Spis treści
„Ale że jak jedziecie??? Pociągiem??? Z takim maluchem???”- usłyszeliśmy co najmniej kilka razy, gdy uznaliśmy, że na weekend do Trójmiasta ruszymy pociągiem, a nie samochodem.
Z Maksem pierwszą podróż pociągiem zaliczyliśmy znaaaaacznie później i od razu się zakochaliśmy w podróżach pociągiem. Cały czas byliśmy przekonani, że samochodem jednak wygodniej, lepiej, że można więcej rzeczy zabrać, że jesteś niezależny, mobilny, że nie musisz taszczyć się z masą tobołów na dworzec, przepychać przez tłum ludzi i zastanawiać jak wnieść do środka walizkę, wózek, dziecko i siebie. A co jeśli jeszcze zabierasz dodatkowe gadżety jak wanienka czy łóżeczko turystyczne… Nie, nie, nie, pociąg to tylko ze starszym. Przyznaj się – też tak myślisz, prawda ??? 🙂
Nic bardziej błędnego – podróż pociągiem z niemowlakiem to świetne rozwiązanie, jeśli wybierasz się na weekend lub dłużej do innego miasta i samochód na miejscu nie jest Ci niezbędny. To świetne rozwiązanie dla wszystkich, którzy na co dzień narzekają, że przecież „Wam to dobrze tak podróżować, ale moje dziecko nienawidzi fotelika i na pewno nie usiedzi kilka godzin w samochodzie!!!”. Nasza podróż pociągiem okazała się świetnym wyborem! Na pewno nie będzie ostatnia! Warto tylko pamiętać o kilku rzeczach:
1) BAGAŻ
Wiadomo – będzie inaczej niż w samochodzie. Was jest dwoje, a do tego wózek z dzieckiem – nie ma opcji na zabranie jeszcze kilku walizek, plecaka i miliona torebeczek, które sprawiają, że do samochodu robiliście kilka kursów, a rzeczy były upchane wszędzie. Do pociągu najlepiej mieć jedną walizkę / duży plecak + małą torbę z najpotrzebniejszymi rzeczami. Gdy bagażu nie ma zbyt dużo łatwiej zająć się dzieckiem… i wózkiem. A pociągiem raczej nie jedziesz w środek lasu czy dżungli, więc jakby co pieluchy, chusteczki czy inne gadżety dokupisz na miejscu.
Jeśli masz ze sobą głęboki wózek, wykorzystaj koszyk – tam też zawsze można coś schować – dodatkowy koc, torbę pieluch, ubrania. Odpuść rzeczy, które przez kilka dni nie będą Ci potrzebne. Dla małego niemowlaka, mieszczącego się w gondoli, gondola od wózka może w nocy służyć za łózko, więc łóżeczko odpada. Umyć maluszka można w umywalce lub pod prysznicem, więc nawet nie myśl o wanience. Zabierz kilka zestawów ubranek, trochę pieluch, krem na odparzenia, mokre chusteczki, termometr i już – jak widać, z niemowlakiem też można jechać na spontanie! 🙂
A jeśli masz poczucie, że jednak Twój bobas nie da rady bez łóżeczka i wanienki – poszukaj hotelu / apartamentów, gdzie takie udogodnienia są 🙂 My właśnie w takim mieszkamy, chociaż w łóżeczku śpi Maks, a z wanienki nie wiem czy skorzystam 🙂
2) WSZYSTKO POD RĘKĄ

Pamiętaj, że w pociągu zwykle walizka ląduje na górze (jeśli to standardowy przedział) alb na początku wagonu, jeśli jedziecie wagonem bez przedziałowym. Dlatego w torbie obok siebie najlepiej mieć pieluchę tetrową do wytarcia buzi czy przykrycia przy karmieniu, 2-3 pieluszki, chusteczki i ubranko na zmianę (katastrofy zwykle dzieją się w najmniej oczekiwanym momencie). Jeśli używa smoczka – weź od razu 2-3 smoczki i miej je koło siebie – w razie gdy jeden spania, nie będziesz biegać ich wyparzać. Musisz mieć pod ręką kocyk, gdyby było chłodno i jedzenie, jeśli nie karmisz piersią.
3) PRZEDZIAŁ RODZINNY
Jeśli planujecie podróż pendolino, zainteresujcie się przedziałem rodzinnym. Ja jechałam takim z Maksem i z mamą z Warszawy do Wrocławia. Przedział rodzinny jest super, bo jest tylko dla Was. Idealne rozwiązanie dla starszego dziecka, idealne dla malucha – można bez skrępowania karmić, przewinąć, nikt nie ma pretensji, jeśli maluch stęka, kwęka czy zapłacze.
W lecie, na popularnych trasach o takie przedziały łatwo nie jest. Trzeba kupić bilet i zarezerwować takie miejsce odpowiednio wcześniej – i uwaga! Trzeba to zrobić na dworcu, nie online. Jesienią raczej nie powinno być problemu z rezerwacją, ale i tak lepiej zrobić to wcześniej, jeśli bardzo Wam zależy.
W pozostałych pociągach (nie pendolino) zwykle są pociągi dla matki z dzieckiem albo o taki przedział trzeba zapytać konduktora. My tak zrobiliśmy wczoraj na dworcu – nie mieliśmy rezerwacji, nawet nie mieliśmy gwarancji miejsca siedzącego, ale konduktor od razu zaproponował przedział – nas troje (Maks pojechał samochodem z dziadkami) i pani z córeczką. Jagódka spała w wózku i na dworcu, i w pociągu i dopiero po jakimś czasie obudziła się na karmienie.
4) WÓZEK
No właśnie, ale co zrobić z wózkiem??? Czy wózek się zmieści? Gdzie go położyć? Powiem tak – zmieści się w drzwiach do pociągu, ale już w korytarzu w PKP Intercity… cóż najwidoczniej nie każdy. Nasz miał zbyt szeroki rozstaw kółek, więc trzeba było raz dwa złożyć. Stelaż włożyliśmy na górę, tam , gdzie bagaże. Jeśli macie zatem większego niemowlaka, na pewno łatwiej będzie ze spacerówką-parasolką – zajmują mniej miejsca, łatwiej się je składa. Myślę, że wygodnie jest też z chustą czy nosidłem, chociaż nie próbowałam.. My wiedzieliśmy, że na miejscu chcemy mieć wózek na spacery 🙂
5) WYGODA MAMY
Jeśli karmisz, wyposaż się w wygodne ubranie do karmienia. Takie, które pozwoli CI nakarmić, nawet gdy obok będzie sporo ludzi. Weź coś do czytania, do picia, jakieś przekąski – ja o tym akurat zapomniałam, a w Warsie nie było szans na wolne miejsce.
6) PRZEWIJANIE
No właśnie – gdzie???? W Pendolino w niektórych łazienkach są przewijaki – chwała im za to, w innych pociągach gorzej :/ W starodawnych pociągowych toaletach przewijaka raczej nie uświadczysz – w przedziale dla matki z dzieckiem zawsze możesz przewinąć w gondoli, w końcu tutaj raczej wszyscy to zrozumieją. W innych przypadkach trzeba kombinować… albo może trzeba by zrobić a




23 Comments
Agn
Hah, no tak super. Mój nie jeździ wózkiem, czyli chusta, wielki plecor, pot na czole i drący się dzieć plus zdegustowani pasażerowie, bo karmię piersią a dziecko płacze. Cud miód – boska wyprawa, polecam ;]
Natalia
Po pierwsze to na początek można zabrać męża / faceta / mamę / przyjaciółkę i komuś innemu dać plecor 😉 zresztą jak się jedzie na weekend to wielkich bagaży nie potrzeba 😉 i nikt nie powiedział, że dziecko musi się drzeć, a pasażerowie muszą być zdegustowani….czemu od razu tak negatywnie??? 🙂
Agata Piłka
Polecam turystyczne wanienki nadmuchiwane – koszt 20kilka zł, nadmuchać w miarę łatwo, osuszyć i spuścić powietrze również. Nie są tak stabilne jak plastikowe ale dla malucha który będzie wyrywał się spod prysznica lub jest za duży do umywalki – idealna opcja. A! W bagażu, złożone do pudełka, nie zajmują wiele miejsca 🙂
Natalia
Mieliśmy chyba coś takiego przy Maksie, ale jakoś szybko zrezygnowaliśmy na rzecz prysznica albo umywalki 🙂 swoją drogą takich ułatwień jest sporo- trzeba tylko mieć oczy szeroko otwarte 🙂
Edyta Ppp
Super 🙂 da się, da! Grunt to pozytywne nastawienie 🙂 my pierwszą podróż pociągiem zaliczyliśmy gdy młoda miała ok pół roku, i to było 7h jazdy 🙁 pociąg dla matki z dzieckiem, 8 miejsc, a w pewnym momencie było nas łącznie 10 😉 ale było zabawnie. Kolejny raz wybraliśmy zwykły przedział przy bagażówce gdzie zostawiliśmy wózek i gdzie młoda w wózku mogła iść sobie na drzemkę. Generalnie wolę jechać autem mimo, że jestem jegdynym kierowcą 😉
Natalia
🙂 My teraz w jedną stronę rodzinny, tylko dla naszej czwórki, ale już w drugą stronę w bezprzedziałowym z aktywnym 5,5 latkiem i z bobasem, ale było i tak bardzo wygodnie 🙂 pociągi bardzo lubię 🙂 a gdybym miała sama prowadzić – zawsze pociąg 😉 nie za bardzo lubię w trasie sama jechać;)
Kinga
A jak jest z wozkiem w Pendolino? Tj. miesci sie do tego przedzialu rodzinnego, czy tak jak w Intercity trzeba rozkladac? PS: My mamy wlasnie ze soba podroz Intercity z 6miesieczniakiem:-) Generalnie polecam (Maluszek nie meczy sie tak jak w foteliku), ale wlasnie ze wzgledu na koniecznosc zlozenia wozka koniecznie musi byc druga dorosla osoba (a liczylam, ze czasem moge sama gdzies skoczyc z Malym;-))
Natalia
Hey Kinga 🙂 no w Pendolino też musieliśmy odpiąć stelaż i wziąć gondolę do przedziału, a stelaż zostawić gdzieś przy toaletach… ale obsługa pomocna i nie było problemu – myślę, że z jednym dzieckiem w wózku i z nie za dużym bagażem sama bym też dała radę 😉 a wiesz potem można dzieciaczka przełożyć już do wózka parasolki i jest wygoda 🙂 Nasz Maks zaczął jak miał ok. 7 miesięcy jeździć głównie mclarenem techno xt, a on się zmieści prawie wszędzie;)
Kasia Bolek
Zdecydowanie wolę jeździć z moim huraganem pociągiem niż samochodem. Lucy zaraz skończy 2 lata i właśnie zaczyna przeżywać chorobę lokomocyjną w podróży autem. W pociągu jakoś łatwiej i nie marudzi że jest przywiązana do fotelika i może się pobawić. A do tego PKP ma całkiem.mile zniżki dla podróżnych z dziećmi 🙂
Natalia
dokładnie 🙂 ja też mam chorobę lokomocyjną 😉 zawsze jadąc gdzieś z pracy kombinowałam czy da się pociągiem – kawka, laptop – bardzo lubię 🙂 a z dziećmi to tak jak mówisz- nie muszą być zapięte, można pochodzić, pobawić się, nie trzeba się zatrzymywać na siku, ani na jedzenie, bo wszystko jest 😉
Joanna Motyka
W lipcu tego roku zamawiałam bilety na przedział rodzinny online 🙂
Natalia
o! poważnie? Coś zmienili? Muszę się zorientować!
Mmagda
Ja znowu spotkałam się z sytuacją w której . Było wyznaczone miejsce dla matki z dzieckiem siedziała tam pani z panem ok 45-50lat więc stalismy musiałam przewinąć mała na szczęście miałam wózek stanęłam nim w miejscu bu nie świecić ludziom pupa Małej.i po przewinięciu małego siusiu starsza córka wyrzuciła pampersa do smeitniczka . I nagle zrobiła się wojna jak ja mogę wyrzucać pampersy do śmietnika pani zaczęła rzucać się do mojej córki że ma.sie udać do łazienki i tam to zrobić . No coz dla mnie śmietnik to śmietnik … Wolałam nie zareagować . Poprostu odwróciłam głowę . Pani wściekła poszal do konduktora który siedział w kabinie maszynisty ten nic nie zrobił nawet do nas nie wysWdl a pani wychodząc groziła mi palcem że mam wyjąć pampersa pomimo że nie był w jej smietnuczku . Zagotowalam się kazałam córce iść wyjąć i wsadzić pod wózek . Moi drodzy nie pierwszy raz spotykam się. Z podobnymi przypadkami . Gdy ludzie wręcz Wrzeszcza na matki karmiace i przewijające dziecko . Czasami taka mama jest zdana zostawić dziecko z małą siostra i szukać WC . Lub ciągnąć się z wózkiem przez pół pociagu do WC . Kiedyś miałam też taki przypadek że pan zwrócił mi uwagę że karmię . Matko !dziecko się drze jesteś w stresie więc doatawiasz i zasłaniasz się pielucha j nagle słyszysz że ktoś sobie nie zyczy bo go to obrzydza .. hmmm no i tak niestety jest na szczęście nie tylko takich się spotyka spotkałam wspaniałych konduktorów których znam od kilku lat zawsze chętnie pomogą z wózkiem i są barfI mili są tez mili podróżujący na szczeacie którzy rozumieją nieco takie problemu i chcą pomóc .
Mmagdak
Ja znowu spotkałam się z sytuacją w której . Było wyznaczone miejsce dla matki z dzieckiem siedziała tam pani z panem ok 45-50lat więc stalismy musiałam przewinąć mała na szczęście miałam wózek stanęłam nim w miejscu bu nie świecić ludziom pupa Małej.i po przewinięciu małego siusiu starsza córka wyrzuciła pampersa do smeitniczka . I nagle zrobiła się wojna jak ja mogę wyrzucać pampersy do śmietnika pani zaczęła rzucać się do mojej córki że ma.sie udać do łazienki i tam to zrobić . No coz dla mnie śmietnik to śmietnik … Wolałam nie zareagować . Poprostu odwróciłam głowę . Pani wściekła poszal do konduktora który siedział w kabinie maszynisty ten nic nie zrobił nawet do nas nie wysWdl a pani wychodząc groziła mi palcem że mam wyjąć pampersa pomimo że nie był w jej smietnuczku . Zagotowalam się kazałam córce iść wyjąć i wsadzić pod wózek . Moi drodzy nie pierwszy raz spotykam się. Z podobnymi przypadkami . Gdy ludzie wręcz Wrzeszcza na matki karmiace i przewijające dziecko . Czasami taka mama jest zdana zostawić dziecko z małą siostra i szukać WC . Lub ciągnąć się z wózkiem przez pół pociagu do WC . Kiedyś miałam też taki przypadek że pan zwrócił mi uwagę że karmię . Matko !dziecko się drze jesteś w stresie więc doatawiasz i zasłaniasz się pielucha j nagle słyszysz że ktoś sobie nie zyczy bo go to obrzydza .. hmmm no i tak niestety jest na szczęście nie tylko takich się spotyka spotkałam wspaniałych konduktorów których znam od kilku lat zawsze chętnie pomogą z wózkiem i są barfI mili są tez mili podróżujący na szczeacie którzy rozumieją nieco takie problemu i chcą pomóc .
Natalia
Eh, to jest smutne, ile złości jest w innych ludziach 🙁 ja bym chyba wtedy wstała, sama zabrała tego pampersa od Ciebie i poszła wyrzucić do kosza w toalecie.. Nam się kiedyś zdarzył komentarz, że co robimy z brudnymi pieluchami w podróży i jak możemy je wyrzucać do koszów w restauracji czy gdzieś.. a wyrzucam właśnie do kosza w toalecie lub w hotelu.. zastanawiam się w takim razie co wg takiej osoby kobieta powinna zrobić np. z zabrudzoną podpaską? Zabrać ze sobą do kraju, z którego przyjechała?? 😉
Apteka Stołeczna Maria Smolarek
Dziwne cuda piszecie dziewczyny o tych awanturach co do wyrzucania pampers, albo karmienia dziecka. Ja bym na tyle się tym zirytowala, że tylko by mi ktoś raz mruknął to zaraz bym wybuchła i poustawiala cały wagon. Jesteście cierpliwe jak anioły.
Natalia
🙂 Ludzie są różni 🙂 Myślę, że najważniejsze byśmy szanowali siebie nawzajem 🙂 I my jako mamy innych pasażerów i inni pasażerowie nas jako mamy i nasze dzieciaki 🙂 Pozdrowienia 🙂
Patrycja
A czy któraś z mam podróżowała z niemowlakiem w gondoli w PKP- Koleje Mazowieckie? Wiadomo ze przeważnie jest tam dużo ludzi ale nie chodzi mi o godziny szczytu, mamy dosłownie jeden przystanek do przejechania ale jeszcze się nie odważyłam. Powiedzcie ze jest to wykonalne 🙂
Natalia
Hey Patrycja! Na pewno się da:) Wszystko się da 🙂 MI się akurat nie zdarzyło chyba z bobasem w KM, ale myślę, że grunt to się przełamać 🙂 będziesz sama z dzieckiem czy masz kogoś ze sobą do pomocy?
Iza
Hejo, jade niedlugo pociagiem Poznan Lancut (8 h) z babcia, 7mc I 4,5 latka. Nie biore wozka tylko nosidelko samochodowe I.. Nie mam pomyslu Co z przewijaniem. Mamy niby miejsca w przedziale Rodzinnym, ale Nie wiem jak on wyglada… Moze jednak rozwaze Mala spacerowke.. Ehhh, dylematy.
Natalia
Hey Iza:) Jeśli masz przedział rodzinny tylko dla Was, myślę, że kocyk, by w razie co czegoś nie ubrudzić i można przewinąć maluszka w przedziale.
Ja natomiast i tak brałabym spacerówkę, jeśli podróżujecie pociągiem i odpuściła fotelik samochodowy..
Czy na miejscu będziecie korzystać z samochodu?
Hania
Hej, zastanawiam się nad podróżą z 6 miesięcznym bobo w pojedynkę. Czy na miejscu dla matki z dzieckiem jest szansa żeby dziecko spało w wózku? Czy w ogóle samemu da radę to ogarnąć? Podróż ok 5h ? raczej jestem zaradna ale mam tylko 2 ręce? pozdrawiam
Natalia
Hej, wszystko zależy od rodzaju pociągu. Jeżeli na Twojej trasie kursuje Pendolino i uda Ci się wykupić miejsce (warto zrobić to z wyprzedzeniem) w przedziale dla rodzin z dziećmi możesz jechać bez żadnych obaw 🙂 Ja do tego przedziału brałam górę od gondoli i dziecko miało bardzo komfortowe warunki. Maluch ma też swoje miejsce więc nawet jak nie w gondoli można rozłożyć kocyk czy pieluszkę i tam położyć malucha. W toalecie jest przewijak. W pociągu zawsze można wstać i się przejść, jak przedział będzie już zbyt nudny. Inne rodzaje pociągów niestety nie są tak komfortowe 🙂