Powiem Wam szczerze: trochę zapomniałam o Ed Redzie. Na początku, gdy restauracja w Hali Mirowskiej się otwierała, biegliśmy tam jak na skrzydłach (TU znajdziecie naszą recenzję z listopada 2016), bo znaliśmy Ed Reda z Krakowa. Znaliśmy też umiejętności ówczesnego Szefa Kuchni, Adama Chrząstowskiego. Potem jednak jakoś nie było po drodze.. Byliśmy kilka razy, ale mój ostatni raz to listopad 2018 – bardzo dobrze to pamiętam, bo akurat tam byliśmy umówieni z naszymi znajomymi w dzień, w którym po raz pierwszy zobaczyliśmy nasze obecne mieszkanie 😉

 

 

Od ponad roku nie byłam, Łukasz jednak wpadł kiedyś na lunch i uznał, że warto znów zajrzeć! Wpadliśmy ok. 15.00. Nie nastawiałam się akurat na ofertę lunchową, bo nawet nie wiedziałam, jaka jest, a tu się okazało, że czeka mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Lunch jest dostępny od poniedziałku do piątku w godzinach 12-16.00 (standard!), ale od standardu mocno odbiega szeroki wybór, jaki oferuje Ed Red!  Mamy 6 różnych przystawek/ zup oraz 6 dań głównych. Jeśli bierzemy tylko przystawkę, kosztuje 12 zł. Tylko główne – 25 zł. Ale jeśli idziemy w pakiet – przystawka, danie główne i woda – lunch kosztuje 29 zł!

 

ed red

 

lunch ed redTo świetna opcja, zwłaszcza, gdy patrzymy, co można wybrać. Gdy byliśmy, wśród przystawek znalazł się tatar z rostbefu na grzance,  zupa z dorsza z białą kiełbasą (podobno bardzo smaczna –  Łukasz jadł), zupa grzybowa na zakwasie, kaszanka z cebulową konfiturą i jabłkiem czy mus z kaczych wątróbek z pigwą i rokitnikiem. Ja mocno rozważałam obie zupy, ale finalnie wybrałam kozi ser w buraczkach. Na zdjęciu porcja wygląda na maleńką, ale jak na przystawkę była całkiem pożywna, a w połączeniu z daniem głównym… miejsca na deser już nie zostawili 😉

 

kozi ser w buraczkach

 

Wśród dań głównych, z uwagi na ukierunkowanie Eda, rządzą oczywiście dania mięsne, ale jest i ryba (filet z okonia w panierce z frytkami i sosem kaparowym), i sałatka (z kozim serem i granolą z orzechów i pestek). My jednak idziemy w MIĘSO!  Łukasz bierze stek dnia (w tym przypadku hanger stek) z puree ziemniaczanym i brokułami (puree wymienia na sałatę). Ja rozważam boeuf stroganow z polędwicy ze świeżym makaronem, ale finalnie idę w klasycznego burgera Eda z sezonowanej wołowiny.

 

hanger stek

 

Wszystkie dania / przystawki spisują się naprawdę świetnie! Perfekcyjnie przygotowane mięso, dobre dodatki, w burgerze świetna bułka, którą zjadasz z przyjemnością, a nie zostawiasz na talerzu, wyjadając tylko wnętrze! To był zdecydowanie jeden z najlepszych lunchów, jakie ostatnio zjadłam! My na pewno do Eda na lunch wrócimy, a Wam bardzo polecam! Nie tylko na lunch 🙂 chociaż aż szkoda z takiej opcji nie skorzystać 🙂

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

ED RED

Hala Mirowska

Plac Mirowski 1

tel. 530 051 055

godziny otwarcia:

pon – środa 12.00-22.00

czw – sobota 12.00-23.00

niedziela 13.00-21.00