Niewiele jest miejsc, o których jeszcze długo przed otwarciem tyle się mówi, co o warszawskim Ed Red. Ci, co byli w krakowskim Ed Redzie, mięsnym królestwie Adama Chrząstowskiego, wiedzieli, że czekać warto… na steki, na sezonowaną wołowinę, na podroby. Gdy było już jasne, że Ed Red otworzy się w Hali Mirowskiej, na górze, w wielkiej sali z widokiem na Jana Pawła, zainteresowanie rosło coraz bardziej!

 

Wreszcie stało się! Otworzyli się 17 października i od razu pomknęły tam tłumy – z jednej strony żądnych dobrego mięsa i dobrej kuchni, z drugiej strony tych spragnionych nowości i miejsc, w których wypada bywać. Trochę z wyboru, trochę pod przymusem wyjazdów bliższych i dalszych odczekaliśmy chwilę i w długi weekend wreszcie ruszyliśmy poznać warszawskiego Eda.

 

Wejście znajdziecie od strony Jana Pawła – klatka, schody (po  co braliśmy wózek z samochodu???), starodawna szatnia i szafa pełna wielkich kawałków sezonowanej wołowiny.  To tutaj sezonuje się mięso na sucho, to tu dojrzewają przez kilkanaście dni najlepsze kawałki nim trafią do kuchni, a potem na stoł. Przestronne, stylowe wnętrze i stoliki tuż przy wielkim oknie. Podoba mi się – widok na Warszawę gwarantowany. Miejsca jest sporo  – nie ma problemu, gdy rezerwujemy stolik dla 4 dorosłych, 5-latka i dwóch niemowlęcych wózków. Na spotkania w dużym gronie jak znalazł.

 

Ed Red, Warszawa, Adam Chrząstowski, steki, seznowana wołowina, podroby, bycze jądra,

Ed Red, Warszawa, Adam Chrząstowski, steki, seznowana wołowina, podroby, bycze jądra,

 

Od razu chwytamy kartę. Już wiem, że Łukasz będzie szukał podrobów. Maks od początku ostrzy zęby na steka czy też w jego dialekcie “steczka”. Przeglądamy przystawki – jest ich sporo i nie wszystkie dla mięsożerców, chociaż zdecydowanie przeważają. Łukasz wybiera ekstremalnie – głowiznę z warchlaka z grzybami na sałatce z soczewicą (23 zł), podroby cielęce na 5 sposobów – wątróbka, grasica, ozorek, policzki, móżdżek (29 zł), pieczone kości szpikowe  z sałatką z pietruszki, z kaparami, cytryną i orzechami (20 zł) i…. uwaga, bo będzie OSTRO…. bycze jądra z sosem z wędzonej białej czekolady, piklami z winogron i pistacjami (21 zł). Odważny chłopak – wiem!

 

Ja rozważam wege przystawkę, czyli kozi ser w buraczkach z orzechami i ziołami (26 zł), ale finalnie decyduję się na zupę z dorsza i białej kiełbasy z papryką (18 zł). Dla fanów zup jest też ogórkowa z wędzonym ozorkiem i żółtkiem confit (18 zł).

 

Głowizna to dla niego nowość, więc musi spróbować. Wrażenia jednak średnie – głowizna smakowała trochę niczym tłusty boczek i chyba to pierwsze spotkanie będzie zarazem ostatnim. Pieczone kości szpikowe niestety nie były takie jak sobie wymarzył i jakie jadł w Nolicie czy w Yeżyce Kuchnia w Poznaniu. Na szczęście podroby cielęce były cudowne – każdy jeden z osobna i wszystkie razem wzięte, chyba nawet lepsze niż w Krakowie. Najbardziej zachwycał móżdżek.  Jedyna uwaga: w przypadku policzków wyrazisty pumpernikiel zdominował smak mięsa. Przerażające (dla mnie!) bycze jądra okazały się numerem 1 dla Łukasza – niesamowita struktura, niesamowity, uzależniający sos z wędzonej białej czekolady i… podniecenie, że właśnie jesz bycze jądra. Ja w sposób zachowawczy zostałam przy swojej zupie – pikantnej, rozgrzewającej, harmonijnej, nieco przypominającej mi węgierskie halaszle, ale innej, choćby przez obecność białej kiełbasy.

 

Ed Red, mięso, steki, Warszawa, sezonowana wołowina, Adam Chrząstowski, głowizna z warchlaka

Ed Red, mieso, Warszawa, Adam Chrząstowski

Ed Red, Warszawa, Adam Chrząstowski, steki, seznowana wołowina, podroby, bycze jądra

 

W daniach głównych w Edzie znajdziecie oczywiście mięso i steki – nie bez powodu nad salą świeci się hasło przewodnie “Nice to meat you”. Większość steków jest sezonowana, niektóre to”wyselekcjonowane elementy o wydłużonym czasie sezonowania”. U nas tym razem steka je Maks. Do wołowiny można dobrać dodatki – warzywa, ziemniaki, domowe frytki, białą kaszę gryczaną. Poza stekami w menu- policzki wołowe, perliczka, comber jagnięcy, cynaderki królicze i … halibut, jeśli pójdzie z Wami ktoś mięsa unikający. Ja wybieram Kanapkę Eda z peklowaną sezonowaną wołowiną (31 zł). Nie mamy tym razem okazji pozachwycać się mięsem i pożądanym stopniem wysmażenia (Łukasz kocha krwiste), bo dla Maksa zamawiamy raczej wysmażone, ale on zajada jak szalony i niemal całą porcję niczym dla dorosłego.

Kanapka natomiast okazuje się fajnym połączeniem delikatnej wołowiny, kwaśnych ogórków, lekko pikantnego sosu i niemal słodkiej, puchatej bułki. Mięsa jest w niej baaaardzo dużo – ja nie jestem w stanie dojeść!

 

Ed Red, Warszawa, Adam Chrząstowski, steki, seznowana wołowina, podroby, bycze jądra

Ed Red, Warszawa, Adam Chrząstowski, steki, seznowana wołowina, podroby, bycze jądra, kanapka Eda

 

Najedzeni nie mamy już zbyt wiele miejsca na desery, ale poczucie obowiązku pełnej recenzji wygrywa 😉  Desery brzmią ciekawie – nawet jeśli pojawiają się popularne pozycje jak sernik czy creme brule, to w nowym, oryginalnym wydaniu – np. creme brule rozmarynowy z lodami ciasteczkowymi. Łukasz jednak wybiera mus z białej czekolady na śliwkach z werbeną cytrynową (19 zł). Mus z białej czekolady jest absolutnie świetny, ale połączenie ze śliwkami i werbeną cytrynową sprawia, że cytrynowy posmak śliwki raczej zabija.  Chyba wolałabym połączyć ten cudny mus z czymś innym.

 

Ed Red, Warszawa, Adam Chrząstowski, steki, seznowana wołowina, podroby, bycze jądra, mus z białej czekolady, desery

 

Ed to miejsce w sam raz dla kochających mięso, steki, ale też dla pragnących kulinarnych wrażeń jak Łukasz. Dla tych, co mają ochotę na smaczne jedzenie w fajnym miejscu z widokiem na Warszawę. To też świetne miejsce, jeśli chcecie zjeść obiad czy kolację w dużej grupie – tu na pewno się zmieścicie 🙂 Nawet z dużą ilością dzieci i wózkami 🙂

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Ed Red

Hala Mirowska 1

tel. 530 051 055

godziny otwarcia:

pon – św 12.00-22.00

czw – sob 12.00-23.00

nd 13.00  -20.00

Ed Red, Warszawa, Adam Chrząstowski, steki, seznowana wołowina, podroby, bycze jądra

obfity obiad dla 3 osób