Najnowsze wpisy

6 tygodni w podróży. Niby długo, a jednak zleciało całkiem szybko. Dla wielu niewyobrażalnie długi urlop, na który z uwagi na zobowiązania zawodowe większość nigdy nie pojedzie, dla niektórych całkiem krótki wypad, bo wyjeżdżają na kilka miesięcy, rok, 2 lata.   Dla nas? Dla nas 6 tygodni to sporo. Tak się w każdym razie okazało…

Birma
10
05.03.2015

Birma już za nami. 2 tygodnie, kilkadziesiąt świątyń buddyjskich, setki figurek Buddy, milion uśmiechów skierowanych w stronę Maksa, kilkadziesiąt porcji fried noodles with chicken i kilkanaście fried rice with chicken, w których owego chickena prawie nie było. Ceny zdecydowanie za wysokie, jedzenie pozostawiające wiele do życzenia i nocne autobusy, w których można zamarznąć. Birma pod

Birma
10
29.01.2015

Ludzie… Wiecie już, że jednym z podróżniczych zboczeń Łukasza jest fotografowanie ludzi.. Ulicznych sprzedawców, dzieci, starców, czasem roześmianych przekupek, czasem zamyślonych mnichów. Każde zdjęcie poprzedza uśmiech, każde poprzedza pytanie. Szczerze mówiąc to Maksowi częściej robią tu zdjęcia bez pytania niż my robimy im;)   Ludzie to na pewno mocny punkt Birmy. Zwykle pełni życzliwości, pomocni,

Birma
2
24.01.2015

Powiem szczerze: po Mandalay oczekiwaliśmy zdecydowanie więcej niż po Rangun. Nastroiła nas chyba tak nazwa, która sama w sobie kojarzy się z czymś egzotycznym, orientalnym, dalekim. Mandalay… niczym kraina z baśni tysiąca i jednej nocy. Dojechaliśmy do Mandalay o 6.00 rano. Autobus nocny firmy Lumbini Bus z Rangun to najlepsze, co mogło nas spotkać! Wygodny,

Birma
12
23.01.2015

Rangun już za nami. Wrócimy tam na pewno, bo stamtąd 27.01 polecimy dalej w poszukiwaniu kolejnych miejsc, które rzucą na kolana atmosferą, widokami i kuchnią (OBY!). Czy wrócilibyśmy z własnej woli? Chyba nie. Po dwóch dniach w Rangun zobaczyliśmy to, co najbardziej nas interesowało, pochodziliśmy po mieście, zmęczyliśmy się tamtejszymi taksówkami i korkami. Nie pozbyliśmy

Birma
7
17.01.2015

Birma… Jeden z tych krajów na naszej podróżniczej liście, które z jednej strony pobudzają wyobraźnię i u jednych budzą zachwyt, u innych natomiast.. przerażenie i obawy. U nas wygrała wyobraźnia – przekonały nas cudowne zdjęcia złotych stup górujących nad Rangun czy tych wyrastających niczym grzyby na równinie w Bagan. Przekonało nas też to, że podobno

Birma
29
16.01.2015