Podróżowanie samochodem to niewątpliwie nasz ulubiony sposób zwiedzania i poznawania nowych miejsc. Uwielbiamy niezależność, jaką nam daje własny samochód. Sami planujemy podróż, nie musimy uzależniać się od rozkładów jazdy autobusów czy pociągów. Gdy coś nas zaciekawi, zatrzymujemy się na dłużej i zmieniamy plany. Jeśli uznamy, że jednak nie jest tak ciekawie jak oczekiwaliśmy, pakujemy się i ruszamy dalej. Lubimy podróżować samochodem również z uwagi na Maksa. Kilka czy kilkanaście godzin w autobusie z pełnym energii 2-3 latkiem jakoś nie najlepiej mi się kojarzy. Samochodem planujemy przystanki wtedy, kiedy Maks tego potrzebuje. Możemy zawsze zrobić przerwę na siku, obiad, deser, zabawę. Własnym samochodem przejechaliśmy około 10 tys. km po Europie, gdy Maks miał 2,5-3,5  miesiąca, ale w większości miejsc, które odwiedzamy, oczywiście wynajmujemy samochód.

Wynajętym samochodem podróżowaliśmy we Włoszech, w Hiszpanii, w Belgii w Irlandii, na Gozo, na Wyspach Kanaryjskich, ale również w Izraelu, Maroko czy Tajlandii oraz w krajach, w których wiele osób z różnych względów obawia się wynajmować auto i samodzielnie poruszać: w Gruzji, Armenii czy w Meksyku.

Ostatnio dostaliśmy maila z pytaniem, jak bezpiecznie wypożyczać samochód? Na co zwracać uwagę, jakie kroki podjąć? Na maila odpisaliśmy, ale potraktowaliśmy go również jako inspirację. No to zaczynamy: wynajem samochodu czas start!

 

Gruzja, wynajem samochodu, jak wypożyczyć auto

Gruzja, okolice Dawid Garedża

 

1)      PRZED WYJAZDEM: RESEARCH

 

Krok pierwszy: czy na pewno potrzebujemy samochodu?

U nas cały proces zaczyna się jeszcze długo przed wyjazdem. Mamy już cel podróży i bilety lotnicze. Przeglądamy przewodniki, mapy i informacje w Internecie, by upewnić czy samochód rzeczywiście jest nam potrzebny? Sprawdzamy odległości pomiędzy najbardziej interesującymi punktami, zastanawiamy się, ile km dziennie mniej więcej musimy pokonać, tworzymy ramową trasę podróży. Tak robiliśmy w Gruzji, w Tajlandii, w Meksyku. Łukasz często zagląda również na Google Maps, ogląda drogi, warunki, teren. Na Google Earth sprawdza nawierzchnię, stan dróg. Wiadomo, że 100 km autostradą i 100 km górskimi serpentynami to dwa całkiem odmienne przeżycia.

 

Krok drugi: przeczytaj, co mówią, ale decyzję podejmuj sam!

Zwykle zaglądamy również na opinie internautów na temat podróżowania samochodem w danym kraju, chociaż nie traktujemy ich jako wyznacznika. Wpisujemy w Google „przemieszczanie się samochodem/ podróżowanie samochodem w Tajlandii” i sprawdzamy. Zwykle jednak nie za bardzo bierzemy je do siebie. Opinii Polaków o tym, jak się jeździ choćby w Meksyku czy gdzieś w Azji nadal jest bardzo mało, bo większość osób podróżujących w te rejony, stara się podróżować tanio… a samochód, zwłaszcza, gdy podróżujemy w pojedynkę lub parą i nie mamy na kogo rozłożyć kosztów, znacznie podwyższa koszt wyjazdu. Opinie Brytyjczyków, Niemców czy Amerykanów nie są natomiast dla nas zbyt miarodajne. Ich warunki na drogach sprawiają, że przyzwyczajeni są do innych standardów niż my, a dla nas nadal stan dróg w Tajlandii czy Meksyku nie jest szokujący. Nawet dziurawe trasy Armenii nie zniechęcają tych, którzy przyzwyczaili się do podróżowania po Polsce. Negatywne opinie najczęściej dotyczą stanu dróg („drogi w Gruzji to koszmar!!”), stylu jazdy („jeżdżą jak wariaci!!”), łapówek. Nigdy nie przeraziły nas te opinii i słusznie! Mogą sugerować na co uważać, czego unikać, ale nas nie zniechęcają. W Armenii nikt nie prosił nas o łapówkę, po Gruzji da się jeździć, a jak mawia Łukasz: jeśli dajesz radę poruszać się w Warszawie, dasz radę również gdzie indziej. 🙂

Z miejsc, do których się wybieraliśmy, samochodu nie wypożyczaliśmy tylko w Wietnamie, gdzie nie można wynająć samochodu bez kierowcy oraz w Kambodży, gdzie auta są bardzo drogie, a jedyna wypożyczalnia, która odzywała się do nas mailowo, zapadła się pod ziemię.

 

Fuerteventura, Wyspy Kanaryjskie, wynajem samochodu, jak wypożyczyć auto

Fuerteventura – jeden dzień wystarczy, by objechać wyspę… najlepiej kabrioletem:)

 

2)      WYNAJMUJEMY!

 

Krok trzeci: szukamy samochodu online!

Research za nami, więc do dzieła. Łukasz przeważnie wchodzi na stronę www.skyscanner.net (obecnie również www.skyscanner.pl) jeszcze, gdy jesteśmy w Polsce. W wielu przypadkach najwygodniej, gdy samochód czeka na nas na lotnisku.

Wyszukujemy wg daty, godziny przylotu i godziny odloty. My zwykle wybieramy, by samochód czekał na nas godzinę po wylądowaniu, oddajemy 2 godziny przed godziną odlotu. Przeglądamy listę proponowanych samochodów. Zwykle rozsądna cena za wypożyczenie samochodu to do 200 zł za dzień. W miejscach, gdzie popularne jest wypożyczanie samochodu (ogólnie Europa, wyspy jak Kreta czy Sycylia, Wyspy Kanaryjskie) można znaleźć samochód nawet za 80-100 zł za dzień. My zwykle decydujemy się na klasę Economy, bo w klasie Basic (np. Nissan Micra) zwykle jest mało miejsca na bagaże (walizki, wózek, czasem łóżeczko), a Łukasza denerwuje stan samochodu 😉 Jeśli podróżujemy z dzieckiem, musimy liczyć się z kosztem fotelika. Zwykle to dodatkowe 4-7 euro dziennie, czasem jednak zdarza się, że to kwota jednorazowa. Pamiętajcie, by koniecznie zarezerwować odpowiedni fotelik od razu, gdy bookujecie samochód, bo w niektórych lokalizacjach wypożyczalnie mają niewiele fotelików do dyspozycji.

My zwykle wypożyczamy samochody z takich firm jak Europcar, Auto-Europe czy Budget. Samochody mają niewielki przebieg, są w bardzo dobrym stanie, a zarazem są tańsze niż u takich gigantów jak Hertz czy AVIS.

Wybierając samochód, zwracamy też uwagę na rekomendacje co do tego, czym podróżować w danym kraju – np. jeśli chcesz podróżować w Gruzji, po rejonach górskich, weź samochód terenowy.

 

Meksyk, wynajem auta, jak wypożyczyć samochód, wakacje samochodem, podróżowanie samochodem

w Meksyku najpierw nie mieli fotelika… potem dostaliśmy całkiem nowy!:)

 

Krok czwarty: na co zwrócić uwagę?

Ważne, by samochód miał nielimitowane km (zdecydowana większość obecnie ma) oraz najlepiej Full Insurance, który zapewnia nam zdecydowanie większy spokój. Trzeba się jednak liczyć z tym, że czasem ubezpieczenie oznacza, że za szkodę i tak musisz zapłacić sam, a dopiero potem wystąpić o zwrot kosztów.

Warto zwrócić uwagę, czy trzeba zapłacić kaucję za samochód i jaka jest to kwota. Czasem kaucja to nawet kilka tysięcy złotych (1500 euro), które są blokowane na czas wynajmu i zwykle odblokowywane dopiero 7 dni po zwrocie samochodu.

Trzeba też przemyśleć czy potrzebujecie GPSu z wypożyczalni. Łukasz kiedyś zabierał GPS z Polski wraz z trzymadłem i po prostu wgrywał mapy. Ostatnio coraz częściej korzysta z aplikacji TomTom, która dla osób często podróżujących jest bardzo przydatna. Przykładowo całą Europę mamy za 64 euro, więc opłaca się, jeśli planujemy ponownie podróżować samochodem po Europie.

 

Irlandia, góry Wicklow, wynajem auta, jak wypożyczyć samochód, podróżowanie samochodem

Irlandia, góry Wicklow

 

Musicie też przemyśleć, skąd chcecie wypożyczyć samochód: czy z lotniska czy z centrum miasta? Jeśli planujemy podróżować np. po wyspie, zwykle najlepiej wziąć od razu po przylocie. Jeśli jednak np. lecimy do Bangkoku, chcemy tam spełnić kilka dni, bez sensu brać samochód od razu, bo po Bangkoku na pewno nie będziemy się nim przemieszczać. Lepiej nawet ponownie pojechać taksówką na lotnisko, gdy już planujemy opuścić Bangkok. Druga decyzja to miejsce zwrotu. Jeśli chcemy oddać samochód w innym miejscu, zwykle musimy się liczyć z dopłatą za drop-off w innym mieście. Czasem opłata to 100-200 euro, czasem jak w przypadku Australii to może być nawet 10 000 zł! (wiadomo – odległości są ogromne).

 

3)      PO PRZYLOCIE

Krok piąty: sprawdź samochód i jedź!

Jeśli wypożyczamy samochód z lotniska, zwykle po przylocie już na nas czeka. Biura wynajmu aut są zwykle świetnie oznaczone, więc bez problemu je znajdziemy. Musimy mieć ze sobą paszport/dowód, prawo jazdy i najlepiej wydrukowane potwierdzenie rezerwacji. Niezbędna jest też karta kredytowa.

Gdy już załatwimy formalności, pracownik biura zeskanuje nasze dokumenty, zapłacimy, pora na moment najważniejszy – zabranie samochodu. Pamiętajcie, by sprawdzić uszkodzenia i niekoniecznie wierzyć osobie z biura. To, że ona oznacza uszkodzenia i odpryski to jedno, ale dla bezpieczeństwa lepiej sprawdzić samemu i najlepiej zrobić zdjęcia uszkodzeń, by w razie czego nam czegoś nie zarzucono… No chyba, że masz Full Insurance 🙂

Wypożyczone, sprawdzone, no to w drogę!

wynajem samochodu, jak wypożyczyć auto, podróżowanie samochodem

udanej podróży!