Najnowsze wpisy

O Raju w Niebie chyba nie sposób nie usłyszeć. Ja słyszałam sporo i ciągle gdzieś migały mi ich kolorowe miski („poke bowle”) pełne kolorowych warzyw, surowej ryby, krewetek i innych cudów. Migała mi ich kuchnia hawajska, o której nie wiem nic, bo na Hawaje jeszcze nie dotarliśmy. Migał mi ich klimatyczny wystrój i stoisku na

Kuchnia
5
14.06.2017

To miejsce od dawna miałam w planach. Wiedziałam, że jak tylko dotrzemy do Krakowa, to po prostu muszę tu zajrzeć. Kraj Basków to niezmiennie moje miejsce na świecie, którym od dawna staram się zarażać wszystkich. Słowo Euskadi (Kraj Basków w euskerze, czyli języku baskijskim) odmieniałam przez wszystkie przypadki, gdy mieszkałam w Bilbao, gdy spędzałam cudowne

Kuchnia
3
18.05.2017

O tym, że uwielbiam weekendowe śniadania ze znajomymi na mieście pisałam już setki razy. Lubię i już. Pisałam też już o jedzeniu w Shuku (zajrzyjcie TU!), ale ich śniadania absolutnie zasługują na oddzielny post. Są pyszne, obfite i można biesiadować nad nimi baaaaardzo długo! Idealnie, jeśli chcesz spokojnie pogadać, pojeść i spędzić miły poranek. Weekendowy,

Kuchnia
2
04.05.2017

Gdy wczoraj powiedziałam Maksowi, jakie mamy plany na sobotę aż zapiszczał z radości. Dokładnie mówiąc – zapiszczał dwa razy. Po raz pierwszy, gdy usłyszał, że dziś idzie z jedną ze swoich ulubionych koleżanek do Fikołków (kulki, pontony, dziecięcy szał, szaleństwo i to, o czym większość maluchów w tym wieku marzy). Ten pisk był zrozumiały. Po

japońska
18.03.2017

Nie mam szczęścia do Krakowa. Często pytacie, co zjeść w Krakowie, a my ciągle mamy za mało czasu, by to miasto zjeść tak jak by należało. Mam wrażenie, że na moich wyprawach do Krakowa ciąży jakieś fatum. Do dziś pamiętam lato 2009 roku, gdy przyjechałam na 2 dni zawodowo i już widziałam siebie spacerującą po

Kuchnia
09.03.2017

Ostatni weekend spędziliśmy w Poznaniu. Jak zwykle było cudnie, jak zwykle było dużo spacerów i cała masa pysznych miejsc. Poznań to jedno z tych miast, do których uwielbiam wracać. Zawsze. Czy na weekend, czy na kilka dni czy nawet zawodowo na kilka godzin. Ma coś w sobie. Jeśli nigdy nie byliście albo byliście sto lat

Kuchnia
2
04.03.2017

W gruzińskim jedzeniu zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Pamiętam nasz pierwszy obiad. Właśnie dolecieliśmy do Kutaisi. Początek maja, ciepło, słonecznie. Na lotnisku przypadkiem spotykamy znajomych z mojej byłej pracy. Razem pakujemy się do terenowego auta, które wynajęliśmy, by przejechać Gruzję wzdłuż i wszerz, meldujemy się w hostelu, a potem siup na obiad. Na stole chaczapuri

gruzińska
3
03.03.2017

Do poznańskiej Mugi planowaliśmy już zajrzeć jakiś czas temu. Zawsze jednak w Poznaniu jesteśmy zbyt krótko, by zjeść wszystko na co mamy ochotę, zwłaszcza, że są pewne miejsca, do których obsesyjnie wracamy (Yetztu love!) i musimy tam zajrzeć podczas każdej wizyty.   Muga znajduje się dwa kroki od Yetztu, ale to zupełnie inny świat. Do

Kuchnia
02.03.2017

Ostatni weekend spędziliśmy w Trójmieście. Było chłodno, ale bez deszczu. Było zimowo, ale i tak przeszliśmy prawie 15 km po Sopocie, Gdyni i Gdańsku, spacerując z naszą dwójką i trójką dzieciaków naszych znajomych. Była plaża, były mewy i łabędzie, była wędzona ryba z małych budek przy Barze Przystań w Sopocie, był obowiązkowy spacer Długim Targiem,

Kuchnia
25.02.2017

Nie planowaliśmy tym razem w Trójmieście wielkich kulinarnych odkryć… Nie pytaliśmy Was, gdzie zjeść, nie wypatrywaliśmy nowości, nie szukaliśmy. Wiedzieliśmy, że jedziemy nad morze przede wszystkim w poszukiwaniu norweskiego dorsza zimowego skreia, wiedzieliśmy też, że jedziemy ze znajomymi, z dwójką naszych dzieci i z trójką ich i chociaż oni też uwielbiają dobrze zjeść, odkrywanie nowych

Kuchnia
21.02.2017