Wiem. Miałam napisać ten post baaaardzo dawno temu! Ale ciągle coś innego mnie od niego odciągało. A teraz najwyższa pora, bo ciągle o Singapur pytacie! I słusznie, bo bardzo warto tam się wybrać! 🙂 Macie już na blogu kilka postów kulinarnych, macie niesamowite Gardens by the Bay. Dziś trochę informacji praktycznych, namiar na 2 rewelacyjne noclegi, atrakcje, Singapur z dziećmi. Wszystko, co pozwoli Wam spędzić tam kilka świetnych dni!

 

SINGAPUR – INFORMACJE PRAKTYCZNE

river walk

 

Singapur to miasto-państwo położone na południu Półwyspu Malajskiego. Jest zatem idealnym punktem przesiadkowym, gdy zwiedzacie Azję Południowo-Wschodnią. Singapur to małolat – założony przez Brytyjczyków w 1819, niepodległość uzyskał dopiero w 1965 roku.

Jego nazwa to połączenie dwóch słów – miasto i lew. Stąd często mówi się na Singapur Miasto Lwa, a jego symbolem jest sławny Merlion – mityczna postać – pół lew, pół ryba. Zaraz Was zabiorę na spacer, by Merliona zobaczyć.

Jeden z największych portów świata, jedno z najważniejszych centrów finansowych (po Londynie, Nowym Jorku i Tokio). Po Japonii to najbardziej rozwinięte państwo Azji, należy do tzw. „azjatyckich tygrysów”. Nowoczesność i bogactwo Singapuru czuć na każdym kroku. To miasto, które sprawia wrażenie, że życie jest tam proste i wygodne. Aż chce się tu zamieszkać z dziećmi. Dużo zieleni, wodne place zabaw, masa ciekawych miejsc. Z drugiej strony nowoczesny Singapur słynie z bardzo surowego prawa – kar śmierci i … kar chłosty, chociażby za wandalizm. Słynie też z mandatów i.. zakazu żucia gumy do żucia.

 

JAK DOTRZEĆ?

 

Changi Airport-Singapur

 

Singapur to popularny hub, jeśli lecicie do Azji. Można tu zaczynać lub kończyć podróż, tak jak my w tym roku. Można się przesiadać między jednym etapem podróży, a drugim – tak zrobiliśmy w 2015. Najpierw Birma, potem Singapur, potem Indonezja.

Latając w Azji, znajdziecie dość sporo całkiem tanich połączeń liniami takimi jak choćby Air Asia czy Nok Air.

Jeśli lecicie z Polski, koniecznie zwróćcie uwagę na bezpośrednie połączenia LOTem – my tak lecieliśmy na przełomie 2018/ 2019. Loty są nocne, więc zwłaszcza, gdy lecicie z dziećmi, to duuuuża zaleta! 12 godzin mija szybko i bez bólu! 🙂

Koniecznie dokładnie przyjrzyjcie się lotnisku w Singapurze, bo to jedno z najfajniejszych lotnisk świata! Changi to niczym miasto na lotnisku – ma place zabaw, ogród, bardzo dużo roślin, podobno nawet basen! I maaasę miejsc z jedzeniem – nam wielką radość sprawiło znalezienie tam japońskiej sieciówki z ramenem – . Niesamowite są też charakterystyczne, wzorzyste dywany, które znajdziecie na podłogach – niewiele lotnisk z dywanami spotkałam, a Wy?

 

lotnisko Changi

 

GDZIE MIESZKAĆ? – HOTELE

 

W Singapurze przetestowaliśmy 3 hotele, z czego 2 możemy Wam z czystym sercem polecić. To nie są tanie miejsca, ale za to są totalnie niesamowite i mam wrażenie, że dodatkowo podbijają wrażenia z Singapuru. Do każdego z nich wróciłabym w każdej chwili, a śniadania z Pan Pacific były tak niesamowite, że pomimo, że od pobytu tam minęło 4,5 roku, lepszych nie znaleźliśmy.

 

PAN PACIFIC SINGAPORE

Pan Pacific

 

Ten, w którym nocowaliśmy miał widok na Marina Bay Sands, piękne lobby i przede wszystkim śniadania, które oferuje WSZYSTKO! Kilkanaście różnych stacji z przysmakami kuchni azjatyckich. Zwykle nie wiesz co jeść, czy parujące dim sumy, czy świeżo zrobione sushi, czy smażony makaron kway teow czy może coś z kuchni indyjskiej? Pan Pacific stawia poprzeczkę bardzo wysoko i powiem Wam, że o takie śniadania nawet w świetnych azjatyckich hotelach wcale nie jest łatwo. Maks obowiązkowo poleciłby Wam basen, chociaż przyznam, że pod tym względem wygrywa Sofitel, w którym nocowaliśmy  podczas ostatniej podróży.

TUTAJ znajdziecie więcej info o Pan Pacific. Zdjęcie pochodzi z profilu Pan Pacific na Booking.com.

 

SOFITEL SINGAPORE CITY CENTER

 

Sofitel Singapore City Center

 

To nasz hit z ostatniej pobytu! Dolecieliśmy do Singapuru tuż po świętach Bożego Narodzenia. Piękny basen z widokiem na wieżowce robi mega wrażenie, zwłaszcza, że jeden z okolicznych budynków porasta zieleń i wygląda niesamowicie! Koniecznie wybierzcie się tam pod wieczór – chyba wtedy robi największe wrażenie. Dzieciaki zachwyciły robociki zasuwające po lobby i w okolicach restauracji. Na śniadanie obowiązkowo zajadaliśmy dim sumy.

A wanna z półeczką na książkę i wino to chyba marzenie większości kobiet! Niby banał – co to dla hotelu taką półeczkę zorganizować? Banał, ale ja takiego rozwiązania jeszcze nie widziałam!

Więcej informacji znajdziecie TU – przez Booking możecie również zarezerwować hotel, korzystając z naszego linka – o TU.

Zdjęcie pokoju pochodzi z profilu hotelu na Booking.com. Niestety zwykle moje dzieci szybko niszczą scenerię 😉

Sofitel Singapore-City-Center-Jagoda

 Sofitel pokojSofitel Singapore CIty Center

SINGAPUR – CO ZOBACZYĆ?

 

MARINA BAY SANDS

Marina Bay Sands-2

 

Wybudowany w 2010 Marina Bay Sands to niewątpliwie jeden z symboli Singapuru, a obecnie pewnie symbol najważniejszy. To na pewno też jeden z najbardziej niesamowitych budynków świata – 3 wieżowce połączone platformą z basenem, barem i innym atrakcjami. W budynkach znajduje się WSZYSTKO – ponad 2500 pokojów hotelowych, centrum handlowe, centra wystawowe, gigantyczne kasyno, masa restauracji.  Podniebna platforma ma 340 metrów długości, sam basen ma ok. 150 metrów. 

My nigdy nie skusiliśmy się ani na nocleg w Marina Bay Sands, ani na wizytę na tamtejszym basenie. Przyznam, że zawsze odstraszały nas opinie znajomych, że jest tam strasznie tłoczno i na wszystko wszędzie musisz czekać i czekać. Może następnym razem zajrzymy? Jak na razie wystarczyło nam podziwianie Marina Bay Sands z zewnątrz. A jest co podziwiać!

Częścią MBS są też niesamowite Floating Crystal Pavilions – w jednym z nich znajdziecie sklep Louis Vuitton, w drugim nocne kluby.

 

MERLION

 

Merlion

 

Jak już dojdziecie w miejsce, z którego można podziwiać Marina Bay Sands, na pewno zobaczycie również Merliona. To również symbol. Albo trochę maskotka, bo chociażby na Sentosie spotkacie Merliona w wersji kolorowej, dostosowanej do dzieci tłumnie odwiedzających wyspę. Merlion to pół lew, pół ryba.

Jest nie tylko symbolem miasta, ale również symbolizuje jego mieszkańców i pojawia się w wielu kontekstach – podczas zawodów sportowych, w reklamie, w turystyce. Po raz pierwszy Merlion pojawił się jako logo izby turystycznej – izba korzystała z tego logo od 1964 do 1997.  Pomnik Merliona powstał w 1972 i obecnie stoi przy ujściu Singapore River.

I uwaga! To nie jest jedyny Merlion w Singapurze – Singapore Tourism Board uznaje 5 pomników  – poczytajcie o nich TU i dajcie znać, czy wszystkie znaleźliście 🙂

 Merlion Sentosa

 

SENTOSA

 

wodny plac zabaw

 

Sentosa to centrum rozrywek wszelakich.  Tak zresztą się ją określa – The State of Fun. Na Sentosę dojedziecie bez problemu taksówką (lub Grabem, czyli azjatyckim Uberem) lub kolejką.

Na miejscu atrakcji jest na kilka dni! Jest delfinarium, oceanarium, park rozrywki Universal Studios, masa restauracji, kawiarni, lokali z bubble tea, lodami i wszystkim, czego sobie życzysz. Są plaże (np. Palawan Beach), jest świetny wodny plac zabaw (i to gratis!!). Jest też miejsce, do którego bardzo chciałam zabrać Maksa, ale nie starczyło nam czasu, czyli Kidzania. Kidzanię ciężko zakwalifikować do jakiejkolwiek znanej nam kategorii – to jakby sala zabaw, bo przecież to miejsce dla dzieci. Zabawa jednak to nie kulki i zjeżdżalnie, tylko wcielanie się w różne zawody i uczestniczenie w różnych projektach – dziecko może być lekarzem, strażakiem, pilotem.. My na pewno będziemy jeszcze Kidzanii wypatrywać w innych miastach, bo ta na Sentosie nie jest jedyna 🙂

 

sentosa2

 

sentosa oceanariumKidzania

kolejka sentosaPo wyspie również poruszacie się z punktu A do B kolejką. Zaplanujcie na miejscu również obiad. My polecamy Putien, Din Tai Fung albo świetne chińskie nudle w LeNu Chef Wai’s Noodle Bar. Więcej o jedzeniu w Singapurze, w tym na Sentosie przeczytacie w naszym KULINARNYM PRZEWODNIKU PO SINGAPURZE – TU!

Rozglądajcie się też za ciekawymi konceptami – można zjeść tu np. lody w… pieczywie tostowym 😉 Nie musicie próbować – sycylijska wersja w brioszce jest znacznie lepsza!

 

sentosa

 noodles - Sentosa

 

 GARDENS BY THE BAY

 

gardens1

Totalnie niesamowite miejsce! I obowiązkowy „must see” w Singapurze. Nie będę się o nich rozpisywać, bo TU znajdziecie nasz post w całości poświęcony właśnie ogrodom.

 

gardens2

 gardens by the bay

CHINATOWN

 

chinatown2

 

Chinatown w Singapurze nie jest tak klimatyczne jak Chinatown w Bangkoku, ale też jest pełne kolorów i pełne smaków. Malownicze świątynie, food courty, ale też Chinatown Food Street, gdzie masz wrażenie, że wszyscy non stop jedzą. Ulica jest zadaszona, sporo tam i knajpek i stoisk z jedzeniem, ale szykujcie się na znacznie bardziej uporządkowane miejsc niż głośne i chaotyczne Yaowarat w Bangkoku. 

Na Food Street znajdziecie zarówno smaki Singapuru, jak i pozostałych krajów Azji – jest oczywiście chińskie, jest też tajskie czy indyjskie. Chinatown Food Street znajdziecie na 335 Smith Street. Restauracje i knajpki działają zwykle od 11.00 do 23.00

chinatown1

 

W okolicy znajdziecie też sporo stoisk z przeróżnymi produktami – uwaga na wycieczkę z dziećmi. Mogą chcieć kupić… WSZYSTKO! My bardzo polecamy kupić sobie w tej okolicy jakieś fajne pałeczki! Maks podczas pierwszego pobytu wybrał takie z Angry Birds.

Mega wrażenie robi Chinatown, jeśli traficie tam tuż przed świętowaniem chińskiego Nowego Roku.

CHinatown-3durian-chinatown

LITTLE INDIA

hinduizm singapore

 

 

Różnorodność Singapuru zachwyca! Tu dawna dzielnica kolonialna, tu wieżowce i luksusowe hotele, tu chinskie lampiony, a w Little India kolorowe sari, hinduistyczne świątynie i zapach curry.

Little India znajdziecie na wschodnim brzegu Singapore River (a Chinatown na zachodnim).  Wbrew stereotypowej opinii to nie jest miejsce, gdzie spotkacie tylko Hindusów, ale faktycznie nagromadzenie hinduskich sklepów czy knajpek jest tu większe niż w innych częściach Singapuru.

 

FOOD COURTY SINGAPURU

 

food courty 2

 

Food courty podczas pierwszego pobytu w Singapurze totalnie nas zachwyciły! To hale z dziesiątkami stoisk serwujących różne jedzenie. Zwykle dane stoisko specjalizuje sie w określonych daniach – np. jedna pani zawsze szykuje hainanese chicken rice, druga omlety z ostrygami, trzecia kway teow, a czwarta pierożki lub słynną również w Singapurze laksę. Od razu zanotujcie, że hainanese to super danie dla dzieciaków – nasz Maks zawsze jadł aż mu się uszy trzęsły! Do picia obowiązkowo woda ze świeżego kokosa lub sok z trzciny cukrowej.

Tym razem food courtami zachwycaliśmy się nieco mniej – nie wszystkie stoiska serwują obłędne jedzenie, inne po prostu poprawne, a jak jeszcze w food courtach kilka dni masz wrażenie, że wszędzie jest to samo.

Uznaliśmy i do tego będziemy Was zachęcać, że w Singapurze do food courtu trzeba się kilka razy wybrać, ale do restauracji również, bo w tym temacie Singapur rządzi – listę polecanych przez nas miejsc znajdziecie TU.

Nasze ulubione food courty to Maxwell Food Center w Chinatown, Lau Pa Sat oraz East Coast Lagoon Food Village położone nad morzem (stamtąd można sobie zrobić dłuuuugi spacer z powrotem do miasta).

Czego musicie spróbować? Na pewno laksy, kway teow i typowych tu omletów – oyster omlette, czyli omletu z ostrygami oraz carrot cakes w wersji white  lub black. To też rodzaj placków – omletów. W wielu stoiskach możecie wybrać wielkość porcji – np. mała za 5 dolarów singapurskich, średnia za 8 i duża za 10 dolarów. Na pewno jednym z typowych dań jest też chili crab – nas jednak nie zachwycił. Listę dań, których nie można pominąć znajdziecie TU.

 

food courtyfood-courty

 

THE PINNACLE@DUXTON

 

pinnacle

 

Pinnacle jak wiele rzeczy w Singapurze jest niesamowity! To najwyższy na świecie budynek mieszkalny! Może się też poszczycić dwoma podniebnymi ogrodami o długości 500 metrów każdy (jeden na 26. piętrze, a drugi na 50.) – tu również Pinnacle jest naj na  świecie!

Na 50 piętro można wjechać i stamtąd obejrzeć promenadę Singapuru + sprawdzić jak to jest spacerować i odpoczywać na ławce w parku położonym tak wysoko! My niestety na Pinnacle nie dotarliśmy, ale zdecydowanie musimy to kiedyś nadrobić.

Tak naprawdę na Pinnacle składa się aż 7 połączonych budynków i gdy na niego patrzysz, masz wrażenie, że od nowa definiujesz hasło moloch. Pierwsze klucze mieszkańcy odebrali w 2009 roku.

 

Pinnacle w tle (1)

 

SPACEREM WZDŁUŻ SINGAPORE RIVER

Singapore-River-2

 

Singapore River ma około 3 kilometrów długości i prowadzi aż do Central Bussiness Districts i Marina Bay. Wybierzcie się na spacer wzdłuż rzeki albo usiądźcie wieczorem w jednej z knajpek. Nasz kolejny hotel był zlokalizowany tuż obok rzeki, więc trasę tę mieliśmy okazję przemierzyć kilka razy – za każdym razem i ja byłam zachwycona, i dzieci.

W przeszłości rzeka miała bardzo duże znaczenie – to właśnie tu, w okolicach obecnej Mariny, rozwijał się handel. Dziś spacerując wzdłuż rzeki, zobaczycie całą masą atrakcji Singapuru. Stąd można podziwiać Bussiness District.

Idąc na pewno natkniecie się na tzw. grubego ptaka – to rzeźba kolumbijskiego artysty, Fernanda Botero. Podobno symbolizuje pokój i optymizm. Jagodzie bardzo się spodobał!

 

BIRDSingapore River-1

Singapore River 3Dzieciaki były też zachwycone interaktywną instalacją 24 HOURS IN SINGAPORE. Dobre miejsce na przerwę po długim spacerze! Instalacja pojawiła się tam w 2015 i przekazuje odgłosy codziennego. Więcej możecie przeczytać o niej TU.

 

24 HOURS

 

24 hours in singaporeCałkiem niedaleko rzeki w dzielnicy Clarke Quay znajdziecie też ciekawe centrum handlowe Liang Court – jeśli znajdziecie na piętro -1 poczujecie się trochę jak w Japonii – jest japoński supermarket, japońska cukiernia, sushi i itd. Głupio sie przyznać, ale my jednego dnia byliśmy tam dwa razy.. Sushi jest takie jak w Japonii.

Jeśli dotrzecie to Liang Court, zajrzyjcie też do Liho Tea. Weźcie bubble tea o smaku matcha albo wykażcie się większą odwagą niż ja i spróbujcie Brown Sugar Pearl Fresh Milk Avocado, czyli bubble tea z tapioką, o smaku awokado…

 

ORCHARD ROAD

Orchard Road

 

Zwana też po prostu Orchard. Najbardziej handlowa ulica w Singapurze. Możecie wpaść na zakupy…. albo do jednej z restauracji sieci Din Tai Fung (znajdziecie ją w centrum handlowym Paragon), których Singapur ma ponad 20!I słusznie, bo jest tak przepysznie!

 

Din Tai Fung Paragon

 

NIGHT SAFARI – ZOO

 

NIGHT Safari

 

Obowiązkowa atrakcja, jeśli jesteście z dzieciakami. Wieczorem wsiadacie do niewielkiej kolejki i jedziecie nią przez zoo. Podglądanie zwierzaków nocą robi niesamowite wrażenie! Niestety robione po ciemku zdjęcia kompletnie tego nie oddadzą, więc po prostu musicie pojechać i przekonać się sami 🙂 Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie TU.

Jak sama nazwa wskazuje, Night Safari to atrakcja dostępna w godzinach 19.30 – 00.00. Nie kładźcie zatem dzieci za wcześnie spać podczas podróży albo skorzystajcie z … jet lagu.

flamingi

DZIELNICA KOLONIALNA

ratusz

Pomimo, że Singapur kojarzy się głównie z wieżowcami, nowoczesnością i niesamowitymi rozwiązaniami architektonicznymi, warto też zwrócić uwagę na pamiątki z dawnych lat – zabytki w stylu wiktoriańskim. Zwróćcie uwagę na Ratusz, na zbudowany w 1887 Raffles Hotel, na Fullerton Hotel. Gdzieś pomiędzy wieżowcami można zobaczyć, jak Singapur wyglądał kiedyś, a przy Singapore River znajdziecie też rzeźby pokazujące dawne życie…

 

dzielnica kolonialna

 

 dawne życie Singapuru

Fullerton hotelFajny ten Singapur, co? 🙂 Kto się wybiera? 🙂

PS. Obejrzyjcie sobie koniecznie CRAZY RICH ASIANS 🙂 Fajnie wprowadza w klimat 😉 Ja oglądałam w samolocie powrotnym z Azji i od razu tęskniłam 😉

dzieci singapur

Marina Bay