Sierpień w Tajlandii. Ktoś rozważał? Ktoś brał pod uwagę? Powiem Wam szczerze – my tak, i myśleliśmy o tym od całkiem dawna. Nim postanowiliśmy spędzić lato w Japonii, mocno rozważaliśmy spędzenie go właśnie w Tajlandii. Chcieliśmy wykorzystać szkolne wakacje Maksa na ucieczkę z Europy. Szukałam informacji o pogodzie, pytałam osób, które były w tym terminie, które w Tajlandii mieszkają, które mają tam rodzinę, zastanawiałam się. Z informacji, które wtedy zebrałam, wynikało, że owszem, w lipcu i sierpniu może padać, że pada np. godzinę / dwie dziennie, ale raczej nie musimy się bać ściany wody od rana do wieczora. Finalnie jednak wakacje w Tajlandii odpuściliśmy, kompletnie nie przez pogodę. Uznaliśmy jednak, że byliśmy tu już tyle razy i pora na Japonię. O powrocie do Japonii marzyliśmy od momentu, gdy w kwietniu 2017 wsiedliśmy do samolotu na lotnisku w Tokio. O lecie w Tajlandii całkiem zapomnieliśmy…

DLACZEGO ZNÓW WYLĄDOWALIŚMY W TAJLANDII?

 

Od początku wyjazdu wiedzieliśmy jednak, że chcemy podczas prawie dwumiesięcznej podróży wybrać się na plażowanie. Już będąc w Japonii, zaczęliśmy sprawdzać możliwości na tutejszych rajskich plażach, czyli na Okinawie i wyspach Prefektury Okinawa. Niestety jednak te możliwości w sierpniu nas nie satysfakcjonowały. Ceny były kosmiczne, a większość hoteli to średnio urodziwe molochy. Nie chcieliśmy tak!  Przyznaję, że nas rajskie wyspy Azji rozpuściły i chcieliśmy urokliwego domku gdzieś przy plaży albo wśród tropikalnej zieleni. Rozważaliśmy różne miejsca. Tajlandię, Indonezję, Filipiny.  Wszystkie mają rajskie plaże, ale dla nas Tajlandia, z tych 3 wymienionych, ma najlepszą kuchnię. I tak z Japonii wylądowaliśmy na plażowaniu w Tajlandii.

PROGNOZY POGODY NA SIERPIEŃ

Koh Jum_1

 

Nim dolecieliśmy na rajskie plaże Tajlandii, obawy były spore. Prognoza pogody pokazywała burze i deszcz NON STOP. Trochę osób pisało nam: „ale jak to Tajlandia teraz? Przecież to nie sezon!” Faktycznie wedle dostępnych źródeł: okres od przełomu maja/ czerwca do połowy października to w Tajlandii pora deszczowa. Czyli całe nasze polskie wakacje – jednym słowem: jeśli temu wierzymy, szanse na Tajlandię ze szkolnymi dziećmi są małe – tylko w ferie… albo wagary 😉 Oczywiście pogoda nie jest jednakowa w całej Tajlandii, ale w wielu miejscach możemy przeczytać, że na wyspach Morza Andamańskiego mocno pada… a to tam właśnie znajduje się cała masa mniej i bardziej popularnych wysp –  Phuket, Krabi, Koh Phi Phi, Koh Jum, Koh Ngai, Koh Lanta, Koh Yao Yai, itd. Zdecydowanie lepsza pogoda jest natomiast od strony Zatoki Tajlandzkiej (zwanej dawniej Zatoką Syjamską), czyli tam, gdzie Koh Samui, Koh Phangan czy Koh Tao. My jednak bardzo chcieliśmy wrócić do naszego raju na Koh Phi Phi (o TU!). Czy ryzykować jednak wyprawę, gdy prognozy wskazują deszcz, deszcz, deszcz?

 

Wcześniej zawsze odwiedzaliśmy Tajlandię w sezonie – czyli  od listopada do lutego. Byliśmy w listopadzie, na przełomie grudnia i stycznia, w styczniu i w lutym. Byliśmy też w połowie października. Kiedy spotkała nas najgorsza pogoda i ulewa zamknęła nas na 2 dni w domku bez prądu z dwójką dzieci, komputer przestał działać z powodu wilgoci, a my uciekaliśmy przed powodzią?? W styczniu!

 

To spowodowało, że postanowiliśmy zaryzykować. W Tajlandii spędziliśmy 12 dni. Początek był… pogodowo przerażający! Wysiedliśmy na lotnisku Krabi, a tam ściana wody. ŚCIANA! W deszczu płynęliśmy łodzią na Koh Jum i zastanawiałam się, jak to będzie jak jednak będzie lało 12 dni…

 

Koh Jum_deszczKoh Jum deszcz2Koh Jum_dzień 1

 

Na szczęście tam się nie stało! Przez 12 dni mieliśmy 1 dzień słabej pogody – czyli takiej, że popadywało przez cały dzień. Deszcz, przerwa, deszcz, przerwa  i tak w kółko. Pozostałe dni były albo piękne i słoneczne (całkiem jak w sezonie) albo deszcz pojawiał się na 20-30 minut i był kompletnie nie uciążliwy – zwykle siedzieliśmy wtedy na basenie i w wodzie czekaliśmy aż przejdzie 🙂 Co ciekawe, takie przelotne deszcze jak najbardziej zdarzały się również w sezonie, czyli w listopadzie 🙂 Czy nam zatem przeszkadzały??? Wcale! O doświadczenia z pogodą w Tajlandii pytałam też naszych czytelników na Instagramie i sporo osób przyznało, że było w Tajlandii podczas polskiego lata i pogoda była świetna! Nikt tej wyprawy nie żałował! Nie żałowaliśmy i my – to było cudne 12 dni!! Spędziliśmy 4 dni na Koh Jum, 4 dni na Koh Phi Phi, 2 dni na Railay Beach na Krabi i 1 dzień w Bangkoku… Te zdjęcia najlepiej pokażą jak było 🙂 Więcej o miejscach, które odwiedziliśmy poczytacie już wkrótce w naszym tajskim ebooku.

 

KOH JUM

 

Koh Jum_2

 

Koh Jum_3Koh Jum_4

KOH PHI PHI

 

Koh Phi Phi_1

 

 

Koh Phi Phi_2Koh Phi Phi_3Koh Phi Phi_4Koh Phi Phi_5

KRABI – RAILAY BEACH

To tu mieliśmy najgorszą pogodę – jeśli można ją tak nazwać 🙂

 

Railay_1

 

 

Railay_4

BANGKOK

 

Bangkok

 

Czy polecamy wyprawę do Tajlandii w sierpniu? Powiem tak – my na pewno polskim latem do Tajlandii wrócimy! Dla nas to dobry termin. Nie boimy się ryzyka – w razie gorszej pogody uciekalibyśmy tam, gdzie pogoda jest lepsza 🙂 My zatem radzimy lecieć – ale Tajlandia wielokrotnie udowadniała nam, że pogoda potrafi być nieprzewidywalna, więc musicie o tym pamiętać i zdecydować się – podejmujecie ryzyko czy nie? 🙂

PS. Więcej o tym, kiedy i gdzie jechać, na jaką pogodę się szykować, o czym koniecznie pamiętać będziecie mogli wkrótce przeczytać w naszym tajskim ebooku – właśnie się tworzy!!! 🙂 Stay TUNED!