Najnowsze wpisy

Wróciliśmy. Zakochani. Zauroczeni. Wypoczęci. Szczęśliwi. Tym szczęściem niezmąconym dziecięcymi awanturami (tylko troszkę!), niezmąconym krzykiem, płaczem, łażenie po sklepach, tłumem, hałasem. Szczęściem z bycia w pięknych okolicznościach przyrody, w kameralnym miejscu, z pysznym jedzeniem, błękitnym niebem i ciszą wokół.   Gościniec Jaczno. Wybieraliśmy się tam od 3 czy może 4 lat? Nie pamiętam dokładnie momentu, kiedy

Podróże
3
18.07.2017

Od niedzieli bez wytchnienia rozkoszujemy się naszymi ulubionymi regionami Polski – Podlasiem i Suwalszczyzną. Zachwycamy się krajobrazami, pustką na drogach, malowniczymi obrazkami z dala od wszystkiego, czasem, który płynie tu inaczej, powietrzem, łąkami i polami, po których przechadzają się leniwie krowy. Przyjeżdżamy tu od lat i choćbyśmy potem zwiedzili pół świata, nic nie zmienia tego

Kuchnia
12
15.07.2017

Smak. Od dawna to dla nas jedno z najważniejszych wspomnień z podróży. Szukanie miejsc wartych odwiedzenia, kuchni, która rzuca na kolana i smaków, które zostają w pamięci na zawsze weszło nam w krew chyba od pierwszej wspólnej podróży, kiedy przez 3 tygodnie jeździliśmy po południu Włoch, pożerając kilogramy makaronu, pizza, mozzarelli di bufala, krewetek, muli

Kuchnia
84
05.05.2015

Majówki na Suwalszczyźnie ciąg dalszy. Temperatura już w piątek zrobiła się iście „majówkowa” – w nocy 2 stopnie, w dzień sukcesem jest 10 kresek na plusie!  Wszelkie aktywności outdoorowe (rowery, długie spacery, place zabaw) odpadają, zwłaszcza, że za chwil parę czeka nas znacznie większa podróż (czy już pisałam jaka??) i musimy pilnować, by majówka Maksa

Grecka
36
04.05.2014

No to pierwszy dzień majówki mamy za sobą! 🙂 Z tego, co mówią prognozy pierwszy i najcieplejszy, więc postanowiliśmy dobrze go wykorzystać…i głównie z tego powodu ruszyliśmy w drogę już w środę wieczorem. Do przejechania mieliśmy ponad 300 km, aż pod granicę polsko-litewską.   Wyjazd około 20.00 ma sporo zalet – luźniej na drogach, bo

Kuchnia
10
02.05.2014

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami… Szybciej niż się spodziewałam, niedawno uświadomiłam sobie, że to już, że teraz Czas od ostatnich świąt zleciał nam strasznie szybko, niepostrzeżenie. Nagle pożegnaliśmy śniegi i długie zimowe wieczory, przyszło słońce (chociaż nadal jak dla mnie zdecydowanie za zimne), błękitne niebo, a zaraz przyjdą kurczaki, bazie, baranki, jajka, mazurki i cała

Bez kategorii
2
13.04.2014

Wspominałam już w niedzielę, że w weekend udało nam się odkryć nowe miejsce na liście miejsc magicznych. Tym razem znów Polska. W okresie wakacyjnym zwykle nie podróżujemy po świecie, bo uwielbiamy spontaniczne wypady weekendowe w Polsce. Szybki piątek, spakowanie walizek, Maks wcześniej odebrany ze żłobka i ucieczka przed pierwszym korkiem… nad morze, do Kazimierza, na

Europa
7
23.07.2013