Śniadanie na mieście. Miły początek dnia z gazetką w ręku lub ze znajomymi. W czasach “przed Maksem” lub z malutkim Maksem, który nie ruszał się jeszcze z fotelika samochodowego lubiliśmy praktykować weekendowe śniadania na mieście. Czasem ciągnęły się i ciągnęły od 10.00 czy 11.00 aż do obiadu lub chociaż deseru. Często zaczynaliśmy dzień w R20 na Rozbrat albo w Przegryź na Mokotowskiej. Teraz w weekend znacznie rzadziej wybieramy się na śniadania, bo właśnie w sobotę czy niedzielę lubimy powolne poranki, beztroskie zabawy i trochę domowego lenistwa, ale za to z uwagi na elastyczność pracy na swoim zdarza nam się jeść śniadania na mieście w tygodniu. Czasem pracując na laptopie, czasem spotykając się zawodowo lub towarzysko.

 

Uwielbiam taki początek dnia i uwielbiam fakt, że fajnych miejsc na śniadanie jest coraz więcej! Jedyne, co mnie irytuje to brak takich miejsc na naszej kulinarnej “pustyni”, a co za tym idzie konieczność jechania wszędzie samochodem. Czekam z utęsknieniem na moment, kiedy będziemy mogli pójść na fajne śniadanie spacerkiem, ale póki się nie ma, co się lubi… ruszyliśmy wczoraj z Maksem na Żoliborz, do Secret Life Cafe na spotkanie z moją dawno niewidzianą koleżanką!

 

Secret Life Cafe, Żoliborz, kawiarnia, śniadanie

doceniaj drobne przyjemności – kwintesencja mojego podejścia

 

O miejscu już słyszałam wiele razy, ale nie jest nam za bardzo po drodze – kawiarenka przycupnęła w okolicach Teatru Komedia na Żoliborzu. Gdy zmierzamy w jej stronę, rzuca się napis na szybie “Doceniaj drobne przyjemności”. Pasuje! Oddaje nasze podejście do życia. W środku miejsce jest przyjemne, niezobowiązujące, wystrój z różnych pomieszanych elementów, ale wygląda fajnie. Tam świecące kulki cotton balls, które nam kojarzą się z nocnymi bazarami w Tajlandii, tu poduszka kot, tam jelonki kredą wyrysowane. Czas wybrać coś na śniadanie!

 

W menu śniadaniowym każdy znajdzie coś dla siebie: mamy owsiankę, jaglankę,  granolę czy twarożek, ale mamy również kilka zestawów śniadaniowych o intrygujących nazwach: śniadanie na zielono, śniadanie roślinożercy (wegańskie pasty domowe, warzywa, pieczywo), śniadanie na słodko (granola, miód, konfitura, grzanki) czy śniadanie gajowego (jajko. szynka, ser, warzywa, pieczywo) Cena zestawu to 14-15 zł.  Są też kanapki, również z oryginalnymi dodatkami – np. z hummusem i kiełkami słonecznika czy z pieczonym bakłażanem i papryką. Jest też bardziej klasycznie – z żółtym serem czy z salami.

Ja wybieram granolę – uwielbiam domową granolę, a stale nie mam czasu, by zrobić własną. Moja towarzyszka to osoba, która je najzdrowiej na świecie(naprawdę, nie przebijecie jej!), więc wybiera śniadanie na zielono – z dużą ilością awokado, szczypiorku i innych zielonych cudów. Nie powiem – wygląda strasznie apetycznie!

 

Secret Life Cafe, Żoliborz, śniadanie, awokado, na zielono

fit&healthy

 

Miejsce na śniadanie na 5! Przed wybraniem tam miałam tylko jedno pytanie: czy mogę pojechać tam z Maksem? Czy będzie miał co robić?  “Jak najbardziej!” powiedziała inna koleżanka, mama dwójki dzieciaków, tak jak ja lubiąca chodzić z nimi po różnych fajnych miejscach. I rzeczywiście! Maks od razu namierzył wielkie pudło pełne klocków, figurek i samochodów i stosunkowo grzecznie bawił się przez cały pobyt w Secret Life Cafe.

 

Secret Life Cafe, dzieci, kawiarnia, śniadanie

skupienie 100%

 

 INFORMACJE PRAKTYCZNE:

SECRET LIFE CAFE

ul. Słowackiego 15/19

tel. 507 226 552

email: michal@secretlife.pl

godziny otwarcia:

Pon – Czw.: 08:00 – 21:00
Pt.: 08:00 – 22:00
Sob.: 10:00 – 22:00
Niedz.: 10:00 – 21:00