Najnowsze wpisy

Piątek 13-tego. Od niemal dwóch tygodni włóczymy się po tajskich wyspach i wysepkach. Po krótkim rozruchu w Bangkoku, niezbędnym, by poczuć Tajlandię, przestawić zegarki, dostosować się do nowego czasu i nasycić się dusznym zapachem wielkiego miasta, ruszyliśmy w drogę. Za nami Koh Phangan, Koh Samui, za nami Koh Lanta i wreszcie cudowne, magiczne Koh Ngai

Podróże
16.01.2017

Na Koh Ngai jesteśmy od wtorku. Planowaliśmy 1 lub 2 noce, a w końcu zostaliśmy na 4. Przy naszym stylu podróżowania to całkiem sporo. Nie chce nam się wyjeżdżać z tego małego raju, gdzie wszystko toczy się wokół wody, piasku, lenistwa i tajskiego jedzenia 🙂 Dla nas Koh Ngai to rajska plaża, relaks, miejsce, o

Podróże
2
13.01.2017

W zasadzie od pierwszych chwil na Koh Lancie, gdy jeszcze nie padało i przyszłość jawiła się w kolorowych, wręcz turkusowych barwach, planowaliśmy jechać na Koh Ngai. Zachwalała mi je przyjaciółka, chciał się tam wybrać kolega, z którym spotkaliśmy się na Long Beach. Marzyło nam się Koh Ngai, gdy w sobotę i niedzielę koczowaliśmy w naszym

Podróże
16
12.01.2017

Na Koh Lantę uciekaliśmy z niemal tonącego Koh Samui. Gdy opuszczaliśmy Samui, drogi były zalane, samoloty nie wylatywały, a po ulicach w wielu miejscach płynęły rzeki. Wszędzie mówiono, że to najgorsza pogoda w Tajlandii od 15 lat, a w powodzi na Samui kilka osób zginęło… Nasza podróż na Koh Lantę była niewątpliwie jednym z najtrudniejszych

Podróże
4
11.01.2017

O tajskie wyspy i plaże pytacie nas nieustannie, dlatego pomyślałam, że najlepiej jak będziemy się na bieżąco dzielić z Wami tym, co fajne i tym, co mniej fajne 🙂 Koh Phangan był naszym pierwszym celem po tym, jak przywykliśmy w Bangkoku do zmiany czasu, nacieszyliśmy się kolorytem i zapachami ukochanego Chinatown, najedliśmy się chińskiej kuchni

Podróże
9
06.01.2017

Często słyszy się, że podróżujący rodzice to egoiści, że podróżują tylko dla swojej przyjemności, a jeszcze biedne dziecko męczą, ciągają po świecie, a dziecko przecież potrzebuje domu, rutyny i jednego łóżka, w którym zasypia o określonej porze. Z Maksem postanowiliśmy zaryzykować… nasze pierwsze dziecko, niemal brak w otoczeniu osób podróżujących sporo z dzieckiem. Ufaliśmy sobie

Podróże
4
04.01.2017

Bangkok potrafi przytłoczyć. Korkami, tłumem, piskiem samochodów, przeciskaniem się wśród ludzi w Chinatown czy na stacji Skytrain. Potrafi przytłoczyć dusznym zapachem i koniecznością lawirowania między stoiskami z uliczną kuchnią. Z dwójką dzieci to lawirowanie staje się jeszcze trudniejsze, więc gdy już nacieszyliśmy się klimatem ulubionego Chinatown, które wieczorem tętni życiem, postanowiliśmy trochę uciec od zgiełku

Podróże
17
03.01.2017

Koniec starego i początek nowego roku to zawsze czas podsumowań. Najlepszych miejsc, najlepszych restauracji, najciekawszych odkryć danego roku. Jak zwykle trochę się zastanawialiśmy, jak podejść do tematu. Na czym się skupić? Jakie przyjąć kryteria? Na co zwrócić uwagę? Uznaliśmy, że kryterium będzie jedno – nasz zachwyt, nasze emocje, nasze kulinarne czy podróżnicze rozkosze, niezależnie czy

Kuchnia
2
02.01.2017

Pierwszy lot z Jagódką za nami. Nawet nie jeden, tylko do razu dwa 🙂 Najpierw 5 godzin na trasie Warszawa – Dubaj, a następnego dnia 5 godzin z Dubaju do Bangkoku. Jak było? Szczerze? Lepiej niż sądziłam! Już chyba zapomniałam, jak to jest podróżować z niemowlakiem. Z Warszawy do Dubaju wystartowaliśmy po 13.00. Nie jest

Oczami Maksa
18
30.12.2016

No dobra. Jesteście już w domu. We troje. Dziecko się urodziło i w ciągu kilku godzinświat się zmienił nie do poznania. Pieluchy, karmienie, drzemka, wózek, kąpiel, pierwsze zęby, nieprzespane noce, częste pobudki. Spacery po okolicy, pierwsze wyjście z dzieckiem do knajpy, pierwsza wizyta u znajomych, pierwsze zakupy razem. Aż wreszcie powoli zaczynacie przebąkiwać o …

Podróże
6
16.12.2016