Najnowsze wpisy

Gdy po 40 dniach w podróży wracamy do Warszawy, jedna z moich ulubionych rzeczy to spotkania z dawno nie widzianymi znajomymi, powrót do ulubionych smaków i odkrywanie nowych miejsc, które, nie oszukujmy się, w Warszawie wyrastają jak grzyby po deszczu. Tym razem coś pysznego wypatrzyłam przypadkiem na Facebooku Ani z Czosnek w Pomidorach i od

Kuchnia
5
23.02.2018

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy od razu po powrocie nie wyskoczyli na obiad w nowe miejsce. Rok temu było podobnie: ledwo wróciliśmy z 3 tygodni w Tajlandii, a już zajadaliśmy nowe chińskie w Pańska 85. W tym roku również zdecydowaliśmy się na NOWE, ale po 40 dniach postanowiliśmy porzucić Azję. Chciało nam się czegoś nowego, czegoś

Kuchnia
2
05.02.2018

Zawsze uwielbiałam francuskie czy hiszpańskie targi, na których wszystko aż prosi by to kupić. Zachwycały też dlatego, że często tuż obok stoisk z warzywami, serami, rybami czy owocami morza można usiąść i zatrzymać się na śniadanie, obiad czy szybką kolację. Tak zajadaliśmy w Honfleur, tak zajadaliśmy owoce morza na cudownych targach w Normandii. Wczoraj poczułam

Kuchnia
2
10.02.2017

Zmęczeni, głodni, z niemowlakiem w nosidle szukamy miłego miejsca na kolację. Ma być miło i smacznie. Nie ma z nami Maksa, więc nie musimy iść na tajskie / sushi / pizzę / makaron / chińskie. Wybieramy to, na co mamy ochotę! Lokal na Rybę – planowany od dawna, ale czynny tylko 3 wieczory w tygodniu,

Kuchnia
15.12.2016

Mokotów. Chyba jedna z najbliższych mi dzielnic. Wydeptana jeszcze w dzieciństwie, bo na Mokotowie mieszkała i mieszka moja babcia, a latem bardzo często ją odwiedzaliśmy zwłaszcza, gdy ze Stanów przylatywała moja siostra cioteczna. Były wyprawy do sklepów na Puławską albo do Zielonej Budki na Pl. Unii. Był plac zabaw przy szkole, do której chodziła moja

Kuchnia
19
02.09.2016

Brzmi aż nieprawdopodobnie, prawda? 🙂 Bo zwykle „tanio” nie idzie w parze z dobrą jakością. A „smacznie” nie idzie w parze z „szybko”. W Mokotowskim Barze Mlecznym, który niedawno otworzył się przy Puławskiej pokazują jednak, że wszystko jest możliwe!   Lubimy skrajności. Czasem jadamy na ulicy, czasem w luksusowych restauracjach, czasem zachwycamy się kanapką z

Kuchnia
6
26.07.2016

Minął prawie rok od czasu, gdy pisałam Wam o Ciao a Tutti. Pamiętacie? Byliście? Spróbowaliście ich boskiej pizzy? 🙂 Ciao a Tutti to niewielki lokalik na Wawelskiej, tuż obok Niepodległości. Nazwę i włoskie barwy widać z daleka… W środku uroczy klimat, obrusy w biało – czerwoną kratę, włoski nastrój, a w menu głównie pizza… dużo

Kuchnia
15
07.07.2016

Zakochałam się… powiem Wam szczerze. Najpierw ujęło mnie delikatne, pastelowe wnętrze, urządzone z gustem i ze smakiem.  Potem menu, zwłaszcza to śniadaniowe, które jest tak szerokie, że nie mam pojęcia, co wybrać! Najlepiej zjadłabym wszystko!!! Jesteśmy we dwie i to ma być ten przyjemny moment zabieganego i pełnego obowiązków dnia. Wystrój Milanovo zachęca, by wejść,

Kuchnia
11.06.2016

Idealna niedziela w mieście. Powolny poranek, słońce, błękitne niebo, smaczne śniadanie w domu, zajęcia Maksa, a potem obiad. Najlepiej ze znajomymi, najlepiej z dziećmi, które razem świetnie się bawią. I tak jak Wam już mówiłam: ogród, smaczne jedzenie, atrakcje dla dzieciaków. Relaks, sielanka. To jest mój plan na idealną niedzielę w mieście. Plan, który wczoraj

Brunch
30.05.2016

Poszukiwania dobrej pizzy trwają u nas nieustannie. Chyba nie ma tygodnia, byśmy nie zjedli minimum jednej! Ciągle wiele jest miejsc, w których jeszcze nie byliśmy (a np. ktoś z Was je polecał), ciągle powstają nowe. Tak jak chociażby Locale, które przycupnęło niedawno przy ulicy Bytnara 23/25 niedaleko Wołoskiej.     Lokal jest niewielki, ale całkiem

Kolacja we dwoje
11.04.2016