Najnowsze wpisy

Długo się zbierałam do tego posta. Chyba zawsze tak mam jak nie napiszę na bieżąco. Codzienne obowiązki, nowe podróże, nowe wrażenia przykrywają to, o czym planowałam napisać już, zaraz, koniecznie. Tak było z Japonią. Nie bieżąco donosiliśmy sporo, pisałam po nocach, wysyłając Wam depesze z Tokio czy Nikko. Nasze japońskie TOP zawsze było w planie,

Japonia
25.07.2017

Japonia = sushi. Przyznać się, kto tak myślał przez wiele lat swojego życia? Przyznaję, że ja tak! Po prostu się nie zastanawiałam, nie wnikałam. Sushi było u nas od lat.. pamiętam jak prawie 10 lat temu poszłam na to pierwsze z koleżankami z pracy – na lunch. Zjadłam, ale uznałam, że jednak na obiad to

Japonia
6
30.05.2017

Japonia. Daleko, ale już nie tak egzotycznie jak Tajlandia, Birma czy Kambodża. Gdy postanowiliśmy ruszyć tam z dzieciakami, Jagoda miała już za sobą prawie miesiąc w Tajlandii, więc uznaliśmy, że sterylna i uporządkowana Japonia to dla niej pikuś. Maks o Japonię sam prosił – w końcu kocha sushi od dawna, uwielbia udon, w przedszkolu chodzi

Japonia
3
23.05.2017

Japonia. Wróciliśmy już 3 tygodnie temu, a cały czas za nią tęsknimy. Za smakiem tamtejszego sushi i za tym rytuałem, gdy siadasz, nasypujesz matchę do kubeczka, nalewasz gorącą wodę i czekasz na najlepsze nigiri świata. Za kanapkami onigiri zajadanymi w biegu, za shinkansenem i tamtejszymi ulicami. Za zimną matcha latte do kupienia na każdym rogu

Japonia
14
11.05.2017

Mówili różne rzeczy. Mówili, że nic już nie będzie takie samo. Albo, że wcale nie będzie nam smakowało, bo podobno dla zajadających sushi w Polsce, w Europie czy w Stanach, Japonia może być szokiem. Wy już wiecie, że smakowało nam bardzo. Że był zachwyt, uzależnienie i możemy jeść sushi codziennie. Na śniadanie, na obiad, na

Japonia
6
29.04.2017

Jeśli miałabym wybrać kilka słów podsumowujących nasz wyjazd do Japonii, na pewno wśród nich znalazłoby się sushi, ramen, udon, gyoza, shinkansen, metro i… matcha! Znacie? Piliście? Jedliście? My matchę poznaliśmy już jakiś czas temu –  latem 2015 roku w Paryżu, gdy smakowaliśmy tamtejsze cukiernie. Od jakiegoś czasu mamy ją na co dzień, bo jeden z

Kuchnia
7
26.04.2017

Jesteśmy! Kioto zostawiliśmy sobie na deser. Trochę przypadkiem, bo znajomi, z którymi zwiedzaliśmy Japonię, Kioto już widzieli. Trochę celowo, bo przecież dobrze mieć przed sobą wisienkę na torcie, a tak o Kioto mówi niemal każdy. Że najpiękniejsze, że urzeka, że Tokio fajne, ale to Kioto najlepsze i absolutny numer 1 podczas zwiedzania Japonii. Od początku

Japonia
8
15.04.2017

Czytaliście kiedyś jakieś zestawienia najdziwniejszych muzeów świata? Ja pamiętam, że zawsze lubiłam je przeglądać – fascynowało mnie, że nawet coś teoretycznie bardzo błahego i zwykłego może mieć swoje muzuem. Jedno z takich miejsc odwiedziliśmy wczoraj – Cup Noodles Museum w Yokohamie, niedaleko Tokio.   Cup Noodles Museum to po naszemu muzeum… „zupek chińskich”. Wyobrażacie sobie?

azjatycka
3
10.04.2017

Za nami kolejny dzień w Tokio. Znów sporo jeżdżenia metrem i pociągami, znów sporo spacerowania z dwójką prawie 6-letnich energetycznych wampirów, znów masy kwitnących wiśni. Niesamowity park Ueno, w którym tłumy miejscowych świętują hanami i podziwiają drzewa, siedząc, jedząc, biesiadując, klimatyczne świątynie i japoński street food na czele z szaszłyczkami yakitori i swego rodzaju omletami

Japonia
08.04.2017

Rzadko mi się zdarza pisać takie posty, chociaż bardzo je lubię. Piszę je rzadko, bo chcę byście z podróżniczych artykułów mogli „wyciagnąć” jak najwięcej dla siebie – co zobaczyć, gdzie zjeść, jak spędzić weekend, co wybrać, gdy na dany kraj masz 2 tygodnie, a na dane miasto 2 dni. Chcę, by to, co piszę, przydało

Podróże
6
05.04.2017