Mam wrażenie, że Umbria to jedno z najmniej docenianych miejsc we Włoszech. Bo zaraz obok jest Toskania i wszyscy to właśnie Toskanią się zachwycają, do Toskanii chcą jeździć. To Toskania ma w sobie ten specyficzny romantyzm… romantyzm Prowansji, romantyzm tych wszystkich miejsc, do których ucieka się przed światem i pisze książki. A Umbria? Czy w ogóle wiecie, jakie miasta są położone w Umbrii? Z czego słynie?

Ja przyznaję szczerze: niewiele wiedziałam! Do Umbrii zabrał nas Sebastian, który na co dzień zajmuje się sprowadzaniem włoskich produktów do Polski – możecie zajrzeć na jego profil – Smaki Południa oraz na stronę, na której kupicie włoskie produkty świetnej jakości – o TU.  Sebastian o włoskich produktach wie wszystko, zna producentów, zna fajne miejsca. Co więcej, od lat we Włoszech mieszka jego Mama i razem ze swoim partnerem, Luigim, prowadzi trattorię w Terni. Czy mogliśmy mieć lepszego przewodnika? Chyba nie! 🙂 

W Umbrii byliśmy tylko 2,5 dnia, więc nie mam dla Was gotowego przewodnika, ale, ale… mam dla Was powody, byście zaczęli o tym kierunku myśleć na poważnie! 🙂 Gotowi?

 

1) NIESAMOWITE ZIELONE KRAJOBRAZY

 

Umbria-krajobrazy

 

Umbria nazywana jest „zielonymi płucami Włoch”. Tutejsze krajobrazy zachwycają soczystą zielenią. Nie można napatrzeć się na zielone wzgórza, gaje oliwne i zieleń, zieleń, zieleń. Na jej tle małe, urokliwe miasteczka prezentują się chyba jeszcze bardziej malowniczo! Umbria to region mocno górzysty i pagórkowaty, tereny nizinne zajmują jedynie kilka procent.

 

W całej Umbrii mieszka ok.900 tys. mieszkańców, a stolicą regionu jest Perugia – tym razem tam nie byliśmy, ale Perugię odwiedziliśmy podczas naszej podróży po Toskanii (po drodze) w 2011 roku. Tam również warto zajrzeć!

 

Spoleto-5

 

2) TRUFLE

 

tortelli-trufle

 

Trufle w Umbrii są WSZĘDZIE! Makaron z truflami (spaghetti, tortellini albo strangozzi), ricotta z truflami, naleśniki z truflami, crostini z truflami na przystawkę, frittata z truflami, jajecznica z truflami na kolację, lokalna szynka podawana z crostini z truflami. Są po prostu WSZĘDZIE! Jeśli lubicie trufle, Umbria to raj! My jedliśmy je chyba na każdy posiłek w różnych wersjach. Bardzo smakowały nam makarony, obficie posypane świeżo tartymi truflami – numer jeden to ravioli z ricottą i szpinakiem, z truflami podawane w Ristorante L’Ulivo w okolicy Trevi.

Kompletnie zaskoczyły nas naleśniki z beszamelem i truflami! I to chyba nasz największy kulinarny zachwyt w Umbrii!  Nie polecę Wam, gdzie zjeść takie danie, bo przygotował je dla nas mieszkający od lat w Umbrii Niemiec, kiedyś Szef Kuchni, dziś Manager Terre Francescane, ale może kiedyś uda mi się podzielić z Wami przepisem na to cudo? 🙂 Są boskie!

 

tagliatelle-z-truflami

 trufle

ristorante l'ulivo-43) UROCZE MIASTECZKA

 

Trevi-panorama

 

Przez 2,5 dnia nie mogliśmy poznać wszystkiego, ale mogliśmy chociaż liznąć, czym smakuje Umbria. Piękne uliczki Asyżu, urocze Spoleto, cudne Trevi. To tylko początek! Mieliśmy na liście jeszcze Spello, Norcię, Narni… i kilka innych miejsc, ale przyznam, że i czasu brakowało i pogoda zwiedzanie utrudniała. Gdy już jechaliśmy do Spello rozszalała się taka ulewa, że na zwiedzanie nie było kompletnie szans.

Na pewno zajrzyjcie do Spoleto. Założone w VI wieku p.n.e. Najważniejszy zabytek to cudownie położona Katedra (Duomo di Spoleto). Są też pięknie położone tereny spacerowe i słynny most – Ponte delle torri. Niestety most ma też drugą średnio przyjemną nazwę – Most Samobójców –  możecie się sami domyślić, skąd taka nazwa…

Idąc trasą Giro della Rocca wokół dawnej fortecy, Rocca Albornoziana, w stronę mostu, możecie podziwiać piękne krajobrazy okolicy – jest tak zielono, tak soczyście, że aż zapiera dech.

 

Spoleto-katedra

 Spoleto-most

spoletospoleto-4AperolKolejne miasteczko, które musicie wrzucić na swoją listę to Trevi. Podobno nawet w szczycie sezonu jest tam dość spokojnie i mało ludzi. Zadziwiające, do Trevi jest cudne i pięknie położone.

 

Trevi-4

 Trevi-1

Trevi-6TRevi-94) CASCATA DELLE MARMORE

 

Umbria_cascata delle marmore_2

 

Cascata delle Marmore to miejsce, od którego zaczęliśmy poznawanie Umbrii. Niesamowity wodospad, znów niesamowita zieleń. Wodospad to efekt wód spływających z rzeki Velino do rzeki Nera z wysokości 165 metrów. Wbrew pozorom nie jest to imponujące dzieło natury, tylko… człowieka! Powstanie Cascata delle Marmore to dzieło starożytnych Rzymian, prawdopodobnie miało miejsce w III wieku przed Chrystusem.

Ze swoją wysokością (165 metrów) to najwyższy sztuczny wodospad na świecie. Co ciekawe, nie zawsze będziecie mogli go zobaczyć. Przepływ wody jest włączany i wyłączany zgodnie z harmonogramem. Podobno jest on ustawiony tak, by zaspokoić zarówno potrzeby turystów odwiedzających region, jak i potrzeby znajdującej się  w okolicy firmy energetycznej. Jest otwierany około 12-13.00 i potem o 16-17.00. Podobno w lecie można go zobaczyć częściej. Szczegółowe informacje znajdziecie TU.

W okolicy można spędzić wiele godzin, spacerując po okolicy lub wspinając się na wzgórza. My mieliśmy dość mało czasu, więc skupiliśmy się tylko na wodospadzie. Robi niesamowite wrażenie!

 

Umbria_cascata delle marmore_5Umbria_cascata delle marmore_3

 Umbria_cascata delle marmore

5) TERNI

 

terni antipasti

 

Terni znajduje się niecałe 10 kilometrów od Cascaty delle Marmore. Samo miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania, ale zajrzyjcie, jeśli będzie Wam po drodze. Na obiad zatrzymajcie się  w L’Osteria di Jola. Zjecie tu świetny miks antipasti z rewelacyjną ricottą, lokalnymi wędlinami i pasztetem z wątróbki, który Łukasz wspomina do dziś. A potem oczywiście coś z truflami… tagliatelle albo może stek?

Restaurację prowadzi Jola, Mama Sebastiana, który do Umbrii nas zabrał i jej partner, Luigi. Czyli będzie obiad z polsko – włoskim akcentem.

 

terni tagliatelle z truflami w L'osteria di Jola

 

 

6) ASYŻ I NIESAMOWITA BAZYLIKA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA

 

Bazylika św. Franciszka_2

 

Asyż zwiedzaliśmy w deszczu. Przemoczeni szliśmy szybkim krokiem w stronę słynnej Bazyliki. Na szybko podziwialiśmy kamienne uliczki i żałowaliśmy, że maj w Umbrii powitał nas nieustannie powracającymi ulewami. Jednak Asyż zachwyca, nawet w deszczu i nie żałuję, że wysiedliśmy z samochodu i postanowiliśmy zwiedzić miasto.

Idąc przez miasto w stronę Bazyliki, spotkacie też inne, mniej sławne kościoły – np. Katedrę św. Rufina – romański kościół z XII wieku. To właśnie w tym kościele św. Franciszek z Asyżu wygłosił swoje pierwsze kazanie.

 

AsyżAsyż_4

 

Asyż_3Asyż_5Asyż w deszczuDo Bazyliki św. Franciszka warto iść niezależnie od pogody. Nawet, jeśli wydaje Ci się, że widziałeś już tysiące włoskich kościołów, ten sprawi, że powiesz: WOW!

Bazylikę wzniesiono na tzw. Wzgórzu Piekielnym – to tam wykonywano wcześniej wyroki śmierci. Wzgórze zmieniło nazwę w 1228 roku na Wzgórze Rajskie – taką decyzję podjął Papież po kanonizacji św. Franciszka.

Nas w Bazylice najbardziej zachwycił fakt, że są tam dwa kościoły – górny i dolny, oba piękna, oba z cudownie pomalowanymi sklepieniami. W dolnym kościele znajduje się też Kaplica Grobu Św. Franciszka.

 

Bazylia św. Franciszka_3

 bazylika św. franciszka

7) LOKALNE WĘDLINY I SERY

 

antipasti

 

To zawsze dobry powód do podróży! 🙂 Bardzo smakowała nam umbryjska specjalność, czyli capocollo  – to rodzaj dojrzewającego karczku wieprzowego. Bardzo popularna jest też porchetta – w wielu miejscach można znaleźć kanapki z porchettą i nie wiem, jakim cudem nie zdążyliśmy ich zjeść! Zdecydowanie musimy po nie wrócić.

Obowiązkowo trzeba też spróbować szynki z Norcii – tzw. prosciutto di Norcia IGP. W Norcii produkuje się też sporo wyrobów z dziczyzny – tym razem tam nie dotarliśmy, ale następnym razem w Umbrii obowiązkowo! Z serów spróbujcie chociażby pecorino fresco i pecorino stagionato. Są rewelacyjne!

 

8) OLIWA

gaje-oliwne-umbria-4

 

Umbria słynie z gajów oliwnych. Sebastian zabrał nas do rodzinnej wytwórni oliwy, więc mogliśmy poznać temat od podszewki. Próbowaliśmy oliw powstających na bazie oliwek różnych rodzajów – wiedzieliście, że ma to duże znaczenie dla smaku oliwy? Ta, która powstaje na bazie oliwek Moraiolo ma zdecydowanie mocniejszy smak niż ta, która powstaje z oliwek Frantoio. To Frantoio sprawiają, że oliwa jest delikatna i to charakterystyczne drapanie w gardło jest mniej wyczuwalne. Jeśli lubicie oliwy mocne, wyraziste, szukajcie tych, które w swoim składzie mają oliwki Moraiolo.

Jeśli będziecie w Umbrii, spróbujcie koniecznie oliw Terre Francescane oraz Gradassi (te oliwy powstają w okolicach Spoleto od 1639 roku!). Możecie też je kupić u Sebastiana i zrobić sobie Umbrię domu. O TU!

W siedzibie Terre Francescane mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda produkcja oliwy, próbowaliśmy też oliw aromatyzowanych skórą pomarańczową lub cytryną, ale przyznam, że te nie przypadły nam do gustu. Zdecydowanie wolimy wersję bez dodatków.

Największe wrażenie jednak zrobiły na nas ciągnące się kilometrami gaje oliwne uprawiane w okolicy Campello Sul Clintunno – zachwyt!

 

gaje-oliwne-umbria-3

 dawna wytwórnia oliwy-czynna od XVII w

terre francescane oliwagaje-oliwne-umbria-59) WINO

 

winnica umbria

 

Jeśli oliwa i trufle, to nie może zabraknąć też wina z Umbrii. Nie tylko spróbujcie lokalnych win, ale zatrzymajcie się na noc w winnicy – jednym z takich miejsc, w których można nie tylko się napić wina, ale również spać jest Colle Uncinano. My spędziliśmy tam uroczy wieczór, zajadając lokalne sery i wędliny i poszerzając wiedzę o winie. 

 

10) STRANGOZZI

 

strangozzi

 

Strangozzi to rodzaj makaronu, który trzeba koniecznie spróbować w Umbrii. Powstaje na bazie mąki i wody, bez jajka. Najczęściej podawany z truflami, z ragu lub z sosem pomidorowym.  W menu restauracji znajdziecie np. strangozzi alla spoletina albo strangozzi alla norcina. Strangozzi typowe w Spoleto (alla spoletina) to danie banalne, z sosem na bazie pomidorów, oliwy i czosnku, z dodatkiem pietruszki. Strangozzi z Norcii  podawane są z lokalną kiełbasą i sosem na bazie śmietany.

My zajadaliśmy się strangozzi z sosem pomidorowym i dzikimi szparagami – były świetne! Znajdziecie je w Trattoria da Piero Al Palazzaccio w okolicy Spoleto.

 

trattoria-okolice-spoleto

 

11) NAJLEPSZE LODY ŚWIATA W CRISPINI W SPOLETO

 

lody-Crispini-Spoleto

 

Trafiliśmy tam całkiem przypadkiem, a Wy musicie tam iść! Crispini mają tytuł najlepszych lodów pistacjowych na świecie z 2017! I lodów pistacjowych znajdziecie tam kilka rodzajów! Są idealnie kremowe i jedno jest pewne: trzeba je zjeść!

 

12) KOLACJA W  RISTORANTE L’ULIVO – OKOLICE TREVI

 

ristorante l'ulivo-2

 

Dużo dobrego jedzenia zjedliśmy podczas pobytów we Włoszech na przestrzeni lat. Byliśmy w wielu restauracjach z menu degustacyjnym we Włoszech, w Polsce i na świecie.. ale czegos takiego nie przeżyliśmy nawet my – starzy, restauracyjni wyjadacze. Trafiliśmy do restauracji, w której menu degistacyjne składa się z wielu potraw (nic dziwnego), ale wiele kucharz po prostu nakłada Ci z garnka na talerz! Ktoś cały czas krąży po sali i tu plasterek wędlinki, tam łyżka sosu, tu trochę makaronu. Czujesz się trochę jak u mamy na obiedzie!  A jedzenie.. świetne! Mi bardzo smakowała ricotta z truflami i oliwą, zapiekany ser caciotta z wędliny i octem balsamicznym, bardzo delikatne ravioli z ricottą, szpinakiem i truflami, które Szef Kuchni osobiście ściera nad Twoim talerzem. Były tez strangozzi z sosem pomidorowym i… truflami! Nawet nie wiedziałam, że te dwa składniki wypada łączyć, ale jak widać w Umbrii wypada i wychodzi to świetnie!

 PS. Ristorante L’Ulivo znajduje się w małym pensjonacie / agroturystyce. Fajne miejsce na nocleg!

 ristorante l'ulivo5

 

13) RZEMIEŚLNICZE MAKARONY

 

Pastificio-Belli-2

 

Po wizycie w wytwórni oliwy, czekała nas jeszcze wizyta w Pastificio Belli, czyli wytwórni rzemieślniczych makaronów. Zobaczyliśmy z czego powstają, jak powstają, dowiedzieliśmy się m.in., dlaczego chropowaty makaron jest lepszy niż gładki (a takie są zwykle makarony produkowane masowo). Więcej o tym miejscu możecie poczytać TU, a ich makarony oczywiście znajdziecie u Sebastiana ze Smaków Południa – o TU!

W wytwórni makaronu zakończyliśmy nasze zwiedzanie Umbrii… Wiem, że to było dwa dni.. ale chyba choć trochę Was te zdjęcia, miejsca i jedzenie prosto  z Umbrii, przekonało, że warto, co? 🙂

 

Pastificio Belli-3-urządzenie z brązu

 Pastificio Belli-pakowanie makaronu