Jeśli miałabym wymienić kilka najlepszych rzeczy, jakie dało mi / nam prowadzenie bloga na pewno jedną z nich byliby ludzie, których dzięki niemu poznałam. Wartościowi, inspirujący, różnorodni. Uwielbiam rozmawiać z ludźmi (to też moja praca – z wykształcenia jestem socjologiem i badaczem rynku), uwielbiam rozmawiać z Wami! Niektórzy dziwią się i śmieją, że nadal odpowiadamy na KAŻDĄ wiadomość na Facebooku, na każde pytanie, a dla mnie to niezbędny element blogowania – bliski kontakt z Wami!
Blog to cała masa osób, których nigdy bym nie poznała, gdyby nie pisanie. Czasem to osoby, z którymi spędzasz kilka godzin, ale pamiętasz ja na długie lata, czasem to długotrwałe relacje, które zrodziły się od banalnego pytania: „Słuchaj, jadę do Tajlandii. Co zobaczyć??”. To blogerki z Norwegii i Szwecji, z którymi zajadaliśmy brytyjskie puddingi z jednego talerza, to cała masa naszych rodzimych blogerów, których poznajemy na konferencjach i innych blogerskich spędach i których uwielbiamy, to czasem piękne wirtualne znajomości, w których niby kogoś nie znasz, a jednak odbierasz na tych samych falach, to wreszcie wszystkie te sytuacje, gdy ktoś z Was zaczepił nas na ulicy i powiedział „czytam Was!”. Do dziś nie mogę uwierzyć, że coś takiego spotkało nas nawet w Bangkoku!!! To wreszcie czytelnicy, którzy z czasem stali się kimś znacznie więcej! Z jednymi z nich do dziś śmiejemy się z początków naszej znajomości, gdy siedzimy u nich w mieszkaniu nad domową pizzą i winem. Ze „znajomymi z Internetu”.
Ostatnio znów mieliśmy okazję przekonać się, że najlepsi w blogowaniu są ludzie i kontakt z nimi, z Wami. Jak pewnie wiecie w połowie marca zaczęliśmy projekt #niewrazliwi wspólnie z marką Sensodyne. To pasta nr 1 w walce z nadwrażliwością zębów*. T By przetestować pastę Sensodyne Deep Clean, w najlepszych możliwych warunkach, ruszyliśmy z nią do Rzymu na poszukiwanie najsmaczniejszych włoskich lodów i kawy. To był etap włoski projektu 🙂 Dzięki niemu powstał jeden z najbardziej słodkich przewodników po Rzymie, a my mieliśmy okazję zobaczyć, jak sprawdza się pasta Sensodyne Deep Clean. Okazało się, że nie tylko przynosi ulgę w bólu zębów spowodowanym nadwrażliwością na zimne lub gorące potrawy czy napoje, ale również daje cudowne uczucie czystości i świeżości. Bez wahania wrzuciłam ją do walizki na naszą kolejną podróż ;)) Zwłaszcza, że tam też czekają na nas kulinarne wyzwania!


Etap warszawski projektu #niewrazliwi miał miejsce w zeszły piątek 🙂 Z osób, które podpowiadały nam rzymskie lodziarnie, a zarazem napisały, jak Sensodyne pomaga im w walce z nadwrażliwością zębów wybraliśmy 7, które uczestniczyły z nami w kolacji organizowanej przez Sensodyne. Było świetnie pogadać o jedzeniu, podróżowaniu, knajpach, dzieciach, rowerach, pizzy, lodach, najpiękniejszych miejscach we Włoszech, planach podróżniczych, potrawach i całej masie ciekawych rzeczy! 🙂






Kolacja odbyła się w STIXX przy Pl. Europejskim, wszystko przygotowane na tip top. Pięknie przystrojone stoły, otwarty dach – nawet nie wiedziałam, że jest tam taka opcja! Kolorystyczne dobrane ciasteczka i cake pops sprawiły, że stół wyglądał idealnie. Każdy z uczestników zabrał do domu zestaw do przyrządzania lemoniady i obowiązkowo pastę Sensodyne Deep Clean. Mam nadzieję, że u Was sprawdzi się tak jak u nas! 🙂 Zdjęcia tym razem nie naszego autorstwa – zdecydowanie wolałam się skupić na ciekawych rozmowach, a nie na robieniu zdjęć. Dzięki, że byliście z nami! 🙂 ten wieczór kolejny raz przekonał mnie, że w blogowaniu najlepszy jest kontakt z innymi 🙂
#niewrazliwi #sensodyne #sensodynedeepclean #spon #konkurs
*Badanie zachowań rekomendacyjnych stomatologów, QuintilesIMS, grudzień 2016 r.
- post powstał we współpracy z marką Sensodyne, GSK




2 Comments
Irmina
Fajne wydarzenie:) Nie dziwię się, że nie było czasu na zdjęcia:)
Natalia
Kolacja wyszła naprawdę super 🙂