O tajskiej restauracji WHY THAI przy Wiejskiej 13, w pobliżu Sejmu pisaliśmy prawie rok temu… Niedługo po otwarciu, pierwsze tajskie miejsce w Warszawie stylowe, eleganckie, smaczne, na kolację we dwoje lub ze znajomymi, na biznesowy lunch.My wtedy krótko po powrocie z Tajlandii cały czas tęskniliśmy za ukochanymi smakami – pad thaiem z kurczakiem, smażonymi sajgonkami, orzechowym sosem podawanym do szaszłyków z kurczaka, a nawet za tajskim piwem Singha. Z Why Thai rok temu wychodziliśmy niemal w pełni szczęścia – nawet jeśli satay z kurczaka nie spełnił naszych oczekiwań, bo mało przypominał tego z Bangkoku czy z knajpek na Krabi. Wychodziliśmy zadowoleni, bo wreszcie na mapie Warszawy pojawiła się fajna tajska knajpa, odpowiednia na różne okazje, nawet na romantyczną kolację we dwoje.

Kilka razy wracaliśmy do Why Thai, ale też pojawiły się sprzeczne informacje. Z jednej strony ktoś ze znajomych narzekał, że pad thai się popsuł, że wcześniej było lepiej, z drugiej strony w październiku czytelnicy Gazety Wyborczej uznali Why Thai za Knajpę Roku 2013! Postanowiliśmy zatem wrócić i zobaczyć, jak Why Thai ma się po roku działalności i które z tych opinii są godne zaufania 🙂

Okazja nadarzyła się świetna – kolacja z dawno niewidzianymi znajomymi, na co dzień mieszkającymi zagranicą. Ich życzenie: “Może tajskie?”. Rozważania nie trwały długo – nowoczesne, ale ciepłe wnętrze Why Thai to idealne okoliczności na długie rozmowy przy smacznym jedzeniu. Czy spełniło oczekiwania? Sami zobaczcie! 🙂

Zaczęliśmy od przystawek, które biorąc pod uwagę doświadczenie z wczorajszego wieczoru najlepiej jeść w stylu, który my nazywamy “po hiszpańsku”. Hiszpanie zawsze zamawiają maaaasę różnych tapas “para picar“, czyli w wolnym tłumaczeniu “do poskubania”. Lubimy tak jeść, bo wtedy każdy ma szansę spróbować przeróżnych smakołyków. Tym razem nie musieliśmy nawet przekonywać znajomych do takiego stylu – propozycja wyszła z ich strony – mogłam się tego spodziewać po 7 latach mieszkania w Madrycie 🙂

Zamówiliśmy zatem smażone sajgonki z krewetkami z domowym słodko-kwaśnym sosem chili (19 zł), świeże sajgonki z marynowaną marchewką i białą rzodkiewką, również podawane z sosem słodko-kwaśnym (14 zł), sataye z kurczaka z sosem orzechowym (16 zł) oraz moje ulubione grillowane kalmary (18 zł).

grillowane kalmary, kuchnia tajska, Why Thai

grillowane kalmary z salsą

satay, sajgonki, kalmary, przystawki, kuchnia tajska WHY THAI

wybór przystawek na 4 osoby: kalmary, świeże sajgonki, smażone sajgonki z krewetkami i satay z kuraczaka

Do wyboru do koloru. Wedle preferencji każdy mógł posmakować wszystkich przystawek. Mi tradycyjnie smakowały kalmary z sosem słodko-kwaśnym oraz z sosem z mango i oczywiście smażone sajgonki. Pyszne, chrupiące, rozpływające się w ustach. Świeże sajgonki to nie mój klimat – taka ilość “zieleniny” zwykle średnio mi pasuje 🙂 Ale zdecydowanie jest to najzdrowsza i najmniej kaloryczna z przystawek, a w połączeniu z boskimi sosami własnej roboty nawet ja kawałek zjadłam.

Podobnie jak w zeszłym roku, satay z kurczaka nie do końca spełnił nasze oczekiwania i tajskie wspomnienie przywoływał głównie idealny orzechowy sos..

Po przystawkach czas na dania główne. Od zeszłego roku karta się rozwinęła, potraw jest więcej, ale biorąc pod uwagę nasze wczorajsze doświadczenia bardziej obszerna karta działa na korzyść Why Thai. Wszystko, co jedliśmy było pyszne!

Łukasz zdecydował się na klasykę, czyli pad thaia w wersji wegetariańskiej, z tofu (33 zł). Pad thaia zawsze najpierw oceniamy wzrokowo: czy ma limonkę (jak w Tajlandii) czy cytrynę (tańsza, polska wersja;))? Czy jest posypany orzeszkami ziemnymi i kiełkami? Czy osobno dostaniemy dry chili, by samemu ustalić poziom ostrości (pad thai w Tajlandii nie jest pikantny!)? Tym razem wszystkie parametry “wzrokowe” zostały spełnione! Jak się potem okazało smakowe również.

Ja wybrałam wołowinę z chili i tajską słodka bazylią (38 zł) – delikatne kawałki wołowiny, kolorowa papryka, pyszny sos. Pycha! Znajomi natomiast zdecydowali się na kurczaka w zielonym curry (34 zł) i również pochłonęli swoje porcje z zadowoleniem.

wołowina z chili i tajską bazylią , Why Thai, tajska kuchnia

wołowina z chili i tajską bazylią – chyba jeszcze na nią wrócę!

pad thai, kuchnia tajska, Why Thai

klasyka gatunku – pad thai

zielone curry z kurczakiem, kuchnia tajska, Why Thai

zielone curry z kurczakiem

W Why Thai znajdziemy też zupy na czele z pikantną Tom Yum z kurczakiem (21 zł) lub krewetkami (23 zł), ryby (łosoś z salsą mango, okoń po tajsku), dania z tofu, kurczaka, wołowiny. Niewątpliwie jest w czym wybierać! 🙂

Są też desery. Gdy zbieraliśmy się do wyjścia, jeszcze w domu, głośno zastanawiałam się – “Ciekawe, czy mają teraz sticky rice with mango?”. Sticky rice, czyli kleisty ryż z mleczkiem kokosowym podawany z mango to nasze tegoroczne odkrycie i wielka miłość. Pisałam o nim np. tu. Po wybraniu dań głównych, czym prędzej “ruszyłam” do strony z deserami. Kleisty ryż z mango z mlekiem kokosowym (18 zł) ! Jest! Nie mogliśmy wyjść, nie próbując. Gdy go zobaczyłam, byłam nieco sceptyczna. Deser podany w wielkim kieliszku wyglądał pięknie, ale inaczej niż przywykliśmy w Tajlandii. Gdy spróbowałam, nie było wątpliwości. Sticky rice w Why Thai to niebo w gębie i pewnie najlepszy, jaki jedliśmy! 🙂 Pokrojone w drobne kawałeczki mango, polewa z mleka kokosowego i idealnie sklejony ryż o kokosowym aromacie. Musicie tego spróbować! 🙂

sticky rice, mango, kuchnia tajska, deser, Why Thai

jeden z powodów, dla których na pewno wkrótce wrócimy:)

Zatem, jeśli nie macie pomysłu na niedzielny obiad,  wiecie, co robić! 🙂

Informacje praktyczne:

Why Thai Food & Wine

ul. Wiejska 13,
tel. 22 625 76 98,
tel. 790 869 977,

biuro@whythai.pl

Godziny otwarcia:

Niedziela-Czwartek – 12:00 – 23:00

Piątek-Sobota – 12:00 – 24:00

Sylwester – 12.00-18.00

Nowy Rok  – 14.00 – 23.00