Kamperem do Norwegii: jak przez Szwecję dotarliśmy na LOFOTY – trasa!

08.08.2017
4

Kategorie: Podróże, Szwecja | Tagi: Jokkmokk, Kamperem po Norwegii, kamperem po Szwecji, kamperem z dziećmi, Lofoty, Mavikens Camping, Sigtuna, Vimmerby

Plany były różne. Najpierw mieliśmy od razu z Karlskrony ruszyć na zachód w stronę Oslo i potem w stronę Flam. Żartowaliśmy czy uda nam się dotrzeć na Lofoty, ale przecież nikt nie trakował tego poważnie. W końcu na podróż po Norwegii mieliśmy jakieś 16 dni. Mało, by uderzyć tak daleko.

O wszystkim jednak zadecydowała pogoda. Prognozy  były tak złe, że 2-3 dni przed wyjazdem myśleliśmy o tym, czy całkiem nie zmienić kierunku. Czy nie jechać do Hiszpanii albo gdziekolwiek indziej, gdzie prognoza nie pokazuje deszczu non stop. Tak znaleźliśmy się w Szwecji. Nasza trasa to mix planowania i spontanu. O Lofotach rozmawialiśmy dłuuuugo, już zrezygnowaliśmy, ale rozmowa na Facebooku i spotkanie z Łucją w Jokkmokk sprawiło, że zmieniliśmy zdanie.

 

Lofoty, Norwegia, Kamperem na Lofoty, kamperem do Norwegii

 

Nasza trasa na Lofoty to urocze miejsca, malownicze kempingi, zwłaszcza jeden ulubiony, atrakcje dla dzieci. Przyda się?  No to lecimy!:)

DZIEŃ 1:

PROM GDYNIA – KARLSKRONA

To już wiecie!:) Więcej o naszych doświadczeniach na promie pisałam TU.

 

DZIEŃ 2: KARLSKRONA, VIMMERBY, SIGTUNA

 

VIMMERBY

 

Szwecja, Vimmerby, co zobaczyć w Szwecji, Astrid Lindgren World, wioska Astrid Lindgren, atrakcje Szwecja

 

Malownicza wioska Astrid Lindgren. Dzieciaki szaleją – nasze wrażenia i dużo zdjęć z tego magicznego miejsca znajdziecie TU. Z Karlskrony jedziemy niemal pustą drogą -200 km.

 

Nocleg w marinie w SIGTUNA

 

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji

 

Sigtunę, kawałek za Sztokholmem, wybierają nasi znajomi – ma być ładnie i urokliwie, a przed nami jakieś 340 km. Jest super! Piękne widoki. Marina, łódki, restauracja na wodzie i nocleg na parkingu z widokiem na wodę. Śniadanie, które jedliśmy w Sigtunie to niezmiennie moje ulubione. Rano obowiązkowo spacer po kolorowej uliczce, gdzie nawet supermarket wygląda malowniczo, pyszne kanelbulle w rękę i ruszamy dalej.

 

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji, kanelbulle

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji, kanelbulle

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji, kanelbulle, Sigtuna

 

DZIEŃ 3: SIGTUNA, AXMARBRYGGA, MAVIKENS CAMPING

 

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji, Axmarbrygga

 

Po poranku w Sigtuna śmigamy dalej na północ. Tym razem postój wybieramy ze względów strategicznych (w połowie drogi, po niecałych 200 km, by dzieciaki nie były zbyt zmęczone)… i  kulinarnych. Łukasz wyszukuje malowniczą AxmarBrygga – niesamowicie klimatyczna restauracja, nad wodą, świetne jedzenie – ryby, śledź, bardzo dobre desery i malownicza okolica, by wybiegać dzieciaki.

 

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji, Axmarbrygga

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji, Axmarbrygga

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji, Axmarbrygga

 

 

MAVIKENS CAMPING

 

kamperem po Szwecji, Szwecja, Mavikens Camping, kempingi w Szwecji

Z Axmarbrygga robimy 280 km w stronę miejsca, w którym spędzimy noc. Najpierw zaglądamy na parking z widokiem na niesamowity most. Tam jest jednak za głośno i za tłoczno, by rozłożyć się na noc. Śpimy w okolicy Mjallom na zachwycającym Mavikens Camping.  Czerwone domki, bardzo dobra infrastruktura, fiordy, woda i zupełnie na uboczu nasze kampery. Bajka!

 

kamperem do Norwegii, kamper, Norwega, Sigutuna, co zobaczyć w Szwecji, kamperem po Szwecji, kempingi w Szwecji, Mavikens Camping, niemowlę w kamperze

 

DZIEŃ 4: MAVIKENS CAMPING & BURTRASK CAMPING

 

kamperem po Szwecji, Szwecja, Mavikens Camping, kempingi w Szwecji

 

Ta bajka sprawia, że w piątek lenimy się i spędzamy powolny poranek, przedpołudnie i popołudnie odpoczywając, spacerując i podziwiając okolicę. Atrakcji jako takich dla dzieci brak, ale jest przyroda, woda, patyki,  gry i towarzystwo – czego chcieć więcej? 🙂

 

Leniwy dzień sprawia, że długo biwakujemy w Mavikens i odpuszczamy jakiekolwiek inne atrakcje w dzień. Wybieramy kolejny kemping niecałe 300 km na północ. Burtrask Camping wita nas temperaturą 13 stopni i mocnym wiatrem. Może właśnie to sprawia, że nie jestem jego fanką, nawet pomimo cudnego różowego nieba. Dzień 5 zaczynamy lekką depresją – mokro i zimno! Uciekajmy!

 

kamperem po Szwecji, Szwecja, kempingi w Szwecji, Burtrask

 

DZIEŃ 5: BURTRASK, STORFOSEN, ARTIC CAMP JOKKMOKK

 

Szwecja, kamperem po Szwecji, Storfosen, atrakcje w Szwecji

 

Cel: Jokkmokk, miasto Samów, ludu Północy.

Po drodze, trochę dzięki marudnej Jagodzie znajdujemy miejsce niczym z bajki: wodospad w Storfosen. Niesamowite widoki, idealne miejsce na spacer lub na piknik. Spędzamy tam trochę czasu i na wieczór docieramy do Jokkmokk.

 

Szwecja, kamperem po Szwecji, Storfosen, atrakcje w Szwecji

Szwecja, kamperem po Szwecji, Storfosen, atrakcje w Szwecji

Szwecja, kamperem po Szwecji, Storfosen, atrakcje w SzwecjiSzwecja, kamperem po Szwecji, Storfosen, atrakcje w Szwecji

 

Arctic Camp Jokkmokk to raj dla dzieciaków! Wielki kemping z jeziorem, gigantycznym placem zabaw, basen, sklepikiem, salą do bilarda, restauracją. Dzieci nie widzimy wcale – do późnej nocy latają po placu zabaw.

 

DZIEŃ 6: JOKKMOKK, KIRUNA, NARWIK

 

Jokkmokk, Samowie, kamperem po Szwecji, co zobaczyć w Szwecji, co zobaczyć w Jokkmokk

 

Jokkmokk na początek. Po śniadaniu na trawie (nie pada, nie wieje, jest więcej niż 13 stopni) i małym szale na placu zabaw. Po spotkaniu z Łucją, która wywraca nasza plany do góry nogami, ruszamy do kluczowej atrakcji w Jokkmokk, czyli Ajtte – Swedish Mountain and Sami Museum. Jak sama nazwa wskazuje muzeum poświęcone jest lokalnej kulturze i życiu ludu Samów zamieszkującego te tereny od lat. Do oglądania masa tradycyjnych ubrań, narzędzi, namiotów, w których Samowie mieszkali, a do tego przeróżne atrakcje dla dzieciaków łącznie z zabijaniem komarów na czas 😉 Gdyby to było w życiu takie proste…. 🙂 Nam najbardziej podobał się zimowy pokój, w którym można poczuć trochę tutejszej zimy.

 

Jokkmokk, Samowie, kamperem po Szwecji, co zobaczyć w Szwecji, co zobaczyć w Jokkmokk

Jokkmokk, Samowie, kamperem po Szwecji, co zobaczyć w Szwecji, co zobaczyć w Jokkmokk

Jokkmokk, Samowie, kamperem po Szwecji, co zobaczyć w Szwecji, co zobaczyć w Jokkmokk

 

Na miejscu jest też restauracja, gdzie można spróbować tutejszego przysmaku numer 1, czyli mięsa z renifera. Renskav to jedna z typowych szwedzkich potraw – gulasz z renifera, ziemniaki, żurawina. Próbujemy też delikatnie wędzonego mięsa z renifera oraz marynowanego w sałatce. U mnie bez zachwytu, reszta zadowolona.

 

Jokkmokk, Samowie, kamperem po Szwecji, co zobaczyć w Szwecji, co zobaczyć w Jokkmokk, gulasz z renifera, renskav

 

Z Jokkmokk podjeżdżamy do Kiruny nakarmić renifery, posiedzieć trochę nad jeziorem, a potem już trasa do Narvik. Tam śpimy, by Dnia 7 dojechać na Lofoty 🙂 Trasa do Narvik, której Google Maps zaznaczyć mi nie chcą jest absolutnie zachwycająca – pustkowie, góry, śnieg w oddali, a po 22.00 w sierpniu cudowne różowe niebo. Bajka!

 

Szwecja, Norwegia, Kiruna, Narvik, trasa do Narvik

 

DZIEŃ 7: NARVIK, SVOLVAR, KABELVAG, GIMSOYA

 

Pobudka w Narvik dość traumatyczna. Ledwo wstaję z Jagodą, ledwo otwieram oczy po nocy z akompaniamentem deszczu, a tu ktoś wali do drzwi. Pod kamperem nasi znajomi, z którymi podróżujemy i jakiś długowłosy Norweg. Kamper się zakopał w mule. „Budź Łukasza, bo będzie jeszcze gorzej!”…. tu powinnam zakończyć znanym hasłem „to be continued”, ale Wy już wiecie, że dojechaliśmy na Lofoty – do Svolvar, do urokliwego Kabelvag, aż wreszcie na plażę Gimsoya… ale to już inna historia 🙂 Poniżej zobaczycie wszystkie punkty na mapie (Google Maps odmówił zaznaczenia trasy, gdy wpisałam mu Jokkmokk – nie mam pojęcia, czemu) i dotychczasową trasę na Lofotach 🙂

 

Norwegia, Lofoty, Gimsoya, kamperem po Norwegii

kamperem po Szwecji

kamperem po norwegii

kamperem po norwegii, Lofoty

 

  • Zafikowana Blogerka

    To musiała być niesamowita podróż 🙂 bardzo ładne zdjęcia!

    • oj tak 🙂 ta podróż to zdecydowanie bardziej w kategorii przygoda niż po prostu wakacje 🙂

  • Joanna Niedziałek

    Różowe niebo! <3

    • Oj tak, to niebo tam było absolutnie niesamowite!:)