Zastanawialiście się, kiedyś czego chcecie od szkoły, do której pójdzie Wasze dziecko? Pewnie tak, bo przecież myślimy o tym od początku. Myślimy o tym, jaki żłobek wybrać, jakie przedszkole będzie najlepsze, aż wreszcie do jakiej szkoły ma iść nasz już nie taki mały maluch.

 

Czego chcecie od szkoły? By nauczyła liczyć i pisać? By dziecko było bezpieczne, gdy Wy jesteście w pracy? By miało szansę uprawiania sportu? By spędzało czas na dworze? By jadło smaczne i zdrowe posiłki?  By miało fajnych kolegów? By miało dobrych i serdecznych nauczycieli? By dobrze się czuło w nowym miejscu? By nauczyło się wielu przydatnych rzeczy? Oczekiwań jest cała masa.W końcu wybieramy miejsce, w którym nasze dziecko będzie spędzało długie godziny przez 8 kolejny lat!!!

 

To zabawne, że tak wiele energii poświęcamy na wybór szkoły. Tak wiele czasu zabiera nam zastanawianie się, która. Prywatna czy państwowa? Czy może społeczna? Blisko domu czy może dalej? Ta, co koledzy z przedszkola czy może inna, bo bardziej nam odpowiada? Tyle nad tym myślimy, a sami nie potrafimy przekazać dzieciom kluczowych wartości – tolerancji dla innych wyborów i szacunku do innych. Bo jak inaczej rozumieć taki komentarz??? „Po prostu bogate dupki tam chodzą. Trzeba nazwać po imieniu sprawę”… a może brzmi lepiej „zblazowane dzieci nuworyszy i ich rodzice puszący się w prywatnych szkołach„???  Albo dorzućmy jeszcze „dzieciaki i tak mają posady w firmach rodziców i zero ambicji„(obowiązkowo z usprawiedliwiającym wszystko „oczywiście generalizuję”). Hmm.. zawsze mnie zastanawia: jeśli sam wiesz, że generalizujesz, to po co to piszesz?? To nie jest komentarz odnośnie naszych wyborów, nie pojawił się na naszym blogu. Przeczytałam go przypadkiem, u kogoś. U osoby, która wrzuciła urocze zdjęcie z córką w szkolnej ławce, a na pytanie, jaką szkołę wybrali odpowiedziała, że państwową. Komentujący szybko poczuli prawo do obrażania innych. Ja też wysłałam Maksa do prywatnej szkoły. Zastanawiam się, kto jest tym bogatym dupkiem? Ja czy mój 7-letni syn, który cieszy się z nowej szkoły???

 

Ta sytuacja pokazała mi jedno. Wybierając szkołę, nie zapominajmy o najważniejszym. Szkoła nauczy dzieci wielu rzeczy, ale to Wy uczycie je w domu szacunku dla innych, zrozumienia, tolerancji. Chyba nie chcę spotkać na swojej drodze dziecka, któremu rodzice wmawiają, że do innej szkoły chodzą zblazowane bogate dupki. Oczywiście – wiem, co powie ta osoba. „Ale ja tak przy dziecku nie mówię!!!”… ciężko w to uwierzyć. Piszesz tak o innych publicznie. To jest w Tobie, to się czuje. Przykre, że nawet kilkuletnie dzieci są już obiektem hejtu i krytyki…

 

Szkoły są różne. Są dobre szkoły prywatne i dobre szkoły państwowe. Są złe szkoły prywatne i złe szkoły państwowe. Są różni nauczyciele. Różni dyrektorzy. Różne miejsca. Różne dzieci. Zamiast zatem licytować się, która szkoła jest lepsza i dlaczego, skupmy się może na tym, byśmy uczyli dzieci akceptować wybory innych i pokazywali im, jak te wybory szanować, nawet jeśli mają inną opinię na dany temat. Tylko zaraz – najpierw sami musimy się tego nauczyć…. To może być trudniejsze..

 

Podpisano: bogaty dupek vel puszący się nuworysz.

Mama bogatego dupka, zblazowanego dziecka bez ambicji.