Nie chce mi się. Mam już dość. Nie mam siły. Tyle mam roboty. Wyjechać na weekend? Nieee no, tyle pakowania na 2 dni i w korkach będziemy na pewno stać… I jeszcze, ile to będzie kosztować. Nie, to nie ma sensu. Nie chce mi się. Lepiej zostanę w domu, odpocznę po całym tygodniu, bo w poniedziałek znów do tyry… A może do znajomych pojechać wieczorem? Dzieciaki się pobawią, pogadamy, zjemy coś razem. Będziemy jechać na drugi koniec Warszawy? Nie mam siły, jutro muszę wcześnie wstać i jeszcze dla młodego trzeba by rzeczy pakować – więcej zachodu niż rozrywki! To na śniadanie chodźmy gdzieś razem! Znów jechać przez pół miasta. Całym tydzień w korkach stoję! Nie chce mi się.
Ile razy zrezygnowałeś ostatnio z fajnych rzeczy, bo Ci się nie chciało??? Miałeś ambitne plany na weekend, tyle chciałeś zrobić, a skończyło się na nicnierobieniu, bo uznałeś, że nie masz na nic siły? Ani na wyjście do znajomych, ani na długi spacer, ani na sport, ani na atrakcje z dziećmi. Weekend przeleciał szybciej niż Ci się wydawało… odpocząłeś? Zebrałeś siły na kolejny tydzień? Masz z niego fajne wspomnienia czy może po prostu czas przeleciał Ci przez palce?
Weekendowe rozrywki to tylko przykład. W ilu innych sytuacjach rezygnujemy z czegoś, co fajne, wartościowe, rozwijające, bo po prostu nam się nie chce? Bo zacznę od poniedziałku, bo pogoda nie taka, bo głowa mnie dziś boli, bo ciężki dzień za mną, bo mam dość, bo dziecko marudzi, bo roboty wiecznie za dużo. Z lenistwa i tego sławnego braku sił odpuszczamy to, co przyjemne. Odpuszczamy swoje pasje i plany, bo robota, dom, dzieci, a potem przecież nam się nie chce. Chcemy podbijać świat, chcemy się realizować zawodowo, ale też chcemy realizować siebie po pracy, chcemy się bawić z dziećmi, uprawiać sport, chcemy spędzać fajny czas ze znajomymi, ale potem… nagle „nie chce mi się” wygrywa. Odpuszczamy w imię tego, że musimy odpocząć, że potrzebujemy chwili spokoju, szukamy wymówek (jej, jakie to proste, gdy mamy dzieci!).
Nie spotykamy się z przyjaciółmi i znajomymi tak często jak kiedyś, a długie nocne rozmowy zastępujemy krótką wymianą informacji na Facebooku. Nie chodzimy na imprezy, które kiedyś uwielbialiśmy, bo rano trzeba wcześnie wstać, bo dziecko spakować i odwieźć do dziadków albo co gorsza, załatwić opiekunkę. Wyjeżdżamy zbyt rzadko, zbyt rzadko organizujemy fajne rzeczy, bo jesteśmy zmęczeni codziennością. Zapominamy o sobie i o tym, co sobie obiecaliśmy wraz z nowym rokiem, nowym tygodniem, nowym miesiącem. Odpuszczamy uprawianie sportu, bo nie dziś, bo dziś nie mam siły. Odpuszczamy swoje pasje, bo walczymy z czasem, bo praca, przedszkole, szkoła, kolacja, spać. Boimy się zmienić pracę na inną, zrobić coś swojego, bo prościej i łatwiej robić to, co dotychczas. Nie chce nam się brać życia w swoje ręce. Bo to trudniejsze, bo wymaga więcej pracy, bo męczy, bo czasem zmusza nas do czegoś, co niektórzy modnie nazywają „wyjściem poza sferę komfortu”. A nam się nie chce…
Czy potem jednak nie będziemy żałować? Czy nie będzie nam szkoda tych wszystkich fajnych chwil, które straciliśmy, bo nam się nie chciało?? Kiedy woleliśmy pogapić się w telewizor, w komputer czy telefon, zamiast spędzić czas z kimś dla nas ważnym, zamiast zaplanować coś nowego dla dzieci, zamiast wyjść poćwiczyć, nauczyć się czegoś nowego, zrobić coś innego niż dotychczas? Czy nie będzie nam szkoda zawodowych szans, które przeszły nam koło nosa, bo obawialiśmy się wysiłku, trudów i zmęczenia, które za nimi idzie? Czy nie będziemy sobie pluli w brodę, że wyjazdy odkładaliśmy na kiedyś, bo teraz są inne ważniejsze sprawy, bo jestem zmęczony, bo nie chce mi się nic planować?
Spójrz w lustro. Masz już trochę lat, prawda? 30? 35, a może 40? Niby mało, niby wszystko przed Tobą. Niby kwitniesz i wierzysz, że masz na wszystko czas. Ale może wcale nie masz??? Nie mów „Nie mam siły, nie chce mi się”. Bierz życie garściami. Teraz. Dziś. W ten weekend. W tym tygodniu. JUŻ! Moment na zmiany jest zawsze dobry!
zdjęcie tytułowe znalezione tu: https://www.youtube.com/watch?v=oarI-0QhmqQ




15 Comments
Agata Wierzgacz
Masz rację , trzeba korzystać z życia ile się da 🙂 całe wakacje co drugi weekend ( bo wtedy jest mąż ) gdzieś jeździliśmy 😉 a jesień to czas na spotkania ze znajomymi i czas na imprezy np.ostatki 🙂 lubimy jak coś się dzieje , to taka odskocznia od szarej rzeczywistości 🙂
Natalia
dokładnie tak jak my 🙂 pozdrowienia!:)
motofaktor
Owszem, praca potrafi zmusić człowieka do zwykłego leżenia w łóżku, ale sam po tym dobrze się nie czuję, bo mam świadomość straconego czasu, a wręcz zakopania się w innych obowiązkach.
Natalia
oj tak, czasem trochę lenistwa nie zaszkodzi, ale często takie odreagowywanie pracy wcale nie prowadzi do niczego dobrego.. lepiej się zebrać i zrobić coś fajnego, wybrać się gdzieś z bliskimi, iść pobiegać czy cokolwiek..
Kurs niemieckiego
Dokładnie każdy moment jest dobry!
Patryk Wójcik
Życie jest za krótkie by wszystko odkładać na jutro. Co jeżeli musze jutro, nigdy nie nadejdzie? Czy w podsumowaniu własnego życia, będę żałował, że pracowałem zbyt mało? Czy będę żałował, że zbyt mało poświęciłem czasu na rzeczy naprawdę ważne? Czy zbyt mało poświęciłem czasu dla bliskich i przyjaciół? Czy przez własne wymówki przestałem zapraszać żonę na randki, które były dla nas tak wielkim świętem? Czy przez własne lenistwo, przestałem dbać o uśmiech na twarzy ukochanej osoby?
Wszystko zaczyna się od pierwszego stwierdzenia: „nie chce mi się”. Później jest już tylko łatwiej. Skoro wczoraj mi się nie chciało, to czemu ma mi się chcieć dziś. Skoro nie chciało mi się cały poprzedni rok, to czemu mam to w tym roku zmieniać. Dziadziejemy… Zależy nam tylko na tym, by założyć ciepłe kapcie i ponarzekać na własny los. Wszystko zaczyna się od jednego stwierdzenia: „nie chce mi się”.
Jako psycholog wiem, jak łatwo jest nam utrwalić taki nawyk. Wiem też, jak ciężko jest taki nawyk zmienić. Szczególnie jak nie jesteśmy świadomi jego siły. Szczególnie jak lekceważymy jego wpływ. Przecież wszyscy tak mają, a ja nie jestem wyjątkiem. Jak bym chciał, jak bym chciała, to by było inaczej… Jednak czy na pewno? Czy na pewno nie chcesz, by było inaczej? Czy nie chcesz być szczęśliwy? Czy nie chcesz być szczęśliwa? Zastanów się za nim powiesz po raz pierwszy „nie chce mi się”.
Natalia
świetnie podsumowane 🙂 zgadzam się z każdym zdaniem! 🙂 i faktycznie im częściej mówisz sobie nie chce mi się, tym częściej rzeczywiście się nie chce…
Patrycja Czubak
Otóż to ! Nie zostawiajmy życia na później, żyjmy teraz 🙂
Woliszpolish.pl
Cudownie motywujące. Osobiście wolę zrobić głupotę i żałować niż zastanawiać się latami…
Natalia
oj ja też, ja też 🙂
Magda
Oj, tak właśnie! I jeszcze to nasze czekanie na weekend, na święta, na urlop, … a później pretensje że czas tak szybki leci 😉 I to nie tylko polskie jest – sprawdzone i potwierdzone;)
Natalia
Oj tak, nie można ciągle czekać – trzeba korzystać tu i teraz, oczywiście w granicach rozsądku 😉 ale tak, by potem nie żałować )
Bodych Travellers
Wczoraj licznik pokazywał 25, a dziś już 30 lat na karku. Czas płynie tak nieubłagalnie szybko, że w naszym życiu nie powinno być miejsca na “nie chce mi się”. Ludzie martwią się czy mają wystarczającą ilość pieniędzy, siły czy odpowiednie warunki na realizację różnych marzeń. Nikt nie zastanawia się, czy starczy mu na to czasu. Wydaję mi się, że w świecie, w którym żyjemy to właśnie czas jest tym, czego najbardziej potrzebujemy. Nie marnujmy zatem chwil, kiedy zdrowie nam dopisuje i nie czekajmy na lepszy moment. Taki nie nadejdzie.
Natalia
oj tak, czas leci jak szalony!!! myślę, że jeszcze bardziej to czujemy, gdy patrzymy na nasze dzieci – dopiero co się urodził, a już ma 5 lat!!! masz rację – co z tego, że będą pieniądze na realizację marzeń, jeśli właśnie nie starczy tego czasu…myślę, że wielu się na tym przejechało niestety :///
madzia
to propaganda zeby nakrecic gospodarke i zeby wpływy z podatkow były wieksze co kolwiek zrobimy to rząd zarabia pośrednio lub bezpośrednio i z tond ta propaganda wez zycie w swoje rece