Wiecie, jak to jest z Japonią… Tokio koniecznie, Kioto musi być, Nikko, bo niesamowite, Nara, bo jelonki, Hiroshima, bo nie wypada nie być, Osaka, bo jedzenie, Kobe, bo steki, no i jeszcze Miyajima, bo zachwyca i blisko Hiroszimy. My tym razem postanowiliśmy odjechać od wszystkich „must see”. Oczywiście te miejsca musisz zobaczyć, ale dziś będziemy Was zachęcać, by Japonii poświęcić więcej czasu lub… dwa wyjazdy. Bo Japonia to nie tylko highlighty Honsiu, ale też Hokkaido i Kiusiu.

A na Hokkaido naprawdę jest co robić, co oglądać i… co jeść!!

KILKA SŁÓW O HOKKAIDO

 

Hokkaido-krajobrazy

 

Hokkaido jest drugą pod względem wielkości wyspą w Japonii, położoną na północ od tej najczęściej odwiedzanej, czyli Honsiu. Myślę, że chociaż jedno miasto na Hokkaido brzmi dla Was znajomo – Sapporo! Znacie, prawda? Olimpiada, Fortuna, skoki narciarskie, Małysz. To właśnie tam!:) Sapporo jest największym miastem na Hokkaido i stolicą regionu. W porównaniu do Honsiu, na Hokkaido jest całkiem pusto – mieszka tu ok. 5,5 mln ludności. Na Honsiu natomiast 103 miliony!

 

Wyspa położona jest już całkiem blisko Rosji, a tradycyjnie zamieszkiwały ją plemiona łowiecko-zbierackie Ajnów. Japończycy pojawili się tu w XIV – XVI wieku – zaczęli przybywać z Honsiu i osiedlać się również tu. Zajmowali dotychczasowe tereny Ajnów, którzy dzisiaj są mniejszością etniczną w Japonii. Dane na temat ich liczebności są rozbieżne – od ok. 25 tys. do 100 tys.

 

Warto wiedzieć, że na Hokkaido jest chłodniej niż na Honsiu. Latem jest tu całkiem przyjemnie, podczas, gdy na Honsiu Japończycy określają temperaturę w sierpniu jako „boiling hot”… i rzeczywiście jest „boiling hot”!  Hokkaido ma też dłuuuugą zimę i bardzo dużo śniegu – to pewnie zauważyliście, oglądając czasem skoki narciarskie w Sapporo.

 

Hokkaido mapa

 

JAK DOTRZEĆ NA HOKKAIDO?

 

O tym już raz pisałam, ale przypomnę! 🙂 Najprawdopodobniej na Hokkaido ruszycie już będąc w Japonii. Sposobów na dotarcie na Hokkaido jest kilka:

 

OPCJA 1

 

Jeśli jedziecie samochodem z Honsiu, możecie przeprawić się promem, np. z Oarai (ok. 1,5 godziny od Tokio) do Tomakomai na Hokkaido. Promy odpływają też z położonego na samej północy Honsiu Aomori. Prom dla 4 osobowej rodziny i samochodu to jednak wydatek dość spory – jeśli chcecie mieć indywidualne łóżka w mini kabinach (nie są one zamykane) to szykujcie się na ok. 1500 zł w jedną stronę. Jeśli własna kabina z matami tatami i 3 futonami do spania, to koszt ok. 2300 zł. Są to koszty promu, który płynie ok. 19 godzin, są one porównywalne chociażby z cenami Stena Line z Polski do Szwecji, jeśli też podróżujesz rodzinnie i przewozisz samochód.

 

OPCJA 2

 

Jeśli jesteś bez samochodu, można lecieć samolotem np. z Tokio do Sapporo. Koniecznie jednak sprawdzajcie wcześniej cenę, nim zaplanujecie lot Tokio- Sapporo jako sposób dostania się na Hokkaido. Może się okazać, że będzie całkiem drogo!

 

OPCJA 3

 

Kolejna opcja to dojazd … pociągiem! Około 5 godzin jedzie pociąg z Tokyo Station w centrum Tokio do portowego Hakodate, które i tak warto zobaczyć. Jak pociąg przemieszcza się między jedną japońską wyspą, a drugą? Honsiu i Hokkaido łączy jeden z najdłuższych podwodnych tuneli kolejowych na świecie. Tunel Seikan był najdłuższy na świecie do 2016 roku  – potem otwarto Tunel Św. Gotarda w Alpach Szwajcarskich. Ma 54 km, ponad 23 przebiega pod dnem morza.

 

PO CO JECHAĆ NA HOKKAIDO ? 20 POWODÓW!

 

1) GORĄCE ŹRÓDŁA

 

noboribetsu onsen

 

Hokkaido słynie z gorących źródeł – Noboribetsu, Jozankei, Tokachigawa Onsen, Toyako Onsen i duuuużo, duuużo innych. Do najsłynniejszych miejsc z gorącymi źródłami należy Noboribetsu i jego Hell Valley. Dla nas było to miejsce, w którym po raz pierwszy zetknęliśmy się z japońskimi onsenami i zrobiło na nas mega wrażenie. Samo miasteczko swoją urodą nie zachwyca… może wręcz przerazić wielkimi hotelowymi molochami z dawnych lat, ale Hell Valley i spacer po okolicy wynagradza, a parujące gorące źródła robią niesamowite wrażenie ! Więcej o Noboribetsu pisałam TU.

 

Hell Valley-rodzinnie

 

2) NIESAMOWITE HOTELE ONSENY I JAPOŃSKI STYL ŻYCIA

 

La Vista Akangawa

 

Onseny to japońska tradycja. Na początku może Cię dziwić – „ale jak to tak? Mam się iść kąpać na golasa z całą chmarą innych kobiet??? To może lepiej wykąpię się w swojej łazience!”. Gdy jednak pójdziesz pierwszy raz, gwarantuję, że będziesz chciał wrócić,  a po tygodniu czy dwóch zauważysz,  że wieczorne wyprawy do łaźni to przemiła tradycja i nagle dostrzeżesz, że bez łaźni jakoś tak dziwnie… Zanurzenie się w gorącej wodzie po całym dniu zwiedzania i podróżowania z dziećmi ma w sobie coś szalenie wyciszającego – nawet, jeśli jedno dziecko nadal jest z Tobą 😉

Na Hokkaido trafiliśmy do kilku naprawdę świetnych hoteli z gorącymi źródłami i z chęcią w japońską tradycję weszliśmy. Fascynujące są te ich wieczorne wyprawy z ręcznikami i kosmetykami, by kąpiel, a następnie prysznic wziąć we wspólnej łaźni. Jeszcze bardziej zaskoczyło nas, że w ubraniach, które my kojarzyliśmy ze szlafrokami – to YUKATA (rodzaj kimona) – chodzi się nie tylko na łaźnię, ale również całe rodziny chodzą w hotelowych yukatach na hotelowe kolacje! Kosmos! Ten obrazek na pewno będzie jednym z naszych najbardziej ulubionych japońskich wspomnień.

Więcej o japońskich onsenach i jak się w nich zachować, pisałam TU.

Co do hoteli nas najbardziej zachwyciły dwa – jeden w Abashiri (piękny onsen, palenisko do smażenia słodkich pianek, świetne jedzenie na obiadokolacji i na śniadaniu) oraz w okolicach jeziora Akan – La VISTA Akangawa – to chyba nasz ulubiony nocleg podczas całego pobytu w Japonii. Klimatyczny pokój z własnym mini onsenem, który od razu zachwycił dzieci 🙂

 

3) PORTOWE HAKODATE

 

Hakodate-Kanemori

 

Hakodate to jedno z naszych ulubionych miejsc na Hokkaido. To takie miasto z klimatem. Co prawda ich targ rybny, sławny Morning Market, jest już mocno turystyczny i to tam mieliśmy chyba jedyną kulinarną wpadkę w Japonii (Maks dostał nigiri z zamrożonym łososiem), ale i tak warto go odwiedzić. W tutejszych knajpkach znajdziecie świetne donburi,  spróbujecie sashimi z kalmara (krojonego tu w charakterystyczny sposób, w cienkie paseczki – kalmar przypomina makaron ryżowy), zjecie świetne buny nadziewane właśnie kalmarami czy krabem i spróbujecie czarnych / szarych lodów barwionych atramentem z kałamarnicy.

 

Hakodate-morning-market

 

Hakodate- lody-z-atramentem-kałamarnicy

W Hakodate znajdziecie port, klimatyczne stare magazyny z czerwonej cegły, które obecnie mieszczą sklepy i knajpki, dzielnicę Motomachi z cerkwią i sąsiadującym z nią kościołem katolickim. Podobno świetny jest też widok na miasto z Mount Hakodate – u nas niestety chmury uniemożliwiły nam oglądanie.

Koniecznie trzeba się też wybrać na Goryokaku Tower i zobaczyć stamtąd twierdzę i park Goryokaku. Zbudowana w kształcie gwiazdy wygląda niesamowicie! Wieczorem zajrzyjcie na coś do jedzenia na Daimon Yokocho – znajdziecie tam sporo małych knajpek z lokalnymi przysmakami.

 

Hakodate-Goryokaku Tower

Hokkaido_daimon yokocho-Hakodate 

4) OTARU

 

Otaru kanały

 

Kolejne miasto, a raczej w japońskiej kategoryzacji „miasteczko” do zobaczenia. Otaru słynie zwłaszcza ze swoich kanałów i tamtejszych dawnych magazynów. Widoki są przepiękne! Niedaleko kanałów znajdziecie też Otaru Denuki-koji, kolejne miejsce z małymi barkami i restauracyjkami.  Fajne miejsce na kolację. My jedliśmy tam właśnie donburi z unagi (z pieczonym węgorzem) i było świetne! Na szybką przekąskę znajdziecie buny z mięsem kraba, kurczakiem lub z jagnięciną.

Koniecznie zajrzyjcie na uroczą uliczkę ze sklepikami i restauracjami –  Sakaimachi. Zaprowadzi Was do placyku, na którym stoi Otaru Steam Clock – o pełnych godzinach wydobywa się z niego para. Tip dla małych dziewczynek: zaraz obok jest też Otaru Cafe Hello Kitty. Tip dla dzieciaków: tuż za zegarem znajdziecie kamienne figurki Myszki Mickey i Mini.

W Otaru znajdziecie też bardzo instagramowe, tęczowe lody soft cream – smakowo jednak nie są warte spróbowania 😉

 

Otaru-największa-atrakcja

 Otaru

Otaru-jedzenieOtaru Steam Clock

5) NIKKA WHISKY

 

Nikka-whisky

 

Pamiętacie „Między Słowami” i Billa Murraya występującego w reklamie japońskiej whisky? 🙂 Hokkaido też coś dla fanów whisky ma – stąd pochodzi ceniona  Nikka Whisky i w Yoichi, niedaleko Otaru, znajdziecie jej destylarnię, muzeum opowiadające historię firmy i oczywiście sklep. Znajdziecie tam rodzaje whisky, które nigdzie indziej poza Yoichi nie są dostępne, więc dla koneserów to „must visit”!

Destylarnia w Yoichi została założona w 1934 roku – oprócz tego Nikka posiada drugą, już na Honsiu, w prefekturze Miyagi – tamta działa od 1969 roku.

Historia Nikka jest bardzo ciekawa – warto przeczytać o Szkotce, która z miłości wyniosła się właśnie do Japonii i jej mężu, Masatace Taketsuru, który marzył o produkowaniu whisky i w 1918 roku ruszył do Szkocji, by uczyć się tego w najlepszym możliwym miejscu. Ja uwielbiam poznawać historię ludzi stojących za daną firmą czy produktem. Nikka już zawsze będzie mi się kojarzyć ze Szkotką, która tęskniła za swoim domem, ale z miłości do męża wybrała Japonię.

 

6) SAPPORO

 

Sapporo TV Tower

 

Najważniejsze miasto Hokkaido, więc obowiązkowo trzeba tu zajrzeć!  W centrum miasta znajdziecie Odori Park, w którym w lutym odbywa się festiwal lodowych rzeźb (chciałabym to zobaczyć!). Latem natomiast Odori Park zamienia się w jedną wielką pijalnię piwa i klimat przypomina Oktoberfest w Monachium 😉 Spacerując przez Odori Park, dojdziecie do charakterystycznej Sapporo TV Tower i potem do Sapporo Clock Tower. Na obiad warto się zatrzymać na tutejszym targu rybnym. My zjedliśmy tam świetne donburi, a dzieciaki pieczonego łososia z teriyaki.

Koniecznie też zajrzyjcie na słynną skocznię Okurayama, na której skakał Fortuna i Małysz.

 

Sapporo Odori Park

Sapporo targ rybnyskocznia Okurayama Sapporo 

7) RAMEN VILLAGE W ASAHIKAWA

 

Asahikawa Ramen Village

 

Nocleg w Asahikawie wybraliśmy głównie z uwagi na to, co jest do zobaczenia w okolicy. Jeśli też będziecie tu nocować lub przejeżdżać w okolicy, wybierzcie się na obiad lub na śniadanie do Ramen Village. Ramenową wioskę znajdziecie na obrzeżach Asahikawy i tam swoje niewielkie lokale otworzyły różne ramenownie. Zjecie tu klasyczne rameny z Hokkaido jak shio, shoyu czy miso, ale również chociażby ten z kukurydzą i masłem – corn butter ramen.

 

Asahikawa Ramen Village-shoyu ramen

 

 

8) SHIKISAI NO OKA – BIEI

 

Shikisai No Oka-kolorowe pola

 

Okolice Asahikawy obfitują w atrakcje instagramowe 😉 Kolorowe pola, niebieski staw, lawenda. To miejsca, gdzie można zrobić piękne zdjęcia! Ale nawet, jeśli macie gdzieś Instagrama, warto się tam wybrać, bo widoki są piękne. Tylko uwaga: przygotujcie się na tłumy! Pierwsze miejsce, gdy jedziecie od strony Asahikawy to Shikisai No Oka, czyli cudowne kolorowe pola. Niby to nic takiego – ot ktoś posadził kwiaty różnych kolorów w rzędach i wyszło z tego piękne kolorowe pole. Niby nic, ale robi mega wrażenie i nawet, jeśli jest tłoczno – warto! Po okolicy można pospacerować lub przejechać się traktorem. Oczywiście jak przy każdej atrakcji turystycznej na Hokkaido, znajdziecie tu lody sof cream – lawenda, melon i mleczne.

 

Shikisai No Oka

 

9) BLUE POND – SHIROGANE

 

Blue Pond_1

 

Turkusowe jeziorko jest bardzo instagrammable i przyciąga tłumy. Gdy byliśmy tam my, w lipcu, szliśmy w tłumie krok za krokiem, by w ogóle je zobaczyć 🙂  Widok jest jednak cudny i WARTO!

Co ciekawe, turkusowe jezioro w Biei to dzieło człowieka. Powstało w wyniku prac na rzece Biei, które były prowadzone po wybuchu w 1988 roku wulkanu Tokachi. Podobno za ten kolor odpowiada wodorotlenek glinu, który znajduje się w jeziorze.

 

Blue Pond-2

 

10) LAVENDER FARM TOMITA

 

Farm Tomita

 

Coś dla fanów lawendy i lawendowych sesji. Lavender Farm Tomita jest całkiem niedaleko Blue Pond. Znajdziecie tam pola lawendy, kolorowe pola kwiatów, lawendowe lody (must eat!!!) i naprawdę można tam spędzić sporo czasu. Jak przyjedziecie, zobaczycie mapę okolicy wraz z zaznaczonymi najlepszymi spotami do zdjęć.

 

lawendowe-lody-Farm-Tomita

 farm tomita-lawenda

 

11) KRABY Z HOKKAIDO

 

kraby na targu rybnym

 

 

Kraby to przysmak Hokkaido i  po prostu trzeba je tu zjeść. Na Hokkaido znajdziecie różne rodzaje krabów – 4 najważniejsze to Kegani (czyli Horsehair Crab), Tarabagani (czyli King Crab),  Zuwaigani (Snow Crab) oraz Hanasaki Crab.

Kegani jest popularny w okresie od kwietnia do sierpnia oraz w listopadzie i grudniu.  Tarabagani jest najdroższy i je się go od września do stycznia. Sezon na kraba śnieżnego to okres od listopada do marca.

Kraba można zajadać po prostu gotowanego, bez niczego – takie michy można było znaleźć w naszym hotelu w Noboribetsu. Mięso z kraba je się również w donburi czy na nigiri.

 

Hokkaido-donburi-z-mięsem-kraba

Hokkaido_kraby 

12) DONBURI

 

Hokkaido_donburi

 

Miski z surowymi owocami morza to nasz największy zachwyt kulinarny na Hokkaido i jedliśmy je obsesyjnie. Powiem więcej – tak do nich przywykliśmy, że zdziwiło nas, że wcale nie są tak popularne na Honsiu czy Kiusiu. Donburi na spodzie ma ryż (taki jak do sushi), a na górze surowe ryby czy owoce morza. Moje ulubione to zwykle te z łososiem, tuńczykiem, surowymi krewetkami, czasem też omletem. Łukasz natomiast wybierał zdecydowanie odważniej i w jego donburi rządziło mięso z kraba czy ikra.

Ulubione donburi Maksa to miska z unagi, czyli z pieczonym węgorzem. Jest delikatny i polany słodkawym sosem. Smakuje świetnie! Maks poleca dla dzieci. Donburi z węgorzem nazywa się „unadon”.

 

obiad na tragu rybnym w Sapporo

 Hokkaido-donburi-węgorz

13) TARGI Z OWOCAMI MORZA

 

Hakodate morning market

 

Najsłynniejszy to Morning Market w Hakodate, ale targi z rybami i owocami morza znajdziecie w wielu miejscach na Hokkaido. I na każdy z nich warto zajrzeć i coś zjeść 🙂 W Hakodate „must eat” to sashmi z kalmara – przypominające z wyglądu… makaron ryżowy 😉

 

kalmar sashimi

 

14) NOCNE MARKETY PO JAPOŃSKU

 

nocne markety Hokkaido

 

W niektórych miastach znajdziecie bardzo klimatyczne miejsca na kolację lub wieczorną przekąskę. Takie jak Daimon Yokocho w Hakodate. Niewielkie bary i restauracyjki, takie na maksymalnie 8 osób, skupione w jednym miejscu. Jest bardzo klimatycznie i bardzo smacznie!

 

15) PARKI NARODOWE

 

Hokkaido-lake-Toya

 

Hokkaido ma kilka parków narodowych, a te, które widzieliśmy są zachwycające. Chociażby park Shikotsu- Toya, którego częścią jest chociaż Jigokudani, czyli Hell Valley w Noboribetsu i okoliczne gorące jeziora i źródła – Taisho Jigoku, Oku-no-yu czy Oyunuma.

W ramach zwiedzania okolic Shikotsu -Toya warto również zobaczyć młodą górę Showa-shinzan i przejechać się kolejką Usuzan Ropeway. Widoki na okolice są niesamowite! Zwłaszcza na jezioro Toya. Po wjechaniu kolejką na górę można trochę połazić, zobaczyć krater wciąż aktywnego wulkanu Usu, który ostatni raz wybuchł w 2001 roku. A podczas wcześniejszego wybuchu, w latach 40.,  powstała właśnie „góra” – kopuła wulkaniczna, Showa-Shinzan. Widoki zachwycają!

Piękne również są okolice Jeziora Akan (Lake Akan / Akanko). To jezioro wulkaniczne powstałe w niecce wygasłego wulkanu. Słynie z dość nietypowych alg „marimo”, które przypominają pluszowe zielone kuleczki. Aż żałuję, że nie byliśmy bliżej i ich nie widzieliśmy. Jezioro znajduje się w Parku Narodowym Akan Mashu. Tam też znajdziecie kurort z gorącymi źródłami – Akankohan – niesamowity klimat, zwłaszcza wieczorem. Jeśli tam dotrzecie, na nocleg zatrzymajcie się w hotelu La Vista Akangawa.

Hokkaido_Usuzan Ropeway i Showa Shinzan

 Hokkaido-Shikotsu-Toya-park-narodowy

 

16) SHIRETOKO I OBSERWOWANIE NIEDŹWIEDZI

 

Shiretoko

 

Shiretoko to kolejny park narodowy Hokkaido. Zajmuje niemal cały Półwysep Shiretoko, najbardziej wysuniętą na północny Wschód część Hokkaido. Jeśli dojedziecie do miasteczka Utoru, możecie się wybrać na rejs statkiem i stamtąd podziwiać półwysep. Główne atrakcje rejsu to wodospad Kamuiwakka oraz obserwowanie dziko żyjących niedźwiedzi na półwyspie. Czy je widzieliśmy? Tak! Ale z baaaardzo dużej odległości – nawet z lornetkami nie było zbyt wiele widać, ale sama wyprawa bardzo fajna!

Samo Utoru ma specyficzny klimat małego miasteczka na końcu świata – nam trochę przypominało miasteczka Lofotów.

 

Shiretoko rejs

 

Shiretoko-widoki

Utoru-Shiretoko

17) RAMENY NA HOKKAIDO: HAKODATE / ASAHIKAWA / SAPPORO

 

Hokkaido-ramen 

 

Każde z 3 głównych miast na Hokkaido ma swoją kulturę ramenu i swój ramen. Mamy zatem Sapporo ramen, Asahikawa ramen i Hakodate ramen. Sapporo słynie z miso ramen, Hakodate z shio (czyli salt ramen), a Asahikawa z mojego ulubionego shoyu ramen (soy sauce ramen). Co ciekawe, Asahikawa słynie z ramenów – podobno zajmuje drugie miejsce w całej Japonii, gdyby liczyć liczbę ramen barów na 1 mieszkańca! Do tutejszego bulionu często obok wieprzowiny, wykorzystuje się.. owoce morza, bo pomimo, że Asahikawa nad morzem nie leży to zawsze była ważnym punktem na trasach handlowych i owoce morza tu bez problemu docierały.

Ja w drodze do Sapporo zjadłam swój najlepszy ramen podczas całego pobytu! Będę go długo wspominać 🙂

 

18) LODY SOFT CREAM

 

Hokkaido lody soft cream

 

Jeśli oglądaliście nasze story, to wiecie, że w tych lodach absolutnie się zakochałam! Hokkaido słynie z delikatnych, kremowych w konsystencji soft creamów prosto z maszyny do robienia lodów. Moje ulubione smaki to czarny sezam i matcha.  Warto też spróbować smaku typowego dla Hokkaido, czyli melona. Popularność lodów nie bierze się z niczego – Hokkaido jest generalnie mocnym graczem w zakresie produktów mlecznych.

 

19) CIASTECZKA SHIROI KOIBITO OD ISHIYA

 

Hokkaido ciasteczka_shiroi_koibito

 

To jednak z produktów eksportowych Hokkaido.  Delikatne kruche ciasteczka, a pomiędzy nimi „plasterek” białej czekolady. Na początku byliśmy sceptyczni… Ciasteczka w Japonii? No dobra, spróbujmy! Shiroi Koibito okazały się rewelacyjne – koniecznie musicie ich spróbować. Ciasteczka od ponad 40 lat produkuje firma Ishiya, która w Sapporo ma prawdziwie bajkową fabrykę… ale o tym zaraz! Najpierw o ciasteczkach!

Ciasteczka to francuskie langue du chat, czyli tzw. kocie języczki. Delikatne i chrupiące. Niby nic, ale w połączeniu z białą czekoladą są boskie! Sama nazwa jest bajkowa – właściciel Ishiya wymyślił ją, wracając pewnego dnia z nart – płatki śniegu przypomniały mu „białych kochanków” – tak też nazwał swoje ciasteczka.

 

20) FABRYKA CZEKOLADY ISHIYA

 

Ishiya-atrakcja dla dzieci

 

No właśnie.. to miejsce trzeba obowiązkowo odwiedzić z dziećmi. Zachwyt gwarantowany!  Fabryka, w której powstają słynne ciasteczka to spory teren, na którym jest WSZYSTKO! Kolorowe, bajkowe figurki przyciągające dzieciaków, serce z czerwonych kwiatów do robienia zdjęć, niesamowite muzeum pokazujące w multimedialny sposób historię czekolady. Na wejściu każdy otrzymuje swoje ciasteczko Ishiya, a potem zwiedzając muzeum, z góry można obserwować proces produkcji! Poczytacie też o historii „shiroi koibito”.

 

W fabryce organizowane są też warsztaty dla dzieci, a na koniec oczywiście trzeba zjeść lody Ishiya. A jak komuś jeszcze będzie mało atrakcji, dzieciaki mogą się przejechać tutejszą ciuchcią.

 

fabryka Ishiya

 

 Ishiya-lody

Ishiya proces produkcyjny

21) GENIALNE SŁODYCZE ROYCE

 

Royce-słodycze-z-matchą

 

Słodycze firmy Royce to najlepsze słodycze, jakie jedliśmy w Japonii! I można je dostać głównie na Hokkaido plus zwykle na lotniskach w innych miejscach Japonii. Miejcie oczy szeroko otwarte, bo są RE-WE-LA-CYJ-NE. Do moich ulubionych należą czekoladowe batony z chrupiącymi dodatkami (najlepiej te o smaku matchy), herbatniki matcha oblewane czekoladą czy niesamowita nama chocolate matcha – gdy ją jesz, masz wrażenie, że to nie czekolada w naszym rozumieniu, lecz schłodzony czekoladowy ganache – czekoladowy „krem”, który np. u nas, w DESEO, wypełnia praliny czekoladowe. Zresztą coś w tym jest – nama chocolate musi być przechowywana w lodówce. Bez lodówki bardzo szybko się rozpuszcza i traci swój genialny charakter. Co ja będę gadać, po prostu musicie spróbować!

Royce to też producent jednego z dość specyficznych przysmaków, który często pojawia się na listach „co zjeść na Hokkaido?”. To ziemniaczane chipsy oblane czekoladą. Jednym słowem, przysmak na PMS. Obowiązkowo do spróbowania!

 

Royce-chipsy-z-czekoladą

 

22) MELONY

 

Hokkaido-melony

 

Kolejny „must eat” to ich melony. Melon Yubari pochodzący z Hokkaido to najdroższy melon na świecie! Czasem ich cena jest naprawdę kosmiczna – są sprzedawane na aukcjach. Na Hokkaido melony są wszędzie. Z uwagi na popularność melonów, na Hokkaido znajdziecie też lody melonowe, lody w melonie i masę słodyczy o smaku melonowym 🙂 Np. sławne pałeczki Pocky są tu oblane melonową czekoladą

 

23)  BURGERY LUCKY PIERROT

 

Hakodate-Lucky-Pierrot

 

Lucky Pierrot rządzi w Hakodate. Mają kilka lokali, wszystkie są kolorowe i z nietypowym jak na Japonię wystrojem. Zajrzyjcie chociażby na burgera z kurczakiem po chińsku!

 

24) ABASHIRI –  Muzeum Więzienia oraz Hokkaido Museum of Northern Peoples

 

Abashiri-muzeum więzienia

 

Muzeum Więzienia jako „must see”? Brzmi dziwnie, co? 🙂 Ja też wcale się nie paliłam, by jechać zobaczyć muzeum w dawnym więzieniu, ale teraz mogę Wam powiedzieć, że bardzo warto! Abashiri Prison Museum znajduje się w budynkach dawnego więzienia i bardzo realistycznie pokazuje więzienną rzeczywistość. Więzienie powstało tu za czasów rządów Meiji. Są pokazane pomieszczenia, w których wraz z rodziną mieszkali strażnicy, sale dla więźniów, sala sądowa. Niesamowity jest drewniany budynek dawnego więzienia z korytarzami rozchodzącymi się w różne strony. Tego typu więzienia powstawały w Japonii za czasów rządów Meiji, a sposób budowy został zapożyczony z Wielkiej Brytanii. Budynek powstał w 1912 roku i był używany aż do 1985 roku. W 2005 budynek więzienia w Abashiri został uznany za zabytek.

 

Abashiri-dawne więzienie-zabytek

 

Abashiri

Drugi „must see” w Abashiri to Muzeum Ludów Północy, czyli Hokkaido Museum of Nothern Peoples.  Muzeum pokazuje życie ludów dalekiej północy, takich jak Ajnowie. Nam klimat od razu przypomniał podobne muzeum w Jokkmokk w Szwecji za kołem podbiegunowym. Jeśli macie więcej czasu, wybierzcie się również na Morning Market w Abashiri i do kolejnego muzeum – Okhotsk Ryuho Museum (muzeum kry lodowej).

Abashiri-muzeum ludów północy

 
Abashiri-okulary na śnieg

Abashiri-muzeum Ohotsk

25) PIĘKNE KRAJOBRAZY NA TRASIE

 

krajobrazy Hokkaido

 

Zieleń i wzgórza Hokkaido zachwycają! Przejechaliśmy większość wyspy i to był piękny czas! Zachęcam Was bardzo, by się tam wybrać jak będziecie w Japonii dłużej lub będziecie tam kolejny raz. Więcej informacji, praktycznych wskazówek, hoteli, tras znajdziecie w naszym japońskim ebooku – obecnie w przygotowaniu! 🙂 STAY TUNED!

A tak to wyglądało! A okolic Akan z powrotem pojechaliśmy do Tomakomai, by wsiąść na prom – niestety Google Maps już mi nie pozwolił tego zaznaczyć!

 

Hokkaido trasa