Wiem, że wielu z Was czeka na post o Lublinie – co zobaczyć, gdzie spać i co zjeść. Wcale się nie dziwię, bo Lublin faktycznie potrafi oczarować! Aż żałuję, że odkryliśmy go dopiero teraz! Ale nim zbiorę te wszystkie spacery, te wszystkie niesamowite legendy, te cebularze zjedzone i dania spróbowane w jedno, najpierw zabiorę Was … na piwo! I na genialne jedzenie w Perłowej Pijalni Piwa!

 

Perłowa Pijalnia Piwa pojawiała się wśród Waszych poleceń, gdy pytaliśmy, o to gdzie zjeść w Lublinie, ale przyznam, że nie sądziłam, że to miejsce tak nas zachwyci, że przez 2 dni będziemy tam aż dwa razy! Najpierw zajrzeliśmy w piątek wieczorem ze znajomymi – to oni zaproponowali, a ja uznałam – ok, sprawdźmy to!

Z zewnątrz Perłowa wygląda niepozornie, ale wystarczy, że otworzysz drzwi i mówisz: WOW! Wnętrze baru z lustrami na suficie i masą butelek robi mega wrażenie. Myślę, że takiego designu nie powstydziłaby się Warszawa, a może nawet nie powstydziłby się Nowy Jork? 🙂 Można usiąść przy barze, można przejść przez bar i usiąść w ogródku, na przyjemnym patio.

 

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend

 

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend

 

Co jeść w Perłowej? Bo, że pić piwo Perła to na pewno wiecie 🙂 Od razu powiem Wam też, że wybór piw jest świetny i nie możemy się nadziwić, czemu Perła nie ma tych wszystkich wersji w szerszej dystrybucji. W Pijalni można też zamówić deskę i kilkoma małymi kufelkami i popróbować wszystkiego po trochu.

 

Jak z jedzeniem? Co na plus? Od początku zwraca uwagę jedno – menu nie jest długie, ale ciekawe. Już pierwszego dnia mam problem, co zjeść. Kusi menu z hasłem Kuchnia uliczna – paroburger wołowy, paroburger wegetariański oraz hot dog. Z tego, co zrozumiałam te pozycje dostępne są tylko piątek – niedziela. Finalnie w piątek zajadamy parobugera wołowego – wołowina, ser gouda, cebula, pieczarki, ogórek musztardowy (20 zł). Chociaż powiem Wam, że hot dog z kiełbaską z wieprzowiny rasy puławskiej też wygląda zacnie! (12 zł).  Do pochrupania zamawiamy Perłowe Specjały – kiełbasa z dzika ze zwierzyńca, dojrzewający karczek wieprzowy, ser podpuszczkowy z gospodarstwa pod Kasztanami, marynowany rabarbar, chleb na zakwasie, ogórek małosolny (26 zł). Łukasz zajada pierogi z grasicą cielęcą (do tego winaigrette truflowy, ser bursztyn, szpinak, mak – 20 zł) , a znajomi tatara z bavette wołowej (24 zł). W piątkowy wieczór wszystko smakuje świetnie i aż żałuję, że muszę połowę paroburgera w rewelacyjnej miękkiej bułce oddać Łukaszowi..

 

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend, pierogi z grasicą

 

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend, perłowe specjały

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend, tatar W niedzielę wracamy po więcej. To może dziwić. Przecież w Lublinie mieliśmy tyyyyyle miejsc do zjedzenia.. w sobotę jednak zaliczyliśmy jedno rozczarowanie, a chcieliśmy się pożegnać po królewsku i bardzo smacznie… i trochę nam się tęskniło za paroburgerem już w sobotni wieczór ;)))

 

Poszliśmy na otwarcie, na 14.00. Łukasz zaczął od zupy z pora i koperku z krokietami z kaszy jęczmiennej i czipsami z czosnku (14 zł). Kolejny fajny, oryginalny pomysł i super wykonanie. Ja już wiecie, co zamówiłam 🙂 A na początek do pochrupania wzięłam chipsy z marchwi (5 zł) – przyjemny dodatek do piwa – jest też wersja z selera. Nie mieliśmy ochoty na duże dania, pomimo, że dania główne również brzmią w Perłowej ciekawie – jak choćby filet z jesiotra z krokietami z kaszy gryczanej z chmielem, sałatką ze świeżych warzyw z kwaśną śmietaną, olejem estragonowym i chipsami z buraka (48 zł), jest golonka duszona w ciemnym piwie (30 zł) i kiełbaski wieprzowe ze świni rasy puławskiej z polentą z kaszy manny (24 zł). Łukasz jednak też wybiera parobugera, tylko z wolno pieczonym boczkiem, sosem tatarskim z miso, sałatą i szczypiorem (20 zł). Wszystko smakuje pysznie! A bułki na parze to strzał w dziesiątkę!

 

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend, paroburger

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend, paroburger z boczkiem

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend, zupa z pora i koperkuPerłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend, chipsy z marchwi

Największy zachwyt to chyba jednak… deser! Nie spodziewaliście się tego w Pijalni Piwa, co??? 🙂 Zwłaszcza, że nas ostatnio niewiele deserów zachwyca – zboczenie zawodowe 😉 Od razu jednak wypatrzyłam BIRAMISU i uznałam, że muszę. Biramisu to trochę jak tiramisu, ale z piwem. Jedliśmy już coś takiego w browarze w Rzymie, ale wtedy przyznam, że nie zachwyciło. Jak na deser było mocno piwne. Tutaj biramisu to krem mascarpone, wymrażany porter, słód palony i popcorn z kaszy gryczanej (13 zł). Efekt jest niesamowity – idealnie kremowy, boski smak. Dawno tak dobrego deseru nie jadłam!

 

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend, biramisu

O deserze, paroburgerach i wystroju Perłowej długo jeszcze będziemy wspominać, dlatego to ona leci do Was jako pierwsze doniesienie z Lublina! Cały przewodnik wkrótce! 🙂

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

PERŁOWA PIJALNIA PIWA
ul. Bernardyńska 15

LUBLIN

tel. 81 710 12 05

godziny otwarcia:

pon – czw 14.00-23.45

pt – sob 14.00-3.00 (kuchnia do 23.40!!!)

nd 14.00-23.45

 

Perłowa Pijalnia Piwa, Lublin, gdzie zjeść w Lublinie, gdzie na piwo w Lublinie, Perła, Lublin na weekend,

niedzielny obiad dla 2 osób