Podróż kamperem: pierwsze wrażenia

04.08.2017
12

Kategorie: Podróże, Szwecja | Tagi: CordiGO, kamper, kamperem z dziećmi, niemowlę w kamperze, podróż kamperem, podróżowanie z dziećmi, Szwecja, Vimmerby
kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Sigtuna

No to jedziemy! Za nami całe 4 dni w kamperze. 4 dni i 3 noce, bo jedną spędziliśmy na promie z Gdyni do Karlskrony. I jak? Czy już mamy dość naszego małego domku? Czy może zakochaliśmy się w wolności, jaką daje podróżowanie kamperem? Dlaczego jeszcze nie dojechaliśmy do Norwegii? Jak  się podróżuje kamperem po Szwecji? Jak podróż znoszą dzieciaki? Gdzie śpią? Gdzie parkujemy na noc? Co jemy?

 

Pytań jest sporo 🙂 Sporo pytań i my zadawaliśmy, nim ruszyliśmy w drogę. Teraz potrafię już na część z nich odpowiedzieć:) Lecą pierwsze wnioski po pierwszych 4 dniach w drodze!

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Sigtuna,

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, CordiGO

 

1) W KAMPERZE JEST FAJNIE! 🙂

 

Pierwsze i ogólne wrażenie – jest dobrze, jest fajnie! Kamper jeszcze nas nie wystraszył, pomimo, że raczej przywykliśmy do wygodnych i dość sporych pokojów hotelowych z wielkim łóżkiem i smacznym śniadaniem. Z przestrzenią, na której mogą pobawić się dzieci i z codziennym sprzątaniem. Kamper to nowość. Nowość, która nadal nas jara. Tak samo w realu jak i w planach czy marzeniach. Chyba najbardziej cieszy się Łukasz – jak sam mówi czuje jakby prowadził małą ciężarówkę, ma siłę jechać przez kilkaset kilometrów, a obsługa kampera nie jest dla niego zbyt uciążliwa. Nie ma również problemu z pracami „technicznymi” – podłączaniem prądu, wymianą wody, wyrzucaniem nieczystości – jak mówi „one nawet nie śmierdzą!”. Ja nie sprawdzam, ja się zajmuję dziećmi i kuchnią – ot taki staromodny podział ról 😉

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, CordiGO

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, CordiGO

 

2) ŚPIMY JAK W DOMU

 

Powiem szczerze  – trochę obawiałam się niewygody i tego, że nie będziemy się wysypiać, będę pilnować Jagody, czy nie spadła, będę walczyć z wbijającymi mi się w żebra małymi rączkami i nóżkami, będę się męczyć. Jak na razie, w kamperze śpi się.. tak jak w domu. Maks pakuje się na wieczór na swoje łóżko pod sufitem, do którego prowadzi mała drabinka i które ma zabezpieczającą siatkę (zdjęcie od razu po obudzeniu).

 

Jagoda śpi między nami, czyli mniej więcej jak w domu  (w domu ma łóżeczko, ale zwykle na pierwsze karmienie ją wyciągam i już mi się nie chce wstawać, by ją odłożyć – na pewno to znacie ;)). W łóżku mamy swoją pościel i myślę, że to całkiem niezła opcja. Uwielbiam miłą, przyjemną pościel. I tak jak w dobrych hotelach często jest lepiej niż w domu – świeżutko wyprana, wyprasowana, pachnąca, to wiadomo, że w tych gorszych różnie bywa. Tu mamy swoją – jest jak w domu. Wstajemy około 8. Też jak w domu.

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, CordiGO, wnętrze kampera

 

3) KUCHNIA W KAMPERZE DAJE RADĘ!

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Sigtuna

 

Jako osoba nie gotująca na co dzień, trochę się obawiałam gotowania w kamperze. Bo jak w takiej maleńkiej kuchni??? Niewygodnie, gdzie tu wszystko pokroić, i co, i jak? Tymczasem jest OK – na razie dzieciaki zajadały klopsiki od babci z kaszą gryczaną (mam gotowe pakiety w zamrażarce;) dzięki Mamo!), ja z Jagodą bucatini z sosem pomidorowym i parmezanem, kluski leniwe, były grane parówki, kanapki, a na śniadanie pyszna jajecznica z boczkiem autorstwa Łukasza. Właśnie siedzimy przy ognisku, były też kiełbaski z małego, turystycznego grilla. Przekąski, które zabraliśmy z domu przydają się w trasie i wieczorami. Oczywiście nie mogliśmy sobie odmówić lokalnych przysmaków i była też grana restauracja w szwedzkiej Sigtuna i boskie kanelbulle – cynamonowe bułeczki! Mogłabym się żywić tylko nimi! 🙂 Nie mogliśmy sobie też odmówić chociaż jednej czy dwóch wizyty w tutejszych restauracjach – Axmarbrygga Havskrog – zapamiętajcie tę miejscówkę!

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, CordiGO, kanelbulle, co jeść w Szwecji

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Axmarbrygga Havskrog

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Axmarbrygga Havskrog

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Axmarbrygga Havskrog

 

4) ŁAZIENKA TO NADAL DLA MNIE ZNAK ZAPYTANIA 😉

 

Z łazienkami jest tak: my korzystamy z tych w kamperze, nasi znajomi prawie wcale – kąpią się w prysznicach na kempingu czy w marinie. Toaleta bez problemów i wreszcie nie trzeba szukać stacji jak Maks „CHCE SIKU MAMO!”. Z prysznicem różnie bywa, bo zwykle jakoś szybko kończy nam się ciepła woda – dopuszczam jednak opcję, że coś robimy źle ;)))) dzisiaj kolejna próba 🙂 PS. najnowsza lekcja z podróżowania kamperem z dziećmi – jeśli zamierzasz opróżnić zbiornik z nieczystościami w swoim kamperze, powiedz to swoim dzieciom. WSZYSTKIM 🙂

 

5) KAMPER dla KILKULATKA TO SUPER FUN!

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, CordiGO

 

Maks jest zachwycony i podniecony. Tym bardziej, że jesteśmy w grupie i ma jeszcze dzieciaki do zabawy. Nie narzeka, nie marudzi raczej, gdy jedziemy dłużej, śpi. Gdy krócej, obserwuje. Rano od razu wybiegł wystawić naczynia, byśmy mogli zjeść razem śniadanie z widokiem na zaparkowane w marinie łódki. Wieczorem padają wszyscy po 23 – za dużo się dzieje, by spać.

 

6) KAMPER Z 10-MIESIĘCZNYM BOBASEM TO WYZWANIE

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Mavikens Camping

 

Przyznaję bez bicia – Jagoda jest najtrudniejszym członkiem ekipy 😉 Nie dlatego, że płacze czy marudzi, bo ta dziewczyna to chodzący uśmiech. Dlatego, że ma już 10 miesięcy … albo dlatego, że ma dopiero 10 miesięcy. Jest już za duża, by leżeć grzecznie na łóżku, obserwować i pobawić się zabawką jak w Tajlandii. Ale jest za mała, by chodzić samemu czy nawet za rączkę – z prostej przyczyny – jeszcze nie chodzi 😉 Jagódka jak pewnie większość maluchów w jej wieku jest na etapie – raczkuję i wszędzie, gdzie mogę, trenuję wstawanie. A tu możliwości są małe, bo trenować wstawanie może tylko na łóżku. Na podłogę w kamperze raczej jej nie puszczę, bo przestrzeń jest mała, bo może spaść na schodki przy wyjściu, bo przecież chodzimy tu w butach, a nie mam mopa, by codziennie wszystko czyścić 😉 Z drugiej strony puszczam ją na podłogę w DESEO, więc może powinnam i tu spróbować? A schodki czymś przyblokować? Zobaczymy! 🙂

 

Na pewno świetną decyzją było zabranie krzesełka do karmienia – bez problemu chowamy je w bagażniku i składamy w kilka minut, a komfort posiłków jest dla wszystkich znacznie większy! Przydaje się też i wózek, i nosidło, więc na spacery jesteśmy wyposażeni.

 

7) POGODA POZYTYWNIE ZASKAKUJE

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja,

 

Kamper daje wolność, więc trochę zmieniliśmy plany… Gdy dopłynęliśmy do Karlskrony, zamiast ruszyć w lewo, w stronę Norwegii, ruszyliśmy do Szwecji  – najpierw do Vimmerby, magicznej wioski Astrid Lindgren (super atrakcja i dla dzieci, i dla dorosłych –  jeszcze o niej napiszę!), a potem do Sigtuny – i dalej na północ – może w kierunku Lofotów, a może nie 🙂

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Vimmerby, Astrid Lindgren World

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Vimmerby, Astrid Lindgren World

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Vimmerby, Astrid Lindgren World

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Sigtuna

 

8) KAMPER I PROM

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, prom, Stena Line, Gdynia - Karlskrona

 

Od początku wiedzieliśmy, że podróż do Skandynawii (już nie tylko do Norwegii;)) zaczniemy od promu. Po jednej nocy jesteśmy już w Karlskronie, a stąd dwa kroki do kolejnych atrakcji.  Pytaliście, czy na promie śpi się w kajucie czy w kamperze? W kajucie – na pokładzie dla samochodów na promie nikt nie może zostać na noc – wszyscy jak jeden mąż opuszczają pokład i kierują się do swojej kajuty. Plusem na pewno jest to, że nie trzeba się pakować – bierzesz kosmetyki i ubranie na zmianę, a reszta zostaje w kamperze. Dla nas, a zwłaszcza dla dzieciaków prom to atrakcja sama w sobie – pisałam o tym już TU 🙂

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, prom, Stena Line, Gdynia - Karlskrona

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, prom, Stena Line, Gdynia - Karlskrona

 

9) OBJAZDÓWKA BEZ CIĄGŁEGO PAKOWANIA!

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Sigtuna

 

To jedna z największych zalet kamperowania. Zwykle, gdy wybieramy się w podróż często się przemieszczamy. Wielokrotnie zmienialiśmy hotele co noc (jak choćby w Japonii) lub co dwie-trzy noce (jak w Tajlandii). Codzienne pakowanie manatków z dwójką dzieci na stanie, nie będę kłamać, jest nieco upierdliwe, nawet, gdy masz doktorat z pakowania jak ja 😉 Tutaj zmieniamy miejsca, jesteśmy w drodze, ale pakowanie odpada:)

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja,

 

10) W KAMPERZE ŚWIETNIE SIĘ PRACUJE 🙂

 

Stolik robi robotę. Jagoda śpi, Maks rysuje, a ja do Was piszę 🙂 alb pracuję. A wieczorem śpimy w miejscu z takim widokiem :))) Cudo, prawda? 🙂 Hotelu żadnego tu nie ma, hostelu też, a kamper tak 🙂

 

kamper, podróż kamperem, kamperem z dziećmi, podróżowanie z dziećmi, niemowlę w kamperze, Szwecja, Mavikens Camping

 

Dla wszystkich, którzy zapytają, a skąd kamper – korzystamy z kamperów CordiGO i już wiemy, że możemy je z czystym sumieniem polecać 🙂

 

 

 

 

 

 

  • Katarzyna Piotrowska

    Super temat!
    Natalia jestem Twoja idolką, uwielbiam Cię i zastanawiam się tylko kiedy ty śpisz kobieto ?

    • :))) Dzięki, miód na moje serducho 🙂 faktycznie – z tym mam problem 🙂 1.23 Szwecja, a ja odpowiadam na zaległe komentarze 😉 wszyscy śpią :)))

  • Edyta Michalik

    Z opisu i ze zdjęć wnioskuję, że to wspaniała przygoda. Myślałam o takiej podróży, ale póki co jeszcze nas nie stać. Może kiedyś?! Pozdrawiam serdecznie!

    • Przygoda super 🙂 ale dla pocieszenia powiem Ci, że zimno… dla mnie trochę za zimno jak na wakacje 😉 jak się lubię wygrzać 😉

  • Super, że to opisałaś 🙂
    Sama byłam strasznie ciekawa jakie macie pierwsze wrażenia.
    Przyznam, że osobiście daleko mi do dzieci ale mimo to tematy są jak najbardziej dla mnie 😀
    Będę ciągle czytać! 🙂

    • 🙂 fajnie tak na gorąco spisać 🙂 bo potem człowiek już tych pierwszych odczuć nie pamięta 😉

  • Jolanta Chrobok

    Super tylko czemu te wynajęcie kampera takie drogie My w prz6szlym roku do Norwegii z tym że tydzień u przyjaciółki w MoiRana wiec tam nocleg za darmo także ten Kamper chyba mi sie nie opłaca patrząc na cenę

    • No chyba jak ma tydzień stać to bez sensu… myślę, że jeśli codziennie w nim śpisz i to jeszcze 4 osobową lub 5 osobową rodziną to wychodzi całkiem nieźle, porównując do cen hoteli.. zależy też od terminu… na pewno kwecień czy październik taniej niż w szczycie sezonu 🙂 tylko wtedy już nie Norwegia;) z nami są znajomi z trójką dzieciaków – wiem, że zawsze narzekają, że ciężko znaleźć pokój w hotelu dla takiej rodziny za rozsądną kwotę, więc dla takich osób to też dobre rozwiązanie.. chociaż cóż – trochę ciasno 😉

  • ☺Basia

    My mamy swojego camperka – niewielki starutki ale cudowny i uwielbiamy nasze campingowe wyjazdy ☺

  • Daria

    A gdzie na noc parkuje się takiego campera? Trzeba zatrzymywać się na specjalnych parkingach ?

    • Hey Daria 🙂 to już zależy od kraju 🙂 w niektórych można tylko na kempingach, a np. w Szwecji i Norwegii można też parkować na dziko – np. w Norwegii jedną noc spędziliśmy praktycznie na plaży :))) mega przeżycie 🙂