Opowiadałam Wam już o Karolinie, prawda? 🙂 Już w lecie ustaliłyśmy wstępnie, że Karolina będzie ze mną pracować przy  blogu i tematach okołoblogowych, ale donoszenie tej współpracy trochę trwało 😉 Jedna przyczyna była kluczowa –  to dwóch panów, zwanych też dwoma „bombelkami”, których trzeba było się pozbyć chociaż na kilka godzin dziennie, by czas na twórczą pracę się znalazł 😉 Trochę inaczej to sobie planowałam… wiecie te podróżnicze ebooki, które wreszcie będą szybciej powstawać, bo co dwie głowy i cztery ręce piszące na komputerze to nie jedna głowa i dwie 😉 te wspólne obiadki i śniadanka i tworzenie kulinarnych przewodników po Warszawie… najlepsze greckie, najlepsze arabskie, najlepsze kanapki… Nawet Was planowałam w tworzenie tych kulinarnych przewodników zaangażować! I jeszcze to zrobię – niech no nas tylko wypuszczą 😉

 

Od początku jednak chciałam skorzystać z kulinarnych zdolności Karoliny 🙂 Dla mojego dobra (bo przecież i ja się czegoś nauczę;) i dla Waszego dobra 😉 Powiem Wam jedno  – dobrze, że ją mamy, to z głodu podczas tego koronawięzienia nie zginiemy! Chlebek bananowy już zrobiły? 🙂 U nas właśnie dziś był kolejny, Maks i Jagoda aktywnie tworzyli i już niewiele po nim zostało (tylko nie mówcie im, że podjadałam jak spali, oki??;)). TU macie zapisany PRZEPIS! Chlebek mamy to teraz lecimy po placki i gofry! 🙂 I tu jest najlepszy myk! Jeden przepis na ciasto, a mogą z niego powstać i placuszki z jabłkami, i gofry! I co więcej – to gofry idealne nawet dla maluchów, bo są przyjemnie miękkie! 🙂 Gotowe? 🙂

 

Przepis na ciasto z dodatkiem jabłek:

 

gofry_2

 

Z tego samego ciasta możecie usmażyć klasyczne placuszki z jabłkami, a jeśli macie gofrownicę, spróbujcie usmażyć gofry! Dzieciaki będą na bank zachwycone 🙂 Mąż to już zależy od męża – ten mój nie-mąż to słodkich śniadań nie uznaje… dajcie znać, jak Wasi! Do roboty! Oddaję głos Karolinie!

 

Składniki:

  • 1 szklanka mąki orkiszowej lub pszennej
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 opakowania cukru z prawdziwą wanilią lub niepełna łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 kopiasta łyżeczka cukru (trzcinowy lub zwykły)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 jajo (osobno żółtko i białko)
  • 3 łyżki oleju lub roztopionego masła
  • szczypta soli
  • 1 duże jabłko starte na grubych oczkach (np. jonagored)

 

Jak przygotować?

1) W jednej misce łączymy suche składniki (mąka, cukier, proszek do pieczenia, cynamon), w drugiej misce mokre (mleko, olej, żółtko – białkiem zaraz też się zajmiemy).

2) Dodajemy suche do mokrych i mieszamy aż do otrzymania gładkiej masy.

3) Białko ubijamy ze szczyptą soli. Dodajemy do masy, delikatnie mieszając.

4) Na końcu dodajemy starte jabłko i delikatnie mieszamy.

 

PLACUSZKI: Jeżeli robimy placuszki, to rozgrzewamy patelnie i smażymy  – można użyć tłuszczu do smażenia, ale ja tego nie robię – w plackach jest olej więc nie powinny przywierać do patelni.

GOFRY:  Z proporcji podanych powyżej przygotujecie 5 gofrów  standardowej wielkości 🙂 ciasto przygotowujemy dokładnie tak samo jak na placuszki, tylko zamiast patelni, używamy gofrownicy. Dzięki jabłkom gofry są miękkie i łatwiej je gryźć, nawet małym dzieciom.  Pamiętajcie, że smarujemy tłuszczem zimną gofrownicę, a potem ją rozgrzewamy – musi być bardzo gorąca!

Gofry to dla wielu dzieciaków atrakcja sama w sobie, a jeśli jeszcze dorzucimy wybór dodatków i samodzielne smarowanie – zdecydowanie MAMY TO!

To jak – co wybieracie? Placuszki czy gofry? 🙂 SMACZNEGO!!!:)

 

GOFRY czy PLACKI