Najnowsze wpisy

Rok 2009, lipiec. Cześć! To ja. Natalia. 3 miesiące temu poznałam mężczyznę mojego życia – tak mi się w każdym razie wydaje – zobaczymy! Mam świetną pracę – uwielbiam robić to, co robię, mam super szefową, fajnych ludzi wokół, pracuję z przyjemnością, dużo wyjeżdżam, rozmawiam z ludźmi, obserwuję. Po pracy? Uwielbiam spotykać się ze znajomymi.

Bez kategorii
30
10.07.2017

Powiem Wam szczerze – ostatnio mam problem, gdzie iść z dziećmi. Mówiłam, że zabieram je wszędzie, ale z oczywistych względów są takie sytuacje, gdy chcemy, by miały kącik zabaw, by było krzesełko i przewijak dla Jagody. Zwłaszcza, gdy idziemy też ze znajomymi albo tym bardziej, gdy idę ja z przyjaciółką i dzieci – troje (6

Kuchnia
07.07.2017

 Na początek Was uprzedzam: to nie jest wpis sponsorowany.  Pokażę Wam dziś, coś, co mnie zachwyciło, ale z czego pokazywania nie mamy żadnych korzyści – nawet produktu nie mam, bo u nas o ironio! .. nie pasuje:) Ale jak wiecie, uwielbiam się z Wami dzielić tym, co fajne, więc musiałam Wam je pokazać! 🙂  

Bez kategorii
9
05.07.2017

Na podróżowanie łódką po Francji najbardziej cieszył się Maks. Dla niego każdy nowy środek transportu to przygoda, a wizja mieszkania na barce czy w kamperze od razu zwiększa atrakcyjność wyjazdu kilkakrotnie. A może najbardziej cieszył się Łukasz, niespełniony żeglarz, który od dawna już nie żegluje, a kiedyś bardzo to lubił? Ja, przyznaję, byłam zaciekawiona, ale

Francja
04.07.2017

Oczywiście, że słyszeliśmy o tym miejscu wcześniej. Oczywiście, że mówili, że karmią wspaniale. Oczywiście już dawno zakochaliśmy się w kuchni ormiańskiej, którą zajadaliśmy się na kilogramy, gdy 3 lata temu podróżowaliśmy po Kaukazie! Ale jakoś się nie składało.. Bo przecież za Warszawą, po nie po drodze, bo daleko trzeba jechać, a można bliżej na gruzińskie,

Armeńska
02.07.2017

Wakacje z dziećmi. Z jednej strony marzenie po wielu miesiącach pracy i pośpiechu, z drugiej strony przecież tak często po nich mówimy: „Daj spokój, nic nie odpocząłem! Dobrze, że już do roboty!”. Jesteśmy zmęczeni, mamy dość, a nasze maluchy, które miały się cieszyć plażą, wakacjami czy zwiedzanie ciągle marudziły. Znacie? 🙂  Każdemu się zdarza! Nawet

Oczami Maksa
10
30.06.2017
POLECAMY

Azjatyckie jedzenie „chodzi za nami” najczęściej… Chodzi za nami ochota na pad thaia jak w Bangkoku, na delikatne pierożki maczane w pikantnym sosie, za bardzo ostre chińskie albo na aromatyczne indyjskie. Za Łukaszem o poranku chodzi zupa pho, którą je, tak jak w Wietnamie, na śniadanie. Za mną chodzi ochota na smażony makaron z wołowiną,

azjatycka
18
14.08.2016

Podróże w ciąży zawsze budzą emocje. Bo jeden powie, że ciąża to nie choroba, to stan fizjologiczny i można robić wszystko, co robimy bez ciąży, a drugi zaraz skomentuje, że jednak trzeba się oszczędzać, że samolot szkodzi, że od domu lepiej za daleko nie odjeżdżać, a podróże będą i dla przyszłej mamy, i dla dziecka

Podróże
8
05.08.2016
Najczęściej czytane

Dobrze zjeść w Zakopanem. Kiedyś tak – oscypki, moskole, wielkie szaszłyki opiekane na ogniu, góralskie jedzenie. Do dziś pamiętam jak 12 czy 13 lat temu zabrałyśmy do Zakopanego chłopaka mojej siostry ciotecznej, Brazylijczyka na co dzień mieszkającego w Stanach. Nie wiem, czym zachwycał się bardziej? Cudownymi, ośnieżonymi krajobrazami czy jedzeniem, które właśnie tutaj jadł pewnie

Kuchnia
37
11.12.2015

Smak. Od dawna to dla nas jedno z najważniejszych wspomnień z podróży. Szukanie miejsc wartych odwiedzenia, kuchni, która rzuca na kolana i smaków, które zostają w pamięci na zawsze weszło nam w krew chyba od pierwszej wspólnej podróży, kiedy przez 3 tygodnie jeździliśmy po południu Włoch, pożerając kilogramy makaronu, pizza, mozzarelli di bufala, krewetek, muli

Kuchnia
84
05.05.2015