Najnowsze wpisy

O Raju w Niebie chyba nie sposób nie usłyszeć. Ja słyszałam sporo i ciągle gdzieś migały mi ich kolorowe miski („poke bowle”) pełne kolorowych warzyw, surowej ryby, krewetek i innych cudów. Migała mi ich kuchnia hawajska, o której nie wiem nic, bo na Hawaje jeszcze nie dotarliśmy. Migał mi ich klimatyczny wystrój i stoisku na

Kuchnia
5
14.06.2017

Zawsze uwielbiałam francuskie czy hiszpańskie targi, na których wszystko aż prosi by to kupić. Zachwycały też dlatego, że często tuż obok stoisk z warzywami, serami, rybami czy owocami morza można usiąść i zatrzymać się na śniadanie, obiad czy szybką kolację. Tak zajadaliśmy w Honfleur, tak zajadaliśmy owoce morza na cudownych targach w Normandii. Wczoraj poczułam

Kuchnia
2
10.02.2017

Kilka dni w Zakopanem to zawsze duuużo jedzenia! Oscypki na zimno i na ciepło, moskole z masłem czosnkowym, jagnięcina, baranina, pierogi z dużą ilością śmietany, a zarazem świetne włoskie makarony i bajeczna panna cotta w Murzasichlu. Po takim obżarstwie, po powrocie wyjście jest jedno: dieta! 🙂 Na lunch idziemy we 3: ja, Jagódka i moja

Kuchnia
3
25.10.2016

Bez Tytułu to jedno z tych miejsc, o których słyszysz i chcesz się tam wybrać, ale potem jakoś nie możesz znaleźć dobrej okazji. Bo może zbyt elegancko, bo może nie po drodze, bo może nie z dzieckiem, bo może nie w tym towarzystwie. Wreszcie się udało i od razu powiem: żal, że tyle zwlekaliśmy, więc

Kuchnia
23.10.2016

Mokotów. Chyba jedna z najbliższych mi dzielnic. Wydeptana jeszcze w dzieciństwie, bo na Mokotowie mieszkała i mieszka moja babcia, a latem bardzo często ją odwiedzaliśmy zwłaszcza, gdy ze Stanów przylatywała moja siostra cioteczna. Były wyprawy do sklepów na Puławską albo do Zielonej Budki na Pl. Unii. Był plac zabaw przy szkole, do której chodziła moja

Kuchnia
9
02.09.2016

Gdy tylko o nich usłyszałam, wiedziałam, że raz dwa zaciągnę tam Łukasza. Rybne kanapki!!! Tego jeszcze nie było! Mamy burgery, mamy przeróżne kanapki z mięsem albo wege, ale miejsce, które specjalizuje się tylko w kanapkach z rybą??? Nie było! Musieliśmy polecieć tam jak najszybciej, bo nie dość, że uwielbiamy nowe, mocno skonkretyzowane koncepty gastronomiczne (ile

Kuchnia
2
27.04.2016

Od momentu, gdy otworzyliśmy DESEO na Angorskiej 27, zdecydowanie częściej bywamy na Saskiej Kępie. Nie ma tygodnia, byśmy nie byli tu minimum 3-4 razy, a Łukasz zwykle zagląda codziennie. Konsekwencje są oczywiste: teraz to tutaj coraz częściej jemy! Zaglądamy do OSP Saska Kępa na Walecznych na pizzę, czasem wpadamy na zupę z kaczki do Naam

Kuchnia
03.03.2016

Soul Kitchen. Pamiętacie? Zaglądaliście tam jeszcze za czasów Andrzeja Polana? Nas Soul, wtedy jeszcze w uroczym podwórku przy Noakowskiego, tuż obok gmachu Politechniki, zachwyciło. Polskością w nowym wydaniu, pomysłowymi połączenia smaków, pięknym wyglądem potraw. Nie wracaliśmy tam często, bo niewiele jest miejsc, do których często wracamy – nie mamy na to czasu! Podróże, wciąż nowe

Kolacja we dwoje
4
03.08.2015

Dłuuugo nie byliśmy w Mące i Wodzie…  Jakoś tak mamy, że te najbardziej popularne miejsca często omijamy szerokim łukiem i szukamy tych bardziej swoich. A kiedyś jeszcze Łukasz się na czymś tam sparzył, więc pomimo, że bywamy na Chmielnej kilka razy w tygodniu, Mąkę omijaliśmy. Ale wiecie co? Trochę znudził mi się ostatnio barowy klimat

Babskie pogaduchy
4
27.04.2015

Kolejny rok dobiega końca. Kolejny minął trochę za szybko, a postanowienia noworoczne rozmyły się gdzieś w okolicach lutego. Dla nas to był dobry rok. Pełen podróży i radości, chociaż nie brakowało w nim również stresów i niepokoju, które chyba zawsze towarzyszą osobom pracującym we własnych firmach. Bywało lepiej, bywało gorzej, ale w 2014 odwiedziliśmy tyle

Kuchnia
2
22.12.2014