Najnowsze wpisy

Gdy wczoraj powiedziałam Maksowi, jakie mamy plany na sobotę aż zapiszczał z radości. Dokładnie mówiąc – zapiszczał dwa razy. Po raz pierwszy, gdy usłyszał, że dziś idzie z jedną ze swoich ulubionych koleżanek do Fikołków (kulki, pontony, dziecięcy szał, szaleństwo i to, o czym większość maluchów w tym wieku marzy). Ten pisk był zrozumiały. Po

japońska
18.03.2017

Nie mam szczęścia do Krakowa. Często pytacie, co zjeść w Krakowie, a my ciągle mamy za mało czasu, by to miasto zjeść tak jak by należało. Mam wrażenie, że na moich wyprawach do Krakowa ciąży jakieś fatum. Do dziś pamiętam lato 2009 roku, gdy przyjechałam na 2 dni zawodowo i już widziałam siebie spacerującą po

Kuchnia
09.03.2017

Ostatni weekend spędziliśmy w Poznaniu. Jak zwykle było cudnie, jak zwykle było dużo spacerów i cała masa pysznych miejsc. Poznań to jedno z tych miast, do których uwielbiam wracać. Zawsze. Czy na weekend, czy na kilka dni czy nawet zawodowo na kilka godzin. Ma coś w sobie. Jeśli nigdy nie byliście albo byliście sto lat

Kuchnia
2
04.03.2017

W gruzińskim jedzeniu zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Pamiętam nasz pierwszy obiad. Właśnie dolecieliśmy do Kutaisi. Początek maja, ciepło, słonecznie. Na lotnisku przypadkiem spotykamy znajomych z mojej byłej pracy. Razem pakujemy się do terenowego auta, które wynajęliśmy, by przejechać Gruzję wzdłuż i wszerz, meldujemy się w hostelu, a potem siup na obiad. Na stole chaczapuri

gruzińska
3
03.03.2017

Do poznańskiej Mugi planowaliśmy już zajrzeć jakiś czas temu. Zawsze jednak w Poznaniu jesteśmy zbyt krótko, by zjeść wszystko na co mamy ochotę, zwłaszcza, że są pewne miejsca, do których obsesyjnie wracamy (Yetztu love!) i musimy tam zajrzeć podczas każdej wizyty.   Muga znajduje się dwa kroki od Yetztu, ale to zupełnie inny świat. Do

Kuchnia
02.03.2017

Ostatni weekend spędziliśmy w Trójmieście. Było chłodno, ale bez deszczu. Było zimowo, ale i tak przeszliśmy prawie 15 km po Sopocie, Gdyni i Gdańsku, spacerując z naszą dwójką i trójką dzieciaków naszych znajomych. Była plaża, były mewy i łabędzie, była wędzona ryba z małych budek przy Barze Przystań w Sopocie, był obowiązkowy spacer Długim Targiem,

Kuchnia
25.02.2017

Nie planowaliśmy tym razem w Trójmieście wielkich kulinarnych odkryć… Nie pytaliśmy Was, gdzie zjeść, nie wypatrywaliśmy nowości, nie szukaliśmy. Wiedzieliśmy, że jedziemy nad morze przede wszystkim w poszukiwaniu norweskiego dorsza zimowego skreia, wiedzieliśmy też, że jedziemy ze znajomymi, z dwójką naszych dzieci i z trójką ich i chociaż oni też uwielbiają dobrze zjeść, odkrywanie nowych

Kuchnia
21.02.2017

O skreiu pisałam Wam już nie raz i mam nadzieję, że coś niecoś pamiętacie ? 🙂 (jeśli nie pamiętacie zajrzyjcie chociażby TU)  Skrei to inaczej norweski dorsz zimowy, który poławiany na Lofotach, tylko przez bardzo krótki okres w roku – od stycznia do kwietnia. Gdy Łukasz spróbował go po raz pierwszy, właśnie tam, padł z

Kuchnia
4
17.02.2017

Międzynarodowy Dzień Pizzy. 9 luty. DZIŚ! Dzień, w którym pizzę po prostu zjeść trzeba, w którym nie liczą się kalorie, tylko liczy się ciepły, pyszny placek, z idealnie roztopionym serem i ulubionymi dodatkami. W taki dzień jak dziś wszystko się wybacza! Gdzie zjeść najlepszą pizzę w Warszawie? Gdzie naprawdę WARTO? Rok temu przygotowaliśmy listę 9

Kuchnia
5
09.02.2017

To, czego najbardziej brakuje mi w Warszawie to włoskie makarony. Wiem, że teoretycznie włoskie knajpy są na każdym rogu, ale nieustannie mamy wrażenie, że tych past rzeczywiście przypominających to, co we Włoszech jest jak na lekarstwo… I tak jak mamy swoje ulubione miejsca na pizzę, to jeśli chodzi o super makaron wciąż się rozglądam wciąż

Kuchnia
9
06.02.2017