Spis treści
Na szwedzkiej Olandii spędziliśmy w czerwcu kilka pięknych dni. Aż ciężko uwierzyć, że minęły już prawie 3 miesiące! Olandia ujęła nas totalnie.. okazała się miejscem idealnym na wypoczynek z dala od zatłoczonych kurortów, idealnym na oderwanie się od rzeczywistości i przeniesienie się gdzieś z jednej strony całkiem blisko, a z drugiej strony bardzo daleko. Jej inność, odmienność, swoista dzikość przy całym szwedzkim uporządkowaniu do dziś w nas siedzi i myślę, że już zostanie. Że gdy będziemy pisać o naszych podróżniczych odkryciach 2016 roku, Olandia zajmie wśród nich ważne miejsce.
Nie będę dziś Wam pisać, jak dotrzeć, gdzie mieszkać i jak to zorganizować, bo wszystkie informacje znajdziecie w pierwszym poście – o TU. Powiem tylko, że to super kierunek, jeśli nie przepadacie za lataniem, nie możecie latać (ciąża???;)), a zarazem nie chce Wam się spędzać kilkunastu niewygodnych godzin w samochodzie. Dlaczego? Bo na Olandię najlepiej dopłynąć promem Stena Line – dojeżdżacie do Gdyni, noc spędzacie na promie, a potem jakieś 100 km z Karlskrony i już rozkoszujecie się Olandią! 🙂 Więcej pisałam o tym, jak dotrzeć TU, a szczegółowe info o promach znajdziecie na stronie Stena Line.
Dzisiaj zabieramy Was na północ Olandii, między innymi do najsławniejszego chyba miejsca na wyspie, czyli do Lasu Trolli. Będzie też wielki zamek, wielki młyn i pyszne kanapki z krewetkami. Trasa, która zachwyca wszystkich – i dorosłych, i dzieci.
Znów wyruszamy z naszej bazy, z Farjestaden – miejsce idealne na zwiedzanie, bo niemal pośrodku wyspy, a zarazem tam właśnie łączy się wyspa z lądem. Dobrze właśnie tam poszukać miejsca na nocleg, a jeśli nie, to chociaż zajrzeć do Seasalt Kitchen, by nasycić się lokalną kuchnią w świetnym wydaniu. Zobaczcie sami, że ciężko im się oprzeć! 🙂 (mi aż zaczęło burczeć w brzuchu podczas pisania!!! aaaa!!!)



Tym razem na planie 4 główne punkty z kulminacją trasy na samej północy, w Trollskogsvagen, czyli w Lesie Trolli, na początek jednak…

BORGHOLM – ZAMEK I MIASTECZKO

Zaczynamy od zwiedzania ruin zamku w okolicy miasteczka. Zamek został spalony na początku XIX wieku, ale nadal ruiny są dość imponujące, zwłaszcza, jeśli zwiedzacie z małym chłopcem gustującym w zamkach.



Samo miasteczko znajduje się kilka kilometrów od zamku, jest całkiem “spore”, oczywiście jak na Olandię – liczy ok. 3 tys. mieszkańców. Pomimo swojego rozmiaru, ze względów historycznych nadal ma status miasta. Od początku XIX wieku jest popularnym letnim kurortem i również teraz czuć to, gdy przechadzasz się uliczkami lub leniwie zajadasz szwedzkie przysmaki z widokiem na białe łódki. Idealne na spacer po tamtejszej marinie i okolicy – ciche, spokojne, ładne. Idealne też na obiad przed dalszą trasą – świetne kanapki z krewetkami, świetne nadziewane ziemniaki – znów łososiem lub krewetkami. My zajadaliśmy je jak szaleni!




2) SANDVIK

Najedzeni i usatysfakcjonowani znalezieniem kolejnego pysznego miejsca z Borgholm ruszamy do Sandvik. Poza maleńkim, urokliwym portem Sandvik słynie z jednego – z wiatraka. Podobno to największy wiatrak Olandii, a jak wiecie jest tu ich caaaaała masa (zajrzyjcie TU!). Dzisiaj przy wiatraku działa restauracja, można usiąść, wypić kawę, dzieciaki mogą się pobawić. Jak dla mnie robi mniejsze wrażenie niż te tajemnicze wiatraki rozsiane gdzieś na polach czy nad morzem, ale jadąc w kierunku Lasu Trolli można się tu na trochę zatrzymać. PS. Miejcie oczy szeroko otwarte w trasie, bo są duże szanse, że wypatrzycie wielbłądy!!! Tak, w Szwecji. Tak, wielbłądy 😉



3) LANGE ERIK

Z Sandvik mamy ok. 45 km na sam kraniec wyspy, do Lange Erik. Miejsce wygląda jak koniec świata, zwłaszcza, że latarnia znajduje się na małym cypelku. W godzinach 11-16.00 (tak było w czerwcu) można na latarnię wjechać i stamtąd podziwiać typowe dla Szwecji wybrzeże.


4) LAS TROLLI (TROLLSKOGEN)

Z Lange Erik czeka nas jakieś 8-9 kilometrów pięknych widoków, które prowadzą aż do punktu kulminacyjnego, czyli do Lasu Trolli. To jedno z tych miejsc, które wspaniale działają na wyobraźnię i świetnie zwiedza się je z dziećmi. Z jednej strony las jak las – przyjemny do spacerowania, bo cała trasa przebieg po drewnianych chodniczkach, piękny, bo sporo w nim ciekawych, powykręcanych korzeni drzew i widoki zachwycają. Ale najlepsza jest właśnie opowieść o trollach, która dodaje chodzeniu po lesie niepowtarzalnego uroku.
Przy wejściu czytamy, że trolle mają jeden lub dwa wielkie nosy, długie czarne włosy i dłuuugi ogon. Czytamy, że mają ponad 1000 lat, jedzą robaki i szczury, a w uszach mają wielkie, złote kolczyki. Dowiadujemy się, że ciężko je spotkać, bo czują, że ktoś chodzi po lesie i się chowają albo robią się niewidzialne, ale podobno brzydko pachną, więc można wyczuć ich obecność w powietrzu – idealna zabawa dla dzieci 🙂






Cudnie, prawda? 🙂 Koniecznie zajrzyjcie też na południe Olandii i po informacje praktyczne – TU. I planujecie wyjazd, chociaż na 3-4 dni! 🙂 Poza miejscami, które warto zobaczyć, tych z tego postu i z tego wcześniejszego, warto tak po prostu nasycić się krajobrazami Olandii. Nie mogę się tylko zdecydować czy bardziej podoba mi się południe czy północ…
Na północy było też tak… warto zwiedzać ją powoli i nasycić się jej pięknem! 🙂










8 Comments
aga
Piękne zdjęcia i świetny tekst. 🙂 Potwierdzam, że jest tam pięknie. A teraz widzę, że jeden dzień na zwiedzenie Olandii, to było zdecydowanie za mało. 🙂 Trzeba będzie znów się tam wybrać.
Natalia
Dziękuję 🙂 my byliśmy w sumie 4 dni chociaż 1 dość mocno padało i nie ruszaliśmy się poza Farjestaden 🙂 ostatniego dnia opuściliśmy Olandię i ruszyliśmy jeszcze do Kalmar i rezerwatu łosi jakieś kilkadziesiąt km stamtąd:)
dkwadrat
Mój kolega wyjechał zarobkowo do Szwecji i porobił wiele fajnych zdjęć. Faktycznie, kraj bardzo zróżnicowany w terenie, jest na czym zwiesić oko poza aglomeracjami cywilizacji.
Natalia
Oj na pewno! my zdecydowanie chcemy wrócić po więcej 🙂
Moniqe79
W zeszłym roku spędziliśmy na Olandii cały tydzień. Zachwyciła nas. Schowany w lesie Insmanstorps Borg, olandzki Raukar, Kapelludden, przepiękne plaże – trzeba koniecznie je zobaczyć. 3 – 4 dni to zdecydowanie za mało. Mam nadzieję, że w przyszłym roku znowu uda nam się tam pojechać 🙂
Natalia
Super!!! 🙂 my też rozważamy powrót na Olandię, chociaż inne miejsca w Szwecji też zdecydowanie kuszą 🙂
Magda
Uwielbiam takie pejzaże. Dla mnie to idealne miejsce na wakacje 🙂 Sielsko, spokojnie, morze i niesamowite widoki. A do tego jeszcze namiot – mój mąż by oszalał ze szczęścia 😉
Natalia
Oj tak, pięknie jest!!! 🙂 polecam Wam bardzo 🙂 zwłaszcza, że sam prom to też dla dzieciaków fajna rozrywka!!:)