Jeśli miałabym wymienić jeden z największych zachwytów na Hokkaido, jedno z największych wow i na pewno jedno z wspomnień, do których będę wracać, to byłyby to właśnie onseny. Japońskie gorące źródła, których na Hokkaido jest co nie miara i niemal w każdym z hoteli, w których byliśmy, mieliśmy okazję z nich korzystać. Najpiękniejsze wspomnienie? Ja z Jagodą w gorącym źródle wśród skał, nad nami gwiaździste niebo, obok szum rzeki, zieleń. Bajka! Niestety jednak żadnego Wam zdjęcia nie pokażę, bo w hotelowych onsenach robić ich nie wolno… Dlaczego? Już Wam tłumaczę, co i jak! Co można, czego nie wolno, jak tam jest i jak się zachować?

 

ONSEN –  CO TO JEST ?

 

miyabitei onsen2

 

 

Onsen to jednej strony gorące źródło, z drugiej strony hotel / kąpielisko / łaźnia z gorącymi źródłami. Można śmiało powiedzieć, że Japonia z nich słynie! W całym kraju jest prawie 3 tysiące miast/ miasteczek, które mogą się pochwalić dostępem do gorących źródeł. Na Hokkaido znajdziecie je w okolicach Noboribetsu (to chyba najlepsze miejsce, by zacząć przygodę z gorącymi źródłami – na pewno jeszcze Wam o nim napiszę!), w okolicach Abashiri i tamtejszych jezior czy w okolicach Jeziora Akan. Tam ze źródeł korzystaliśmy my, ale jest ich znacznie więcej… W całej Japonii lokalizacji z gorącymi źródłami jest prawie 30 tysięcy!!!

 

JAK SIĘ ZACHOWAĆ W JAPOŃSKIEJ ŁAŹNI???

 

Powiem szczerze, że ja jakoś się do tych łaźni nie śpieszyłam. Z prostego względu – ale, że co? Nago mam iść? Bez kostiumu? Bez ręcznika??? Nie byłam fanką tej idei, ale jak już jesteśmy w hotelu słynącym ze swoich onsenów, to chyba nie można nie spróbować, prawda? 🙂 Gdy pierwszy raz poszłyśmy z Jagodą do damskiej łaźni, bacznie obserwowałam, co robią pozostałe kobiety, by nie popełnić jakiejś gafy. Czytałyśmy też uważnie instrukcję, jak się zachować –  w wielu hotelach taką instrukcję znajdziecie i w pokoju, i naklejoną w widocznym miejscu już w łaźni / w szatni. Podrzucam dwie przykładowe – jedną z Noboribetsu (dzieciaki były zachwycone, że wszystko pokazuje miś), drugą z hotelu w Hakodate – tam publiczna łaźnia znajdowała się na ostatnim piętrze z widokiem na miasto.

 

onsen-zasady

 

Gotowi na kilka zasad? To lecimy! 🙂

 

1) W gorących źródłach moczymy się NAGO. Nie można wchodzić do nich w kostiumach, kąpielówkach, ręcznikach. Japonki czasem mają ze sobą małe ręczniki, ale podczas moczenia składają je i trzymają..na głowie.

2) Bez obaw .. w przypadku publicznych łaźni hotelowych ZAWSZE występują podział na łaźnie dla kobiet oraz łaźnie dla mężczyzn.

3) Do hotelowej łaźni Japończycy często wybierają się w kimonach lub dwuczęściowych strojach (przypominających kimona), które czekają zwykle na gości w hotelowej szafie. W wielu hotelach dostaniecie też specjalne, mniejsze ubrania dla dzieci. Poniżej koszyki z kimonami dla dzieci w Park Miyabitei w Noboribetsu. Co ciekawe, Japończycy w tych strojach  – nam, gościom z daleka – przypominających piżamę czy szlafrok, udają się również na hotelową kolację. To też nas zaskoczyło!

 

kimona dzieci

 

4) Po wejściu na teren łaźni najpierw zostawiacie obuwie (zwykle hotelowe kapcie) na specjalnej półeczce.

5) Potem, w szatni, rozbieracie się do naga, rzeczy wkładając do przygotowanych koszyków lub zamykanych szafek.

6) UWAGA! Japończycy nawet w łaźni myślą o dzieciach! W szatni jest łóżeczko, do którego możesz włożyć maluszka, gdy Ty się przebierasz. Wow!

7) Kolejny krok to mycie całego ciała przed wejściem do gorących źródeł. Mnie na początku zaskoczyły stołeczki – niziutkie stołeczki, na których Japonki siadają i myją się na siedząco. Nie rozumiałam tego… po co? Nie można normalnie, jak pod prysznicem na basenie??? Okazuje się, że onsenowa etykieta nakazuje raczej mycie się na siedząco – dzięki temu nie rozpryskujesz wody i nie oblewasz innych/ przeszkadzasz innym.

8) Czasem w łaźni są również prysznice, do jakich przywykliśmy.  Takie jak u nas na basenach, gdzie myjesz się na stojąco. Ale to raczej dodatek do wielu stanowisk ze stołeczkami.

9) W onsenach, które odwiedziliśmy, wszystkie kosmetyki były dostępne na miejscu. Obowiązkowy zestaw szampon, płyn do kąpieli, odżywka obecne na każdym stanowisku. Czasem pojawiają się dodatki – nawet tarka do pięt!!!!

10) Po dokładnym umyciu ciała, spłukujemy się i jesteśmy gotowi wejść do onsenu.

11) Aha, jeśli masz długie włosy, trzeba je związać – włosy nie powinny moczyć się w wodzie.

12) W niektórych hotelach spotkacie jedno duże źródło, w innych kilka o różnej temperaturze. Bardzo często jest też onsen zewnętrzny i to on robi największe wrażenie. Np. tak jak ten w niesamowitym Lake Tsugura w Abashiri.

 

lake abashiri lake tsugura

 

13) Jak najbardziej można ze sobą zabrać dzieci (odpowiedniej płci ;)) – pamiętajcie jednak, że tutaj o wejściu decyduje dziecko –  w wielu onsenach woda może być dla niego za gorąca. jagoda jednak była zadowolona, chodząc wokół i czekając, aż mama się wymoczy.

14) Ważne: w onsenach się nie pływa – tu się moczy i relaksuje 🙂

15) Chyba nie muszę Wam mówić, że w gorącym źródle nie można się myć / myć włosów / prać – tak samo jak u nas na basenie 😉

16) Większość regulaminów jasno wskazuje, że nie można również sikać i pluć, ale to również zakładam, że większość z nas ogarnia 😉

17) Nie wolno wchodzić do źródeł z jedzeniem czy piciem, nie wolno po alkoholu

18) A teraz najważniejsze NIE WOLNO –  zdecydowana większość onsenów nie wpuszcza osób mających na ciele tatuaże – posiadanie tatuażu w Japonii dość jednoznacznie wiązane jest z organizacją przestępczą, yakuzą. To jej członkowie słyną z tatuaży, czasem wręcz z tatuowania całego ciała. Jeśli zatem masz wytatuowane, chociaż częściowo, ciało, z łaźniami raczej musisz się pożegnać lub poszukać hoteli, które akceptują osoby z tatuażami.

19) Jak już się wymoczysz  w onsenie, znów myjesz się na stołeczku, a na następnie idziesz po ręcznik i swoje kimono.

20) W szatni możesz zasiąść przy kolejnym stanowisku – wysuszyć włosy, użyć kremu i różnych innych bajerów. Przynajmniej tak jest w damskiej szatni.

21) Po wyjściu z łaźni, często czekają leżaki, na których można odpocząć, zimna woda lub lodówka z lodami, którymi możesz się poczęstować po kąpieli. To zdecydowanie kolejny ulubiony moment naszych dzieci 🙂

22) W łaźniach NIE MOŻNA robić zdjęć i nagrywać! Najlepiej w ogóle nie zabierać ze sobą telefonu. Zdjęcia, które widzicie to zdjęcia z hoteli, w których nocowaliśmy – Park Miyabitei w Noboribetsu, Lake Tsugura w Abashiri i La Vista Akangawa w okolicach Jeziora Akan.

23) Co ciekawe, w wielu hotelach łaźnie są czynne 24H lub popołudniami i przez całą noc, ale z przerwą w dzień – np. od 10 do 14.00. Zdecydowanie zamiast wieczornej kąpieli, można skoczyć właśnie do łaźni 🙂

 

ŁAŹNIE – PRYWATNE CZY PUBLICZNE?

 

Niektóre japońskie hotele dysponują zarówno prywatnymi, jak i publicznymi łaźniami. Publiczne podzielone są na te dla mężczyzn i na te dla kobiet. Do prywatnych możecie wejść razem – jako para czy jako rodzina. My taką znaleźliśmy w La Vista Akanagawa w okolicach Jeziora Akan. Dzieciaki były zachwycone, że mogły się razem pomoczyć.  Mnie najbardziej zachwyciły nocne kąpiele w gorących źródłach na zewnątrz! Niesamowite przeżycie!

 

la vista akangawa_onsen2

 

Dajcie znać, czy udało Wam się wybrać na gorąca źródła podczas pobytu w Japonii? 🙂

 

ekipa gotowa na onsen