Jeśli lubicie ramen, pewnie już słyszeliście o Akicie? Działają już od kilku lat. Najpierw karmili ramenem z foodtrucka, na przeróżnych foodtruckowych zjazdach i festiwalach, potem w lokalu w Krakowie (i z tego, co wiem, nadal również w foodtrucku). Ale my, przyznaję, nie mieliśmy wcześniej zbyt wielu doświadczeń z Akitą. Próbowaliśmy ich ramenu daaaawno temu, właśnie na foodtruckowym festiwalu, ale zdecydowanie nie wylądował wtedy na liście ulubionych (podobnie jak większość ramenów serwowanych z foodtrucków).

Wiedzieliśmy jednak, że jeśli pojawią się w Warszawie, to przecież musimy zobaczyć, co i jak! 🙂 Nawet, jeśli mamy już swoje ulubione miejsce na ramen.. Ale przecież zawsze można mieć dwa ulubione miejsca ? 🙂

 

Ruszyliśmy pierwszego dnia po otwarciu. Przyznaję, że rzadko nam się to obecnie zdarza. Kiedyś wypatrywaliśmy otwarć, czekaliśmy na nowe, staraliśmy się donosić Wam o nowych knajpkach baaardzo szybko. Ostatnio liczba naszych zadań i zawodowych i rodzinnych jest znacznie większa niż w początkowych latach bloga.. w 2013, 2014 czy 2015. Rzadko zdarza nam się zaglądać do knajp pierwszego dnia – teraz jednak się udało!

Akita Ramen Warszawa

 

 

Akita Ramen Warszawa znajdziecie w sporym lokalu przy Grzybowskiej. Wiem, wiem, co myślicie. Gdzie tam, do jasnej cholery, zaparkować? My też tak pomyśleliśmy i prawie zrezygnowaliśmy z testowania nowego ramenu, tym bardziej biorąc pod uwagę przedświąteczny szał na ulicach. Ale jest na to rozwiązanie! Musicie skręcić w stronę Placu Grzybowskiego i tam znajdziecie płatny parking, dosłownie dwa kroki od Akity. My tak zrobiliśmy! Potem łatwo już znaleźć charakterystycznego pieska z uśmiechniętą mordką. To Akita – japońska rasa psów. Wiedzieliście, że podobno na Wyspach Japońskich żyły już 5 000 lat temu i tradycyjnie towarzyszyły samurajom? Dziś jednak nie o tym! Sympatyczna mordka Akity to również logo Akita! W środku sporo miejsca, ale uwaga – biorąc pod uwagę miłość warszawiaków do ramenu i popularność Akity, może być tłoczno!

 

W menu znajdziecie nie tylko ramen, ale też sporo całkiem ciekawych przekąsek. Jest kimchi (klasyk – 11 zł), buta chips (czyli prażynki ze skóry wieprzowej – 11 zł), jest tempura z warzyw oraz krewetek, ma być również nasze ulubione onigiri – na razie w menu widnieje wersja z tuna mayo – można zamówić 1 sztukę (8 zł) lub 2 sztuki (14 zł). My z przystawek wybieramy dwie pozycje –  Hoisin Ribs (18 zł) oraz Tatar (26 zł). Hoisin Ribs jak sama nazwa wskazuje to żeberka (wieprzowe) w sosie hoisin z orzeszkami i wędzoną solą. Uwielbiam sos hoisin, więc chętnie sprawdzę, jak wypadają takie żeberka. Tatar to wyższy poziom wtajemniczenia, bo jest to siekane serce wołowe serwowane z kolendrą, chili, marynowanymi shimeji oraz prażonym nori. Pierwsze wkraczają żeberka i wypadają świetnie – delikatne, miękkie mięso, przyjemnie słodkawy sos, orzeszki. Zdecydowanie do powtórzenia przy kolejnej wizycie! Myślę, że ta przystawka nawet naszym dzieciakom będzie bardzo smakować. Tatar to oczywiście wybór Łukasza i chyba wyraz jego tęsknoty za Osaką i sashimi z serca wołowego, które jadał w naszym ukochanym Yakiniku Maru. W Akicie ta pozycja wypada dobrze, ale podanie serca w postaci tatara z dodatkiem chili i kolendry zdaniem Łukasza zabija jego nietypową konsystencję (jedną z zalet). PS. Wybaczcie tę rozsypaną kapustę na zdjęciu, ale byliśmy bardzo głodni… 😉

 

 

 

tatar z serca wołowego

Nie przyszliśmy tu jednak tylko na przystawki, więc uważnie czytamy menu z ramenami. W karcie znajdziecie 6 ramenów –  na razie nie będę Wam opisywać, czym się różnią, bo zjedliśmy tylko dwa, a opis pozostałych możecie doczytać na stronie Akity. U nas wybór padł na Shoyu Classic Ramen (to Łukasz) oraz Akita Spicy Love (to ja). Shoyu to shoyu tare, opalany boczek / karkówka chashu, menma, dymka, 1/2 jajka, nori, olej sezamowy, bulion wieprzowo-wołowy, makaron alkaliczny.

Ja wybieram Akita Spicy Love, zachęcona przez opinię Zuzi z Cake Atelier (bo chyba mamy podobne gusta;)). To bardziej pikantna wersja Akita Ramen. To, co najbardziej mi się podoba w tym ramenie (poza aromatycznym bulionem i sprężystym makaronem) to szarpana łopatka wołowa zamiast chashu. Oba wypadają bardzo smacznie! Zdecydowanie tak smacznie, że chcesz na nie wrócić i donieść innym 😉 Ja na pewno zjem ponownie Akita Spicy Love, chociaż mamy jeszcze cztery w kolejce do testowania (donoszę też,  że jeden z nich jest wegański).

Wszystkie rameny są w cenie 31-32 zł.

 

Shoyu Ramen

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

AKITA RAMEN WARSZAWA

ul. Grzybowska 5/1

tel. 0048 794 363 869

godziny otwarcia:

pon – zamknięte

wt – czw 12.05 – 21.00

pt – sob 12.05 – 22.00

nd 12.05 -21.00

rachunek 2 osoby dorosłe

obfity obiad dla 2 dorosłych osób – zniżka z uwagi na znajomość z 1 z właścicieli 😉