Wiecie, jak to jest z tymi najpiękniejszymi plażami… Każdy ma swoje. Te ulubione, ukochane, te, z którymi wiążą się wspomnienia lub takie, o których marzył przez lata. Czasem całkiem niedaleko, czasem na końcu świata. Te opisywane na blogach i w gazetach jako najpiękniejsze często rozczarowują. Bo to, co miało być rajskie ginie pod natłokiem turystów… Bo zdjęcia, na których nikogo nie ma, tylko biały piasek i turkusowa woda to obrazki starannie wycięte z plaży pełnej innych ludzi. Na naszej liście pięknych plaż jest sporo – nie będę kłamać – zwykle te najładniejsze to puste plaże na małych tajskich wyspach (chociażby na Koh Jum), gdzieś na Dominikanie, gdzie wokół nie ma nic czy plaże na indonezyjskim Lombok.

 

Tym razem pięknych plaż szukamy w Grecji  – Thassos i na Chalkidiki. O tym, co zobaczyliśmy jeszcze Wam dokładniej napiszę, ale na razie zabiorę Was na plażę, która na Sithonii (środkowy “palec” Chalkidi) spodobała nam się najbardziej. To FAVA BEACH.

 

Fava Beach_14

Fava Beach_7

Fava Beach_5

 

Fava Beach znajduje się ok. 5 minut samochodem od innej, bardziej znanej plaży, czyli Karidi Beach (Karydi Beach). Obie leżą w okolicy Vourvourou. Fava to podobno jedno z ulubionych plaż miejscowych. My podjechaliśmy rano, tylko zobaczyć, co i jak i po prostu nie mogliśmy nie zostać tam na dłużej. W sierpniowy dzień, około 11.00-11.30 udało nam się znaleźć miejsce parkingowe niedaleko plaży, co przy sąsiedniej Karidi nie było możliwe. Ale przecież nie o miejsce parkingowe tu chodzi! 🙂 Wystarczyło kilka spojrzeń na Fava Beach i kilka spojrzeń na Karidi i wiedzieliśmy, która zostanie naszych faworytem. Fava ma jasny piasek, turkusową wodę i jest pięknie położona – uroku dodają jej skały zarówno na plaży, jak i te wyrastające z wody, a okoliczne wzgórza porastają zielone lasy, które idealnie uzupełniają ten krajobraz. Aż zazdrościsz tym nielicznym szczęściarzom, którzy mają tu swoje malownicze domy, idealnie wpisujące się w scenerię. Podobno wiele z tych domów ma swoje prywatne ścieżki prowadzące do plaży! Gdy tu jesteś, masz wrażenie, że Fava to plaża ukryta gdzieś pomiędzy skałami i zielonymi wzgórzami. I choć na pewno nie powiesz o niej, że to dzika plaża, to liczba osób i parasoli jest przyzwoita. Nie musisz walczyć o miejsca. Nie ma tu też żadnych leżaków do wynajęcia, co jak dla mnie dodaje Favie uroku.

 

Przy plaży nie ma też sklepu, baru, restauracji. Nie jest do nich daleko, ale pamiętajcie, by zabrać ze sobą wodę i przekąski, jeśli planujecie zabawić tu dłużej. Tak jak widzicie Fava to piasek i kamyczki – można znaleźć piękne, błyszczące cuda, a wiadomo, że jeśli podróżujecie z 3 czy 4- latką to istotna informacja 🙂 Wyrastające gdzieniegdzie skały sprawiają cudowne wrażenie – pojawiła się nawet opinia, że przypominają krajobrazy rodem z Seszeli. Ze skał można również skakać do wody. A jak już będziecie się zbierać i kończyć plażowanie, koniecznie poszukajcie na parkingu schodków prowadzących na wzgórze  – znajduje się tam niewielki, ale bardzo malowniczy kościół.

 

Fava Beach_4

Fava Beach_8

Fava Beach_2

Fava Beach_11

Fava Beach_10

okolice Fava Beach

OKOLICA

Vourvourou_zachód słońca

 

W najbliższej okolicy znajduje się inna plaża – Karydi Beach. Jest popularna, ale moim zdaniem nie tak urokliwa i zachwycająca krajobrazami jak Fava Beach (zdjęcie poniżej). Niedaleko stąd również do otoczonego przez turkusowe wody cypelka Vourvourou. Nie ma w okolicy wielkich hoteli. Są małe hoteliki lub domy wynajmujące apartamenty. Gdy idziesz wieczorową porą główną ulicą, masz wrażenie, że jesteś w spokojnym miejscu, idealnym na relaks.

Całe Vourvourou traktowane jest jako idealne miejsce na leniwy relaks. Nie ma tu nocnego życia, nie ma też masy miejsc do zwiedzania…. raczej relaks, spacer, leniwe patrzenie na malowniczo prezentujące się łódeczki. O samym Vourvourou napiszę wkrótce więcej w poście podsumowującym nasz pobyt na Sithonii.

 

Karydi Beach

 

NOCLEG

 

Kissos_nocleg

 

Kissos Apartments to kolejne fajne miejsce na Chalkidiki. Może nie tak magiczne jak Acrotel Athena Villa, o którym pisałam Wam TU, ale też urokliwe. Kissos to tylko dwa apartamenty, więc miejsce jest bardzo kameralne. Spory basen, leżaki, oba apartamenty z małymi tarasami (ostrzegam tylko, że tarasy są obok siebie, więc nie jest zbyt intymnie;)). W środku dwie sypialnie, salon, aneks kuchenny, a nawet pralka i kapsułki do prania. Ja wiem, że większość z Was może nie zwraca na to uwagi, gdy szukacie miejsc na wakacje, ale jeśli jesteś w trasie ponad 20 dni z dwójką dzieci, taka pralka i kapsułki to zbawienie 🙂 W Kissos nie ma śniadań, ale dosłownie jedną posesję dalej znajdziecie kawiarnie. Zimne Freddo nad basenem będzie w sam raz! 🙂 Więcej informacji o Kissos Apartments znajdziecie TU.

 

GDZIE ZJEŚĆ W OKOLICY FAVA BEACH?

 

restauracja Paris

 

Nie przetestowaliśmy wiele w okolicy, bo zabawiliśmy tam krótko. Na pewno jednak możemy Wam polecić restaurację Paris Restaurant. Ma smaczne jedzenie i cudowny widok na zatokę 🙂 Kulinarnie nie jest to numer 1 naszego pobytu w Grecji, ale zjedliśmy tam smaczną mousakę i bardzo dobre smażone kalmary. A dzieciaki były zachwycone zestawem słodkości, który przybył do nas na deser 🙂 Restauracja ma też swój, całkiem przyzwoity, placyk zabaw, więc kolejny plus dla podróżujących z dziećmi.

 

Paris Restaurant_mousaka

 

Jeśli planujecie czas na CHALKIDIKI, koniecznie zajrzyjcie też TU – to miejsce totalnie nas zachwyciło! 🙂

Więcej o Chalkidiki coming soon! 🙂

 

Vourvourou_Zachód słońca_2