Jechać w sobotni wieczór na kolację z Warszawy do Piaseczna??? Gdy słyszysz to pierwszy raz, brzmi nieco absurdalnie. Po co? Przecież w Warszawie jest wszystko, od groma restauracji, przeróżne smaki, kuchnie, różne poziomy cenowe, różny klimat, co tylko sobie wymarzysz. Ale nas naszła ochota na kuchnię gruzińską. Początkowo pomyśleliśmy o Rusiko – świetna kuchnia i lokalizacja (tuż przy Pl. Trzech Krzyży), która pozwala na przyjemny spacer po kolacji. Wszystko zarezerwowane. Potem zadzwoniliśmy do Gaumarjos na Ursynowie – również zajęte. No więc trochę chcąc nie chcąc, postanowiliśmy spróbować szczęścia w Piasecznie. Udało się, stolik był! Wsiedliśmy w samochód, zabraliśmy przyjaciela, który gruzińskie smaki miał poznać po raz pierwszy i ruszyliśmy! Nie zabraliśmy aparatu, nie planowaliśmy recenzji, bo przecież już pisaliśmy o Gaumarjos na Ursynowie… Musicie zatem wybaczyć jakość zdjęć, ale napisać musieliśmy!

 

Gaumarjos w Piasecznie znajdziecie przy ul. Sierakowskiego 29.  Przyjemne, ciepłe wnętrze. Nie pamiętam już dokładnie wystroju Gaumarjos na Ursynowie, ale tutaj wydaje mi się bardziej sympatycznie. Dosyć kameralnie, na ścianach zdjęcia z Gruzji, więc od razu wspominamy spacery po Tbilisi, churchele zjadane na deser czy zwiedzanie Mcchety. Od razu czuję to, co tak uwielbiam w kulinarnych podróżach po Warszawie (i okolicach!). Czuję jak moje myśli przenoszą się do Gruzji, wspominamy, opowiadamy, zaglądamy do naszego wpisu o kuchni gruzińskiej (zajrzyjcie koniecznie TU!), by zobaczyć, czy o czymś nie zapomnieliśmy.

 

Gaumarjos, Piaseczno, kuchnia gruzińska, gdzie na gruzińskie w Warszawie, chaczapuri, chinkali, kupdari

Gaumarjos, Piaseczno, kuchnia gruzińska, gdzie na gruzińskie w Warszawie, chaczapuri, chinkali, kupdari

 

Jadąc do Gaumarjos, chyba oboje wiemy już co będziemy jest. Mi obowiązkowo marzą się roladki z bakłażana nadziewane pastą z orzechów włoskich i chaczapuri z dużą ilością sera. Łukasz na pewno weźmie swoje ukochane pierożki – chinkali. Szukamy w karcie naszych faworytów. Roladki z bakłażana są – sprzedawane na sztuki – 4 zł za każdą. Lądują przed nami jako pierwsze i są… idealne! Miękki, świetnie zrobiony bakłażan, aromatyczna pasta z orzechów, granat, kolendra. Od razu przenoszę się do centrum Tbilisi i wspominam majowy wieczór ze znajomymi! KONIECZNIE!

Odpuszczamy zupy, a wśród nich takie klasyki jak charczo (z wołowiną) czy lobio (z fasolą). Ja obowiązkowo zamawiam również chaczapuri (17 zł), nadziewane mieszanką serów, czyli to, które w Gruzji znajdziecie pod nazwą chaczapuri imeruli. Jest świetne! Smakuje również Maksowi, który jak był młodszy nazywał je “pizzą chaczapuri” i teraz ta nazwa bardzo mu się podoba! Już widzę, jak Łukasz, który twierdził, że dziś zamawia TYLKO dla siebie i dziś się nie dzielimy, chce mi ukraść kolejny kawałek!

Łukaszowi marzy się chaczapuri adżaruli, czyli wielka chlebowa łódka z serem w środku, rozbitym jajkiem i masłem. Nie ma go w menu, ale obsługa pyta na kuchni i jest informacja, że tak, zrobią! Ale radość! Wielki plus za elastyczność!:) Ciasto jest fantastyczne, takie jak gruzińskie chleby, którymi zajadaliśmy się podczas podróży. Wnętrze nieco inne – trochę inny ser niż ten zapamiętany stamtąd, trochę mniej masła. Ale i tak jest pysznie!

 

Gaumarjos, Piaseczno, kuchnia gruzińska, gdzie na gruzińskie w Warszawie, chaczapuri, chinkali, roladki z bakłażana z pastą orzechową

Gaumarjos, Piaseczno, kuchnia gruzińska, gdzie na gruzińskie w Warszawie, chaczapuri, chinkali, chaczapuri z sosem

Gaumarjos, Piaseczno, kuchnia gruzińska, gdzie na gruzińskie w Warszawie, chaczapuri, chinkali, chaczapuri adżaruli

 

Do chaczapuri domawiam również adżapsandali, czyli duszone warzywa z gruzińskimi przyprawami i świeżą kolendrą (26 zł). To jeden z moich ulubionych gruzińskich smaków! Łukasz obowiązkowo chinkali z mięsem (4 sztuki za 20 zł). Warzywa są bardzo aromatyczne i idealnie współgrają z serowym plackiem – Łukasz znów mi podjada! Chinkali klasycznie z mięsem i rosołkiem wewnątrz – obowiązkowo jedzone na sposób gruziński, bo inaczej ryzykujecie, że rosołek wyląduje na Waszym ubraniu 🙂 Nadzienie świetne, ale ciasto nieco inne niż w Gruzji – podobno to kwestia mąki. Tam ciasto jest cienkie, sprężyste – zresztą zobaczcie sami, nawet na zdjęciach to widać – TU.

 

kuchnia gruzińska, Piaseczno, Gaumarjos, adżapsandali, chaczapuri, gdzie na gruzińskie

 

Wyszliśmy objedzeni, szczęśliwi i zachwyceni! To naprawdę była najlepsza kolacja, co najmniej kilku ostatnich tygodni! Prosta, bez zbędnych udziwnień, a tak smaczna, że będziemy wspominać ją jeszcze długo! Jak widać, czasem warto pojechać na kolację z Warszawy do Piaseczna!!! 🙂 Polecamy Wam bardzo!!!

 

PS. Z tego zachwytu nawet nie zrobiłam zdjęcia rachunku, ale na 3 dorosłych i dziecko zapłaciliśmy ok. 160 zł i ledwie się wytoczyliśmy 🙂

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Gaumarjos 

Piaseczno

ul Sierakowskiego 29

godziny otwarcia::

sob- nd – od 12:00 do 21:00,

pon-pt –  od 14.00 do 21.00