Ponarzekaliśmy sobie ostatnio na matki-wariatki, chociaż sama matką jestem i bywam wariatką… Mam nadzieję, że tylko bywam 🙂 Że nadopiekuńcze, że przewrażliwione, że wszędzie zarazki widzą, a mózgi mają przepełnione słoiczkami z marchewką, mlekiem i drewnianymi zabawkami, a o niczym innym mówić już nie potrafią, a co gorsza słuchać również nie potrafią! I odezwały się głosy! Że opinie krzywdzące, że matki takie nie są, że przyjaźń to praca dwóch stron… Właśnie… dwóch stron.. nawet, jeśli jedna jest świeżo upieczoną młodą mamą, a druga szaloną singielką, szczęśliwie zakochaną imprezowiczką czy podróżnikiem szanującym głównie siebie i swoje hobby.

 

Druga strono, czy naprawdę nie masz sobie nic do zarzucenia? Czy to tylko matka-wariatka zrobiła wszystko, by Cię stracić? A może to Ty z powodu dziecka lub raczej jego braku postanowiłaś się pozbyć jej? Potrafisz to zrobić równie świetnie, a jeśli brakuje Ci pomysłów, zerknij na nasz mały przewodnik: jak pozbyć się przyjaciółki, gdy zostaje nudną mamą?

 

1)      ZACZNIJ JUŻ W CIĄŻY

 

Po co czekać? Zacznij pracę u podstaw, jak tylko dowiesz się, że jest w ciąży! Pogratuluj delikatnie, a następnie skup się na „pozytywach” ciąży: Ojej, nie będziesz mogła pić! Ojej, teraz to pewnie przytyjesz! Szkoda, że nie pojedziesz z nami na imprezę / na wyjazd / do Barcelony!

Gdy się spotykacie, nie pytaj o preferencje. Wybieraj kuchnię pod siebie, przecież te ciążowe mdłości i smaki to jakieś zabobony. Zawsze chodziłyście na sushi albo na ostre tajskie? Przecież przez ciążę nie będziecie tego zmieniać!

 

2)      STRASZ I WZBUDZAJ PODEJRZENIA!

 

Podstawa! Kobieta w ciąży to najlepszy obiekt do straszenia. Boi się niemal wszystkiego. Najpierw boi się, że poroni. Potem do 12 tygodnia żyje w ciągłym niepokoju czy wszystko z dzieckiem OK. Boi się braku ruchów w brzuchu i boli się zbyt dużej liczby ruchów. Boi się bólu i skurczów.  Boi się, że to co zrobiła, gdy jeszcze nie była świadoma ciąży, negatywnie odbije się na jej dziecku.

A więc strasz! Gdy zastanawia się, że w 6 tygodniu wypiła 3 piwa, koniecznie nadmień o FAS i o tym, że czasem nawet mała ilość alkoholu wystarczy, by wpłynąć negatywie na płód. Wspomnij o okolicznych poronieniach – na pewno znasz jakąś historię! O trudnych porodach, kleszczach i zszywaniu krocza, o którym opowiadała Ci koleżanka…  Koleżanka ma niewielki brzuszek? Zapytaj: „A czemu masz taki mały brzuch? Z dzieckiem wszystko w porządku?”

 

3)      CIĄŻOWE ROZSTĘPY!

 

Nie zapomnij wspomnieć o tym, że kobiety po ciąży wyglądają średnio. Niby powiedz to ogólnie, ale przecież pewnie weźmie to do siebie… Mają brzydkie rozstępy, tyją, a po długim karmieniu dziecka piersi nigdy nie będą takie same.  W kolejnych miesiącach nie zapomnij o miłym komplemencie:

„Jak na ciążę, wyglądasz całkiem nieźle”!

„Nawet tak bardzo nie przytyłaś”

„Ale masz gigantyczny brzuch, Ania miała zgrabny jak piłka!”

 

4)      CIOCIA DOBRA RADA

 

Rady to podstawa! Nie masz dzieci, ale jak każdy coś o nich wiesz! Przecież czytasz, oglądasz seriale i masz znajomych z dziećmi. Doradzaj!

„Chcesz rodzić w prywatnym szpitalu? No co TY! SŁYSZAŁAM, że tam nie mają odpowiedniej aparatury!”

„Gdzie dziecko będzie spało? Z Wami? Chcesz się z nim męczyć do 5 roku życia? Najlepiej od razu załatw mu łóżeczko!” lub „Po co Wam pokój dla dziecka? Przecież taki maluszek musi być z rodzicami!”.

„Weź lepiej zwolnienie, nie możesz się przemęczać” albo „No co TY, nie wygłupiaj się – ciąża to nie choroba!”

„Jesz parówki? W ciąży!?! Przecież możesz zaszkodzić dziecku!!”

Jeśli wytrzymała do porodu,  po porodzie uderz ze zdwojoną mocą!

 

PO PORODZIE….

5)      CIOCIA DOBRA RADA – NATĘŻENIE 1000%

 

Jest dziecko, są rady. Zewsząd. Od mamy, od teściowej, od babci, nawet od dziadków, którzy dziećmi nigdy specjalnie się nie zajmowali. Więc Ty też możesz dołączyć!

Jeśli karmi, mów co powinna, a czego nie powinna jeść. Pije kawę? Przecież nie powinna! I czekolady, i truskawek, i cynamonu, i sushi ! Przecież słyszałaś co nieco o diecie matki karmiącej!

Dopytuj czy dziecku nie za ciepło / nie za zimno? Wspomnij o szczepieniach i o ich negatywnych (autyzm!!!!) lub zbawiennych skutkach (MUSISZ szczepić!). Nie zapomnij o radach, jak powinna zorganizować sobie dzień swój i malucha, kiedy powinna wrócić do pracy i jak zaangażować partnera w opiekę nad małym. Przecież mąż Kasi robi wszystko świetnie i od 16.00 siedzi w domu z dzieckiem! Musi nauczyć swojego tego samego!

 

6)      SPOTYKAM SIĘ Z NIĄ, A NIE Z JEJ DZIECKIEM

 

Dziecko ma już pół roku, a TY widziałaś je 1 raz? I bardzo dobrze! Przecież spotykasz się z mamą, a nie z dzieciakiem. Nie widuj dziecka swojej przyjaciółki, nie pytaj o jego sprawy, ignoruj tematy z nim związane nawet tak poważne dla Twojej przyjaciółki jak odstawienie od piersi czy wysłanie malucha do żłobka / przedszkola. Zapomnij o świętach i urodzinach malucha! Nie kupuj podarunków! W końcu przyjaźnisz się z mamą, a nie z dzieckiem!

 

7)      PRZECIEŻ MOŻESZ ….

 

Proponuj spotkania TYLKO wieczorami i najlepiej na mieście! Przecież w dzień pracujesz, a w weekend jesteś zajęta… chłopakiem, wyjazdem za miasto,  odsypianiem kaca. Nie masz wtedy czasu i siły na płaczące dziecko. Spotkanie o 20.00 z kilkumiesięcznym maluchem? Czemu nie! Przecież malucha można wsadzić w wózek / nosidło i zabrać do knajpy. Niezależnie od wrzasków w okolicy, na pewno pośpi!

Na wspólnych wyjazdach proponuj nocne wyjścia na imprezę i wynajęcie niani! Przecież w hotelu jest taka możliwość i można skorzystać! A że dziecko obudzi się w środku nocy przy obcej osobie, która mówi w innym języku? Przecież krzywdy mu nie zrobi!

 

8)      TEMAT TABU

 

Ile można gadać o dziecku? Okazuj znudzenie! Gap się na komórkę, gdy opowiada o smoczku i o adaptacji dziecka w żłobku. Jeśli jesteście w większym gronie, przewracaj oczami z bezdzietnymi koleżankami, gdy mamy wymieniają opinię o dzieciach. Przecież jest tyle cieeeekawszych tematów!

 

9)      IMPREZA TO PODSTAWA

 

Twoja przyjaciółka zawsze lubiła imprezować? Teraz przecież też powinna! Urodziła dziecko miesiąc temu? No to chyba już minęło od porodu wystarczająco długo, żeby wyjść na miasto… Jeśli jej nie proponujesz, potem okazuj swój żal z jej powodu: jest taka biedna, musi siedzieć z dzieckiem, nie chciałaś jej denerwować zaproszeniami, bo na pewno to, o czym najbardziej marzy to wyjście na imprezę!

 

10) ZERO ELASTYCZNOŚCI

 

Gdy już się spotkacie, wybieraj miejsce pod siebie. A w zasadzie pod Was – niech dziecko się dostosuje! Głośno? Brak przewijaka? Nie ma krzesełek dla dzieci? Jakoś da radę! Przy spotkaniach, jeśli koleżanka musi zająć się dzieckiem, musisz na nią czekać, spóźnia się, bo dziecko zaspało, okazuj zniecierpliwienie i lekką irytację…

Ufff, gotowe, Wasza relacja na pewno już się pogorszyła… Tylko co będzie, jak Ty również zajdziesz w ciążę???? Wtedy przydałaby się przyjaciółka z dzieckiem….