Im bliżej końca, tym częściej słyszę: I jak tam? Dajesz radę? Im bliżej końca, tym częściej spotykam się ze zdziwieniem, że nadal pracuję, żyję, spotykamy się ze znajomymi nawet w późnych godzinach nocnych i chodzę po mieście, zamiast leżeć i wykluwać  🙂 Wiem, że pod tym względem mam szczęście – nie każdej z nas dana jest łatwa i bezproblemowa ciąża, nie każda z nas może do końca cieszyć się siłą i energią, nie każda może “biegać” od rana do nocy…  coraz częściej jednak mam wrażenie, że z demonizowaniem ciąży trochę przesadzamy. Tak samo jak z demonizowaniem macierzyństwa, o którym pisałam TU.

 

Mocno wierzę, że nie jestem jedna na milion i grupa tych czujących się w ciąży dobrze jest całkiem spora! Narzekania słyszymy non stop – że ciężko, że niewygodnie, że kilogramów przybyło, że mam dość tego wielkiego brzucha, że plecy bolą, że nogi puchną, że nie chcę tyle utyć, że nie mam tyle siły, co wcześniej. Przed pierwszą ciążą nasiąkamy takimi negatywnymi informacjami jak gąbka. Jeszcze się na dobre nie zaczęło, a już widzimy siebie, jak toczymy się niczym wielkie kule, powłócząc opuchniętymi nogami. Widzimy rozstępy, problemy z utratą wagi po porodzie i wszystko, co złe. Ciąża staje się złem koniecznym prowadzącym do celu. A przecież ma całkiem sporo zalet i poza przypadkami, w których ciąża uziemia Cię na kilka miesięcy (współczuję bardzo!), może być całkiem fajnie!  🙂 I można być aktywną “ciążówką” – pracującą, podróżującą, cieszącą się życiem jeszcze bez dziecka (lub z jednym ;)). Będę dziś odczarowywać ciążę! Dorzucicie swoje trzy grosze??? 🙂

 

10 POWODÓW, DLA KTÓRYCH FAJNIE BYĆ W CIĄŻY:

1) ZACHCIANKI

Kiedy jak nie teraz??? 🙂 Miałaś wyrzuty sumienia z powodu kolejnego deseru, lodów czy ulubionego makaronu? Bo przecież teraz najlepiej być “no gluten, no sugar, jarmuż only”. W ciąży możesz sobie odpuścić – przecież masz zapisane od wieków prawo do zachcianek! Masz ochotę jeść pizzę 3 razy w tygodniu, jedz! Lody Magnum o 23.00 – a proszę! Ostre azjatyckie smaki na śniadanie – czemu nie??? Nie powiem Ci, byś jadła za dwoje i jadła non stop, ale wyluzuj i odpuść martwienie się czy przypadkiem nie za dużo zjadłaś! Ciąża to czas, w którym fajnie sobie trochę pofolgować! Odchudzać będziesz się potem! I tak sporo życiowych przyjemności Ci odebrano (surowe ryby na sushi (!!!), dobre wino i chłodne piwo w upalny dzień) – masz prawo do innych kulinarnych rozkoszy! 🙂

 

2) DOGADZANIE SOBIE NIEZALEŻNIE OD KOSZTÓW

 

Niby trochę jak punkt nr 1, ale tu dochodzi aspekt finansowy..:) uwielbiam świeżo wyciskane soki i przeróżne smoothies. Robimy je w domu, ale czasem mam ochotę na taki sok w restauracji i wtedy trochę się krzywię, gdy widzę cenę 15 zł za soczek albo za smoothie w barku ze zdrowymi koktajlami. Czasem zatem rezygnuję i biorę wodę. W ciąży? Przecież dziecko musi mieć witaminy, więc ulubione smoothie i świeżo wyciskany sok pomarańczowy, niczym na południu Hiszpanii, się po prostu należy! Tak samo jak boski stek w najlepszej knajpie w mieście, by podnieść poziom żelaza! 🙂

 

3) USPRAWIEDLIWIONY RELAKS

 

Przynajmniej w teorii, bo mi się nie udało 🙂 Planowałam w ciąży.. czytać książki przy kawie, spacerować, chodzić na ciążowy fitness, obiadki z koleżankami, a wieczorem odkładać komputer i czytać lub filmy oglądać. Nasze życie jednak w maju wywróciło się do góry nogami i z ciążowego relaksu nic mi nie wyszło! 😉 Do porodu 2 tygodnie, a ja nadal non stop pracuję. Ale Wy z tego skorzystajcie! 🙂

 

4) WIĘCEJ MOGĘ, NIC NIE MUSZĘ

 

W ciąży możesz sobie odpuścić. Nie chce Ci się, nie masz siły, nie masz ochoty – odpuść. Ciąża to dobra wymówka na wszystko. Nie spinaj się, wyluzuj – przecież nie możesz się stresować, bo to źle wpływa na dziecko! masz do tego prawo i nikomu nic do tego 🙂

 

5) WIĘKSZE CYCKI

 

Musiałam! 🙂 ten punkt docenią zwłaszcza Wasi mężczyźni, ale jeśli nigdy nie miałyście wielkiego biustu i zazdrościłyście koleżankom pięknego dekoltu, teraz wreszcie możecie go mieć! 🙂 I się nim nacieszyć, zanim stanie się “własnością” małego potwora! 🙂

 

6) MAGIA I TAJEMNICA

 

Poza wszystkimi potencjalnymi dolegliwościami, masz coś, co jest tylko Twoje. Niesamowity kontakt ze swoim maluchem w brzuchu. Pierwsze ruchy, bicie serca na KTG, spotkania podczas USG, kopniaki. Oddałabyś to facetom razem z ciążowymi dolegliwościami??? Ja nie! 🙂

 

7) OSZCZĘDNOŚĆ CZASU

 

Wszyscy wiemy, że przepuszczanie ciężarnych w kolejkach w sklepach to raczej mit. Nadal większość ma gdzieś, że stoisz w upale, w 9 miesiącu, trzymasz za rękę starsze dziecko i jeszcze próbujesz zrobić zakupy. Ja ostatnio prawie udusiłam pana, który jeszcze zapytał mnie czy przepuszczę go w kolejce, bo on tylko 2 piwa ma!!! Moja koleżanka, gdy wolnym krokiem szła z córką do kasy pierwszeństwa w IKEI, usłyszała inną kobietę- MATKĘ, która swojemu dziecku mówiła “szybko, szybko wyprzedź tę panią!” Przykre.  Fajnie byłoby, gdybyśmy wykazywali więcej empatii dla siebie nawzajem! Są jednak miejsca, gdzie brzuch zaoszczędzi Ci czasu – np. lotniska, dworce, przychodnie. Tam łatwiej skorzystać z prawa “bez kolejki”, chociaż czasem i tak trzeba znosić obrażone spojrzenia. Ale ja kupując bilety PKP, wielokrotnie z tego przywileju korzystałam i wiem, że warto!

 

8) ENERGIA DRUGIEGO TRYMESTRU (A MOŻE I TRZECIEGO)

 

Mówią, że drugi trymestr to przypływ energii. Ja powiem więcej – i drugi, i trzeci, i tego i Wam życzę!!! I ta cudowna moc wicia gniazda, która sprawia, że masz ochotę na wielkie sprzątanie, zabawę w perfekcyjną panią domu i dekoratora wnętrz w jednym.

 

9) NIE MASZ KACA – no może poza pierwszym trymestrem! 😉

 

Ja wiem, że czasem fajnie mieć kaca… leżeć długo w łóżku, zjeść kacowe śniadanie na mieście i dogorywać przez pół dnia 🙂 ale fajnie też mieć w weekend od rana energię, siły i czystą głowę! 🙂 Przymusowy detoks robi dobrze! UWAGA! punkt 9 nie dotyczy pierwszego trymestru, w którym np. ja czułam się codziennie do 15.00 jak na kacu i póki nie zjadłam makaronu / pizzy i nie popiłam chociaż kilkoma łykami Coli, było całkiem jak w weekendowy poranek po długiej nocy 😉

 

 10) SZCZEGÓLNE 9 MIESIĘCY

Pamiętaj, że takich wyjątkowych 9 miesięcy nie będzie w Twoim życiu wiele. Nawet jeśli ciąża Cię wkurza, skup się na plusach. Będziesz w niej pewnie tylko 1 lub 2 razy w życiu, ewentualnie 3. I jeszcze zatęsknisz za tym magicznym czasem.

 

A jak było u Was??? 🙂 Za co lubicie / lubiłyście ciążę?? Napiszcie koniecznie! 🙂 #odczarujciążę! 🙂

 

zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.barraquer.com/noticias/estoy-embarazada-y-ahora-que/