Kreta: bajkowe Elafonissi i greckie przysmaki

25.06.2014
13

Kategorie: Grecja, Grecka, Kuchnia, Oczami Maksa, Podróże, W podróży | Tagi: Elafonissi, feta, Grecja, Kreta, kuchnia grecka, sałatka grecka, souvlaki
Kreta, Elafonissi, najpiękniejsze plaże Europy

No to jesteśmy! 3 dni na Krecie minęły jak z bicza strzelił! Sporo plażowania, trochę przemieszczania się samochodem i…. polowanie na bajkowe plaże i na greckie smakołyki. Ze smacznym jedzeniem wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwo – na Krecie oczywiście baza gastronomiczna jest bardzo rozbudowana jak przystało na kurort odwiedzany przez miliony, ale zwykle to, co pyszne, domowe, autentyczne,  przysłania maaaasa turystycznych knajpek, w których jedzenie pozostawia sporo do życzenia, a ceny do niskich nie należą. Ale nie ustajemy w poszukiwaniach i nawet, nawet coś nam się już udało odkryć… (UWAGA: wpis nie do czytania na głodniaka ;)).

Po wizycie na przepięknej plaży w Balos (którą pewnie pokażemy Wam jutro!) i na stosunkowo zwykłej, choć przyjemnej plaży w Bali, postanowiliśmy się wybrać do ELAFONISSI, która nosi zaszczytne miano jednej z najpiękniejszych plaż Europy! Błękitna woda, biało – różowy piasek (!), podobno bajka! Z różowym piaskiem wiąże się co prawda mało przyjemna legenda – podobno w 1824 roku oddziały tureckie wymordowały tu 600 kobiet i dzieci i to ich krew zabarwiła piasek.. Nie brzmi to dobrze, ale legendy mają to do siebie, że nie zawsze są prawdziwe. Tego się trzymajmy i jedźmy zatem!

Z naszych okolic (mieszkamy tuż obok Rethymnonu) do Elafonissi całkiem długa trasa – w jedną stronę około 140 km! Mimo to ruszamy!

 

Vathy, Kreta, Grecja, Elafonissi

widoki na trasie – okolice Vathy

 

Na Krecie jeździ się całkiem dobrze, chociaż mnie przyprawiają o złe samopoczucie górskie trasy, które niestety czyhały na nas również w drodze do Elafonissi. Kręte drogi, serpentyny, non stop w górę, i w górę, i w górę, a potem serpentynami w dół w stronę laguny! Mój brzuch skręca się wtedy chyba we wszystkich kierunkach świata i mam ochotę wysiąść przynajmniej 100 razy w trakcie podróży. Maks na szczęście śpi – chociaż nie ma jak ja choroby lokomocyjnej, kręte drogi nie należą do jego ulubionych. Warto jednak się przemęczyć, bo widok na plażę w Elafonissi, który widzimy po dojechaniu na miejsce wynagradza trudy.  Jest przepięknie Przecudowny!

Na plaży dość tłoczno, ale i tak warto! Woda do kostek, na pierwszy rzut oka idealne warunki dla malucha! Maks może się pluskać ile wlezie, pływać w swoim krabie, budować zamki, biegać. Zero stresu, że nagle wyląduje pod wodą!

 

Kreta, Elafonissi, najpiękniejsze plaże Europy, Grecja, różowy piasek

błękit jak na Karaibach

Kreta, Grecja, plaża, woda, dziecko na plaży, najpiękniejsze plaże Europy

pływam sobie!

radość, dziecko na plaży, Kreta, Elafonissi, najpiękniejsze plaże Europy

radość i beztroska

Kreta, Elafonissi, plaża, najpiękniejsze plaże Europy

wielki błękit

 

Niestety nasz pobyt na Elafonissi zakończył się szybciej niż planowaliśmy – podczas naszego pobytu wiatr wiał tak mocno, że Maks uciekał do wody, by schować się przed kłującymi drobinkami piasku i piszczał, że go boli. Dla nas nieustanna walka z wiatrem również była męcząca, więc ruszyliśmy dalej w drogę!

Warto zajrzeć na Elafonissi, bo plaża rzuca na kolana! Jest niczym z karaibskiej bajki i aż dziwi, że takie cuda można spotkać na Krecie. Chociaż… mi na Balos podobało się jeszcze bardziej, ale o tym jutro 🙂 A jeśli po wodnych harcach na Elafonissi czy w okolicy złapie Was głód, mamy świetne miejsce!:) Na samej plaży można zjeść jakieś mało wyszukane snacki – widziałam „pizzę” – strach brać: wielka buła z pomidorowym sosem, która z pizzą niewiele ma wspólnego. Tuż  obok, na drodze dojazdowej znajdziecie głównie mocno nastawione na turystów tawerny, ale wystarczy odjechać kawałeczek od plaży, kierując się w stronę klasztoru Chrysoskalitssa, by znaleźć niepozorną knajpkę o mało greckiej nazwie SUNSET.

Jest zacieniony parking i stoliki na tarasie z pięknym widokiem, obok leniwie przechadzają się koty. Zniechęceni doświadczeniami dwóch pierwszych dni, nie mieliśmy dużych oczekiwań. „Zjedzmy po prostu jakąś sałatkę grecką i kalmary na spółkę, tak na pierwszy głód!” – takie było założenie. Zobaczyliśmy kartę – stosunkowo krótka i prosta – nareszcie! W pozostałych „tawernach” przez godzinę przekopywaliśmy się przez listę dań! Tu raz dwa i wybraliśmy: sałatkę grecką (5,5 euro), grillowaną fetę (3,5 euro) oraz souvlaki z wieprzowiny (6,5 euro), czyli szaszłyk wieprzowy. Domówiliśmy chleb (na Krecie zwykle liczą za niego dodatkowo – tu 0,50 euro za osobę) i tzatziki (2,5 euro). Pomimo krótkiej karty znalazło się też coś dla Maksa – makaron z sosem pomidorowym. Idealnie!

Zgodnie z oczekiwaniem, jakie mieliśmy po zobaczeniu karty i obsługi, jedzenie okazało się przepyszne! Proste, domowe, bez oszustw i kombinacji. Grillowana feta z dodatkiem pomidorów i papryki smakowała świetnie, zwłaszcza na chlebie z oliwą! A sam chleb z oliwą docenił nawet Maks, który wcześniej zastrzegał  się „Tylko bez oliwy!”. Do szaszłyka dostaliśmy upieczone plastry ziemniaków, grillowane papryki i bakłażany, a nie jak w turystycznych knajpach górę niesmacznych i tłustych frytek! Wyszliśmy strasznie zadowoleni, najedzeni i gotowi ruszać dalej… Gotowi na kolejne dni podboju Krety! 🙂

 

sałatka grecka, Grecja, Kreta, Elafonissi, kuchnia grecka

idealna grecka z prawdziwą, pyszną fetą

chleb, oliwa, przystawka, kuchnia grecka, Grecja, Kreta, Elafonissi, Sunset

chleb z oliwą, w którym zakochał się Maks

feta, grillowana feta, Grecja, kuchnia grecka, Kreta

prostota górą!

souvlaki, szaszłyk, Grecja, Kreta, kuchnia grecka, Sunset, Elafonissi

pork souvlaki, czyli szaszłyk wieprzowy w doborowym towarzystwie

arbuz, melon, owoce, Kreta, Grecja, Elafonissi

zdrowy deser od właścicieli:)

 

PS. Wieczorem odkryliśmy kolejne super miejsce tym razem w Rethymnonie! Tyle szczęścia w jeden dzień? 🙂 Miejsce zupełnie inne, nadal tradycyjne, ale z kuchnią grecką bardziej wyszukaną, podaną w zachwycający sposób i z najlepszą na świecie fetą ze słodkimi figami! CUDO!

  • marlena

    Witam,
    wyjechaliście z jakiegoś biura podróży ?

    • Hey Marlena! Nie, lecieliśmy Wizzairem 🙂 z Warszawy do Heraklionu, a na miejscu wynajęliśmy samochód w Autoway 😉 Wizzair ma naprawdę dobre oferty !!:) w każdym razie miał, bo już kupiliśmy bilety dość dawno (w zimie).

      • Słowianie w podróży

        Witajcie,
        Czy bardziej opłaca się wynająć samochód na miejscu czy może przez jakąś stronę internetową w Polsce? Moglibyście zdradzić ile płaciliście za auto, jaka jest cena paliwa i na ile optymalnie wypożyczyć auto?
        Będę bardzo wdzięczna, bo wybieramy się tam z mężem pod koniec lipca na tydzień 🙂
        Pozdrawiam serdecznie!!!
        P.S. Byliście na Santorini? 😉

        • Napisał mi tak : „Moim zdaniem najlepiej poszukać
          biura lokalnego i wtedy koszt powinien oscylować w okolicach 100 zł/dzień.

          My zapłaciliśmy 180 zł za dzień
          z siedziskiem dla dziecka. Normalnie siedzisko jest dodatkowo płatne więc
          trzeba zapytać o całościowy koszt.

          Dodatkowo płatny jest również
          GPS około 4E/dzień.

          My ściągneliśmy TomTom bo
          planujemy jeszcze Grecje kiedyś odwiedzić.

          Koszt benzyny to 1,75 euro za litr.
          Wypożyczaliśmy z autoway który
          ma biuro w Gdańsku, ale i wszędzie na krecie jeździ autoway, więc to chyba
          polskie przedstawicielstwo ”

          Na Santorini niestety nie byliśmy 🙁 wolimy tam pojechać na kilka dni, a nie na jednodniową wycieczkę, a takie są dostępne w biurach na Krecie. Nasi znajomi byli w tym roku właśnie na takiej wycieczce, mówili, że przepięknie, ale na szybko 😉 No chyba, że ktoś połączy kilka dni na Krecie i kilka na Santorini:)

          Podrawiam,

  • marion

    Czy są jakieś typowe loty do Elafonissi? Karaiby tak daleko, a tu mogłyby być prawie na wyciągnięcie ręki! 🙂

    • Witaj Marion – Kreta ma dwa lotniska – Heraklion i Chanię. Bliżej do Elafonissi jest z Chanii (która swoją drogą sama jest przeurocza) – jakieś 70 km 😉

  • Słowianie w podróży

    My również jesteśmy wielkimi fanami Balos!
    Pozdrowienia! 🙂

  • Jedyne co nam na Krecie nie smakowało to anyżkowe ouzo, a sałatka grecka była praktycznie zawsze smaczna. Z innymi daniami to już różnie bywało 😉

    • Oj my się zdecydowanie większością przysmaków zajadaliśmy! A feta i kalmary – podstawa!!!:)

  • Justyna

    Właśnie wróciliśmy z plaży na Efalonisi zakończonej pysznym posiłkiem w tawernie Sunset! Jedzenie pyszne porcje olbrzymie a na deser zostaliśmy poczęstowani jogurtem z domowej roboty konfitura z pomarańczy😃 dziękujemy za rekomendacje. Najlepsze jedzenie w prostej tawernie a bez polecenia pewnie byśmy tam nie zajechali. Pozdrowienie z cieplej i słonecznej Krety😃

    • ojej, ale suuuuper!!! 🙂 uwielbiam takie komentarze! 🙂 to znak, że nawet taka tawerna ukryta przed światem powinna być opisana na blogu, bo ktoś do niej trafi i skorzysta z tych pyszności:) Dzięki 🙂 wspaniałej i pysznej KRETY 🙂