Najnowsze wpisy

Zmęczeni, głodni, z niemowlakiem w nosidle szukamy miłego miejsca na kolację. Ma być miło i smacznie. Nie ma z nami Maksa, więc nie musimy iść na tajskie / sushi / pizzę / makaron / chińskie. Wybieramy to, na co mamy ochotę! Lokal na Rybę – planowany od dawna, ale czynny tylko 3 wieczory w tygodniu,

Kuchnia
15.12.2016

Od dawna wiecie, że lubimy śniadania na mieście. Te w domu również, zwłaszcza ostatnio, ale śniadanie na mieście ma swój urok, zwłaszcza w sobotni lub niedzielny poranek. Miejsc na dobre śniadanie szukamy zawsze, ale przyznaję: pod tym względem ostatnio niewiele nas zachwyca. W listopadzie zakochałam się w śniadaniu w Nowa Próżna, ale gdy byliśmy tam

Kuchnia
2
23.01.2016

Wspólne jedzenie, wspólne posiłki. Śniadanie, obiad, kolacja. Dla mnie jedzenie zdecydowanie ma swój wymiar społeczny. Uwielbiam to i takie posiłki zawsze celebruję. Uwielbiam umawiać się na śniadanie, nawet, gdy muszę wcześniej wstać, na lunche dla małej, smacznej rozrywki w dobrym towarzystwie podczas dnia pracy czy wreszcie na kolacje… najlepiej te weekendowe… długie, bez ograniczeń, z

azjatycka
15.12.2015

Miasteczko Wilanów – miejsce, które jeszcze parę lat temu nas irytowało, teraz jest tym, które lubimy odwiedzać. Kawiarnie, restauracje, wszystko pod ręką. Tu sushi, tam włoskie, tu kawiarnia dla dzieci, tu fajne zabawki, tu najlepszy „chińczyk”, do którego zjeżdżają chińskie wycieczki z całej Warszawy, tu pizza, tam pyszne, naturalne lody (kocham solony karmel z Sucre!),

Kuchnia
12
10.07.2015

W Ale Wino zakochaliśmy się w zeszłe lato. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Taka jak tylko latem może się przydarzyć. Pełna smaków, kolorów, zapachów i długich wieczorów z kieliszkiem wina na ich przytulnym patio ukrytym na podwórku przy Mokotowskiej. Wracaliśmy kilkakrotnie. We dwoje, ze znajomymi na kolację lub na wino, z rodziną, z koleżanką

Kolacja we dwoje
8
26.06.2015

Długo nie byliśmy w Kafe Zielony Niedźwiedź. W zasadzie zajrzeliśmy tam tylko raz na samym początku… Był zimny styczeń 2014, a my na Dzień Babci postanowiliśmy zabrać tam nasze mamy, czyli Maksa Babcie. W pustym wówczas Niedźwiedziu było słabo. Wiedzieliśmy, że od tego czasu wieeeeeele się zmieniło. Szef kuchni zmieniał się raz czy dwa aż

Kuchnia
21.06.2015

 Zamówiłam quesadillę. Z kurczakiem. Banał, prawda? Jak można spieprzyć quesadillę, którą proste kobiety gdzieś na prowincji w Meksyku przygotowują w 3 minuty na prowizorycznym palenisku? Bo przecież quesadilla to tylko tortilla i ser. Roztopiony, ciepły ser. Można dodać kurczaka, szynkę, salami, warzywa, ale tak czy inaczej nie jest to trudne danie…. Z tym przekonaniem zamówiłam

Kuchnia
6
06.11.2014

To miejsce, które zna chyba każdy warszawiak. Każdy, kto życia nie wyobraża sobie bez pożywnej zupy pho, smażonego makaronu sojowego czy chrupiących sajgonek. Każdy, kto szuka wietnamskich smaków, tych prawdziwych, pozwalających przypomnieć sobie kuchnię w Hanoi, Sapie czy w Ho Chi Minh. Toan Pho, zwane też po prostu „Chmielna”, bo tam już od kilku lat

Kuchnia
4
27.05.2014

Tajskie. Nowe. W Warszawie. Usłyszałam na początku kwietnia i o dziwo obudziła się we mnie ochota, by pójść i spróbować. Dlaczego „o dziwo”? Bo przyznam, że od listopada spędzonego w Azji, troszkę nam ochota na tajskie przeszła, a jej miejsca zajęła miłość do kuchni wietnamskiej realizowana w Toan Pho na Chmielnej, w Four Seasons na

azjatycka
5
07.05.2014

Majówki na Suwalszczyźnie ciąg dalszy. Temperatura już w piątek zrobiła się iście „majówkowa” – w nocy 2 stopnie, w dzień sukcesem jest 10 kresek na plusie!  Wszelkie aktywności outdoorowe (rowery, długie spacery, place zabaw) odpadają, zwłaszcza, że za chwil parę czeka nas znacznie większa podróż (czy już pisałam jaka??) i musimy pilnować, by majówka Maksa

Grecka
37
04.05.2014