Nie planowałam pisać Wam o Segovii. Trafiliśmy do niej trochę przypadkiem. Potrzebowaliśmy miejsca niedaleko Madrytu, gdzie będziemy mogli zatrzymać się na nocleg po podróży i dopiero następnego dnia wyruszyć w trasę na północ Hiszpanii. Nie chcieliśmy tym razem spać w Madrycie – chcieliśmy uniknąć zgiełku typowego dla Gran Via i sierpniowych upałów w gorącej stolicy. Dość szybko na trasie wypatrzyliśmy Segovię. To może tam?
O mieście wiedziałam tyle, że jest 🙂 Nie wiedziałam, co tam zobaczyć i czy warto. Zdążyłam tylko napisać do przyjaciółki mieszkającej od ponad 10 lat w Madrycie czy warto? WARTO. Napisałam ona i dziś napiszę Wam ja 🙂 Segovia to świetne miejsce na przystanek w drodze z Madrytu na północ, a zarazem świetne miejsce na wycieczkę jednodniową, jeśli Waszą bazą jest stolica (innym, rewelacyjnym pomysłem na taką wycieczkę jest Toledo).
KILKA SŁÓW O SEGOVII:

Segovia to niewielkie miasto – ok. 50 000 mieszkańców, położone w regionie Kastylia i Leon. Spokojne, urokliwe. Nie miasteczko, nie wioska, ale zdecydowanie miłe niewielkie miasto bez tłumów, przepychania się łokciami na ulicach i zalewu turystów nawet w sierpniowym dzień. Leży u stóp Sierra de Guadarrama.
Pierwsze wzmianki o Segovii miały miejsce grubo przed naszą erą. Podobno w tych okolicach osiedlano się już 60 tysięcy lat temu! Potem byli Celtowie, ale osadę przez nich założoną z czasem przejęli Rzymianie. Przez wieki przechodziła z rąk do rąk aż w 1079 roku została zdobyta przez króla Alfonsa VI. Do XVI wieku była jedną z rezydencji królów Kastylii i całkiem bogatym miastem – jej bogactwo opierało się głównie na handlu wełną. W XVII wieku Segovię nawiedziła epidemia dżumy i miasto przeżyło gorsze chwile.. W XVIII wieku znów nastąpiło ożywienie.

CO ZOBACZYĆ W SEGOVII:

Akwedukt – absolutny “must see”! Robi niesamowite wrażenie! Zbudowany ok. 100 roku n.e. Dzięki niemu dostarczano wodę w mieście, nawet na odległość 15 km. Co ciekawe, między kamieniami tworzącymi akwedukt, nie ma zaprawy murarskiej. Z tego względu legenda głosi, że akwedukt postawił diabeł w jedną noc 🙂
Akwedukt od 1985 roku znajduje się na liście dziedzictwa UNESCO i jest najbardziej imponującym zabytkiem z czasów rzymskich w Hiszpanii, a zarazem jednym z najbardziej znaczących i najlepiej zachowanych pozostałości na całym Półwyspie Iberyjskim.

Alkazar – zamek – fortece z XI wieku, potem dwukrotnie przebudowywany. Nie mieliśmy niestety okazji zajrzeć do środka – nie starczyło czasu, ale nawet z daleka prezentuje się bajecznie. Trochę jak zamek z bajek Disneya 🙂 W stronę Alkazaru prowadzi pięknie zalesiona i zacieniona trasa – w sam raz na rodzinny spacer i ucieczkę przed upałem.



Warto też zwrócić uwagę na imponującą katedrę – Catedral de Segovia – znajdziecie ją na trasie od akweduktu do Alkazaru. My znów z racji braku czasu widzieliśmy ją tylko z daleka, ale zobaczcie na innych zdjęciach jak się prezentuje… o TU.

Do tego dodajcie place, kamienice i kościoły – nie brakuje ich w hiszpańskich miastach. I nawet, jeśli nigdy nie mieliście jej w planie lub nawet o niej nie słyszeliście, zmieńcie to 🙂 Będąc w okolicy do Segovii trzeba zajrzeć 🙂
Gdy będziecie spacerować po mieście, zwróćcie uwagę na charakterystycznie dekorowane kamienice – pokryte są dwukolorowymi wzorami. Tzw. esgrafiado segoviano… jestem ciekawa, czy coś Wam to przypomina? 🙂 Byliście w Pyrgi na greckim Chios, a może oglądaliście nasze relacje? Tam też fasady są pięknie zdobione geometrycznymi wzorami.. zajrzyjcie TU 🙂
CO ZJEŚĆ??

Koniecznie pieczoną wieprzowinę (cochinillo asado) lub baraninę (cordero asado). My wybraliśmy tutejszy przysmak, czyli cochinillo asado. To danie bardzo popularne w całej Kastylii, ale chyba najbardziej słynne jest cochinillo de Segovia. Ma delikatne mięso i bardzo chrupiącą skórkę. Hiszpanie podają go z frytkami i ensalada, czyli prostą sałatką. Przed cochinillo zamówcie sobie np. gazpacho. Idealne na gorący dzień, ale nie tylko – po prostu idealne w Hiszpanii.
Gdzie zjeść? My wybraliśmy najbardziej tradycyjne miejsce, jakie tyko można wybrać w Segovii. Mesón de Cándido istnieje na placu tuż obok Akweduktu od XVII wieku!!! To niesamowite, że mają nawet swoją stronę w Wikipedii – rzadko to się zdarza w przypadku restauracji, prawda? 🙂 To tutejszy kucharz i właściciel Cándido López spopularyzował w XX wieku cochinillo asado.


Mesón znajdziecie na placu tuż przy Akwedukcie – Plaza de Azoguejo – to tutaj niegdyś odbywał się targ. Dziś Plaza de Azoguejo to dość tłoczne miejsce- nie ma się co dziwić – w końcu widok na Akwedukt jest tu najlepszy 🙂
GDZIE MIESZKAĆ?

Dla nas Segovia była też miejscem noclegu. Wybraliśmy bardzo przyjemne miejsce – duże pokoje, basen, restauracja na dole (niedaleko basenu i terenu, gdzie dzieciaki mogą pobiegać, pyszne śniadanie). Patrząc na nasze późniejsze problemy noclegowe, długo wspominałam Segovię jako najlepszy wybór 🙂 Podrzucam Wam namiary na Hotel Candido – o TU!
Wpadajcie do Segovii!








2 Comments
Joanna
Jak zwykle super widoczki, piękne zdjęcia. Musze sobie pozapisywac wszystkie miejscowości w których byliście, bo też planuje w przyszłym roku wybrać się na północ Hiszpanii.
Natalia
Zrobię na pewno posta z trasą i wszystkimi opisami 🙂