Obiecałam Wam donosić o nowo odkrytych smakach Mordoru. Na razie jednak trzymaliśmy się sprawdzonych smaków – pierożki w Chef Panda, chińskie w Shanghai Garden. Była też próba znalezienia wietnamskiego, które zastąpi nam Bakalarską, ale niestety… Hanoi Street zdecydowanie oczekiwań nie spełniło.

 

Znalazłam natomiast rewelacyjne śniadania w Kubek w Kubek Bistro!!! Nazwa może wydawać Wam się znajoma i słusznie! Już od kilku lat działa Kubek w Kubek na Mokotowie, na ul. Grażyny. W Mordorze na rogu Magazynowej i Samochodowej są chyba od kilku miesięcy. Wcześniej był tam inny lokal – Magazynova. O niej również pisaliśmy, ale Magazynova szybko się zmyła. Tym razem idziemy przetestować nowe we wtorkowy poranek. Przed 9.00 parkowanie w okolicy nie jest proste, ale coś udaje się znaleźć. Podejrzewam, że potem w tygodniu może być gorzej, więc najlepiej na piechotę lub Uberem… albo w weekend.

 

Przyjemne, przestronne i jasne wnętrze. Takie jak lubię! W sam raz na śniadanie z przyjaciółką, lunch albo na kawę w towarzystwie laptopa.

 

kubek-w-kubek

Bierzemy się za menu śniadaniowe, chociaż Kubek jest nie tylko śniadaniowy. Spokojnie możecie tu zajrzeć również na lunch czy na kolację. Śniadanie w tygodniu podają do 12.00, w weekendy do 13.00. Menu brzmi przede wszystkim ciekawie. Nie ma nawet jajecznicy! Nie ma żadnych parówek czy kiełbasek. Za to propozycje brzmią na tyle ciekawe, że ciężko się zdecydować.

 

Na początek Huevos Rancheros jajka sadzone z chorizo/ awokado / jalapeno / salsą pomidorową / majonezem chipotle / kolendrą i podpłomykiem orkiszowym (24 zł). Pierwsza z opcji dla mięsożerców. Druga to jajka w koszulce z chili con carne, świeżym ogórkiem i podpłomykiem (22 zł) albo może jajka na miękko z rostbefem, kremowym serkiem chrzanowym, rzepą z ogórkiem, marynowaną czerwoną cebulą i chlebem razowym (24 zł).

 

My jednak tym razem zdecydowanie skupiamy się na opcjach BEZ MIĘSA. Zuza bierze jajka w koszulce z wędzoną trocią, awokado, salsą pomidorową, świeżym ogórkiem i koperkowym majonezem (24 zł). Zestaw podawany jest z podpłomykiem, zamienia go jednak na pieczywo razowe. Ja idę w wege i jest RE-WE-LA-CYJ-NE! To śniadanie z tytułowego zdjęcia – kozi ser / pieczony batat / salsa z pomidorków / awokado / granat / majonez kolendrowy / chleb pełnoziarnisty (23 zł).  Nigdy czegoś takiego na śniadanie nie jadłam, ale od wtorku już kombinuję kiedy do Kubka znów zajrzeć.

Zresztą zobaczcie sami – opcja z jajkami w koszulce i trocią wędzoną też powoduje ślinotok!

 

sniadanie-kubek-w-kubek-bistro-2

 

 

 

 

Po tak zdrowych zestawach śniadaniowych uznajemy, że zdecydowanie można sobie pozwolić na deser. W śniadaniach są dwie słodkie opcje – albo owsianka z bananem, orzechem włoskim i syropem klonowym (14 zł) albo syrniki z wiśnią z lawendą i pudrem z hibiskusa (18 zł).  Syrniki to rosyjskie placuszki z twarogu i od początku miałam na nie ochotę!  Bierzemy na dwie jako deser!

 

I znów mamy strzał w dziesiątkę! Oryginalne, delikatne, idealnie parują się z wiśniową konfiturą. Jako główne śniadanie dla mnie chyba byłyby za małe, ale jako deser jedzony we dwie – w sam raz!

 

syrniki

 

Jedno jest pewne: na śniadanie do Kubka po prostu iść trzeba! Zwłaszcza, jeśli lubicie zdrowo, pięknie podane, kolorowe i oryginalne. Co do pozycji obiadowych i kolacyjnych, menu brzmi równie intrygująco – zjadłabym skreia z risotto z kalafiora, chorizo i pak choyem albo może steka z pieczonym batatem i aioli chipotle? 🙂 Jest też  menu dla dzieci, a tam nie ma nuggetsów, tylko polędwica z dorsza, tagliatelle lub właśnie… syrniki.

Dajcie znać, czy jedliście w Kubku coś więcej niż śniadanie!

 

PS. w weekend, jeśli wybieracie się na śniadanie, najlepiej zarezerwować stolik, bo nam już raz się nie udało 😉

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

KUBEK W KUBEK BISTRO

ul. Garażowa 5A

tel. 574 502 505

godziny otwarcia:

pon – czw 8.00-22.00

pt – sob 8.00-23.00

nd 9.00-20.00

 

kubek-wkubek-bistro-rachunek