Gdyby ktoś zapytał mnie, co w sobie najbardziej lubię, chyba nie miałabym problemu z odpowiedzią… Najbardziej lubię swoją energię i pogodę ducha. Jestem z nich dumna i się ich nie wstydzę. Będę się nimi chwalić i trzymać się ich kurczowo, bo wiem, że warto…. Są ze mną już od dawna, może od zawsze??? Może od 20 albo 25 lat? 🙂 Jest mi z nimi tak dobrze, że chcę, by już tak zostało. Zawsze. Ale czy rzeczywiście tak będzie?
Co będzie, gdy kartka w kalendarzu wskaże 2024 albo 2034, a ja będę kończyć 40 czy 50 lat? Czy nadal będę mieć tyle energii i siły? Jaka będę, gdy licznik wybije 79 albo 88 lat? Czy nadal będę umawiać się z koleżanką na kawkę i ciastko? Czy nadal będę chodzić na lunche na mieście? Czy będę spacerować z prawnukami? Czy będę z nimi grać w piłkę i raczkować po dywanie? Czy pojadę do sanatorium albo na weekend na Mazury czy do Genewy? Czy zabiorę swojego wnuka na obiad w jego urodziny do mojej ulubionej restauracji??? A może moje wnuki zabiorą mnie do knajpy na coś, czego nigdy nie jadłam??? Gdy teraz o tym myślę, właśnie tego bym chciała. Za te 40-50 lat chciałabym być trochę jak mój dziadek i trochę jak moja babcia. Mieć na karku 86 albo 88 lat, a nadal chodzić, spacerować, jadać na mieście, poznawać nowe smaki i co ważne, cieszyć się nimi. Chciałabym mieć zdrowie i siły, by nawet wtedy nie rezygnować z podróży. Chciałabym też mieć wnuki, które zabierałyby mnie ze sobą na spacer, na obiad… albo nawet na sushi 🙂
Czy my jesteśmy takimi właśnie wnukami? Takimi, jakich pragnęlibyśmy w przyszłości? Zabieracie gdzieś swoje babcie czy dziadków? Organizujecie wspólne wyjścia? Ja wiem, że praca, że codzienny pęd, że nie ma czasu. Ale wierzcie mi – każda wycieczka, każde wyjście na plac zabaw, każdy spacer połączony z obiadem na mieście to dla dziadków zawsze radość, rozrywka i mobilizacja, by więcej się poruszać, by wyjść z domu, by spędzić czas aktywnie. To coś nowego, coś niepowtarzalnego, również dla nas, coś, co może już nie wróci? Pamiętajcie o tym, gdy znów powiecie „nie mam czasu” – spędźcie ten czas razem, zabierzcie ich gdzieś, oni pewnie zabierali Was na spacery i place zabaw, gdy mieliście 5 czy 8 lat.
A może robicie to całkiem często? Może robicie coś więcej razem poza dorocznymi spotkaniami na święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc. Zastanówcie się: kiedy ostatnio spędziliście czas ze swoją babcią czy dziadkiem? Kiedy zabraliście ich na spacer, na wycieczkę, na niedzielny obiad, na kawę??? Jeśli minęło zbyt wiele czasu, teraz macie okazję idealną – konkurs Podziel się młodością. Konkurs zachęca właśnie do tego, by naszych seniorów wyciągnąć z domu. Na spacer, na wycieczkę, na rower, na wyprawę z prawnukami do lasu, na obiad w mieście. Wystarczy dodać zdjęcie i pokazać właśnie ten aktywny czas razem. Do wygrania dwudniowy pobyt w Hotelu Bania w Białce Tatrzańskiej dla 2 osób, vouchery na rodzinne sesje zdjęciowe czy vouchery na różne inne aktywności. Konkurs trwa do 7 grudnia, a szanse na nagrodę są spore. Zresztą czasem nagrodą może się okazać właśnie ten czas wspólnie spędzony 🙂 Pomyślcie o tym!!!! Dziś moje imieniny, jutro 86 urodziny mojego dziadka – zgadnijcie z kim dziś jadłam obiad na mieście??? 🙂
* Wpis powstał we współpracy z Mediacom – organizatorem konkursu Podziel się Młodością. Sponsorem nagród jest GSK Consumer Healthcare.


2 Comments
paniblond
Dlatego warto samemu pielęgnować w sobie stały apetyt na życie, smakować je w każdym wieku w troche inny sposób to sie nazywa chyba pięknie żyć 🙂 oby jak najwiecej było takich “dziarskich” dziadków!
Natalia
Oj tak, zdecydowanie to pielęgnowanie apetytu na życie jest baaaardzo ważne! 🙂 obyśmy i my wszyscy byli takimi dziarskimi babciami i dziadkami 🙂