W domu gotujemy rzadko – z jednej strony całe dni spędzamy poza domem, z drugiej strony Warszawa nie daje odpocząć blogerom piszącym o restauracjach – ciągle powstaje coś nowego i chwała jej za to! 🙂  Jeśli zabieramy się za domowe gotowanie, uwielbiamy przenosić do domu smaki z podróży. Te, które poznaliśmy w Hiszpanii, Francji, w Tajlandii, Wietnamie czy może na Węgrzech. Próbujemy, kombinujemy, by wyszło tak jak w naszych wspomnieniach. By było tak samo  smacznie, by na chwilę teleportować się gdzieś daleko… do hiszpańskiego tapas baru, na tajską plażę czy na ulice Hanoi. Powiem Wam szczerze: fondue wcale nie potrafiliśmy robić i nadal nie potrafimy 😛 Mamy za to cudowny przepis na świetne, który kiedyś wypróbujemy, a w którym specjalistą, top chef i master chef jest nasz znajomy.. Jego fondue na 100% przeniesie Was do francuskiego miasteczka albo w małe uliczki Dzielnicy Łacińskiej w Paryżu. Uzależni, zachwyci i będziecie prosić o więcej i więcej. Tylko uważajcie: jak już raz je zrobicie i kogoś zaprosicie, może potem się wpraszać i znów błagać o fondue;) Tak jak my błagaliśmy Grześka! 🙂

 

PIERWSZE FONDUE

 

Mój pierwszy raz z fondue to właśnie Paryż. Był ponury, szarawy styczeń, a my przez Paryż wracaliśmy z naszej pierwszej, bardzo egzotycznej podróży do Indii. Mieliśmy tylko przesiadkę, ale postanowiliśmy zostać na weekend i zrobić sobie mały odwyk od indyjskiej kuchni, placków naan i chicken tikka masala, jedząc bagietki, raclette i fondue. Wieczorem ruszyliśmy na podbój Dzielnicy Łacińskiej i poszukiwanie sławnego fondue. Zamówiliśmy fondue serowe i mięsne. Mięsne, zwane też fondue po burgundzku polega na tym, że na swoim stole w garnku pełnym gorącego oleju podsmażasz kawałki mięsa. Zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi gorący ser i maczane w nim kawałki bagietki lub ziemniaków… Jezu, jakie to kaloryczne… Jezu, jakie to pyszne!!! 🙂 Kieliszek wina i jesteś w niebie!!

 

fondue, pomysł na francuski wieczór, wieczór po francusku, jak zrobić fondue, przepis na fondue, bagietki

 

Fondue ponownie spotkaliśmy w Szwajcarii, w górach, właśnie na nartach ze znajomymi. Po całym dniu na stoku, smakowało jak raj!  Niedawno okazało się, że równie wspaniale smakuje w Warszawie – trzeba je tylko dobrze zrobić! J Leci do Was kilka porad, jak zrobić idealne fondue!:)

 

KROK 1 – SERY DO FONDUE:

 

Jeśli chcesz zrobić fondue serowe, kluczem jest odpowiedni dobór sera.  W naszym znalazł się ementaler i gruyere, które bez problemu znajdziecie chociażby w większych Carrefourach.  Ważne, by ich stosunek był 1:1 – u nas na 3 spragnione fondue żołądki, Grzesiek dał obu serów po 250 gram.

 

KROK 2 – NACZYNIA I TOPIENIE SERA

 

Szykujemy naczynie, w którym będziemy roztapiać sery, a potem podawać fondue. Najpierw nacieramy ząbkiem czosnku i roztapiamy na małym ogniu około 1 łyżki masła. Jeśli serów macie więcej, i masła dajcie więcej 🙂 Wrzucamy do garnka oba sery, dolewamy trochę białego wina i mieszkamy aż sery nieco się roztopią. Następnie dodajemy śmietanę 18%, gałkę muszkatałową i pieprz.  Najlepiej na oko tak, by utrzymać odpowiednią konsystencję. UWAGA! Koniecznie cały czas mieszamy, by fondue się nie przypaliło.

 

fondue, pomysł na francuski wieczór, wieczór po francusku, jak zrobić fondue, przepis na fondue, bagietki

fondue, pomysł na francuski wieczór, wieczór po francusku, jak zrobić fondue, przepis na fondue, bagietki

fondue, pomysł na francuski wieczór, wieczór po francusku, jak zrobić fondue, przepis na fondue, bagietki

 

KROK 3 – PRZYGOTOWANIE DODATKÓW DO FONDUE:

 

Gdy jedna osoba miesza roztapiające się sery, druga szykuje dodatki 🙂 To była nasza rola!:) Wiem, wiem – mało ambitna, następnym razem to my zrobimy fondue. Tym razem przed francuskim wieczorem ruszyliśmy obowiązkowo do PAULa po bagietki. Właśnie te najbardziej przypominają nam te z Paryża – z chrupiącą skórką i wilgotnym wnętrzem.  Od początku wiedziałam, że do fondue będą jak znalazł!:) Dokupiliśmy też winogrona – co jak co, ale sycące, ciepłe fondue, dobrze zagryźć potem czymś orzeźwiającym 😉

 

I już:) Gotowe!:) Nie pozostaje nic innego jak zasiąść przy stole i rozkoszować się maczaniem bagietki w pysznie rozpływającym się serze. Jezu, jakie to dobre!!!! 🙂

 

fondue, pomysł na francuski wieczór, wieczór po francusku, jak zrobić fondue, przepis na fondue, bagietki

fondue, pomysł na francuski wieczór, wieczór po francusku, jak zrobić fondue, przepis na fondue, bagietki

 

Jeśli spędzacie francuski wieczór tylko we dwoje, dorzućcie film, którego akcja dzieje się we Francji, a gwarantuję będzie jak w Paryżu.

Idealnie sprawdzą się na taką okazję filmy z Julie Delpy jako chociażby „Przed Zachodem Słońca” z Ethanem Hawk’iem czy zabawne „2 dni w Paryżu” z Adamem Goldbergiem. Oba filmy mają już swoje lata, ale idealnie przenoszą w paryski klimat. Dla fanów Woody’ego Allena do fondue obowiązkowo „O północy w Paryżu”. Coś czuję, że musimy wkrótce powtórzyć francuski wieczór – tym razem we dwoje! 🙂

 

*Post powstał we współpracy z marką PAUL.