Spis treści
- CEDRIC GROLET – LE MEURICE
- KARAMEL PARIS
- L’ECLAIR DE GENIE
- PHILIPPE CONTICINI – GATEAUX D’EMOTIONS
- PATRICK ROGER
- PIERRE HERME
- LA PATISSERIE CYRIL LIGNAC
- PATISSERIE MICHALAK
- SADAHARU AOKI
- FAUCHON
- STOHRER
- LADUREE
- PIERRE MARCOLINI
- YANN COUVREUR Patisserie
- LA CHOCOLATERIE DE JACQUES GENIN
- FOU DE PATISSERIE
- ARNAUD LARHER
- CUKIERNIA HOTELU RITZ
- Podobne wpisy
To będzie post dla łasuchów 🙂 Dla wszystkich, co kochają ciasta, ciasteczka, czekoladę. Dla wszystkich, którzy uwielbiają piękne miejsca i dobre rzeczy. Ale w tym poście znajdziecie coś dla siebie również, jeśli jedziecie do Paryża i macie ochotę na coś pysznego. Wcale nie chcecie chodzić po 5 czy 10 cukierniach, ale chcecie spróbować najlepszych eklerek, zjeść tartę cytrynową i najlepsze praliny od największego czekoladowego wariata, Patricka Rogera. Gotowi? 🙂
Do postu w 10.2019 dołożyłam kolejne miejsca sprawdzone we wrześniu 2019. Była to nasza trzecia wyprawa do Paryża, zorganizowana głównie po to, by zwiedzać paryskie cukiernie. 2015, 2018, 2019.. jaki wniosek? Pewnie bardziej obszernego przewodnika po paryskich słodkościach w polskim Internecie nie znajdziecie. Zaczynamy jeść!!:)
Kolejność miejsc przypadkowa, chociaż nie do końca – na początku to, co mi zapadło najbardziej w pamięć i najbardziej zachwycało 🙂
CEDRIC GROLET – LE MEURICE

Cedric Grolet to obecnie jedna z największych gwiazd paryskiego i francuskiego cukiernictwa!!! To on wymyślił coraz bardziej popularny ostatnio styl ciastek, które wyglądem przypominają do złudzenia owoce (spójrzcie na jabłko powyżej!), a z których wnętrze wylewa się w bardzo “foodpornowy” sposób. Na Instagramie śledzi go ok. 1,5 miliona fanów, jedno ciastko kosztuje 14-17 euro, a on … jest młodszy ode mnie 😉 Co prawda tylko rok, ale i tak to niesamowite, ile osiągnął w tak młodym wieku we świecie, w którym wielkich nazwisk nie brakuje. Jeśli interesujecie się cukiernictwem i jedzeniem, zdecydowanie “must visit”!
U Cedrica wszystko jest nietypowe – nie ma klasycznej lady z ciastkami, tylko 5 ciastek położonych ot tak, przed gośćmi. Pozostałe obsługa wyjmuje “spod lady” 😉 Na bieżąco widać też jak ciastka są przygotowywane, zaraz przy gościach. Nietypowe są też godziny otwarcia – uwaga! Cukiernia Groleta jest czynna tylko 3 godziny dziennie od 12 do 15.00.
Spróbujcie jego ciastka-cytrynki – wnętrze jest rewelacyjne, orzeźwiające, kwaskowate i przypominające .. mojito! Świetny jest też Paris Brest… ale wiecie co? Mamy całkiem podobny w DESEO 🙂 My jedliśmy również jabłko i figę, ale ekipa zdecydowanie orzekła, że cytryna wygrywa!
Cukiernia Groleta działa od 03.2018 (to bardzo młode miejsce, patrząc na pozostałe wielkie nazwiska Paryża), a zwykle musicie się przygotować na kolejkę! Aha, ciastek nie da się zjeść na miejscu (nie ma stolików), ale tuż obok macie Ogrody Tuileries. Jeśli nie razi Was jedzenie ciastka za 17 euro na ławce w parku, polecamy takie rozwiązanie 😉
Adres: 228 Rue de Rivoli



KARAMEL PARIS

Gdy byliśmy w Paryżu w 2018 Karamel Paris miałam na liście od dawna – ich ciastka wypatrzyłam na niesamowitym Instagramie desserted in Paris, człowieka, który fotografuje ciastka i… buty 🙂 Zajrzyjcie do niego koniecznie! Na profil na Insta, ale do Karamela też 🙂 My mieszkaliśmy całkiem blisko, więc od tego miejsca zaczęliśmy. Wystrój i klimat idealnie pasujący do mojego wyobrażenia paryskiej cukierni. Spokojnie, kameralnie, urokliwie i lada, z której chcesz WSZYSTKO!
Totalnie zachwyciło nas warstwowe ciacho z pistacjami i ekler z karmelem. Bardzo smakowała podawana w miseczce baba au rhum – przyznam, że nie lubię tego deseru, ale ta była tak pysznie wilgotna, miała tak świetny cytrynowy krem, że zjadłam z przyjemnością. Dla dzieciaków wzięliśmy croissanty. Jak chyba w każdej z odwiedzonych cukierni znajdziecie też tu sporo pyszności do zabrania do domu – czekolady, kremy, itd. Niestety, gdy przyjechaliśmy tu specjalnie w 09.2019 Karamel zdecydowanie mniej przypadł nam do gustu.. były smaczne propozycje, ale np. podłużne financiery były po prostu twarde i chyba nieświeże.. Mam nadzieję, że to tymczasowa wpadka…
Znajdziecie ich na 67 Rue Saint Dominique, tuż obok parku Esplanade des Invalides. Jeśli jedziecie metrem, wysiadacie na stacji Invalides. Czynne od wtorku do piątku 10-20.00, w weekendy 9-20.00. W poniedziałki zamknięte.



L’ECLAIR DE GENIE

Od 2015 niewiele się zmieniło! To nadal jeden z moich największych zachwytów w Paryżu. Jak sama nazwa wskazuje, w L’eclair de Genie znajdziecie przede wszystkim EKLERKI. Za to jakie! Dla nas to nadal eklerki, które można jeść bez opamiętania! Spróbujecie tych z kremem waniliowym i orzechami pekan na wierzchu albo tych z kremem kokosowym i orzechami laskowymi. A może wersja z karmelem? 🙂 Są niesamowite, a lada w L’eclair de Genie sprawia, że cieknie ślinka! Więcej poczytacie TU!
Jeśli macie ograniczony czas, wpadnijcie na ich eklery do Galeries Lafayette. To tam w części Gourmet znajdziecie stoiska wielu cukierni z tej listy, również L’eclair de Genie.



PHILIPPE CONTICINI – GATEAUX D’EMOTIONS

Dopiero pisząc dla Was ten post, doczytałam, że cukiernia, w której byliśmy otworzyła się dopiero we wrześniu 2018! To kolejna z cukierni Philippe Conticiniego. Blisko Musee Rodin oraz placu Invalides.
Zajrzeliśmy tylko na chwilę, ale tarta z orzechami zachwyciła nas TOTALNIE! To Tarte Chocolat Praline – na spodzie kakaowa tarta, potem delikatny czekoladowy ganache, krem z orzechów laskowych, a na górze masa chrupiących orzechów! Jeśli lubicie kawę spróbujcie też Chouquette Emotion Cafe, czyli kawowego ptysia – dla mnie, nie lubiącej kawy jako takiej, był zbyt mocny w smaku. Łukaszowi jednak smakował bardzo!
Adres: 37 Rue de Varenne

PATRICK ROGER

Patrick Roger to jeden z największych czekoladowych artystów na świecie. Jak to mówią – nigdy nie wiesz, czego spodziewać się w witrynach jego cukierni. Tu nie znajdziecie ciastek, tylko CZEKOLADĘ. Czekoladowe rzeźby na wystawie – tym razem niesamowite, groźne czekoladowe dynie oraz czekoladowe pralinki i inne cuda do zabrania na wynos.
Butików Patricka Rogera w Paryżu nie brakuje – TU znajdziecie listę.



PIERRE HERME

57-letni Pierre Herme to twórca jednego z najsilniejszych imperiów cukierniczych. W Paryżu nie trudno natknąć się na jego cukiernie – na pewno je widzieliście! Swoją markę zaczął tworzyć w 1998 roku, a pierwsze szlify cukiernicze zdobywał mając… 14 lat!!! Przez ostatnie 20 lat jego lokale powstawały we Francji i w wielu miejscach na świecie. Jego butik znajdziecie nawet w… Bangkoku!
Sam Pierre może się pochwalić chociażby tytułem World’s Best Pastry Chef zdobytym w 2016 roku. Według Vanity Fair ma również 4. miejsce na liście najbardziej wpływowych Francuzów świata.
Co zjeść w jego cukierni? Szeroki wybór makaroników, chociaż nam smakowały zdecydowanie mniej niż te z Laduree. My wybraliśmy ciastka – rewelacyjną Tarte Vanille smakuje nam nadal tak samo jak za pierwszym razem latem w 2015.
Więcej informacji i adresy wszystkich butików w Paryżu i nie tylko znajdziecie TU.

LA PATISSERIE CYRIL LIGNAC

To kolejna osoba, której biografia zadziwia! Właściciel kilku restauracji, w tym jednej z gwiazdką Michelin, dwóch cukierni, autor książek, prezenter programów telewizyjnych.
Przy naszej pierwszej wizycie w Paryżu to tam po raz pierwszy zjedliśmy “wyzamszowane” ciastko – szare z czerwoną kroplą (nadal jest w ladzie, widzicie?). Wtedy to był efekt wow, ale chyba i tak najbardziej smakowała nam tarta cytrynowa w wykonaniu Lignaca. Teraz tarta zmieniła wygląd, ale nadal jest tak samo rewelacyjna! Spróbujcie jej koniecznie! Jeśli macie ochotę na coś bardziej czekoladowego czy orzechowego, weźcie podłużne Le Noisette.
Jeśli spacerujecie po Champs Elysees i w okolicach Łuku Triumfalnego, zajrzyjcie do jego lokalu na 2 Rude de Chaillot. Stosunkowo blisko jest też La Patisserie Cyril Lignac – Poncelet (9 Rue Bayen). W Paryżu ma 5 lokali.



PATISSERIE MICHALAK

Christophe Michalak to kolejny z wielkich francuskich cukierników. Nie tylko cukiernik, twórca uznanej marki, a zarazem prezenter telewizyjny i autor książek. Podobnie jak Pierre Herme cukiernictwa uczył się już jako nastolatek, potem natomiast zdobywał doświadczenie w przeróżnych miejscach we Francji i na świecie – w Londynie, w Japonii, w Stanach.
W Paryżu znajdziecie jego cuda w kilku miejscach – adresy znajdziecie TU. Ciastka są rewelacyjne! Idealne połączenia smaków, fajne pomysły! Z wszystkich zwiedzonych cukierni, co do Michalaka mieliśmy zgodę – jest mega!
Poza ciastkami, świetne są jego desery na wynos! Np. mus czekoladowy z karmelem i orzechami – bajka!



SADAHARU AOKI

3 lata temu Sadaharu Aoki zrobił na nas mega wrażenie! Chyba po raz pierwszy tam jedliśmy desery z matchą… wcześniej nasze jedyne spotkanie z matchą to lody z zielonej herbaty w sushi barach. Tu nagle zobaczyliśmy matchę w ciastkach, czekoladach, pralinach. W połączeniu z karmelem, czekoladą, ale też fasolą adzuki. Tym razem nie mogliśmy nie zajrzeć, bo przecież już wiecie, że matchę po pobycie w Japonii pokochaliśmy. Co więcej, w 2017 odwiedziliśmy cukiernię Sadaharu Aoki w Tokio!
Cukierni Aoki znajdziecie w Paryżu kilka – TU macie jego stronę, choć uprzedzam – do przejrzystych nie należy 😉 My odwiedziliśmy jego punkt w Lafayette Gourmet (na dole Galeries Lafayette) i to super miejsce, jeśli chcecie spróbować smakołyków z różnych cukierni – są tu też eklerki L’eclair de Genie, jest Dalloyau, jest rewelacyjny Paris Brest – o tym zaraz!
Tym razem znów najbardziej zachwyciła nas tarta z karmelem i matchą. Podłużne ciacha łączące matchę z czekoladowym biszkoptem czy nadzienie z fasoli adzuki smakowały nam mniej. PS. Nie bierzcie eklera z czarnym sezamem – to zdecydowanie nie to! Lepiej spróbować tego z matcha.


FAUCHON

Fauchon to paryski klasyk. Założyciel marki, Auguste Fauchon, swój pierwszy sklep otworzył w 1886 roku! Obecnie to wielka marka ze sklepami we Francji, Japonii, na Tajwanie, na Bliskim Wschodzie czy w Stanach. Nie będę się rozpisywać o ich historii – możecie przeczytać ją choćby na Wikipedii 😉 TU.
My zajrzeliśmy do wielkiego sklepu Fauchona na Place de la Madeleine – w tej samej okolicy powstał pierwszy sklep pod koniec XIX wieku. Charakterystyczne kolory, charakterystyczne usta, wielki lokal, masa produktów. Duży wybór ciastek, chociaż przyznam, że smakowo Fauchon to nie jest nasz nr 1 🙂


STOHRER

Stohrer to najstarsza cukiernia w Paryżu – działa od 1730. Założył ją cukiernik króla Ludwika XV, Nicolas Stohrer. Nadal znajdziecie ją na Rue Montorgueil i miejsce od razu przenosi do innej epoki. Wystrój, styl, klasyczne ciastka.
U Stohrera kupicie zarówno ciastka, jak i przekąski wytrawne – wszystkie przygotowywane na miejscu. Obowiązkowo do spróbowania klasyki takie jak baba au rum, Saint Honore czy puits d’amour. Nas totalnie zachwyciła Tarte Tatin z jabłkami i karmelowym kremem! Bajka!
Więcej o cukierni Stohrer przeczytacie TU.


LADUREE

Mówisz makaroniki, myślisz Laduree. Mówisz Laduree, myślisz makaroniki. To zdecydowanie najlepszy adres na makaroniki i są tu najlepsze! Powiem Wam to nawet ja – osoba, która makaroników wcale nie lubi! Tym razem jednak zachwyciła nas matcha i kwaskowate smaki takie jak chociażby marakuja. Trochę rozczarowały nas makaroniki oblane czekoladą – zdecydowanie wolę te klasyczne.
Cukierni Laduree znajdziecie w Paryżu około 20. Jest też duża szansa, ze spotkacie tę markę w różnych miejscach na świecie. Najbardziej znany i oblegany lokal to ten przy Champs Elysees (). Jest nawet specjalny pan kierujący ruchem i wpuszczający do środka. We wrześniu jednak kolejka leci dość szybko – w wakacje może być gorzej.

PIERRE MARCOLINI

