Spis treści
Wakacje się skończyły. Upały się skończyły, a za oknem coraz częściej szare niebo, deszcz i wiatr. Od kilku lat koniec wakacji to dla nas czas oczekiwania na… podróże! Latem lubimy cieszyć się Polską, ciepłą pogodą, błękitnym niebem, dolinami w okolicach Zakopanego czy rozgrzaną wodą mazurskich jezior. Gdy zaczyna się jesień, ruszamy na krótkie wypady po Europie, a zimą zwykle na dłuższą, bardziej egzotyczną podróż. Zarówno przed krótkim wyjazdem, jak i przed miesięczną wyprawą trzeba odrobić pracę domową i odpowiedzieć na pytanie: JAK BĘDĘ PŁACIĆ W PODRÓŻY? Kartą czy gotówką? Czy muszę kupić walutę jeszcze w Polsce? Mam iść do kantoru? Czy może lepiej zabrać ze sobą kartę i wypłacać wszystko na miejscu??? A jak będę potrzebował drobnych już na lotnisku? Czy moja karta będzie działać w tamtejszych bankomatach?? Czy będę mogła nią płacić w sklepach?? A jeśli wezmę cały worek banknotów, nikt mnie nie okradnie??
Te pytanie zadaje sobie chyba każdy podróżnik i turysta! Na szczęście teraz jest znacznie łatwiej i wygodniej niż kiedyś. Do dziś pamiętam saszetkę mojej babci, w której lata temu wkładała pieniądze na pielgrzymkę do Włoch i chowała pod bluzkę. Pamiętam też moją Ciocię, która w Bilbao niemal oskarżyła hotelową sprzątaczkę o kradzież, bo nie mogła znaleźć 100 dolarów, które rzekomo schowała do kieszeni w walizce (oczywiście okazało się, że banknot był zupełnie gdzie indziej). Pamiętam, jak uratowałam swój portfel przed kradzieżą w Madrycie! Na szczęście, bo miałyśmy tam większość zasobów na 3 tygodnie podróży po Hiszpanii! Pamiętam też moją mamę, która zwykle na dzień lub dwa przed naszym wyjazdem na Cypr, do Meksyku czy na Majorkę, jechała do kantoru przy placu Narutowicza w Warszawie, by odpowiednio zabezpieczyć nas finansowo na wyjazd. Podróże do kantoru miały swój nieodparty urok, bo tak jasno i wyraźnie pokazywały, że jesteśmy już prawie jedną nogą w samolocie, jedną nogą na jakiejś ciepłej i strasznie wtedy fascynującej wyspie.

A teraz??? Zwykle nie mamy czasu na wyprawy do kantoru przed podróżą. Często ubolewam nad tym, że nie mogę się odpowiednio przygotować, przeczytać wszystkiego, co planowałam i stworzyć super mega profesjonalnego programu wycieczki. Ale kantoru jakoś mi nie żal. Wolę wygodniejsze rozwiązania: zwykle bierzemy ze sobą karty płatnicze, a gotówkę wypłacamy na miejscu. Na drobne wydatki, bo za te większe i tak wolimy płacić kartą. Nasze liczne podróże do krajów Europy i nie tylko sprawiają, że bardzo wierzymy w karty w podróży! I jeśli kiedyś pytaliście samych siebie: karta czy gotówka, odpowiedź jest jedna: KARTA I TROCHĘ GOTÓWKI 🙂
Dlaczego? Ano powodów jest kilka!
1) BEZPIECZEŃSTWO

Bezpieczeństwo w podróży jest kluczowe. Pod każdym względem. Zawsze to powtarzamy i myślę, że nigdy to się nie zmieni. Nie chcemy ryzykować, zwłaszcza, gdy podróżujemy z dzieckiem. Wyjazd, wakacje dla większości z nas mają być odpoczynkiem od pracy i codziennego życia. Nie chcemy zajmować się nieprzyjemnymi sprawami, nie chcemy się stresować. Kradzież to niemiłe przeżycie, strata finansowa, a zarazem konieczność poświęcenia czasu, by sprawę zgłosić na policję, rozwiązać, spróbować odzyskać to, co nasze.
Właśnie z uwagi na ryzyko kradzieży, zdecydowanie lepiej mieć ze sobą kartę niż dużo gotówki. Niewielka ilość gotówki w kieszeni czy portfelu jest zawsze potrzebna – na bilet, na taksówkę, na napoje w gorący dzień czy na uliczne jedzenie. Noszenie ze sobą pliku banknotów to jednak zawsze ryzyko. Dobrze o tym wiesz, dlatego mając sporo gotówki, ściskasz nerwowo torebkę albo wkładasz saszetkę pod bluzkę.. stresujesz się, rozglądasz się nerwowo, trzymasz kurczowo plecak, zamiast cieszyć się zwiedzaniem. Masz świadomość, że jeśli płacąc, wyciągasz cały plik banknotów, możesz ściągnąć na siebie kłopoty. Gdy masz kartę, jest inaczej! Oczywiście również można ją ukraść, ale złodziej nie zna Twojego PINu, który w wielu sytuacjach jest niezbędny, a Ty możesz kartę w kilka minut zablokować. Nie obawiasz się, nie stresujesz.
2) WYGODA
W tej dyscyplinie karta nie ma sobie równych! Nie nosisz pliku banknotów i masy brzęczących monet. Nie musisz się zastanawiać nad kreatywnymi skrytkami i ukrywać pieniędzy w staniku. Nie musisz kurczowo trzymać torby. Karta zajmuje mało miejsca – wkładasz do portfela lub kieszeni zamykanej na suwak i już! Dodatkowo, jeśli jedziesz na jakąś dodatkową wycieczkę fakultatywną, planujesz pływać na łodzi lub wybierasz się na nocny rajd po klubach, karta zawsze będzie lepszym rozwiązaniem. Tylko najlepiej załóż na siebie kurtkę czy żakiet z małą kieszonką.
3) SPOKÓJ DUCHA

Wybierając się w podróż, zwłaszcza gdzieś dalej, sprawdź, jakie masz karty w portfelu i jakie karty ma Twój towarzysz. Chłopak, mąż, przyjaciółka, rodzice. Im więcej różnych kart (MasterCard, Maestro, VISA), tym większy spokój ducha i świadomość, że niezależnie, gdzie będziesz, Twoje karty będą działać – niezależnie od kraju, hotelu czy sklepu.
4) UŁATWIENIE W REZERWOWANIU HOTELI I LOTÓW
Karta płatnicza przyda się również, jeśli podróżujemy samodzielnie i chcemy zarezerwować hotel lub wykupić online bilety na samolot. Do dziś pamiętam, jak miałyśmy 20-22 lata i każda po znajomych szukała, kto ma kartę (albo rodzica z kartą!) i może na siebie kupić bilet?? Nawet jeśli nie rezerwujecie hoteli przez Internet, karta i tak się przydaje. Zwykle, gdy przyjeżdżacie do hotelu, zwłaszcza tego choć trochę luksusowego, hotel musi zablokować pewną kwotę na karcie w obawie przed potencjalnymi stratami. Nie ma sensu brać ze sobą tyle gotówki! 😉
5) WIĘKSZA ELASTYCZNOŚĆ!

Biorąc ze sobą gotówkę, nigdy nie wiesz, ile pieniędzy tak naprawdę potrzebujesz. Czasem, jeśli jedziesz na wycieczkę zorganizowaną, dostaniesz informacje w biurze podróży, ile dodatkowo sugerują zabrać. Ale jeśli jedziesz sam, nigdy nie wiesz.. Jak wymienisz za dużo pieniędzy, tracisz, bo po powrocie znowu zamieniasz walutę na złotówki. Jak wymienisz za mało, tracisz czas na poszukiwanie kantoru. Kartą płacimy bez stresów, tym bardziej jeśli nagle pojawi się coś droższego, co bardzo chcemy kupić. A wiadomo, że czasem jest taaaaaka piękna sukienka albo te ulubione perfumy 😉
Zabierajcie zatem kartę i trochę gotówki. Wiadomo, że tylko z kartą nie opłaca się podróżować, ani nawet wyjść w piątkowy wieczór na miasto… Zawsze może się okazać, że w ulubionej knajpie jest awaria terminalu, taksówkarz przyjmuje tylko gotówkę, a w środku nocy masz ochotę na napój za 2 zł z automatu. Ale w większości podróżniczych sytuacji, karta na pewno się przyda!!!
Powiecie: ale co z prowizjami?? Co z przewalutowaniem?? Myślę, że wkrótce pokażemy Wam rozwiązanie, które może odpowiedzieć na te pytania! Stay tuned 🙂
* post powstał we współpracy z Bank Pekao S.A.
![]()




9 Comments
Kasia
Podpowiedzcie czy lepiej Mastercard czy Visa jeśli chodzi o Dubaj. Jakie są Wasze doświadczenia w tej materii?
Natalia - tasteaway.pl
Hey Kasia!! 🙂 byliśmy w Dubaju dwukrotnie i z naszego doświadczenia nie ma kompletnie znaczenia, jaką kartę mieliśmy. Mam wrażenie, że płaciliśmy i Mastercard, i Visa… pewnie jak nie pamiętam, to problemu nie było 🙂 Kiedy się wybierasz do Dubaju? Na długo? 🙂
Kasia
Święta i Nowy Rok, w sumie wyjdzie 2 tygodnie. Chwilkę będziemy w Abu Dhabi, resztę w Dubaju.
Ogólnie plan rysujemy u nas jakbyś miała ochotę zerknąć: http://podrozekasi.blogspot.com/p/emirate-family-trip-20142015.html
Wszystkie miejsca jakie polecacie, chętnie przygarniemy na naszą listę, choć już pęka w szwach z powodu wymaganego budżetu 🙂
Dzięki za informację o kartach, bo przynajmniej nie będę się zastanawiać nad tą częścią przygotowań.
Pozdrawiam!
Kaśka
Natalia - tasteaway.pl
Wasz plan brzmi bardzo ciekawie i rzeczywiście obszernie 🙂 My w Dubaju byliśmy króciutko, więc chyba niczym nie zaskoczę.. wybraliśmy się też na wycieczkę w góry Hatta (zorganizowana z jednego z lokalnych biur), ale chyba pustynia fajniejsza! (nam nie starczyło wtedy czasu – źle to rozplanowaliśmy;))… fajny plan na Nowy Rok swoją drogą 😉 powodzenia z planowaniem!
michalina
Wszystko cudownie, tylko są kraje w których system bankowy nie działa i trzeba podróżować tylko z gotówką. Co ciekawe tych krajów jest całkiem sporo i nie ma tam wyboru, co do tego z czym trzeba jechac. A jeszcze lepiej, kiedy okazuje się ze mimo karty walutowej nie ma gdzie wyciągnąć tych USD lub EUR, bo ani bankomaty ani banki nie obsługują takich transakcji z kont zagranicznych. Lub kiedy się okazuje, że karta walutowa nie działa… Niestety, mimo że mamy XXI wiek, to poza UE i bliską Europą, pewna jest tylko i wyłącznie gotówka w legendarnej saszetce. Żeby nie było, pisze z własnego doświadczenia 🙂
Natalia - tasteaway.pl
Nie wątpię, że z doświadczenia 🙂 Napisz proszę więcej, w jakich krajach miałaś takie sytuacje, bo to przydatna informacja. My kartami bez problemu posługiwaliśmy się poza Europą – Azja Południowa-Wschodnia, Meksyk, Izrael, Łukasz pewnie też w Maroko… ale na pewno są miejsca, w których karta nie wystarczy, tylko to zarazem miejsca mniej uczęszczane! Napisz koniecznie – chętnie się dowiem, a i innym może się przydać;)
michalina
Armenii nie ma żadnego bankomatu, który wypłacałby USD, lub inną walutę. Jest tylko jeden bank gdzie można wypłacić USD a i tak limit dzienny jest stosunkowo niski jak na ostatni kraj gdzie można wyciągnąć gotówkę przed Iranem bo tam na nic innego liczyć nie można. Jak się nie weźmie odpowiedniej sumy pieniędzy na cały wyjazd to mogiła:)
W Uzbekistanie też tylko gotówka, bo bankomaty tylko w największych hotelach w Taszkiencie (jesli w ogóle te bankomaty działają). W Kirgistanie i Tadżykistanie i tez tylko w największych miastach, ale ich systemy bankowe jak dla mnie są średnio godne zaufania wiec tez raczej gotówka:)
Natalia - tasteaway.pl
Byliśmy w Armenii i korzystaliśmy z bankomatów, ale rzeczywiście nie potrzebowaliśmy USD… tak myślałam, że napiszesz właśnie o Iranie. Czyli rozumiem, że najlepiej w tym przypadku wyposażyć się już w Polsce?
Podobnie Uzbekistan, Kirgistan, Tadżykistan? Marzy mi się kiedyś podróż w tamte regiony 🙂 Polecasz? 🙂