Spis treści
Jak najlepiej spędzić letni weekend? Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie ten idealny, wymarzony, najlepszy. Co widzicie? Las, jezioro, a może plażę? Jesteście we dwoje, razem z dziećmi czy może w większej grupie, razem ze znajomymi? Zwiedzacie jakieś małe miasteczko czy leżycie beztrosko na trawie? Pomysłów na idealny, wakacyjny weekend jest wiele. Słońce, ciepło, nie warto siedzieć w mieście, jak tyle jest możliwości. Dla nas jeden z najlepszych pomysłów na taki weekend to wspólny wyjazd ze znajomymi, koniecznie w przyjemne miejsce, gdzie można poleżeć nad jeziorem, popływać łódką, odpocząć, a wieczorem zrobić wakacyjną imprezę w plenerze i rozmawiać do późnych godzin nocnych (lub do rana), gdy dzieciaki grzecznie śpią. Jeśli jedziemy z dziećmi, a ostatnio spooooooro ich koło nas, koniecznie wybieramy miejsce, gdzie i one będą miały, co robić. Wtedy każdy wraca zadowolony, uśmiechnięty i wybawiony! 🙂
A teraz czytajcie uważnie, bo powiemy Wam nie tylko jak wakacyjną imprezę w plenerze zorganizować, ale również co zrobić, by środki na taką imprezę wygrać! 🙂
JAK ZORGANIZOWAĆ IDEALNĄ IMPREZĘ W PLENERZE W 5 KROKACH?
KROK 1: ODPOWIEDNIE MIEJSCE

Imprezy wyjazdowe zawsze mają swój niepowtarzalny urok. Nie musimy myśleć o powrocie do domu, mamy sporo czasu, możemy nacieszyć się sobą i piękną okolicą. Możemy siedzieć do 4 w nocy i powitać różowo-niebieski poranek nad jeziorem. Możemy zrobić grilla o 3 w nocy, bo nagle dopadł wszystkich głód. Aż wreszcie możemy zjeść razem jajecznicę z wiejskich jaj na śniadanie, rozkoszując się słońcem i wspominając wcześniejszy wieczór.

Jak wybrać miejsce na taką imprezę? Kluczowe to określenie potrzeb. Jeśli jedziecie większą grupą, a zarazem z dziećmi, zdecydowanie lepiej niż hotel sprawdzi się wspólny dom lub kilka apartamentów umieszczonych w jednym domu lub małym pensjonacie. W hotelu też można posiedzieć wieczorem razem, ale z jednej strony nie jest tak kameralnie (zawsze jest też tłum innych gości), z drugiej strony zawsze pojawia się pytanie : „Co z dzieciakami?”. Oczywiście można w pokoju włączyć elektroniczną nianię, ale gdy pokój jest na 4 piętrze, a Wy siedzicie w restauracji na parterze może to być średnio komfortowe, zwłaszcza przy maluszkach. Przyznam, że ja zawsze miałam opory, by zostawiać Maksa zbyt daleko i czułam się lekko niepewnie, nie mając go na oku.
Wspólny dom sprawia, że możemy położyć dzieci w swoich pokojach i wspólnie posiedzieć w salonie z kominkiem lub na tarasie czy przy grillu – dla mnie idealnie! Jeśli jedziecie dużą grupą, fajnie mieć okolicę tylko dla siebie – wiemy, że nasze głośne zachowanie czy piski dzieci nie będzie nikomu przeszkadzać, a my również będziemy czuć się swobodnie.
Przy dzieciach niezbędne są również dziecięce rozrywki: obowiązkowo plac zabaw albo/i trampolina, a najlepiej również sala zabaw / świetlica na wypadek gorszej pogody.


Tym razem takim miejscem była dla nas Mazurska Arkadia. Idealnie spełniała wszystkie kryteria i pomieściła bez problemu, w 3 apartamentach, 10 dorosłych i 10 dzieci!!! Wiem, taka grupa to wyzwanie 🙂 Ale udało się!
KROK 2: TOWARZYSTWO

Wszyscy wiemy, że dobre towarzystwo to podstawa. To już każdy z Was wie najlepiej jak załatwić. Jedna rada: jeśli jedziecie z dzieckiem, zadbajcie o znajomych z dziećmi w podobnym wieku. My po ostatnim wyjeździe już wiemy: gromada dzieci i Maksa nie ma. Całe dnie ganiał z dzieciakami, na placu zabaw, na trampolinie, budował tamy i zamki z piasku i był prawie obrażony, że chcemy go zabrać na łódkę czy na rower wodny. Gromada dzieciaków to zawsze szansa na większy spokój dla rodziców i zero marudzenia pod tytułem: „Mama, ale mi się nudzi!”:)
KROK 3: MENU

Najlepsze opcje na imprezę plenerową są proste i nieskomplikowane. Najlepiej na bazie produktów, które można kupić nawet w wiejskim sklepie i nie trzeba ich wieźć przez pół Polski. Fajnie, jeśli w przygotowania wszyscy mogą się zaangażować.
Jeśli w dzień, wybieramy piknik – koce, kosz i sporo małych przekąsek. Wieczorem najlepiej sprawdza się grill – banalny w przygotowaniu, każdy coś znajdzie dla siebie i zarówno dorośli, jak i dzieciaki są zadowoleni. Kiełbaski, kaszanka, karkówka, kurczak, a do tego grillowana cukinia z pomidorem i mozzarellą, szaszłyki z warzyw albo zapiekany w folii aluminiowej camembert. Uwielbiam! Lato bez grilla to nie lato! Ten pierwszy w sezonie zawsze smakuje najlepiej! 🙂 Jeśli nie ma w okolicy miejsca na grill lub wolicie bardziej klimatyczną atmosferę, zróbcie ognisko. Atrakcja dla dzieciaków gwarantowana – ja do dziś pamiętam smażenie w ogniu kiełbasek na patykach u babci na działce! Zwykle bardziej czasochłonne niż grill, ale ile radości!



KROK 4: MUZYKA

Muzyka jest z nami zawsze, bo zawsze mamy ze sobą telefony, a w nich Internet. Na Mazurach pomagał nam Powerpack VARTA, które sprawiał, że telefon mogliśmy ładować nawet leżąc na kocu nad jeziorem. Dla osób, które non stop są online tak jak my taki powerpack to świetne rozwiązanie!
Wieczorem wspierał nas też głośnik znajomych, dzięki czemu muzyka rozbrzmiewała w okolicy – na szczęście nie było innych gości 😉
KROK 5: GADŻETY I OŚWIETLENIE

Na wyjeździe z gromadą dzieciaków, zawsze przydają się zabawki i gadżety. Z jednej strony nie jesteśmy fanami wożenia ze sobą wielu zabawek, ale jeśli jedziemy gdzieś samochodem, nie ma problemu, by dopakować dodatkowe atrakcje – rowerki, hulajnogi, ulubioną ciastolinę, piłki, klocki. To na pewno plus podróżowania samochodem, bo do samolotu czy pociągu zwykle ograniczamy liczbę rzeczy i bierzemy tylko to, co zgrabne, angażujące i jak najbardziej kompaktowe.
Przy ekipie 10 dzieci mieliśmy wszystko… samochody, pistolety na wodę, a nawet namiot, w którym można się schować i bawić w ukryciu przed rodzicami.
Zabawę dla dzieciaków, ale zarazem oświetlenie na wieczór zapewniła VARTA i ich cudowne lampki MINIONKI. Wyglądają super i każde dziecko chce się nimi pobawić. Wieczorami dobrze by podświetlają stół czy grilla. Fajnie ustawić je też w różnych miejscach w trawie, tak, by dodatkowo wprowadzały dla dzieciaków magiczny i bajkowy klimat. Zajrzyjcie na ich stronę – możecie zobaczyć je TU. U nas Minionki robiły furorę! I jako lampki, i jako zabawki do wożenia, noszenia i ustawiania. Teraz jeden z nich stoi u Maksa pokoju i daje przyjemne światło przed zaśnięciem.
Dla dorosłych bardzo dobrze sprawowały się przenośne lampki-latarki – jedna na stole, druga przy grillu i nawet w wieczornych ciemnościach, mieliśmy dobre światło. Na tyle, że i o 3 w nocy można było bez problemu grillować 🙂 Lampki można postawić albo zawiesić, więc jeśli szykujecie imprezę w ogrodzie, gdzie sporo drzew można zrobić z nich fajne lampiony. Lampki –latarki możecie zobaczyć na zdjęciach powyżej 🙂 Zarówno Minionki, jak i lampki-latarki działają na baterie 3AA – u nas były to również baterie VARTA.





Taka wakacyjna impreza musi być udana! U nas było na tyle fajnie, że zamiast w niedzielę wieczorem, wracaliśmy z bólem serca w poniedziałek o 21.00, a była ochota zostać jeszcze i jeszcze i jeszcze… to co? Kto następny robi imprezę w plenerze?:)
Jeśli macie ochotę na zorganizowanie niezapomnianej, wakacyjnej imprezy, koniecznie weźcie udział w loterii SUMMER PARTY, przygotowanej przez markę VARTA. By wziąć w niej udział wystarczy zarejestrować się na stronie www.win-with-varta-consumer.com/pl i odpowiedzieć na jedno bardzo łatwe pytanie. Dwadzieścia osób ma szansę wylosowania po 2 500 euro na organizację wymarzonej imprezy. Całkiem sporo, prawda? 🙂 Działajcie, bo loteria trwa do końca czerwca!!! 🙂
*post powstał we współpracy z marką VARTA
![]()




5 Comments
Anna Sulewska
cienki artykuł, głównie promocja Varty jak widzę
Natalia
Artykuł jest oznaczony jako we współpracy z Vartą, ale poza tym pokazuje jak zrobić sobie fajny weekend i na co zwracać uwagę choćby przy wyborze miejsca.. a fajne rzeczy warto promować – pokaż mi dziecko, które nie zakocha się w tych lampkach -Minionkach??? 🙂 u nas była 10, w tym 8 kilkulatków – Minionki chciało mieć każde, więc czemu ich nie promować? Albo konkursu z fajną nagrodą?? to własnie plus bloga – możemy promować fajne rzeczy, jeśli tylko chcemy;)
Anna Sulewska
Spoko, pewnie, że możecie promować na co macie ochotę i w ten sposób zarabiać na reklamie. Bardzo lubię wasz blog, zwłaszcza, że dzięki wam odwiedziłam kilka doskonałych pod względem kulinarnych miejsc. Ten post po prostu nie trzyma poziomu innych i tyle.
Agata Smółko
Zarejestrowana! Obym miała więcej farta niż w lotto 😀 Lampki Minionki rewelacyjne! Moja Bratanica nie wypuściłaby z rąk 🙂 Fajnie, że macie znajomych z dziećmi w podobnym wieku… U Nas większość ma sporo starsze dzieci i z Naszym Maluchem zabawa wcale ich nie bawi :/ Ale i na wspólne wyjazdy przyjdzie pora! 🙂
paranoJa
Omójbożeimprezaza10k! 😀
A w tej lampce jestem zakochana i nawet jak nie wygram, to sobie taką kupię! <3