Powiem Wam, że wcale nie jest tak łatwo ze śniadaniami w Warszawie, jakby się mogło wydawać.. Niby sporo, ale czasem bardzo skromne menu, czasem tylko menu wege, czasem za dużo mięsa i jajek, czasem zbyt tradycyjnie, czasem za daleko. W ostatnią niedzielę szukaliśmy czegoś nowego. Nowego dla nas, bo przyznaję, że nasze śniadania na mieście najczęściej kończą się w jednym miejscu. To Shuk – i w tygodniu, i w weekendy ich śniadania są boskie, chociaż weekendy są baaardzo tłoczne. Ja uwielbiam również lekkie owocowe śniadania w Coco Bowls, ale przyznam, że Łukasza jeszcze do nich nie przekonałam.  Tym razem szukaliśmy czegoś na śniadanie ze znajomymi, więc musiało być różnorodnie! Wybór padł na The Cool Cat, który znaliśmy już wcześniej, ale przyznam, że byliśmy tam już daaawno.

 

Teraz, gdy spojrzałam na menu na ich profilu na Facebooku, od razu spodobały mi się weekendowe zestawy śniadaniowe – meksykański, azjatycki i śródziemnomorski. Czy może być dla mnie coś lepszego??? Każdy z zestawów brzmi świetnie i jedyny problem to: KTÓRY WYBRAĆ? W menu The Cool Cat kusiły mnie nie tylko zestawy. Są fajne opcje na śniadanie, które podają przez cały dzień – shakshuka, bowl z quinoą, jaglanka z kremem z białej czekolady lub z masłem orzechowym, wietnamskie banh mi, tosty z awokado czy „klasyczek” – jajecznica lub omlet, szynka, ser halloumi. Kusiły też bao, które jedliśmy już na Nocnym Markecie i są świetne – np. z boczkiem, sosem Hoisin, orzeszkami, ogórkiem i kolendrą albo z soft shell krabem z mango, wasabimayo, kolendrą i chili… Są też rameny, burgery, koreańskie frytki z wołowiną w sosie bulgogi, ale ok… zostańmy przy śniadaniu!

 

The Cool Cat Powiśle

 

 

W niedzielny poranek nie było szansy na wcześniejszą rezerwację w The Cool Cat Powiśle, ale o 10.30 szybko złapaliśmy stolik. Byliśmy w czwórkę, więc na stole wylądowały 4 zestawy – 2 meksykańskie, 1 śródziemnomorski i jeden azjatycki 🙂 Teraz powinnam Wam zadać zagadkę, które wybraliśmy my i sprawdzić, jak dobrze nas znacie ;).. ale od razu przyznaję – na pewno byłoby zaskoczenie, bo nie my wzięliśmy zestaw azjatycki 😉 Ja wybrałam meksykański, Łukasz śródziemnomorski. Każdy zestaw kosztuje 35 zł.

 

W ramach zestawu dostajesz małe miseczki/ talerzyki z różnymi przekąskami typowymi dla danego regionu. Meksykański miał oczywiście chrupiące nachos, rewelacyjne guacamole oraz równie pyszne pico de gallo (pomidory z kolendrą i jalapeño), miał też huevos rancheros (jajko sadzone z pomidorami, fasolą i przyprawami) podane na chrupiącej tortilli. Były też patatas bravas, ale zrobione ze słodkich ziemniaków (zamiast klasycznych) i wzbogacone o chorizo – bardzo fajna opcja! W ramach zestawu jest też opcja deserowa, czyli churros z czekoladą i owoce. Ja byłam zachwycona! 🙂

 

 

 

 

Zestaw śródziemnomorski przypominał śniadania, które jadaliśmy w Izraelu – była shakshuka z jajkiem, hummus (buraczany!), grillowany ser halloumi, świetny domowy labneh z zatarem (uwielbiam ten serek!), tabbouleh, a na deser owoce i chałwa.. przyznam jednak, że chałwa była chyba rzeczą, która na naszym stole smakowała nam najmniej. Była baaardzo słodka i to główna cecha, która nam rzuciła się w oczy.

 

The Cool Cat śródziemnomorskie

 

Azjatycki zestaw był chyba najbardziej „wykręcony”. Tak zresztą powiedział nasz znajomy, który go zamówił – marynowany korzeń lotosu z wiśnią i sezamem, ryż smażony z kimchi i jajkiem (czyli koreański Bokkeumbap), pieczony boczek w sosie hoisin (podejrzewam, że ten sam, co w bao – jest boski!), piklowane warzywa, chipsy krewetkowe, bagietka.. i zdecydowanie najciekawszy deser! Zestaw azjatycki ma deser, który zdecydowanie spróbuję następnym razem – naleśnik pandanowy z kayą, białą nutellą i prażonym kokosem. Brzmi bosko i można zamówić go też jako deser.

 

The Cool Cat azjatyckie śniadanie

 

Wszystkie zestawy wypadły bardzo fajnie! Chyba nie jestem w stanie powiedzieć, który jest najlepszy – wszystko zależy od upodobań 🙂 Za mną od jakiegoś czasu chodzi meksykańskie, więc takie śniadanie było po prostu idealne! 🙂 Zjadłabym je ponownie, a może wybrałabym maślane tosty z awokado, a na deser pandanowy naleśnik? 🙂  Polecam Wam bardzo! 🙂

 

PS1. Dajcie znać, co jedliście już w The Cool Cat i co Wam najbardziej smakowało!

PS2. Te same zestawy śniadaniowe znajdziecie w ich drugiej lokalizacji – w The Cool Cat TR na Marszałkowskiej 8 🙂

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

1) The Cool Cat

ul. Solec 38

tel. 574 811 816

czynne codziennie: 8.30 – 22.00

2) The Cool Cat TR

ul. Marszałkowska 8

tel. 733 932 393

czynne codziennie: 9.00-22.00