Rzym to raj dla foodies! Tu można jeść, jeść i jeść, ale można też wpaść w turystyczne pułapki… jak w każdym mieście, które odwiedzają miliony… Nasze pierwsze kulinarne doświadczenia z Rzymem, jeszcze w 2009 roku też nie były idealne. Ale potem podczas krótkiego wypadu w 2017 zakochaliśmy się w rzymskiej pizza al taglio, w Cacio e Pepe, próbowaliśmy suppli…

 

Tym razem było rozkosznie pysznie i różnorodnie! 🙂 Zajadaliśmy rzymskie klasyki, czyli makarony cacio e pepe, carbonarę czy amatricianę, zajadaliśmy suppli z rozpływającą się mozzarellą i nie mogliśmy nie zajrzeć do Pizzarium Bonci. Ale były też owoce morza – również na surowo – takie jak zwykle zajadaliśmy w Apulii, były szybkie przekąski w wine barze czy neapolitańska mozzarella in carozza. Łapcie namiary na 7 sprawdzonych miejsc. Będzie pysznie!!! 🙂

 

OSTERIA CIRCO – CUCINA DI CASA

 

Osteria Circo_antipasto

 

Do Osterii Circo pomknęliśmy niemal prosto z samolotu i to był zdecydowanie dobry wybór! Osteria serwuje rzymską kuchnię domową, więc możecie się tu spodziewać klasyków takich jak carbonara, amatriciana czy cacio e pepe, które po prostu TRZEBA zjeść w Rzymie.
Wśród antipasti znajdziecie focaccię (chociażby z oliwą i rozmarynem), tradycyjne smażone przekąski suppli, polpette z dorsza, uwielbianą przez nas Parmigiana di melanzane czy wybór serów i wędlin. U nas ląduje właśnie zestaw salumi e formaggi, a poza tym rewelacyjna bufala campana z szynką prosciutto di Parma. Ceny przystawek to 6-20 euro.

Wędliny i sery są rewelacyjne, towarzyszą im również świetne opiekane grzanki i oliwa. Od razu czujemy, że jesteśmy we Włoszech! 🙂

Po antipasti wchodzimy w Primi Piatti i wybieramy 4 klasyczne makarony –  Amatriciana, Gricia, Carbonara i Cacio e Peppe –można powiedzieć, że to taka wielka rzymska czwórka. Jemy wszystkie wspólnie! Najmniej do gustu przypada nam Gricia, pozostałe są świetne! Ceny makaronów – 12 euro. Nie wchodzimy w ogóle w Secondi piatti, ale też je tu znajdziecie – do wyboru wołowa tagliata lub tatar, kurczak, burger czy cielęcina.

My z uwagi na ograniczenia covidowe jemy w ogródku, ale Osteria Circo ma też mega miłe wnętrze! Polecamy bardzo! Osteria Circo znajduje się stosunkowo blisko Placu Weneckiego i Pomnika Wiktora Emanuela (10-12 minut spacerem), blisko Teatru Marcellusa i ruin Circo Massimo.

ADRES: Via dei Cerchi, 77/79

 

Osteria Circo_makarony

Osteria Circo_wnętrze

Osteria Circo_wnętrze_2

 

PIZZARIUM BONCI

 

Pizzarium Bonci_obiad

 

Pizzarium Bonci odwiedziliśmy po raz pierwszy w 2017 i już wtedy Wam o tym miejscu pisałam – o TU! Do Pizzarium zabrała nas kulinarna przewodniczka, bo wtedy pierwszy wieczór w Rzymie spędziliśmy na zorganizowanym tourze dla smakoszy.

Bonci to absolutnie rewelacyjna pizza al taglio! Różnorodne propozycje dodatków, mega apetycznie wyglądająca pizza i nowe blachy, coraz to inne, co chwilę wychodzące z pieca. Pizza sprzedawana jest tu na wagę (cena za 1 kg to od 14 do 27 euro) – po prostu mówisz, którą i ile chcesz, a obsługa tnie ją nożyczkami. Podczas naszej wizyty mieliśmy do wyboru pizzę z grzybami, z serem i ziemniakami, ze szparagami, klasyczną marinarę, pizzę z prosciutto, mozzarellą i dodatkami czy z mortadelą. Nie załapaliśmy się już na pizza Carbonara, która wjechała wkrótce po złożeniu zamówienia, ale wyglądała mega zacnie!:)

W Pizzarium zjecie też suppli, czyli smażone rzymskie przekąski na bazie ryżu – tym razem jednak nas nie zachwyciły – na suppli podrzucam poniżej lepsze miejsce:) Cena kawałka pizzy o standardowym rozmiarze w Bonci to ok. 3,5-6 euro.

ADRES: Via della Meloria, 43

Pizzarium Bonci_1

Pizzarium Bonci_2

 

L’OSTERIA DI MONTEVERDE

 

Osteria Monteverde_antipasti

 

By tu dotrzeć, musicie opuścić centrum Rzymu, ale WARTO! 🙂 L’Osteria di Monteverde jest skromna, prosta, tradycyjna, dla lokalesów. Takie miejsca lubimy! J Ma też raczej krótkie menu, które zmienia się w zależności od dnia.

U nas na stole lądują 3 różne przystawki – pomidorowe gazpacho z wędzoną rybą (12 euro), nadziewane kwiaty cukinii (mega – 10 euro) i ziemniaczane krokiety z sosem na bazie… cykorii (10 euro). Krokiety przypadły nam najmniej do gustu, ale i tak były smaczne.

Podczas naszej wizyty w L’Osteria di Monteverde dostępne było 6 różnych makaronów – ciekawie brzmiące Spaghettone z mulami, miętą, zielonymi papryczkami i pecorino (12 euro), pici z ragu z królika, oliwą i parmezanem (12 euro) lub „i classici della tradizione romana” (11 euro). Pod hasłem I CLASSICI kryją się wszystkie klasyki, więc u nas wylądowały 3 Cacio e Pepe i 1 Carbonara i wszystko było baaaardzo zacne!:) Polecamy też tiramisu z lekkim chrupiącym twistem w środku 🙂

ADRES: Via Pietro Cartoni, 163/165

 

Osteria Monteverde

Osteria Monteverde_miejsce

 

SUPPLIZIO

 

Supplizio_1

 

Supplizio znajdziecie niedaleko Campo di Fiori i ma bardzo jasno określoną specjalizację: SUPPLI! Suppli to tradycyjne rzymskie smażone przekąski. Tak, tak, wyglądają jak arancini, ale tu nazywają się suppli i mają nieco inne wnętrze, ale również na bazie ryżu. To ryż jest głównym bohaterem, a do niego dochodzi zwykle sos pomidorowy, czasem jakieś mięso, czasem bazylia i przyjemnie roztapiająca się mozzarella. W Supplizio znajdziecie też suppli bez sosu pomidorowego, czyli np.  suppli o smaku Cacio e Pepe czy Carbonary. 1 całkiem spora kulka kosztuje 3 euro.

Poza suppli w Supplizio zjecie też crocchetta affumicata (ziemniaczany krokiet z wędzonym serem – pycha!), polpette z bakłażana lub z rybkami alici czy tzw. mozzarella in carozza – to bardziej neapolitański przysmak, który można streścić jako dość tłusty tost z mozzarellą 😉 Ale również warty spróbowania!:)  Są też 2-3 sałatki, ale nie da się ukryć, że Supplizio specjalizuje się w smażonych przysmakach! 🙂 Suppli albo kochasz albo mówisz raz i starczy, ale na pewno warto zajrzeć do Supplizio i wyrobić sobie własne zdanie na ten bardzo rzymski temat! 🙂

UWAGA: to mały lokal i 2 nieduże stoliki przed – polecamy na szybką przekąskę lub śniadanie na trasie, a nie na wykwintny obiad rodzinny 😉

ADRES: Via dei Banchi Vecchi, 143 – czynne również w porze siesty!

 

Supplizio2

Supplizio_wnętrze supli

mozzarella in carozza

 

RISTORANTE OTTAVIO

 

Ristorante Ottavio

 

Ristorante Ottavio to miejsce dla rybnych freaków takich jak Łukasz 😉 Tu się przychodzi z dokładnie ze sprecyzowanymi oczekiwaniami – na  ryby i owoce morza. Na ostrygi, na krewetki i langustynki podawane na surowo, ewentualnie na makaron z krewetkami czy klasyczne spaghetti alle vongole (makaron z mulami). U nas jednym z głównym argumentów za tym, by się tu wybrać było właśnie Crudo Misto. Crudo Misto to mix różnych rybnych przysmaków podawanych na surowo – krewetki, czerwone krewetki gamberro rosso, langustynki, tatar.  To właśnie Crudo Misto na 3 osoby widzicie powyżej – na zdjęciu z Oksaną, naszą Creative Pastry Chef z DESEO 🙂

Co poza tym? Ostrygi, małe smażone ośmiorniczki i spaghetti alle vongole… Jeśli lubicie lub dopiero chcecie spróbować owoców morza na surowo, to jest dobre miejsce! 🙂

ADRES: Via di S. Croce in Gerusalemme, 9

 

smażone ośmiorniczki moscardini

spaghetti alle vongole

 

WINE BAR ASTEMIO

 

crostini z burratą i anchois

 

Miejsce znalezione totalnie przypadkiem. Rzadko nam się to zdarza 🙂 Zwykle najpierw szukamy restauracji w Google, sprawdzamy ocenę, liczbę opinii i zdjęcia, a potem decydujemy. Tym razem jednak byliśmy głodni, a pora nam nie sprzyjała… 17.00 w Rzymie. A tymczasem większość restauracji zamyka się ok. 15-15.30 i otwiera po 18.00 / 19.00. Trafiliśmy na otwarte Astemio, zdecydowaliśmy, że siadamy, a dopiero potem sprawdziliśmy – o, 4,6 w Google – nie jest źle!

Astemio ma dość szeroką kartę- są różne antipasti (raczej klasyki – różne wędliny, sery, prosciutto, mozzarella di bufala), jest kilka rodzajów bruschetty, focaccia, pizza, owoce morza. Łukasz decyduje się na swoje ulubione carpaccio di gamberi rossi (20 euro), czyli carpaccio z czerwonych krewetek (super!) i ostrygi.  Ja biorę burratę z crostini podawanymi z kantabryjskimi anchois (15 euro). Jakie to było pyszne! 🙂 Na deser bardzo dobre tiramisu podawane w kawiarce- super pomysł!

ADRES: Via Cavour, 93

 

Astemio_ostrygi

Astemio_wine bar

 

BARRED

 

Barred przystawki

 

Barred to miejsce dla tych, co szukają czegoś więcej 😉  Nie znajdziecie tu klasyków jak Carbonara czy Cacio e Pepe.  Nie będzie tradycyjnej bruschetty. Wszystkie dania, których próbowaliśmy w Barred są przygotowane z lekkim twistem, ale też nie są przekombinowane – to plus! 🙂 To miejscówka dla tych, co powiedzą, że już mają dość Cacio e Pepe czy Amatriciany … chociaż wiem, że są tacy, co bez problemu będą te klasyki w Rzymie zajadać codziennie – np. ja ;))) Na Barred u nas większą ochotę miał Łukasz. Restaurację znajdziecie nieco dalej od centrum, w okolicy Pizza dei Re di Roma. Menu jest krótkie – 4 przystawki, 4 makarony, 4 dania główne. Nie jest to fine dining, klimat jest luźny, a cenowo restauracja nie odbiega od pozostałych. Przystawki po 8 euro, makarony po 12 euro, dania główne po 14 euro.

Z przystawek mnie i Martę najbardziej zachwyciła delikatna ricotta z pomidorami,  a Łukasza i Oksanę marynowane wołowe serce. Wśród makaronów wygrał ten najbliżej klasyki, czyli pennette alla puttanesca e tonno marinato – puttanesca, ale z marynowanym tuńczykiem i z plasterkami pieczonego czosnku. Niesamowite wrażenie zrobiło na nas również spaghetti friggtelli lime, czyli z kremem na bazie zielonej papryki i limonki… Jadłam spaghetti w Rzymie, a smak przypominał mi green curry w Tajlandii! 😉 To spaghetti zostało nr 1 dla Marty 🙂

W Barred spróbowaliśmy też deserów, ale tutaj akurat było to dla nas rozczarowanie 🙁 Chyba wolałabym iść po kolacji na jakieś dobre lody 😉

ADRES: Via Cesena, 30 – w tygodniu Barred jest czynne od 16.00 do 22.00, w weekendy od 12.00

 

Barred

barred makarony

 

PS. A dlaczego nie ma lodów??? Spokojnie!!! 🙂 O lodach będzie osobny post!!! 🙂

PS2. Przypominam, że macie też nasze polecajki z 2017, a wiem, że Tonnarello, Cacio e Pepe i La Cannoleria Siciliana nadal świetnie dają radę – TUTAJ szczegóły! 🙂