Ciąża. Pierwsza. Masa wątpliwości, masa obaw. Co można robić? Czego nie można robić?? Jeździć na rowerze? Biegać? Nie robić nic? Co jeść, a czego nie jeść?? Do dziś pamiętam tysiące wątpliwości, jakie wtedy pojawiały się u mnie. Niektóre z perspektywy czasu wydają mi się dość absurdalne, a Łukasz nadal się ze mnie śmieje. Że nie można surowej ryby i tatara to wiadomo, ale czy można owoce morza??? Podobno serów pleśniowych nie można i oscypków nie można? Podobno suszonych wędlin takich jak prosciutto crudo i jamon serrano też nie można! Nie mogłam w to uwierzyć, bo nie wyobrażałam sobie tabunów Włoszek i Hiszpanek, które w ciąży rezygnują ze swoich podstawowych produktów!!! Gdy na Wyspach Kanaryjskich nie mogłam przejść obojętnie obok smażonych kalmarów, tłumaczyłam sobie, że niemożliwe, by Hiszpanki na 9 miesięcy porzucały typowe w wielu regionach bocadillo de calamares!

Ale nic innego nie było dla mnie tak istotne jak podstawowe pytanie: czy w ciąży podróżować i jak??? Kiedy można, a kiedy nie? Co jest dozwolone w którym trymestrze, a na co trzeba uważać? Temat wraca do mnie jak bumerang w Waszych pytaniach, w rozmowach z przyjaciółkami i ciężarnymi znajomymi, więc wraca i tutaj!

 

JAK PODRÓŻOWAĆ W PIERWSZYM TRYMESTRZE? KILKA PRZYDATNYCH ZASAD:

 

1) NIE RÓB NIC PRZECIW SOBIE

 

podróżowanie w ciąży, podróżowanie w pierwszym trymestrze, latanie w ciąży, latanie w pierwszym trymestrze, ciąża a podróże

 

Są różne ciąże, są różne kobiety. Jedne czują się świetnie i nie dostrzegają swojej ciąży niemal do porodu – pracują, podróżują, czują się normalnie, pomimo, że w ich brzuchu rozwija się nowe życie. Inne czują się słabo od pierwszych dni – najpierw męczą je mdłości, potem bóle, a gdzieś w połowie nadchodzą stresujące skurcze, które bezlitośnie uziemiają je aż do rozwiązania w domu czy w łóżku. Są też takie, które czują się całkiem nieźle fizycznie, ale wolą spędzić ten czas spokojnie, bez zbędnych ekscesów. Nie chcą latać, nie chcą wyjeżdżać zbyt daleko od miejsca zamieszkania, lubią mieć pod ręką lekarza i wszystko to, co znane. Mają do tego prawo, zwłaszcza w pierwszym trymestrze, gdy większość z nas nie czuje się zbyt pewnie, bo wiemy przecież, że do 12 tygodnia wszystko może się zdarzyć.

 

Pamiętaj zatem, by nie robić nic przeciw sobie. Nawet jeśli Twoje przyjaciółki latały samolotem przez całą ciążę, były we Francji, w Tajlandii czy w Tokio, a Ty tego nie czujesz – odpuść. Potraktuj ciążę jako czas na zwiedzanie najbliżej okolicy lub zadbania o siebie i swój wypoczynek.

 

2) SKONSULTUJ SIĘ Z LEKARZEM LUB… DWOMA!

 

Wszyscy wiemy, że z lekarzami różnie bywa. Jeden mówi A, drugi mówi B. Ja spotkałam dwóch ginekologów i jeden mówił: do 12 tygodnia samolotem latać nie wolno, a drugi wręcz przeciwnie: „Latać, bawić się, niczym się nie przejmować, bo w zdrowej ciąży samolot nawet w 8 czy 10 tygodniu nie zaszkodzi”. Któremu wierzyć, którego posłuchać??? Trudne pytanie. Myślę, że to zależy nie tylko od tego, do jakiego lekarza trafisz, ale też od Twojej głowy – czy zaufasz temu, który mówi „latać”, jeśli inni mówią „zostań i siedź na tyłku przez 12 tygodni”?  Ja nie powiem nic więcej – nie powiem Ci, że latanie w pierwszym trymestrze jest zakazane i nie rób tego, ale nie powiem również, że lataj, lataj, nic się nie bój. Dajcie koniecznie znać, jaką opinię na ten temat mieli Wasi lekarze i Wy!:)

 

3) JEŚLI LEKARZ POZWALA, LATAJ!

 

podróżowanie w ciąży, podróżowanie w pierwszym trymestrze, latanie w ciąży, latanie w pierwszym trymestrze, ciąża a podróże

 

Jeśli masz doświadczonego ginekologa, któremu ufasz i on zapewnia, że wszystko jest w porządku i możesz lecieć samolotem w 1 trymestrze, leć. Nie czytaj historyjek w Internetach, nie pytaj dr Google, bo tam znajdziesz WSZYSTKO. Czasem się uspokoisz, ale zdecydowanie częściej skończysz przerażona, bo tak już jest, że częściej dzielimy się tym, co złe, a rzadziej opowiadamy o tym, co zwykłe, bezproblemowe, normalne. Zdecyduj czy wolisz wierzyć lekarzowi czy nieznajomym z forum, których przypadków kompletnie nie znasz – nie wiesz, na co chorowały wcześniej, nie wiesz, czy nie mają schorzeń wpływających na ciążę, o których Ty nawet nie słyszałaś.

 

W pierwszym trymestrze najbardziej boimy się poronienia, prawda? Ja się bałam, ale mądry lekarz wytłumaczył mi, że mogę poronić nawet wtedy, gdy będę najbardziej oszczędzającą się i dbającą o siebie przyszłą mamą na świecie, a moja znajoma położna powiedziała mi: „Tak, jest sporo poronień w 1 trymestrze, ale jeszcze więcej kobiet rodzi dzieci!”. Tego się trzymałam. I w podróży, i na co dzień.

 

4) ZABIERAJ ZE SOBĄ LEKI DOZWOLONE W 1 TRYMESTRZE CIĄŻY

 

Jesteś teraz w sytuacji wyjątkowej – na wszelkie dolegliwości lepiej się przygotować i nie szukać potem na lotnisku czy w obcym mieście leków dozwolonych dla ciężarnej. Leki, które bierzesz na co dzień (jak choćby kwas foliowy czy w niektórych przypadkach luteinę) zabierz ze sobą. Jeśli lecisz samolotem, obowiązkowo wrzuć je do bagażu podręcznego. Najlepiej, gdy dorzucisz do nich kilka podstawowych leków na inne dolegliwości – coś na bóle brzucha, coś na ból głowy, leki dozwolone w ciąży na przeziębienie, katar czy ból gardła. W ten sposób będziesz przygotowana na różne okoliczności, nawet te gorsze.

 

5) MIEJ ZAWSZE WODĘ I PRZEKĄSKI

 

Jedziesz dalej samochodem? Podróżujesz pociągiem? Lecisz? Najlepiej licz na swój własny prowiant. Co tu dużo mówić: w pierwszym trymestrze w wielu przypadkach jedzenie Ci „nie podchodzi”. Miałyście tak??? 🙂 Ja przez kilka tygodni najchętniej piłam świeżo wyciskany sok z pomarańczy, jadłam makarony albo gnocchi z sosami na bazie pomidorów i zwykle chociaż raz dziennie musiałam wypić szklaneczkę Coli, by nie czuć się jak na niekończącym się kacu. Na niektóre potrawy nawet nie mogłam patrzeć! Wiedziałam, że albo wezmę swoje (przed krótkim lotem najem się wcześniej) albo będę się czuła jeszcze gorzej próbując wmusić w siebie niesmaczną samolotową kanapkę. W takich sytuacjach zawsze doceniałam PKP i Warsa – tam zawsze mogłam sobie coś znaleźć 😉

Przekąski i woda przydają się też w sytuacji, gdy nie masz pewności, czy będzie możliwość coś kupić. Głód dopada Cię szybciej niż zazwyczaj, więc lepiej być niezależną… Zwłaszcza, że często mdłości męczą jeszcze bardziej przy pustym brzuchu.

 

6) MIERZ SIŁY NA ZAMIARY

 

podróżowanie w ciąży, podróżowanie w pierwszym trymestrze, latanie w ciąży, latanie w pierwszym trymestrze, ciąża a podróże

Jesteś w 6 tygodniu ciąży i właśnie planujesz urlop??? Odpuść sobie wtedy pierwszą egzotyczną wyprawę do Tajlandii, nocne autobusy w Birmie oraz marszrutki i wyboiste drogi Gruzji. Oczywiście, może być tak, że będzie super i będziesz bardzo zadowolona z wyboru. Ale może właśnie będzie Cię męczyć złe samopoczucie, mdłości, o 16.00 będziesz chciała iść spać i na nic nie będziesz mieć siły….

 

7) PAMIĘTAJ, ŻE PIERWSZY TRYMESTR MOŻE POWALIĆ NAJSILNIEJSZEGO ZAWODNIKA

 

Wiem, wiem, ja też tak mówiłam – co tam ciąża, będzie dobrze – przecież to nie choroba! I nadal tak uważam, bo w ciąży i pracowałam, i zwiedzałam, i spotykałam się ze znajomymi, i chodziłam na imprezy. Wszystko niemal do końca, bo czułam się bardzo dobrze. Ale początki nie zawsze były łatwe. Nie wymiotowałam, ale czułam się jak na wiecznym kacu… no ile można? dzień, dwa, ale przecież nikt nie ma kaca przez kilka tygodni!!! A jednak – wszystko jest możliwe! Jeśli do tego doliczysz zmęczenie od godziny 17.00 i senność, to nie będzie to najlepszy czas na podróż życia i zdecydowanie lepiej sprawdzi się relaksujący, mało wymagający kierunek. Oczywiście nie musi tak być, ale może – nawet u tych najbardziej silnych, aktywnych i nie dających się niczemu 😉

 

8) PRZYGOTUJ SIĘ NA CHOROBĘ LOKOMOCYJNĄ I MDŁOŚCI

 

podróżowanie w ciąży, podróżowanie w pierwszym trymestrze, latanie w ciąży, latanie w pierwszym trymestrze, ciąża a podróże

 

Jeśli przed ciążą miałaś chorobę lokomocyjną, w 1 trymestrze w samochodzie możesz czuć się jeszcze gorzej – zwłaszcza, gdy będziecie zwiedzać górzyste tereny – zapytaj zawczasu w aptece o leki na chorobę lokomocyjną dozwolone w ciąży – ja podczas naszej wyprawy na Wyspy Kanaryjskie jadłam lizaki imbirowe dla dzieci 😉

 

9) ZABIERZ WYGODNE CIUCHY, ZWŁASZCZA DO SAMOLOTU

 

Brzuch powoli, bo powoli, ale zaczyna rosnąć. Macica się rozciąga, wszystko zaczyna się zmieniać i pomimo, że postronny obserwator może nie zauważyć Twojej ciąży nawet do 20 czy 25 tygodnia, te obcisłe dżinsy mogą nie być najlepszym ubraniem na podróż. Wybierz coś wygodnego, miękkiego, luźnego, co nawet przy długim siedzeniu nie będzie uciskać Ci brzucha. Jesteś w drodze, jesteś w ciąży – musisz dbać o swój komfort.

 

10) JAK JUŻ POJEDZIESZ, WYLUZUJ! 🙂

 

podróżowanie w ciąży, podróżowanie w pierwszym trymestrze, latanie w ciąży, latanie w pierwszym trymestrze, ciąża a podróże

Nie chcesz jechać, boisz się, chcesz mieć blisko lekarza – nie jedź. Albo pojedź gdzieś 100-200 km od domu – może znajdziesz jakieś piękne, magiczne miejsce? Jeśli jednak już się zdecydowałaś na dalszą podróż w 1 trymestrze, ciesz się nią. Nie zadręczaj się czy dobrze zrobiłaś, nie stresuj się, korzystaj. Wiem, że to czasem trudne, ale warto! 🙂 W końcu podróży we dwoje nie zostało Wam już tak wiele 😉

 

PS. dajcie koniecznie znać jak to było u Was z podróżami w pierwszym trymestrze ciąży – latałyście czy nie? gdzie się wybrałyście? co mówił Wasz lekarz?

 

PS2. Zdjęcia pochodzą z moich ciążowych podróży do Lizbony i na Wyspy Kanaryjskie – pierwsza miała miejsce na przełomie 1 i 2 trymestru, wcześniej jeździliśmy raczej po Polsce.