Spis treści
- CO POLECA 5-LATEK DLA MALUCHÓW takich jak on, młodszych i starszych 😉
- 1) LUNCHBOX PINGWIN I BIDON
- 2) KLOCKI PLUS PLUS, KTÓRE ZMIESZCZĄ SIĘ WSZĘDZIE
- 3) ZNANE BUDOWLE – SZABLONY MUD PUPPY
- 4) WALIZECZKA PEŁNA ZAJĘĆ – USBORNE PUBLISHING
- 5) KOLOROWANKI SZALONEGO PODRÓŻNIKA – MON PETIT ART
- 6) NOWOJORSKIE PUZZLE – VILAC
- 7) SZKOŁA W WALIZCE DLA MAŁYCH OBSERWATORÓW – JANOD
- 8) TOWARZYSZ PODRÓŻY – LALKA OD RUBENS BARN
- 9) KARTY NA KAŻDĄ OKAZJĘ – DJECO
- 10) PRZYTULANKA DO PLECACZKA – MYSZKA MAILEG
- 11) LAMPKA DLA MAŁEGO ŁASUCHA – LITLLE LOVELY COMPANY
- 12) DELINGOS DLA MAŁEGO FOODIE!
- Podobne wpisy
Dzień Dziecka już zaraz!! Gotowi?? 🙂 U nas Dzień Dziecka praktycznie nie istnieje z prostej przyczyny – 1 czerwca Maks ma swoje urodziny, więc i tak czekają na niego prezenty i inne atrakcje. Taki sobie termin chłopak wybrał, co zrobić! 🙂 W tym roku kończy 5 lat, więc czeka nas naprawdę huczna impreza, ale i Dzień Dziecka mamy szczególny. Pod koniec kwietnia odezwali się do nas Ładne Bebe i Mamissima, zapraszając do fajnej zabawy właśnie na 1 czerwca. Naszym zadaniem było przygotowanie listy prezentów dla takich dzieciaków jak Maks- małych podróżników, którzy często są w ruchu, często podróżują z rodzicami, spędzają czas w pociągu, samolocie i nocują nie tylko w swoim łóżku, ale również w tych hotelowych. Wzięliśmy się ostro do roboty – zwłaszcza Maks. Tak powstała ta lista.
Te prezenty w większości przypadków to idealne gadżety na wakacje – w końcu właśnie w lecie większość dzieciaków staje się podróżnikami, chociaż na trochę! 🙂 Czy spodobają się maluchom – tu już musicie zaufać Maksowi, bo on był głównym decydentem… razem studiowaliśmy stronę Mamissima w poszukiwaniu tych cudów, a Maks decydował, co jest „podróżnicze”, a co nie 😉
CO POLECA 5-LATEK DLA MALUCHÓW takich jak on, młodszych i starszych 😉
1) LUNCHBOX PINGWIN I BIDON

Skip Hop znamy już od dawna i od razu wiedziałam, że znajdziemy u nich coś dla siebie! W domu mamy plecaczek-małpkę oraz walizkę-pieska. Walizkę Maks zwykle zabiera, gdy jedzie do dziadków, plecaczek jest z nami zawsze w Polsce, w Europie czy w Azji i chociaż Maks na początku go nosi sam, potem zwykle oddaje nam. Teraz wybrał lunchbox z bidonem. Jak każdy gadżet Skip Hopa, pingwin jest przeuroczy i pomimo, że to lunchbox aż chce się do przytulić!:) Bidon przypięty jest do pingwina, z dobrym zapięciem. A pingwina dziecko albo może nieść albo możemy go doczepić do naszej torby czy walizki. U nas oczywiście wylądowały w nim nie tylko przekąski, ale i małe gadżety do zabawy. Testowany w podróży PKP nad morze – sprawował się na 5+ 🙂
2) KLOCKI PLUS PLUS, KTÓRE ZMIESZCZĄ SIĘ WSZĘDZIE

Jakiś czas temu Maks oszalał na punkcie klocków, z których można pobudować przeróżne pojazdy, maszyny i budowle, wszystko wedle własnego pomysłu. Klocki jednak są wielkie i w podróż, nawet tę krótko, ciężko je zabrać. A klocki Plus Plus nie dość, że również można z nich realizować wszystkie swoje kreatywne wizje, są malutkie i zmieszczą się wszędzie! Wybraliśmy zestaw samolotowy, ale budowane były już i łodzie, i poduszkowce, i ludziki, i kotki, i pieski.

3) ZNANE BUDOWLE – SZABLONY MUD PUPPY

Kolejny z prezentów idealnych zarówno w domu, jak i do zabrania w trasę. Zgrabne szablony w metalowym pudełku można bez problemu wrzucić do plecaka czy walizki, ale ich największą, jak dla mnie, zaletą są obrazy, które pokazują – znane miejsca jak wieża Eiffla, krzywa wieża w Pizie czy Statua Wolności. Maksa strasznie cieszy, gdy potrafi rozpoznać jakieś miejsce, które widział w podróży lub nauczył się o nim w przedszkolu. Opinia Maksa: „można odrysowywać różne rzeczy i można narysować Nowy Jork”.

4) WALIZECZKA PEŁNA ZAJĘĆ – USBORNE PUBLISHING

Gdy Maks zobaczył walizeczkę Holiday Activity Pack, od razu ruszył z nią do przedszkola. Wewnątrz 4 książeczki z przeróżnymi zadaniami, jakieś 200 naklejek, labirynty, kolorowanki. Tu narysuj podobne, tu dorysuj, tu doklej naklejki do odpowiedniego tła i znów bardzo dużo akcentów podróżniczych. Zadania po angielsku, więc jeśli Wasz maluch jak Maks się uczy w przedszkolu, tutaj można z nim dodatkowo potrenować. Opinia Maks: „jest kilka książeczek – w jednej można kolorować, w innej naklejać, a w trzeciej robić zadania”. Nic dodać, nic ująć!

5) KOLOROWANKI SZALONEGO PODRÓŻNIKA – MON PETIT ART

Kolorowanki zawsze na czasie! Co wyjątkowego w tych z Mon Petit Art? Na pewno obrazki przedstawiające niesamowite maszyny, statki kosmiczne i inne cuda, o których mali chłopcy niezmiennie marzą. Do domu, do restauracji lub na długą podróż samolotem czy pociągiem. Nam przez ostatni weekend towarzyszyły ciągle – na śniadaniu, w restauracji, w pociągu, w pokoju. Do rysowania, naklejania, nawet do wycinanek.

6) NOWOJORSKIE PUZZLE – VILAC

W Stanach jeszcze nas nie było, ale szanujący się 5-letni podróżnik obowiązkowo wie, jak wygląda Statua Wolności. Maks wie i od razu wypatrzył drewniane, nowojorskie puzzle. W pudełku 3 różne obrazy – Statua i żółte taksówki koniecznie! Raczej do domu, bo w bagażu zajęłyby sporo miejsca, ale za to świetnie prezentują się w opakowaniu i można postawić je na półce, wprowadzając podróżniczy akcent w dziecięcym pokoju.
U nas Nowy Jork jest dodatkowo na topie, bo w Stanach mieszka ciocia Maksa – niedługo przylatuje do Warszawy i Maks już jej zaplanował pierwsze zadanie 😉 Ciocia domyślasz się, jakie? 🙂
7) SZKOŁA W WALIZCE DLA MAŁYCH OBSERWATORÓW – JANOD

To już zabawka z tych zajmujących więcej miejsca, ale znów – zapakowana w uroczą walizeczkę – może być dobrym partnerem na krótkie samochodowe wyjazdy lub na podróże do dziadków. Puzzle są jeszcze dość trudne jak na 5-latka, więc koniecznie do układania z rodzicami – nawet Łukasz się wkręcił. Janod łączy ze sobą dwie zabawy – z jednej strony układanie puzzli, z drugiej strony szukanie na obrazku wskazanych elementów. Zabawa dłuuuuga i angażująca.

8) TOWARZYSZ PODRÓŻY – LALKA OD RUBENS BARN

Wiadomo, że każdy mały podróżnik musi mieć swojego towarzysza. Maks już ma – kota, który przejechał z nami pół świata. Ale jeśli ktoś takiego towarzysza dopiero szuka, zajrzyjcie, co ma Rubens Barn. Ich ręcznie szyte lalki kończą ze stereotypem, że lalki są tylko dla dziewczyn, bo znajdziecie wśród nich choćby uroczego, uśmiechniętego chłopczyka, którego aż chce się zabrać w podróż. Dodatkowy plus to ich lalki uczące tolerancji, o różnych kolorach skóry – tylko tam akurat same dziewczyny wypatrzyłam 😉
9) KARTY NA KAŻDĄ OKAZJĘ – DJECO

Gry to obok kolorowanek kolejny faworyt Maksa. Najlepiej planszowe, ale przecież w dalszą podróż ich nie weźmiemy. Karciana Gorilla od Djeco, bazująca na refleksie, spostrzegawczości i szukaniu podobnych elementów zajmuje tak mało miejsca, że Maks transportował ją sam… w swoim lunchboxie 🙂 A nam umilała czas w pociągu! 🙂
10) PRZYTULANKA DO PLECACZKA – MYSZKA MAILEG

Każda podróż to u nas negocjacje z Maksem, co zabrać. Kiedyś woził co najmniej 3 ukochane przytulanki, teraz zwykle decyduje się na jedną, ale za to chce dorzucić klocki i milion kolorowanek. Dlatego tak jak już pisałam, uwielbiamy małe, kompaktowe zabaweczki i gadżety. Ostatnio podróżując pociągiem zabraliśmy wszystko, co widzicie na zdjęciu – karty, klocki (na dalszą podróż zapakowałabym je tylko w szczelnie zamykaną torebkę, bez pudełka), kolorowankę, maleńką lampkę i uroczą myszkę Maileg w swoim łóżeczku – do złudzenia przypominającym pudełko od zapałek. Szczerze mówiąc te myszki widziałam już dawno, ale wydawały mi się bardziej odpowiednie dla dziewczynek. Teraz myszka Little Brother sama do nas przyszła – bez problemu zmieści się w bagażu, można postawić ją koło poduszki, a do pudełeczka-łożeczka dołożyć też inne skarby.

11) LAMPKA DLA MAŁEGO ŁASUCHA – LITLLE LOVELY COMPANY

Jak wiecie, duuuużo podróżujemy i śpimy poza domem – w hotelach, pensjonatach, wynajętych mieszkaniach. Czasem mam problem, jak kładę Maksa spać – chcę mu zostawić małą lampkę, trochę światła, by gdy się obudzi w nieznanym miejscu czuł się pewnie, a nie zawsze w pokoju jest takie oświetlenie. Lampka Little Lovely Company jest śliczna, niewielka i przyjemna w dotyku. Daje miłe, delikatne światło, można postawić ją tuż przy łóżku. A poza tym, który łasuch nie chce mieć lampki-ciasteczka??:) Możecie ją zobaczyć też na zdjęciu powyżej – u myszki.
12) DELINGOS DLA MAŁEGO FOODIE!

Na wiele wyjazdów, zwłaszcza jak Maks był młodszy zabierałam jego miseczkę, kubeczek, sztućce. Łyżeczka czy widelec zawsze się przydadzą – chociażby wtedy, gdy nagle kupujemy jogurt na pierwszy głód i nie ma jak go zjeść. Teraz rzadziej zabieramy już dziecięce zestawy, bo Maks trochę z nich wyrósł, ale ten wilczy zestaw od Delingos totalnie go zachwycił. Zaraz ruszamy ze znajomymi na Mazury i już go przygotował do pakowania! 🙂

Ten post to element akcji #dziendzieckazmamissima, w ramach której blogerzy wybierają produkty, które chcieliby podarować swoim dzieciakom na 1 czerwca. Podobne wpisy znajdziecie chociażby u White Plate i Mrs Polka Dot. Naszych faworytów znajdziecie na stronie Mamissima, a wśród nich marki Usborne (Holiday Activity Pack!!!) oraz Vilac (puzzle – są też extra puzzle z mapą świata!) w promocyjnych cenach oraz darmowa wysyłka przez najbliższe dwa dni na hasło „tasteaway”. Promocja dotyczy wszystkich produktów tych marek.





1 Comments
Pawel (readyforboarding.pl)
Świetne pomysły! Dla nas jeszcze trochę za wcześnie, ale dla rodziny w sam raz! 🙂