Zawsze wiedziałam, że większość dzieci uwielbia słodkości, uwielbia piec, robić muffinki, bawić się czekoladą i uczestniczyć w robieniu tego, co pyszne i słodkie. Odkąd jednak mamy cukiernię, każdego dnia przekonuję się, że produkcja tortów, ciastek, deserów czy czekoladowych pralin to dla dzieci niesamowita MAGIA! Niemal każdego dnia widzę małe nosy przyklejone do szyby i obserwujące jak cukiernicy mieszkają, dolewają, dekorują desery. A jeśli właśnie temperują czekoladę na praliny, a potem małe kolorowe cuda wypadają z forem szał jest jeszcze większy. Tak samo jest z naszym Maksem – też go wszystko fascynuje i najchętniej założyłby fartuch i robił słodkości razem z zespołem.
Ostatnio jednak tę magię bycia cukiernikiem mógł przeżyć w domu! Robić wszystko sam – przygotować czekoladę, wybrać formy, udekorować… Brzmi niemożliwie??? 🙂 Dziecko robiące czekoladki? J Jeśli tylko ma Chocolate Factory od Smoby Chef, wszystko jest możliwe!!!:)
Smoby Chef to seria różnych zabaw dla dzieciaków, które pozwalają samemu w łatwy sposób przygotowywać różne słodycze. My oczywiście od razu chwyciliśmy za Chocolate Factory – nie dość, że kochamy czekoladę (oboje!), to jeszcze może to być fajny prezencik dla kogoś bliskiego – dla babci, dla kolegi czy koleżanki z przedszkola.


Sprzęt Smoby jest prosty w obsłudze, można w nim roztopić czekoladę, dodawać ulubione orzeszki, owoce, posypki, dekorować. Maks mieszał i nakładał do foremek, dodawał pokruszone płatki migdałowe, wiórki kokosowe, migdały, suszone śliwki. W Chocolate Factory zrobiliśmy zarówno czekoladki, jak i czekoladowe lizaki, a tym z suszoną śliwką zachwycił się nawet Łukasz 😉 A to wymagający smakosz 🙂
Co mnie zachwyca w Smoby? Książeczka z przepisami i wskazówkami, bo prawie wszystko jest w formie obrazków, więc dziecko może bez problemu „przeczytać”, co robić, ile czego dodać i w jakiej kolejności. Są przepisy, ale jest też spora dowolność – od dziecka zależy, co dorzuci do swojej czekolady, czy będzie gorzka, czy mleczna, czy biała i co włoży do środka, czy to będzie czekoladka czy lizaczek i w jakim kształcie będzie. Zabawa przednia!!!!



CZEKOŚLIWKI, KTÓRE ZACHWYCIŁY ŁUKASZA – PRZEPIS:
Co potrzebujesz?
– czekolada – najlepiej gorzka z wysoką zawartością kakao
– śliwki suszone – najlepiej dość wilgotne, my zwykle kupujemy w Lidlu
Jak robimy? Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej w Chocolate Factory albo pomagamy sobie miseczką i kąpielą wodną w garnku. Roztopioną czekoladę przelewamy do foremek. Jeśli robicie lizaki, wcześniej wkładacie patyk. Do środka wkładacie pokrojone kawałki śliwki. Potem na 20 minut do lodówki i można zajadać!


Z całej serii Smoby Chefa mocno kusiły nas też Cake Pops – kiedyś jedliśmy takie na baby shower i były boskie! Finalnie jednak wzięliśmy się za Mug Cakes – ciastka robione w kubkach to coś, co mnie zawsze fascynowało, a nigdy nie próbowałam. Przyznam, że byliśmy nieco sceptyczni… że ciastko z mikrofalówki i jeszcze robi się tak szybko??? Brzmi niemożliwie!!

Znów świetna instrukcja, dużo obrazków i zrozumiałe przepisy, które można dowolnie zmieniać. A jednak wsypaliśmy składniki, pomieszaliśmy, ciach do mikrofali u babci (swojej brak) i wyrosły babeczki! Maksowi najbardziej podobało się dekorowanie – tym razem rozpuściliśmy czekoladę z masłem w mikrofalówce i nakładaliśmy na babeczki, a na to każdy mógł dodać swoje dodatki – wiórki kokosowe, orzeszki, czekoladowe groszki.




Jako, że uwielbiam połączenie kokosa z czekoladą, postanowiliśmy, że zrobimy właśnie takie babeczki. Jak batonik Bounty, który kiedyś jadałam obsesyjnie 😉
BABECZKI BOUNTY – PRZEPIS:
Potrzebujecie:
– mąka
– jajko
– cukier puder
– proszek do pieczenia
– wiórki kokosowe
– czekolada gorzka
Wszystkie składniki mieszacie w misce zgodnie z przepisem w książeczce. Wkładacie do mikrofalówki na około 40-60 sekund. Najlepiej obejrzyjcie czy wyrosło wystarczająco. Potem już tylko polewa – rozpuszczacie i masło i czekoladę w miseczce i nakładacie na babeczki. Dziecko dosypuje wiórki kokosowe lub coś innego według uznania. Jeśli chcecie, by babeczki miały pyszne, wilgotne wnętrze, włóżcie w środek kostkę czekolady. Rozpusta!!!:)

Słodkich Świąt kochani z Waszymi małymi cukiernikami!!!:)
*Post powstał we współpracy z SIMBA




0 Comments