Ostatnie dwa dni spędziliśmy w Trójmieście. Znów. Tym razem jednak inaczej, bo ze sobą mieliśmy rodzinę z Ameryki. Polkę i Brazylijczyka, którzy od początku lat 90. mieszkają w Stanach. Plaża w Sopocie, smażona ryba z frytkami, gofry obowiązkowo z bitą śmietaną, drożdżówki z kruszonką i tradycyjna polska zapiekanka. Kolacja w naszej ulubionej Krew i Woda – mniej tradycyjna, ale pyszna – tajska zupa z krewetkami zawsze rządzi! Na sobotę szukaliśmy czegoś w Gdańsku. Czegoś polskiego lub rybnego. Typowego. Tradycyjnego, a zarazem w przyjemnym miejscu.
Podsunęliście nam mnóstwo propozycji i na pewno skorzystamy z nich przy kolejnych pobytach. Rozważaliśmy znany już nam dobrze Targ Rybny, rozważaliśmy Prologue, Zafishowani, Gdański Bowke, aż stanęło na Motlava. Doczytaliśmy, że to stosunkowo nowe miejsce, z polską kuchnią. Przejrzałam menu, w którym można znaleźć sporo typowych polskich dań – pierogi, pyzy, schabowy, gołąbki, żurek. Idziemy!
Motlavę znajdziecie w nowym apartamentowcu, niedaleko Muzeum II Wojny Światowej – idealne miejsce, by odpocząć po spacerze. Jest spokojniej niż w tych najbardziej obleganych przez turystów okolicach. Co więcej, gdy docieramy ok. 13.00 w restauracji nikogo nie ma. Łukasz się waha, ale i tak musimy nakarmić Jagódkę, więc siadamy w ogródku. Wnętrze jest nowoczesne i bardzo przyjemne, ale z tej pogody trzeba skorzystać!


Wybieramy przede wszystkim przystawki – są tradycyjne gołąbki (16 zł), pierogi z twarogiem i ziemniakami, podane z cebulką, boczkiem i kwaśną śmietaną (16 zł) i to, co mnie kusiło najbardziej, czyli PYZY – z mięsem z kaczki, chrupiącym boczkiem i sosem pieczeniowym (18 zł). W gorących przystawkach znajdziecie też pierogi z mięsem, a w zimnych chociażby śledzia i tatara. Z zup kusi żurek, ale po spacerze trochę nam za gorąco – są też flaki, rybna i szczawiowa, którą bierze Łukasz -jak komentuje jest to “najdziwniejsza szczawiowa, jaką jadł, ale bardzo smaczna”. Pozostałe przystawki wypadają świetnie – delikatne pyzy, ze smacznym farszem i równie smacznym sosem, dobre pierogi, ładnie podane, a zarazem smakiem przypominające te domowe.
Z dań głównych nasz brazylijsko-amerykański gość bierze schabowego z kostką i młodą kapustą zasmażaną (26 zł). Jest zachwycony! 🙂 My też!



Co jeszcze z dań głównych można zjeść w Motlavie? Jest dorsz atlantycki, stek podawany ze szpinakiem z cebulką i czosnkiem i domowymi frytkami, jest golonka, wołowina z grzybami z kluskami śląskimi (39 zł / jadłabym!), smażone jajka z warzywami i maślanką (26 zł) albo kaszanka własnego wyrobu z duszonym porem, ogórkiem kiszonym i sosami musztardowym i chrzanowym (26 zł). Z menu specjalnego kusi mnie bardzo i żałuję, że jej nie zjadłam rolada wieprzowa faszerowana kiszonym ogórkiem, owinięta boczkiem, z sosem grzybowym i pieczonymi ziemniakami (43 zł) – dajcie znać, czy słusznie żałuję! 🙂
Tradycyjne są też desery – szarlotka, owoce w koglu moglu czy czekoladowy budyń. Brzmi dobrze!
Wychodzimy zadowoleni, chociaż ja trochę z żalem, że zjadłam zbyt mało i nie wszystko, co mnie kusiło. A po obiedzie ruszamy na dalszy spacer po Gdańsku! Polecamy bardzo! I Gdańsk, i Motlavę!


INFORMACJE PRAKTYCZNE:
Stara Stocznia 2/1
tel. 58 719 51 00
godziny otwarcia:
nd – pon 12-21.00
wt-czw 12-22.00
pt – sob 12.00-23.00





6 Comments
Anka_wawa
Idąc za Waszym poleceniem trafiliśmy do Motlavy. Miejsce fajne, bez zadęcia. Jedliśmy pyzy (pycha), schabowego i kaszankę (sama w sobie rewelacyjna a do tego cudowny sos musztardowy, jedynie por to nie moja bajka). Córka jadła rybkę, dobra w smaku ale jak na potrawę dziecięcą panierka była, “zbyt chrupiąca “, zbyt mocno zesmażona i drażniła delikatne dziecięce podniebienie. Ogólnie w skali 1 do 5, dałabym mocną 3 chociaż za kaszankę mogłabym podnieść ocenę do 4.
Natalia Sitarska
No to bez szału u Was – czyli co ta dziecięca potrawa ta obniżyła ocenę? 🙂 My byliśmy w czerwcu, więc już trochę czasu minęło, ale jakiś czas temu znajomi byli i też im smakowało 🙂 następnym razem bardzo polecam Krew i Woda w Gdyni jak nie znacie:)
Anka_wawa
Na kaszankę i pyzy chętnie bym tam wróciła więc pozytywne wspomnienia zostały 🙂
Menu dla dzieci do dopracowania, za to podejście do dzieci fantastyczne, po pierwszych oznakach znudzenia naszej 3-latki, na stół wjechały kredki i rysowanki wraz z ogólnym zainteresowaniem i zagadywaniem do małej, wymagającej kobiety. Także to na plus!
PS. Tak na Krew i Wodę się szykujemy następnym razem 🙂
Natalia Sitarska
Tak, pyzy są zdecydowanie mocnym punktem 🙂 Z tym menu dla dzieci to w wielu miejscach problem, nie sądzisz? Mam wrażenie, że powinni robic testy na dzieciach :))) A podejście się chwali!!! 🙂 Krew i Woda to chyba mój faworyt w 3city 🙂 aha, i polecamy jeszcze mocno Sztuczka Bistro w Sopocie – to chyba nasze ostatnie odkrycie 🙂
Just
Pelati obok Motlava rewelacja!!! Pizza szpinakowa poezja , z gruszką mistrzostwo A raviolli mięsne coś obłędnego !! Polecam my, dziadkowie i dzieci zachwyceni! Niby pizza A jednak coś wieecej