Spis treści
- CO ZJEŚĆ W GRECJI?
- 1) FETA
- 2) SAŁATKA GRECKA – HORIATIKI
- 3) TZATZIKI
- 4) MELITZANOSALATA
- 5) FAVA
- 6) KALMARY
- 7) SAGANAKI
- 8) MOUSAKA
- 9) SOUVLAKI
- 10) GYROS W PICIE
- 11) SALTED SARDINES / PAPALINA
- 12) OŚMIORNICA
- 13) SMAŻONA CUKINIA / SMAŻONY BAKŁAŻAN
- 14) NADZIEWANE KWIATY CUKINII
- 15) JOGURT GRECKI
- 16) SARDYNKI I INNE MAŁE RYBKI
- Podobne wpisy
Wiem, wiem, wiem. Przed większością z Was grecka kuchnia nie ma żadnych tajemnic. Jedliście już wszystko i macie swoje ulubione potrawy. Tak jak my! 🙂 Ale cały czas są gdzieś osoby, które właśnie teraz, latem 2018 roku ruszą do Grecji po raz pierwszy. Ten post jest dla nich! Bo w Grecji warto spróbować nie tylko fety i sałatki greckiej. Nie tylko musaki i kalmarów. Jest tego naprawdę spoooooro! Dla stałych bywalców to post sentymentalny – przeglądamy i przypominamy sobie, gdzie jedliśmy najlepsze! Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam tak mówić! A pamiętasz tę pastę z bakłażana pierwszego dnia przy plaży??? A pamiętasz souvlaki, które kupiliśmy w fast foodzie w Mytilini i zabraliśmy ze sobą na prom na Chios. A najlepsze mastelo z miodem, pogryzane przed kolacją, przy meczu? A jogurt grecki polany konfiturą w maleńkiej wiosce na Chios? Można tak wspominać i wspominać!
Ale zostawmy wspominki, jedzmy!
CO ZJEŚĆ W GRECJI?
1) FETA

Po prostu trzeba od niej zacząć, bo Grecja = feta. Na śniadanie z pomidorami. Na przystawkę polana oliwą i posypana oregano. W omlecie na śniadanie, w saganakach razem z krewetkami czy mulami. Jest wszędzie!
2) SAŁATKA GRECKA – HORIATIKI

Najbardziej chyba znane na świecie greckie danie! Dosłownie oznacza “sałatkę wiejską” i zachwyca prostotą. Obowiązkowo ma w sobie pomidory, ogórki, zieloną paprykę, czerwoną cebulę i czarne oliwki, na górze kawał fety polany oliwą i posypano oregano – my nigdy nie dostaliśmy sałatki w Grecji z pokrojoną w kawałki fetą. Polskie sałatki greckie nie dorastają jej nawet do pięt! Nie znaczy to jednak, że jest jedna jedyna poprawna grecka sałatka, bo sami byliśmy świadkiem dodawania do niej kaparów, rukoli czy świeżej bazylii. Nam chyba jednak bardziej smakuje ta najbardziej tradycyjna. Zajadaliśmy ją niemal do każdego posiłku. I to też Wam polecam – aż Wam się znudzi!
3) TZATZIKI
To danie, które nas dzieli. Łukasz kocha, ja nie dotykam. Tzatziki są najpopularniejszą grecką przystawką – jedzone do chleba, na początek, ale również chociażby do grillowanego mięsa. Podstawowa wersja to grecki jogurt, ogórek, wyciśnięty czosnek i oliwa.
4) MELITZANOSALATA

W tej przystawce zakochaliśmy się oboje! W angielsku menu zwykle znajdziecie ją pod nazwą “aubergine salad” – na początku trochę czekałam na sałatkę w naszym tego słowa rozumieniu. Melitzanosalata to jednak pasta z bakłażana, trochę jak babaganoush, ale bez tego charakterystycznego wędzonego posmaku. Grecka pasta powstaje z pieczonych bakłażanów z dodatkiem czosnku, oliwy oraz soku z cytryny. Tu również spotykaliśmy różne wersje – czasem z papryką, czasem z anchois. Ideał był jeden, zjedzony w knajpce Hotelu Aphrodite pod Molyvos. Idealnie smakuje z podpiekanym chlebem i tu właśnie tak ją podali.
5) FAVA

Pojawiła się na naszym stole tylko raz, bo nie jest to nasz top, jeśli chodzi o grecką kuchnię. Fava to pasta z grochu. Pastę polewa się oliwą i sokiem z cytryny, posypuje się kaparami lub czerwoną cebulą. Właśnie w takiej wersji dostaliśmy ją na Komi Beach na Chios.
6) KALMARY

Chyba nawet nie muszę tego pisać- wszędzie tam, gdzie są, muszę je jeść. W Grecji na pewno spotkacie je w wielu miejscach – często smażone w całości, rzadziej w krążkach (typowych np. dla Hiszpanów) albo grillowane. Jakie Wy najbardziej lubicie? 🙂 Nie muszę mówić, że najlepiej smakują na plaży albo w restauracji z widokiem – na Lesbos i Chios jest na tyle mało turystów, że nawet w miejscach z widokiem jedzenie było pyszne!
7) SAGANAKI

Saganaki mogą być przeróżne – z krewetkami, z mulami, tylko z fetą. Przygotowane na małej patelni i zwykle zapiekane z fetą i sosem z pomidorów.
8) MOUSAKA

Mousaka to grecki klasyk. Bakłażany, czasem również ziemniaki, pomidory, mielone mięso, a wszystko zapiekane pod grubą warstwą sosu beszamelowego i sera. Jest rewelacyjna, ale przyznaję, że jedliśmy ją tylko raz. To zdecydowanie danie, które najchętniej jadłabym w szary i deszczowy dzień. W ponad 30 stopniowym upale było wyzwaniem… nawet, jeśli było przepyszne!
9) SOUVLAKI

Faworyt moich dzieciaków – szaszłyki przeważnie z kurczaka czy z wieprzowiny. Do dziś śmiejemy się, że podczas swojego pierwszego pobytu w Grecji Maks nazywał souvlaki dużym satayem (kojarzycie małe tajskie szaszłyczki z sosem orzechowym?). Tym razem zajadali je oboje! Podawane zwykle z frytkami, czasem obok tzatziki. To też danie na szybko do kupienia w wielu punktach typu fast-food – na Lesbos i Chios w takich punktach jeden souvlak kosztował zwykle 1,5-2 euro. I uwaga: nie zamawiajcie do niego frytek – zwykle są w pakiecie! 🙂

10) GYROS W PICIE

To moja fantazja, którą chciałam w Grecji spełnić. Przypomniał mi się gyros w picie jedzony ponad 10 lat temu z moją mamą podczas zwiedzania Kos albo ten, który zajadaliśmy na Krecie, gdy Maks smacznie spał w samochodzie. Obowiązkowo!
11) SALTED SARDINES / PAPALINA

To specjał typowy na Lesbos – nie mam pojęcia czy spotkaliście go na innych greckich wyspach? Salted sardines jak sama nazwa wskazuje to solone sardynki. By je przygotować, potrzebne są świeże sardynki i gruboziarnista sól. Po kilku godzinach można je zajadać – są dość specyficzne, ale warto spróbować!

12) OŚMIORNICA

Jeśli kochacie owoce morza, ośmiornica to kolejny przysmak, którego w Grecji nie może zabraknąć. Albo grillowana albo może gotowana, podawana w oliwie? 🙂 Tę jedliśmy w Lagada na Chios.
13) SMAŻONA CUKINIA / SMAŻONY BAKŁAŻAN

Idealne do pochrupania. Plasterki cukinii lub plasterki bakłażana. Smażone i chrupiące!
14) NADZIEWANE KWIATY
CUKINII
Najbardziej smakowały nam w malutki Sigri na Lesbos. Zwykle nadziewane fetą, np. z dodatkiem mięty lub koperku. W cieńszym lub grubszym cieście. Najlepsze, gdy ciasto jest cienkie i delikatne. Nam najbardziej smakowała wersja z miętą, a Wam?
15) JOGURT GRECKI

Jogurt grecki pojawiał się na śniadanie z miodem lub z konfiturą, pojawiał się też na deser. Nie wiem czy też tak macie, ale mi najbardziej smakuje właśnie w Grecji! Wybaczcie lekko rozmazane ostatnie zdjęcie, ale tak to właśnie wygląda, gdy próbujesz jednocześnie jeść, pilnować dzieci, by nie wpadły do wody i robić piękne foty! 🙂 Ale był tak pyszny, że muszę go mieć na pamiątkę! 🙂
16) SARDYNKI I INNE MAŁE RYBKI

Solone, surowe sardynki to jedno, ale smażone lub grillowane to kolejny temat 🙂 Nas chyba najbardziej zaciekawiło danie, które dostaliśmy na Komi Beach na Chios – małe smażone rybki wraz ze smażoną cebulą. Przyznam, że nadal nie wiem, jak to danie się nazywa – doradzicie? 🙂

To nasze typy! Teraz kolej na WAS! 🙂 Co Wy najbardziej lubicie w Grecji? 🙂 Dajcie znać, jakich macie faworytów i czego my jeszcze musimy spróbować! 🙂
*Grecję zjadaliśmy na zaproszenie Discover Greece.




11 Comments
Magda
Uwielbiam szczególnie dania z gyrosem. Zresztą w Grecji ( byliśmy tylko na Korfu i Krecie) smakowało mi wszystko:) Pewnie przez ilość dodawanych warzyw ta kuchnia wydaje mi się dość lekka … ale ja to laik jestem w tych sprawach;) P.S. Gorąco pozdrawiamy z Portugalii:)
Natalia
OO już Portugalia! 🙂 Bosko! Gdzie teraz jesteście??? 🙂 Nasi znajomi z trójką dzieci też właśnie Portugalię zwiedzają 🙂 Mi też te warzywa w greckiej kuchni smakują – są pyszne, fajnie przygotowane, a sałatka grecka rzeczywiście tam smakuje najlepiej!!! 🙂
Magda
Teraz jesteśmy w Lagos – cieszymy oczy i ciała plażami;) W sobotę wracamy do Lizbony i wieczorem już wylot do domu:( Żal wracać.
Natalia
Super 🙂 korzystajcie z ostatnich dni i ładujcie akumulatory 🙂 będzie jeszcze chwila w Lizbonie czy od razu przesiadka?
Magda
Ja mam taką nadzieję:) Wyruszamy autem z Lagos i kierujemy się na Lizbonę. Jak sprawnie pójdzie z oddaniem auta to mamy cale 3 godziny;) A to już coś!
Natalia
dopiero nadrabiam z odpisywaniem z ostatnich dni 🙂 i jak? udało się trochę Lizbonę zobaczyć? 🙂
Magda
Przed wylotem niestety nie 🙁 Oddanie auta zajęło nam prawie 2 godziny i zanim dowieźli nas na lotnisko było już za późno na spacer po Lizbonie. Bardzo żałuje i … ciężko mi to było przeboleć ale w Lizbonie spędziliśmy (tylko) 2 dni i koniecznie chcemy tam wrócić. Nie wiem czy na jesień się uda bo Werka to już szkolniak i to taki poważnie podchodzący do tematu (obowiązkowość po tatusiu;) co to żadnego dnia nie opuści. Może coś się uda a jak nie to na wiosnę 🙂 Portugalia bardzo się nam się spodobała – stolica z mnóstwem uroczych zakamarków, pięknych miejsc i widoków i cudowne plaże południa. Aaaa i północ kusi 🙂
Natalia
Portugalia jest super 🙂 chociaż mam wrażenie, że Lizbona ma i swoich fanów, i przeciwników – ja zdecydowanie należę do fanów 🙂 a co do szkoły – aaaa, nas też to już teraz czeka 🙂 zobaczymy jak będzie 🙂
Dorota
Koniecznie trzeba spróbować ciasto pomarańczowe z filo z lodami waniliowymi ? rewelacja… Ale uwielbiam kuchnię grecką i smakowało mi wszystko.
Natalia
Yummy!!! brzmi pysznie!!! 🙂