Najnowsze wpisy

O skreiu pisałam Wam już nie raz i mam nadzieję, że coś niecoś pamiętacie ? 🙂 (jeśli nie pamiętacie zajrzyjcie chociażby TU)  Skrei to inaczej norweski dorsz zimowy, który poławiany na Lofotach, tylko przez bardzo krótki okres w roku – od stycznia do kwietnia. Gdy Łukasz spróbował go po raz pierwszy, właśnie tam, padł z

Kuchnia
4
17.02.2017

Co robisz, gdy o 11.30 dolatujesz do Warszawy po ponad 3 tygodniach spędzonych w Tajlandii na jedzeniu smażonego makaronu, curry, ryżu czy chińskich pierożków dim sum? By nie tęsknić za Azją zbyt mocno, my idziemy na azjatycki obiad – zwłaszcza, że ostatnio otworzyło się nowe chińskie – PAŃSKA 85.   Nazwa całkiem nijaka w przeciwieństwie

Chińska
2
23.01.2017

Zmęczeni, głodni, z niemowlakiem w nosidle szukamy miłego miejsca na kolację. Ma być miło i smacznie. Nie ma z nami Maksa, więc nie musimy iść na tajskie / sushi / pizzę / makaron / chińskie. Wybieramy to, na co mamy ochotę! Lokal na Rybę – planowany od dawna, ale czynny tylko 3 wieczory w tygodniu,

Kuchnia
15.12.2016

Wstajemy z uśmiechem, szykujemy się bez pośpiechu, wypijamy mały koktajl albo przekąszamy coś drobnego i już zaraz, wszyscy razem, teraz już we czwórkę, jedziemy samochodem na śniadanie. Nie ma korków, bo przecież to sobota… albo może niedziela? Krótka wiadomość na Facebooku: „Już jedziemy!” – przecież idealne śniadanie na mieście to koniecznie takie w super towarzystwie!

Kuchnia
2
04.12.2016

Przyznaję się bez bicia – ostatnio mniej chodzimy po nowych miejscach w Warszawie. Z jednej strony brakuje nam czasu, bo nie zawsze mamy czas na wyskoczenie na obiad gdzieś dalej, z drugiej strony czasem mamy wrażenie, że dzieje się stosunkowo niewiele i od testowania nijakich konceptów z setnym burgerem i 55 makaronem wolimy stare, znane

Kuchnia
2
02.12.2016

” To co, chyba po tych 10 dniach w Chinach to już dzisiaj nie będziesz chciał iść na żadne azjatyckie jedzenie??? A na pewno nie na chińskie!” „A dlaczego nie?” – odpowiedział Łukasz.   Tym sposobem kilka godzin po tym, jak Łukasz przyleciał po 10 dniach z Chin, samolotem prosto z Szanghaju, spakowaliśmy dzieciaki do

Chińska
17.11.2016

Niewiele jest miejsc, o których jeszcze długo przed otwarciem tyle się mówi, co o warszawskim Ed Red. Ci, co byli w krakowskim Ed Redzie, mięsnym królestwie Adama Chrząstowskiego, wiedzieli, że czekać warto… na steki, na sezonowaną wołowinę, na podroby. Gdy było już jasne, że Ed Red otworzy się w Hali Mirowskiej, na górze, w wielkiej

Kuchnia
2
03.11.2016

Ostatnio restauracje z wyszukaną kuchnią, ze skomplikowanymi daniami i nietypowymi połączeniami smaków raczej nas rozczarowują. Bardzo często dania wyglądają efektownie, ale smak pozostawia wiele do życzenia –  dania są przekombinowane, a poszczególne składniki wcale ze sobą nie współgrają. Wolimy ostatnio to, co proste, mało skomplikowane, a przez to też pyszne. Ale do Plato, nowej restauracji

Kuchnia
2
25.09.2016

O tym, że uwielbiam Mezze na rogu Puławskiej i Różanej wspominałam już nie raz. Uwielbiam ich hummus, chrupiące falafele, shakshukę, uwielbiam wpaść na szybko na talerz arabski, a na deser zjeść pudding z tapioki z mango. Świetne miejsce na zdrowy i smaczny lunch, dobre na szybkie ploty z przyjaciółką, a nawet na obiad z Mamą,

Kuchnia
4
10.09.2016

Mokotów. Chyba jedna z najbliższych mi dzielnic. Wydeptana jeszcze w dzieciństwie, bo na Mokotowie mieszkała i mieszka moja babcia, a latem bardzo często ją odwiedzaliśmy zwłaszcza, gdy ze Stanów przylatywała moja siostra cioteczna. Były wyprawy do sklepów na Puławską albo do Zielonej Budki na Pl. Unii. Był plac zabaw przy szkole, do której chodziła moja

Kuchnia
8
02.09.2016