Najnowsze wpisy

Jak już wiecie, będąc w Zakopanem, postanowiliśmy poszukać nowych miejsc, w których warto zjeść… Skupiliśmy na tych, które chociaż teoretycznie oferują coś innego niż karczmy góralskie, wyrastające jak grzyby po deszczu na każdym kroku. Z tego względu trafiliśmy m.in. do restauracyjki Mała Szwajcaria. O tym, co tam zjedliśmy i jak to się miało do szwajcarskich

Kuchnia
22.04.2014

Zostawiamy na chwilę Londyn i okolice, chociaż na pewno jeszcze tam wrócimy!:) Dziś na chwilę wracamy myślami do szwajcarskiego Laax. Pisaliśmy już trochę o tym miejscu: o szwajcarskich pysznościach (raclette i fondue LOVE!), o tym, że narty z dwulatkiem pod bokiem są możliwe, a również o tym, jak Laax radzi sobie jako marka i idealny

Hiszpańska
10
25.03.2014

Na narty z dzieckiem? Czy warto? Czy jest sens? Czy koniecznie trzeba jechać z babcią, siostrą lub opiekunką do pomocy? Albo może zostawić dziecko u dziadków i urwać się na tydzień tylko we dwoje? U nas temat wyjazdów na narty przez długi czas wcale nie istniał. Poznaliśmy się na początku kwietnia 2009, 5 dni po

Maks poleca
16
19.03.2014

Nasz pobyt w Laax powoli dobiega końca, ale na blogu dopiero zaczynamy przygodę ze Szwajcarią! 🙂 Na pierwszy ogień oczywiście szwajcarska i regionalna kuchnia. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zaczęli właśnie od tego! 🙂 Co Wam się kojarzy kulinarnie ze Szwajcarią? Nam na pewno sporo czekolady i duuuuużo, duuuużo sera. W Laax okazało się, że

Kuchnia
2
15.03.2014